"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

malgorzata szumowska

  • Twarz - 2017

    twarz

    Twarz - 2017;
    - reżyseria: Małgorzata Szumowska;
    - scenariusz: Małgorzata Szumowska, Michał Englert;
    - wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Agnieszka Podsiadlik, Małgorzata Gorol, Robert Talarczyk, Roman Gancarczyk, Iwona Bielska, Dariusz Chojnacki, Krzysztof Czeczot;
    - gatunek: dramat.

    Akcja skupia się wokół Jacka, młodego, zbuntowanego chłopaka, który w wyniku ciężkiego wypadku ma zmasakrowaną twarz i jedynym ratunkiem jest skomplikowana operacja przeszczepu wspomnianej twarzy. Po zabiegu chłopak wraca do rodzinnej miejscowości. Na miejscu szybko odkrywa, że już nic nie będzie jak dawniej.
    Przed seansem byłem przekonany, że będzie to film prawdziwej historii. Kolejny film pokazujący sukces medycyny i człowieka. Nie o tym jednak jest ta historia. Szumowska opowiada nam o Twarzy, a raczej o Twarzach. Pierwsza to ta dosłowna, ta, którą mamy od urodzenia, ta, przez którą odbierają nas nasi bliscy. Fizyczna i znana. Po przeszczepie trudną ją posiadać taką samą.

  • 33 sceny z życia - 2008

    33 sceny z zycia
    33 sceny z życia - 2008;
    - reżyseria: Małgorzata Szumowska;
    - scenariusz: Małgorzata Szumowska;
    - wybrana obsada: Julia Jentsch, Dominika Ostałowska (dubbing), Maciej Stuhr, Peter Gantzler, Robert Więckiewicz (dubbing), Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, Andrzej Hudziak, Roman Gancarczyk;
    - gatunek: dramat, psychologiczny.

    Produkcja polsko-niemiecka. W zasadzie jest to film autobiograficzny Małgorzaty Szumowskiej. Reżyserka w krótkim czasie straciła oboje rodziców. Nagle śmierć stała się dla niej czymś namacalnym i nieodwracalnym. Swoje ówczesne emocje i doświadczenia zrzuca na barki filmowej Julii. Młoda kobieta przekonuje się, że utrata bliskich jest czymś, z czym zawsze należy się liczyć.. i że nigdy nie przychodzi w "odpowiednim momencie". Śmierć nie jest dopełnieniem idealnego życia.. często przychodzi nagle i całkowicie zaskakuje.. utrata bliskich osób wywołuje pustkę, ale jest też pewnego rodzaju katalizatorem do innych zmian. Okazją do wrzucenia swojego życia na nowe tory. Czasem są to ścieżki ślepe, czasem wręcz przeciwnie, ale wobec nieuniknionego wszystko wydaje się łatwiejsze.

  • Body/Ciało - 2015

    body cialoOstatnio mniej piszę, jakoś blog na chwilę zszedł na dalszy plan. Kino również.. postaram się to jakoś wyważyć.. znaleźć złoty środek. Co ciekawe - brak nowych wpisów nie przekłada się negatywnie na statystyki odwiedzin.. za to dzięki ;)

    Body/Ciało
    (reżyseria Małgorzata Szumowska, 2015)

    Film wywołuje rozbieżne opinie. Nie ma wielkich zachwytów, ale sporo osób mi go odradzało... myślę, że między innymi dlatego go obejrzałem. Przekorna natura. Seansu nie żałuję. Jest znakomity Gajos oraz niesamowita Ostaszewska. Dla nich już warto poświęcić czas... a sama historia? Interesująca, ale nie bez wad.. Szumowska nie do końca chyba wiedziała w jakim kierunku poprowadzić wątki... jest odczuwalne pewne zagubienie.. chociaż może to być celowy zabieg.. zagubienie fabularne, scenariuszowe w pewien sposób koresponduje z zagubieniem człowieka we współczesnym świecie.. jego tymczasowością, fragmentarycznością, bólem i chwilami radości.. .przecież w życiu piękne są tylko chwile. Świat Szumowskiej jest smutny i wyobcowany. Każdy zamyka się we własnej skorupie i boi się z niej wyjrzeć.. bo i po co? Przecież zewnętrzność sprawia ból..
    Myślę, że to film o naszej kondycji, o strachu przed życiem i umieraniem. Strach sprawia, ze żyjemy w zawieszeniu karmiąc się wspomnieniami. W ten sposób umieramy.

  • W imię... - 2013

    w imieW imię...
    (reżyseria Małgorzata Szumowska, 2013)
    Film Szumowskiej jest dziwny. Rozumiem, że reżyserka chciała podjąć ważny temat, ale tym razem kompletnie jej to nie wyszło. Film opowiada o księdzu (Chyra), który prowadzi ośrodek dla trudnej młodzieży. Częsty kontakt z jednym z podopiecznych (Kościukiewicz) sprawia, że przypomina sobie o własnych problemach, które pchnęły go w kapłaństwo. Wątek mógł być podstawą znakomitego filmu, który mógłby być znakomicie przyjęty na całym świecie, nie tylko na festiwalach... mógł.. opowiedziana historia jest niewciągająca, a forma filmu męcząca.. w taki negatywny sposób. Film nie wywołuje głębszych refleksji ani emocji. Po zakończeniu seansu nic nie czułem.. Film udowodnił tylko jedno.. że samo podjęcie tematu homoseksualizmu i pedofilii w Kościele jest niewystarczające.. potrzeba jeszcze dobrze napisanego scenariusza. Sensu.

Back to top