"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

Kyle Balda

 

  • Gru, Dru i Minionki - 2017

    gru dru i minionki

    Gru, Dru i Minionki,
    (Despicable Me 3) - 2017;
    - reżyseria: Kyle Balda, Pierre Coffin;
    - scenariusz: Ken Daurio, Cinco Paul;
    - gatunek: animacja, komedia, przygodowy.

    Kolejny film o Minionkach zawitał na dużych ekranach. Jestem fanem małych, żółtych stworów więc na film musiałem się przejść.
    Gru, ze swoimi dziewczynami i Minionkami prowadzi spokojne, uczciwe życie. Jest pięknie, rodzinnie, ale Minionki nie zostały stworzone do przestrzegania prawa. One lubią chaos i panów nikczemników. Aby żyć zgodnie z naturą muszą opuścić Gru, który właśnie odkrył, że ma brata bliźniaka Dru. Rodzina zaczyna się powiększać. Dru jest przeciwieństwem Gru. Marzy o karierze złoczyńcy, ale całe życie żył uczciwie i w dostatku.
    Fabuła nie jest zła, ale ewidentnie brak w niej polotu. Sytuację trochę ratuje kreacja czarnego charakteru oraz nawiązania do lat osiemdziesiątych, ale nie zastąpią one dobrzej napisanej historii. Nie pomogą również Minionki w więzieniu.

     

  • Minionki - 2015

    Plakat promującyMinionki (Minions) - 2015;
    - reżyseria: Kyle Balda, Pierre Coffin;
    - scenariusz: Brian Lynch;
    - animacja, komedia, familijny.

    To była jedyna animacja, na którą czekałem w 2015 roku. Zresztą kilka razy o tym pisałem. W końcu udało mi się spełnić zachciankę dzieciaka w sobie i zaliczyłem ten tytuł. Jestem ciut rozczarowany. Fabułę animacji można podzielić na dwie części. Pierwsza - historia "ludu" Minionków pokazana na przestrzeni dziejów - od początków świata do czasów ponapoleońskich. Ta część jest prześmieszna, ale nie ukrywajmy, to wszystko było w zwiastunie. Druga część dzieje się w 1968 roku - Minionki nadal poszukują wrednego pana, któremu mogłyby służyć. Tu główny wątek trochę zawodzi, ale nadrabia innymi elementami. W każdej scenie możemy się doszukiwać nawiązań, odwołań do świata popkultury. Przyznaję, że więcej frajdy mi sprawiało szukanie intertekstualnych nawiązań niż śledzenie głównego wątku. (scena z piłą w budce telefonicznej mnie rozwaliła). Pewnie to celowy zabieg - animacja, jak większość współczesnych takich produkcji, ma dać rozrywkę zarówno dzieciakom jak i ich rodzicom. Jest to dla mnie zrozumiałe, ale fabuła mogła być ciekawsza. Na wielki plus muszę też zaliczyć pojawienie się w drugim planie postaci z poprzednich części Minionków. Młody Gru daje radę - i podejrzewam, że może powstać bajka przygodach nastoletniego Gru.