"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Łukasz M. Maciejewski

  • Król - mini - 2020

    krol

    Król;
    - twórcy: Jan P. Matuszyński, Łukasz M. Maciejewski, Szczepan Twardoch;
    - Canal +, mini serial, 2020;
    - wybrana obsada: Michał Żurawski, Kacper Olszewski, Arkadiusz Jakubik, Magdalena Boczarska, Borys Szyc, Aleksandra Pisula, Bartłomiej Topa, Adam Ferency, Mikołaj Kubacki, Piotr Żurawski, Adam Bobik, Janusz Gajos, Anna Nehrebecka, Jacek Braciak, Andrzej Seweryn, Lena Gora;
    - kategoria: gangsterski, ekranizacja, dramat, kino polskie.

    Na wstępie muszę zaznaczyć, że powieści Twardocha, na bazie której powstał ten serial, nie czytałem. Bądźmy uczciwi - nic Twardocha nie czytałem. Kiedyś będę starał się to nadrobić.. spróbować. To co napiszę o serialu odnosi się tylko do tego co zobaczyłem na ekranie - bez porównań z ponoć genialną powieścią.

    Większość akcji rozgrywa się w przedwojennej Warszawie będącej miksem wielu kultur, narodowości i poglądów politycznych.
    Jakub Szapiro, zdolny bokser, pracuje dla „Kuma” Kaplicy, gangstera z znakomitym politycznym życiorysem, które twardą ręką trzęsie Warszawą. Miastem, które jest jak beczka prochu. Z jednej strony ostro ścierają się faszyści z socjalistami, a z drugiej władza cały czas jest narażona na próby przewrotów, które mają ją obalić. Przeszłość miesza się z przyszłością. Brutalność i bezwzględność z dumnymi hasłami.
    O fabule nie opowiem za wiele - jak zawsze nie chcę psuć frajdy z oglądania.

  • Czerwony pająk - 2015

    czerwony pajak

    Czerwony pająk, 2015, 
    - reżyseria: Marcin Koszałka;
    - scenariusz: Marcin Koszałka, Łukasz M. Maciejewski;
    - wybrana obsada: Filip Pławiak, Adam Woronowicz, Julia Kijowska, Wojciech Zieliński, Małgorzata Foremniak, Marek Kalita, Piotr Głowacki;
    - gatunek: thriller.

    Lata sześćdziesiąte, Kraków. Przytłumione miasto i jego mieszkańcy. Dzień za dniem, wszystko się toczy bo musi. Można by powiedzieć, że beznadzieja szaro-brunatnej codzienności przeraża, ale tak naprawdę nie ona jest przyczyną strachu. Jest nią zabójca, który zwyczajnym młotkiem poluje na mieszkańców. Czy ma jakiś cel? A może lubi krew? Nic z tych rzeczy, przynajmniej nie dowiadujemy się tego z ekranu. Morduje bo potrafi, bo może. W sumie to czego oczekiwać więcej. Mieszkańcy powinni być przerażeni, ale są zbyt zajęci swoimi codziennymi sprawami. Niczym bezwiedne golemy wykonują codzienne czynności. W tym mieście mamy głównego bohatera, który błąka bezskutecznie poszukuje celu. Z jednej strony chce mieć coś większego poza codziennością, ale z drugiej strony brakuje mu odwagi, swoistej siły sprawczej, która pozwoliłaby mu na próbę podążania za swoimi pragnieniami. Jest taki jak reszta mieszkańców. Nijaki.

Back to top