"Jesteśmy sami w naszych klatkach zrobionych z własnych wyobrażeń."
Borowik "Wnętrza wypalone lodem"

małe kino

  • Ścinki 45 - WOŚP-owo

    wosp 2021
    Wieki temu byłem wolontariuszem WOŚP. Kilka lat z rzędu kwestowałem w Ślemieniu, a następnie w Żywcu od świtu do późnego wieczora. Jeden z finałów (nie pamiętam który rok) pamiętam szczególnie mocno.Około 7 rano, puste żywieckie ulice, i łzy starszego pana (tak mi się wtedy wydawało, w końcu miał ze 40 lat), który jechał do pracy i dał mi kanapkę. Ponoć sprzęt WOŚP uratował mu życie.. 

    Później było jeszcze bardziej intensywnie. Całodzienne, samotne (taka natura) zbieranie do puszki, a następnie koncert, licytacja w Starym Zamku i liczenie pieniędzy w sztabie. A na schodach do siedział Jarek Kąkol i sobie grał na gitarze. Ileż wspaniałych ludzi wtedy poznałem. Niestety czas nie był łaskawy dla tych znajomości.

Back to top