"- ma pan problem z kobietami
- nie mam problemu z kobietami, one mnie tylko przerażają"
Przepis na miłość

liam neeson

 

  • Tajne źródło - 2017

    tajne zrodlo

    Tajne źródło,
    (Mark Felt: The Man Who Brought Down the White House) - 2017;
    - reżyseria: Peter Landesman;
    - scenariusz: Peter Landesman;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Maika Monroe, Diane Lane, Tony Goldwyn, Kate Walsh, Josh Lucas;
    - kategoria: dramat, biograficzny, polityczny, Watergate, media.

    Przypadek sprawia, że ostatnio oglądam filmy z Liam'em Neeson'em. Może pora nadrobić pełną filmografię? Poważnie nad tym pomyślę.
    Aferę Watergate kojarzą chyba wszyscy. Nie każdy kojarzy dokładny kontekst i skutki, ale większość ludzi wie, że coś takiego miało miejsce. Olbrzymi polityczny skandal, który sprawił, że amerykański prezydent (Nixon) musiał ustąpić ze stanowiska. Niewiele brakowało by sprawa została skutecznie zamieciona pod dywan przez służby. Nie stało się tak bo media miały dostęp do informatora (Głębokie Gardło), któremu zależało na tym by prawda ujrzała światło dzienne. Nagłośnienie Watergate wywołało szereg politycznych konsekwencji, o których finale już wspomniałem.

     

  • Ballada o Busterze Scruggsie - 2018

    ballada o busterze scruggsie

    Ballada o Busterze Scruggsie,
    (The Ballad of Buster Scruggs) - 2018;
    - reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen;
    - scenariusz: Ethan Coen, Joel Coen;
    - wybrana obsada: Tim Blake Nelson, James Franco, Liam Neeson, Harry Melling, Tom Waits, Zoe Kazan, Brendan Gleeson, Jonjo O'Neill,
    - kategoria: Netflix, nowela filmowa, western.

    Bracia Coen znowu w akcji. Tym razem mamy do czynienia ze zbiorem nowel filmowych, które pokazują (w typowy Coen'owski sposób) trudy i korzyści życia na Dzikim Zachodzie. Poszukiwacze złota, złodzieje, bandyci, kowboje. Sześć różnych historii, które łączy Dziki Zachód i ekscentryczni bohaterowie. Ich poświęcenie, pracowitość, czy też inteligencja (niewielka raczej) nie mają wielkiego znaczenia. Życie to zbiór przypadków, które często kończą się szybką, często krwawą śmiercią. To nie było idealne życie o jakim można marzyć. Na pewno nie długie.

     

  • To właśnie miłość - 2003

    to wlasnie milosc

     

    To właśnie miłość
    (Love Actually) - 2003;
    - reżyseria: Richard Curtis;
    - scenariusz: Richard Curtis;
    - wybrana obsada: Alan Rickman, Hugh Grant, Liam Neeson, Colin Firth, Bill Nighy, Emma Thompson, Keira Knightley, Martin Freeman, Rowan Atkinson, Billy Bob Thornton, Andrew Lincoln, Lúcia Moniz, Martine McCutcheon;
    - kategoria: komedia romantyczna, świąteczny.

    W zalewie świątecznego totalnego badziewia, które wypełnia telewizyjne ramówki, znajduje się też To właśnie miłość z 2003 roku. Film, którego z nieznanych mi powodów nie widziałem. Wiedziałem, że jest, że był 'inspiracją do powstania polskich filmów Listy do M., ale jakoś nigdy nie trafił na mój ekran. No to się stało, piekło zamarzło, a ja dobrze się bawiłem na seansie. Kilka luźnych, pozornie niezwiązanych z sobą historii układa się w świąteczną mozaikę, która ma pozytywne przesłanie.

     

  • Kinsey - 2004

    kinsey

     

    Kinsey - 2004;
    - reżyseria: Bill Condon;
    - scenariusz: Bill Condon;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Laura Linney, Chris O'Donnell, Peter Sarsgaard, Timothy Hutton, John Lithgow, Tim Curry, Leigh Spofford;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Pamiętam jak ten film oglądałem piętnaście lat temu. Zrobił na mnie piorunujące wrażenie, ale przez wspomniane lata nigdy do niego nie wróciłem. W końcu natrafiła się okazja i chętnie przypomniałem sobie ten tytuł.
    Alfred Kinsey był zoologiem, który odkrył, że naukowcy badają niemal wszystko wokół, ale temat ludzkiej seksualności omijają szerokim łukiem. Stany Zjednoczone, lata czterdzieste dwudziestego wieku. Ludzie budują bomby atomowe, ale wiedzę o seksie czerpią z doświadczenia rówieśników oraz z biblii. Zaskakujący jest totalny brak opracowań naukowych. Brak wiedzy sprawia, że seks jest, obrośniętym w fałszywe twierdzenia, tematem tabu.

     

  • Pasażer - 2018

    pasazer

    Pasażer,
    (The Commuter) - 2018;
    - reżyseria: Jaume Collet-Serra;
    - scenariusz: Byron Willinger, Philip de Blasi, Ryan Engle;
    - obsada: Liam Neeson, Vera Farmiga, Patrick Wilson, Jonathan Banks, Sam Neill;
    - gatunek: thriller.

    Pierwszy obejrzany film z 2018 roku.
    Liam kolejny raz niemalże ratuje świat. Kiedyś był policjantem, ale dla dobra rodziny rzucił pracę i został agentem ubezpieczeniowym. Zero prestiżu, zero satysfakcji i czasochłonne codzienne dojazdy. Aż do pechowego dnia. Nasz bohater zostaje zwolniony z pracy, a podczas powrotu do domu zostaje wciągnięty w niebezpieczną intrygę. Ma odnaleźć wśród pasażerów jedną osobę, która nie pasuje do reszty. Sukces poszukiwań oznacza wysoką nagrodę, porażka, tudzież rezygnacja z zadania to śmierć najbliższych. Były policjant wie tylko gdzie ta osoba będzie wysiadać, ale poszukiwania ma zakończyć przed stacją końcową.

     

  • Przetrwanie - 2011

    przetrwanie

    Przetrwanie,
    (The Grey) - 2011;
    - reżyseria: Joe Carnahan;
    - scenariusz: Joe Carnahan, Ian Mackenzie Jeffers;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Frank Grillo, Dermot Mulroney, Dallas Roberts, Joe Anderson;
    - gatunek: dramat, przygodowy, thriller,

    W śniegach Alaski rozbija się pasażerski samolot. Wiele osób ginie, ale jest też kilku ocalałych. Muszą teraz zdecydować co dalej. Zostać we wraku samolotu i czekać na wątpliwy ratunek czy też iść w stronę cywilizacji. Kluczowa decyzja, której nie ułatwia mróz oraz obecność bardzo agresywnych wilków. Drapieżniki systematycznie polują na słabsze jednostki - trwa walka o przeżycie.

     

  • Siedem minut po północy - 2016

    siedem minut po polnocy

    Siedem minut po północy,
    (A Monster Calls) - 2016;
    - reżyseria: J.A. Bayona;
    - scenariusz: Patrick Ness;
    - wybrana obsada: Lewis MacDougall, Sigourney Weaver, Felicity Jones, Toby Kebbell, Liam Neeson.
    - gatunek: dramat, fantasy.

    No i stało się. Wykupiłem kolejny rok abonamentu w Cinema City. Przez moment się wahałem, ale wygrała świadomość, że takie regularne chodzenie do kina wyrywa mnie z domu. Motywuje do większej aktywności. Pierwszy seans był trochę przypadkowy - o filmie praktycznie nic nie wiedziałem, ale godzina seansu idealnie pasowała do mojego planu dnia. Na szczęście seans był bardzo udany.
    Conor jest trzynastolatkiem, który mieszka z bardzo chorą mamą. To na nim spoczywa ciężar codziennych, domowych obowiązków. W szkole nie ma przyjaciół.. wręcz przeciwnie - jest często bity przez kolegów. Pomimo przeciwności losu i codziennych koszmarów chłopak stara się być dzielny. Próbuje, ale doskonale wiemy, że trzynastolatek nie powinien mieć tyle stresów na głowie. Conor w rozpaczy zwraca się do nocnego potwora ze snów z prośbą o pomoc. Ten zgadza się, ale najpierw chce opowiedzieć chłopakowi trzy historie.

     

  • Battleship: Bitwa o Ziemię - 2012

    battleship bitwa o ziemie
    Battleship: Bitwa o Ziemię,
    (Battleship) - 2012;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Jon Hoeber, Erich Hoeber;
    - wybrana obsada: Taylor Kitsch, Liam Neeson, Alexander Skarsgård, Rihanna, Brooklyn Decker;
    - gatunek: science-fiction, katastroficzny.

    Jak lubię kino katastroficzne to zwiastuny tego filmu całkowicie do mnie nie trafiały. Dlatego też Bettleship sporo czekał na swój czas. Brakło innych, świeżych filmów tego gatunku to musiałem obniżyć poprzeczkę i trafiło na ten tytuł.
    Ziemia zostaje zaatakowana przez przybyszy z kosmosu. Ich trzy zwiadowcze statki (pojazdy) posiadają znacząco większą siłę rażenia niż większość okrętów ludzi. Jak pokonać takie monstra? Ano można płynąć z maksymalną prędkością i wykonać ostry zakręt za pomocą kotwicy. Absurdalny wymyślony efekt na ekranie nie wygląda lepiej, ale przynajmniej widz może się pośmiać. Pozostałe wątki fabularne też się kupy nie trzymają, ale przyjmijmy, że w filmach katastroficznych nie chodzi o spójność fabularną. Natomiast liczy się klimat, a tego w Battleship zwyczajnie brakuje. Są dobre zrealizowane efekty specjalne, ale brakuje im wiarygodności i zaangażowania widza.

     

  • Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo - 1999

    plakat promujący
    Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo,
    (Star Wars: Episode I - The Phantom Menace) - 1999;
    - reżyseria: George Lucas;
    - scenariusz: George Lucas;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Ewan McGregor, Natalie Portman, Jake Lloyd
    , Pernilla August;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Gwiezdnych Wojen ciąg dalszy, a raczej początek. Pierwsza część sagi trafiła do kin 1999 roku i diametralnie różni się od pierwszej trylogii. Historia młodego Anakina jest wciągająca, ale efekty specjalne niespecjalnie mi przypadły do gustu. Są zbyt cukierkowe i zbyt animowane. Mam wrażenie, że niezbyt wytrzymują próbę czasu. Z efektów podobał mi się tylko wyścig z pierwszej połowy filmu - był zrobiony z dużym rozmachem.
    Początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do Neeson'a i McGregor'a wydawało mi się, że nie pasują do uniwersum, ale z czasem dotarło do mnie, że nie mam co na siłę ich porównywać do Ford'a. W Mrocznym widmie mamy sporo humoru, ale nie ma on tej lekkości co w poprzednich częściach. Wydaje mi się, że Lucas'owi brakło dystansu do świata, który stworzył.

     

  • Ted 2 - 2015

    ted 2Ted 2 - 2015;
    - reżyseria: Seth MacFarlane;
    - scenariusz: Alec Sulkin, Wellesley Wild, Seth MacFarlane;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, Amanda Seyfried, Jessica Barth, Morgan Freeman, Liam Neeson;
    - komedia.

    Szczerze przyznaję, że nie rozumiem zachwytu niektórych moich znajomych tym filmem. Gdybyśmy mieli po piętnaście lat to może ten poziom kloacznego humoru byłby odpowiednie.. ale nie teraz. Zdecydowanie nie. Gagi, dialogi w Tedzie 2 mają jeszcze niższy poziom niż w pierwszej części, są żenujące i niesmaczne. Szkoda, że znaczna część współczesnych amerykańskich komedii ma właśnie taki poziom dowcipu.
    W Tedzie 2 może się podobać za to cała mała odwołań do popkultury, to zdecydowanie najmocniejsza strona filmu. Małego plusa też dodaję za wprowadzony wątek fabularny - czy miś jest osobą czy rzeczą? Wokół tego można było zrobić naprawdę fajną, inteligentną komedię, ale scenarzyści uznali, że dowcipy o piciu i paleniu są ważniejsze..
    Coś o aktorstwie? No bez jaj.

     

  • Nocny pościg - 2015

    nocny poscigNocny pościg (Run All Night) - 2015;
    - reżyseria: Jaume Collet-Serra
    - scenariusz: Brad Ingelsby
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Ed Harris, Joel Kinnaman
    - kryminał, akcja.

    Kolejna pozycja z Neesonem, o której szybko można zapomnieć. Tym razem gra podstarzałego zabójcę, który myśli o emeryturze. Posiada syna, z którym nie utrzymuje kontaktu.. sytuacja ulega zmianie gdy na syn popada w poważne tarapaty. Liam kolejny raz musi zabić, tym razem nie za pieniądze. Oglądając takie filmy zastanawiam się czy w gangsterskiej branży istnieje coś takiego jak spokojna emerytura?
    Nocny pościg to pozycja, którą dobrze się ogląda, ale nie zostanie na dłużej w pamięci. Brakuje elementów, które zmusiłyby widza do większej aktywności.. sztampowa fabuła i poziom realizacji sprawiają, że o filmie szybko zapomnę.
    Oceniam na pięć. Tylko dla fanów Neesona i Harrisa.
    pięć

     

  • Uprowadzona 3 - 2014

    uprowadzona 3Uprowadzona 3 (Taken 3, reżyseria Olivier Megaton, 2014)

    Seria leci w dół... jedynka była bardzo dobra, dwójka niezła, a trójka jest kinem klasy B. Filmu nie ratuje nawet Neeson (chyba choruje) oraz Forest Whiteker, który nie miał okazji rozwinąć skrzydeł.
    Sam pomysł na fabułę jest sztampowy, ale nie jest taki zły. Wrabianie w morderstwo na ekranie jest motywem znanym, wielokrotnie przerabianym, ale dającym pole manewru. Niestety nie w tym filmie.. brakło jakiejkolwiek finezji w budowaniu napięcia.. wszystko jest łopatologiczne, proste, a i tak były potrzebne wyjaśnienia pod koniec filmu. Jeszcze gorzej wypadły efekty specjalne. W filmie jest wielki karambol na autostradzie.. idealny motyw by pokazać piękną rozwałkę.. nie liczcie na to. Fatalna dynamika akcji i niedokładność w scenach psuje odbiór całości. To samo się tyczy scen walki. Jest słabo.
    Podsumowując - film tylko dla wytrwałych fanów Neesona.
    Oceniam na pięć.
    pięć

     

  • Krocząc wśród cieni - 2014

    kroczac wsrod cieniKrocząc wśród cieni (A Walk Among the Tombstones, reżyseria Scott Frank, 2014)

    Liam Neeson jako były gliniarz, który dorabia sobie jako prywatny detektyw. Zostaje zlecenie od lokalnego dilera narkotyków (Dan Stevens) by odszukał osoby, które porwały i zamordowały jego żonę. Śledztwo zaczyna nabierać rumieńców, gdy okazuje się, że sprawa ma powiązania z innymi drastycznymi wydarzeniami w okolicy.
    Film Franka fabularnie nie jest arcydziełem, ale oferuje nam niesamowity klimat, który mocno przypominał mi Siedem, czy też Milczenie owiec. Myślę, że gdyby ten film powstał w tamtym czasie, to obecnie byłby przez wielu zaliczany do kultowych.
    Takie dziwne połączenie ludzkich słabości, psychopatii, nałogów i trudów mieszkania w złej dzielnicy.. obecnie rzadko kręci się takie pozycje -zamiast klimatu mamy igrzyska efektów specjalnych i beznadziejne fabuły.
    Krocząc wśród cieni powinno przypaść do gustu wszystkim fanom dobrego kina kryminalnego... a poza tym to przecież Liam Neeson ;)
    Oceniam na mocne siedem..

    siedem

     

  • Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie - 2014

    milion sposobow jak zginac na zachodzieMilion sposobów, jak zginąć na Zachodzie (A Million Ways to Die in the West, reżyseria Seth MacFarlane, 2014).

    W sumie to miałem tego filmu nie oglądać... opis i średnia ocen na filmwebie mnie nie zachęcały... z drugiej strony ciekawa obsada (Neeson, Seyfierd, Theron) sprawiała, że postanowiłem dać szansę.. zwłaszcza, że było leniwe, wolne popołudnie.
    Akcja rozgrywa się gdzieś na dzikim zachodzie... gdzie wszyscy się bez powodu zabijają.. albo giną w dziwnych okolicznościach.. jak w takich warunkach ma przetrwać bohater, który wszystkiego się boi i ma dwie lewe (nikogo nie obrażając) ręce? Taka jakaś sierota (Seth MacFarlane), którą dobór naturalny powinien się uporać wiele lat wcześniej. O fabule nie ma co pisać, bo jest kretyńska.. podobnie jak cały film, ale mimo to ma kilka dobrych chwil.. . jak ktoś cały czas opowiada dowcipy to czasem uda mu się coś śmiesznego powiedzieć... czasem, bo przeważnie to straszna nuda... i tak samo jest na ekranie podczas seansu.. mogło być o niebo lepiej i niewiele tu pomoże epizod z Christopher'em Lloyd'em.
    Całość nie zasługuje na więcej niż sześć.. a i ta nota wydaje się być zawyżona.

    sześć

     

  • Non-Stop - 2014

    non stopNon-Stop (reżyseria Jaume Collet-Serra, 2014)
    Akcja dzieje się na pokładzie samolotu. Liam Neeson wciela się w rolę federalnego strażnika lotu. Podczas podróży dostaje sms, że w ciągu godziny ma zorganizować okup albo ktoś zginie.. wąskie grono podejrzanych i stróż prawa, który ma problemy z alkoholem. Standard jakich wiele. Nieźle zrealizowany, ale fabularnie niczym nie zaskakuje.. a mógłby .. koniec filmu mógł być o niebo lepszy.
    Kino niezłe, ale nie zapadające w pamięć. Obejrzeć i nie trzeba wracać.
    Oceniam na naciągane siedem i to tylko ze względu na Liama.

    siedem

     

  • Gniew Tytanów - 2012

    gniew tytanowGniew Tytanów (Wrath of the Titans, reżyseria Jonathan Liebesman, 2012)
    Kontynuacja Starcia Tytanów o których pisałem kilka dni temu. Miałem nadzieję, że będzie lepiej.. no i faktycznie ciut lepiej jest... ale tym tempem to super widowisko, które śmiało polecę osiągniemy przy części dziewiątej.. czy coś koło tego.
    Ciutkę poprawiono efekty specjalne, zwłaszcza wizualne.. na tym koniec. Fabuła nadal jest z kosmosu, tudzież innego Olimpu - całkowicie nie potrafi porwać widza. Jest drętwo i nijako. Mam wrażenie, że cała bogata mitologia została potraktowana po macoszemu.. jest tylko pretekstem.. Fani efektów, zwłaszcza dźwiękowych mogą to obejrzeć, myślę jednak, że są filmy, w których są ładne efekty, a i ciekawa fabuła też się znajdzie.
    Naciągane sześć.

    sześć

     

  • Starcie Tytanów - 2010

    starcie tytanowStarcie tytanów (Clash of the Titans, reżyseria Louis Leterrier, 2010)
    Od co najmniej roku ten film mi gdzieś krążył w głowie. Nie mam pojęcia dlaczego chciałem go tak bardzo obejrzeć. Dziś się udało. Sam Worthington gra Perseusza, syna Zeusa (Liam Neeson), który ma ocalić ludzkość i stoczyć walkę z Hadesem. Fabuła garściami czerpie z mitologii, ale jest fatalnie posklejana i zrealizowana. O dialogach też się lepiej nie będę wypowiadać. Słabe to wszystko. Mam wrażenie, że seriale o Herculesie i Xenie były bardziej wciągające. Miałem dziś w planie obejrzeć jeszcze Gniew Tytanów, ale temat mnie zmęczył i film trochę na swoją kolej poczeka.

     

  • K-19 2002

    k 19K-19 (K-19: The Widowmaker, reżyseria Kathryn Bigelow, 2002)

    Dawno nie widziałem filmu o łodziach podwodnych. Wiem, że to temat już nieaktualny, przebrzmiały, ale zawsze coś mnie tym pociągało. Mało w których filmach wojskowych jest taki poziom napięcia i bezsilności. Wielu mężczyzn zamkniętych w ciasnej puszce, która w każdej chwili może stać się przyczyną śmierci. Nie inaczej jest w K-19, w filmie opartym na prawdziwych wydarzeniach. Rok 1961 - okres szczytowy zimnej wojny. Wielki podwodny okręt wojenny, który miał być chlubą floty radzieckiej ma poważną awarię reaktora jądrowego. Awarię która może skończyć się wybuchem, który w połączeniu z głowicami atomowymi może spowodować olbrzymie skażenie oraz być przyczyną trzeciej wojny światowej. Film skupia się na dylematach marynarzy i ich heroicznym poświęceniu. Wielu z nich zginęło z powodu choroby popromiennej.
    Mnie bardziej uderzył fakt jakim wysiłkiem była zimna wojna dla Związku Radzieckiego. Brakowało wszystkiego, ale okręt postawili. Nieważne, że w połowie niesprawny, częściowo wybrakowany, ale swoją rolę miał pełnić. A ludzie? Ludzi zawsze było pod dostatkiem....
    K-19 to też dobre aktorstwo: Harrison Ford, Liam Neeson, George Anton - zagrali na wysokim poziomie.
    Pozycję oceniam na osiem.

    8

     

  • Uprowadzona 2

    uprowadzona 2Uprowadzona 2 (Taken 2, reżyseria Olivier Megaton, 2012)
    Pierwsza Uprowadzona okazała się sukcesem finansowym, więc nikogo nie dziwi, że powstała kontynuacja. Takie prawo rynku. Kontynuacja nie ma tego samego poziomu co jedynka. Widać, że chciano zastosować te same chwyty co w jedynce, ale tu już nie mają tej siły oddziaływania. Liam Neeson znów walczy o życie swojej rodziny i przy okazji rozwala połowę populacji albańskich przestępców. Oczywiście ubranych w najnowsze dresy w 4 paskami. Dwójka jest typowym filmem sensacyjnym, który można obejrzeć.. ale też w pamięci nie zostaje.
    Oceniam na siedem

    7

     

  • Uprowadzona 2008

    uprowadzonaUprowadzona (Taken, reżyseria Pierre Morel, 2008).
    Scenariusz Luc Besson.

    Ostatnio polubiłem kino sensacyjne, które przypomina mi czasy dzieciństwa. Te wszystkie filmy, które się wymieniało na pirackich VHS. Nikt nie przejmował się fabułą - liczyło się porządne mordobicie.
    Nie inaczej jest w Uprowadzonej. Fabuła banalna - były szpieg ściga porywaczy swojej 17-letniej córki. Banał jakich wiele, ale mimo to, film wciąga. Głównie za sprawą wysokiego poziomu realizacji produkcji. Trzeba też przyznać, że Liam Neeson w roli ojca, który rozwala pół Europy,  wypadł bardzo dobrze.
    Po takich filmach nie oczekuję finezji fabularnych ani rozbudowanych postaci - wystarczy wciągająca akcja, która daje satysfakcję. Może dlatego nadal lubię filmy ze Stathamem?
    Uprowadzoną oceniam na dziewięć.

    9
    Polecam scenę uprowadzenia. Motyw z telefonem był dobry.