"Po­wie­działbym, że piękna, wie­czna i ro­man­tyczna jest tyl­ko miłość... niespełniona. "
Woody Allen

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Kurt Russell

  • Pewnego razu... w Hollywood - 2019

    pewnego razu w hollywood

    Pewnego razu w Hollywood,
    (Once Upon a Time... in Hollywood) - 2019;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - wybrana obsada: Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Margot Robbie, Al Pacino, Emile Hirsch, Kurt Russell, Margaret Qualley, Rafał Zawierucha, Luke Perry;
    - kategoria: kryminał, dramat, unlimited, kasowy.

    Musiałem odczekać kilka dni zanim cokolwiek napiszę o tym filmie. Tarantino znów zaskoczył i zrobił dzieło, które ciężko zamknąć w kilku zdaniach, a przy okazji za mocno nie zdradzać fabuły.
    Druga połowa lat sześćdziesiątych w Hollywood. Złota era bezpowrotnie minęła, ale Hollywood nadal żyje i dzielnie walczy z zalewem telewizyjnych produkcji. Rick Dalton był rozpoznawalnym aktorem, ale w nowych czasach dostaje niezbyt ciekawe propozycje, a jego wierny przyjaciel osobisty kaskader Cliff Booth w zasadzie może żegnać się z pracą. Do obu dociera, że jedyną szansą jest przyjęcie propozycji kontraktu we Włoszech. Tam ex gwiazdy mogą nadal mocno świecić. I może starczy o fabule bo nie ta u Tarantino jest najważniejsza. Skupmy się na pokazanych czasach i dialogach. Ameryka jest krajem skrajnych sprzeczności. W jednej strony dzieci kwiaty i sprzeciw wobec wojny, a z drugiej wielki szacunek do bohaterów wojennych. Takie sprzeczności są możliwe tylko tam. Ukazani hipisi to banda średnio rozgarniętych ludzi, którzy nie mają pomysłu na swoje życie. Większość z nich to bezwolne marionetki, która dają się wykorzystywać przez bardziej rozgarniętych manipulatorów. Są totalnym przeciwieństwem Cliff'a, który nie boi się podejmowania decyzji. Po prostu działa jak trzeba, a jak nie trzeba to odpoczywa. Tylko, że Cliff to człowiek minionego pokolenia - teraz twardziele są mocny głównie w gębie. Najlepiej to pokazuje konfrontacja Cliff'a z Bruce'm Lee. Quentin w swoim filmie pokazał zarówno prawdziwych bohaterów tamtych lat jak i całkiem fikcyjne postacie. Ryzykowny zabieg, który ma swoich wielkich przeciwników. Tarantino bezceremonialnie pozbawił prawdziwe gwiazdy ich popkulturowej pamięci. Lee leży na deskach, a Sharon Tate nie jest skąpana w krwi. Dziewczyna (Margot Robbie) jest pokazana tak jak zasługuje. Pełna życia, wrażliwości i nadziei na piękną przyszłość. Obecnie pamiętamy tylko, że była zamordowaną żoną Polańskiego.

  • Strażnicy Galaktyki 2 - 2017

    straznicy galaktyki 2

    Strażnicy Galaktyki 2,
    (Guardians of the Galaxy Vol. 2) - 2017;
    - reżyseria: James Gunn;
    - scenariusz: James Gunn;
    - wybrana obsada: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Vin Diesel (głos), Bradley Cooper (głos), Michael Rooker, Karen Gillan, Pom Klementieff, Sylvester Stallone, Kurt Russell, Elizabeth Debicki, Tommy Flanagan;
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Przez wielu jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Mocna kampania reklamowa, która trwała od miesięcy sprawiła, że trudno było pominąć ten tytuł pomimo przeciętnych zwiastunów.
    Ciężko mówić cokolwiek o tym filmie bez odniesienia do pierwszej części. Jedynka fabularnie nie była zbyt ciekawa, ale mocno nadrabiała klimatem, humorem oraz sentymentem do lat osiemdziesiątych. Był w tym pewien powiew świeżości, niestety nie można tego samego powiedzieć o dwójce. Prosta fabuła. Peter (Pratt) znajduje swojego ojca, który niekoniecznie jest taki jak sobie wyobrażał. Mamy opowiastkę o relacjach ojciec-syn oraz motyw o tym, że każdy miał trudne dzieciństwo. Do tego trochę pościgów, wybuchów oraz olbrzymia ilość gagów oraz scenek, które miały nas rozbawić. Z nimi mam mały problem.

  • Szybcy i wściekli 8 - 2017

    szybcy i wsciekli 8

    Szybcy i wściekli 8,
    (The Fate of the Furious) - 2017;
    - reżyseria: F. Gary Gray;
    - scenariusz: Chris Morgan;
    - wybrana obsada: Vin Diesel, Jason Statham, Dwayne Johnson, Michelle Rodriguez, Tyrese Gibson, Ludacris, Charlize Theron, Kurt Russell, Nathalie Emmanuel, Kristofer Hivju, Luke Evans, Scott Eastwood;
    - gatunek: akcja.

    No to mamy weekend. W kinach kilka premier. Powstał dylemat co tu obejrzeć: Dzieciak rządzi czy też Szybcy i Wściekli 8? Co byście wybrali? Wybrałem Szybkich, co się okazało też wariacją na temat: dzieciak rządzi. Niby miałem wybór, ale tylko pozorny.
    Słowo o fabule. Dom jest szantażowany przez super hakerkę Cipher - musi opuścić swoją "rodzinę" i znów wkroczyć na przestępczą ścieżkę. Jest to oczywista zdrada, ale przecież w rodzinie nie takie rzeczy się wybacza. Prawda? Przyjaciele poszukują odpowiedzi dlaczego Dom ich opuścił. Rozpoczyna się pościg za Cipher i jej nowym sługusem. Pościg samochodowy oczywiście.

  • Żywioł. Deepwater Horizon - 2016

    zywiol deepwater horizon

    Żywioł. Deepwater Horizon,
    (Deepwater Horizon) - 2016;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Matthew Michael Carnahan, Matthew Sand;
    - wybrana obsada: Mark Wahlberg, John Malkovich, Kurt Russell, Gina Rodriguez, Kate Hudson, Dylan O'Brien, Ethan Suplee;
    - gatunek: na faktach, katastroficzny.
    W 2010 roku doszło do wybuchu i pożaru na platformie wiertniczej znajdującej w zatoce meksykańskiej. Zginęło 11 osób, a wody zatoki zostały skażone olbrzymią ilością ropy naftowej. BP, które było odpowiedzialne za platformę, przeznaczyło miliardy na usuwania skutków wybuchu.
    Obraz Peter'a Berg'a opowiada o przebiegu i pośrednio o przyczynach tej katastrofy.

  • Tango i Cash - 1989

    tango i cash
    Tango i Cash,
    (Tango & Cash) - 1989;
    - reżyseria: Andriej Konczałowski, Albert Magnoli;
    - scenariusz: Randy Feldman;
    - wybrana obsada: Kurt Russell, Sylvester Stallone, Teri Hatcher, Jack Palance, Brion James;
    - gatunek: sensacyjny, komedia.

    Tango i Cash są gliniarzami, którzy odnoszą wielkie sukcesy w walce z mafią. Maja całkiem inne metody działania, pracują w różnych częściach miasta, ale łączy ich (poza wysoką skutecznością) zamiłowanie do mediów - lubią gdy się pisze o ich dokonaniach.
    Ich sukcesy nie mogły zostać niezauważone przez szefów mafii. Najprościej byłoby odstrzelić nadgorliwych policjantów, ale to sprawiłoby, że przez długi czas byłaby wojna pomiędzy policją a mafią.. a interesy lubią ciszę i spokój. Najlepiej "gwiazdy policji" usunąć w inny sposób.. np wrabiając ich w morderstwo. Gliniarze w więzieniu długo nie pożyją.

  • Nienawistna ósemka - 2015

    plakat promujący
    Nienawistna ósemka,
    (The Hateful Eight) - 2015;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - muzyka: Ennio Morricone;
    - wybrana obsada: Samuel L. Jackson, Kurt Russell, Jennifer Jason Leigh, Walton Goggins, Demián Bichir, Tim Roth, Michael Madsen, James Parks, Channing Tatum;
    - gatunek: western.

    To był jeden z tych najbardziej wyczekiwanych filmów w 2016 roku. Fenomenalne Django postawiło poprzeczkę mega wysoko, ale czułem, że kolejny film Tarantino może być dużo lepszy.. plakaty, zwiastuny i dobór aktorski zapowiadały niesamowite kino.. Quentin wiele obiecał, ale nie wszystkie obietnice udało mu się spełnić.
    Filmy Tarantino trudno wrzucić w ramy gatunków filmowych, ale umówmy się, że z tym filmem nie ma tego problemu. Western, a raczej antywestern dosyć wiernie oddają tematykę i stylistykę filmu. Klimatem i narracją Nienawistna ósemka mocno przypomina wspomniane Django. Nie traktuję tego jako wielkiej wady, ale kiedyś mocną stroną filmów reżysera był fakt, że się mocno od siebie różniły. Podobieństwa dwóch ostatnich dają pewne uczucie rozczarowania.
    Kolejnym wyróżnikiem filmów Quentina wydaje się być starannie dobrany soundtrack, na tej płaszczyźnie omawiany film również wypada blado. Jest kilka interesujących motywów, ale soundtrack na kolana nie powala. Morricone też nie pokazał w pełni swojego talentu. Niby jest oscarowa nominacja, ale ścieżka dźwiękowa do mnie nie trafiła.
    Rozczarowuje też wątek fabularny. Bardzo długie wejście w akcję, kreowanie świata, obiecywanie, że będzie pewien gwałtowny, nieoczekiwany zwrot, a później wyłożenie kart na stół. Układ kart wskazuje na ewidentny scenariuszowy blef.
    To były słabe strony filmu, ale są też atuty. Nienawistna ósemka to przede wszystkim genialne aktorstwo. Nie chodzi tylko o Samuela, błyszczy cały drugi plan. Zwłaszcza Russell, Leigh oraz Goggins. Postacie są bardzo wyraziste, barwne i przekonujące. Quentin pisząc poszczególne postacie i dialogi wykonał kawał świetnej roboty.

  • Incydent - 1997

    plakat promujący
    Incydent (Breakdown) - 1997;
    - reżyseria: Jonathan Mostow;
    - scenariusz: Jonathan Mostow, Sam Montgomery;
    - wybrana obsada: Kurt Russell, Jack Noseworthy, Kathleen Quinlan,
    - thriller.

    Kolejny film z przeprowadzką z tle. Małżeństwo postanawia gruntownie zmienić swoje życie. Zmieniają prace i postanawiają przeprowadzić się na drugi koniec Ameryki. Kupują auto na kredyt i jadą na spotkanie przyszłości. Niestety droga wiedzie przez amerykańskie pustkowia, z grubsza poprzecinane pustymi szosami. Jak znikną to nikt nie będzie wiedział gdzie ich szukać.. czy taki fakt nie jest kuszący? Przecież jadą nowiutkim autem.. muszą być nadziani...
    Chyba nie da się zliczyć filmów, w których pojawił się wątek niebezpiecznych szos biegnących przez środkowe stany Ameryki. Amerykańskie autostrady połączyły skrajnie różne światy - rozwinięte wybrzeża z rejonami mocno zacofanymi kulturowo i gospodarczo.. Trasy biegną przez pustkowia i nieufne małe miejscowości - nie należy się dziwić, że w Hollywood jest odczuwalny niepokój związany z tymi rejonami. Incydent jest przykładem filmu, w którym ten strach daje o sobie znać. Podczas seansu skupcie uwagę na czołówkę - doskonale zrozumiecie co mam na myśli. Obraz Mostowa nie jest specjalnie oryginalny, ani zbytnio znany, ale ma coś co przyciąga. Może to ten sentyment do krążowników szos i pustych dróg?

  • Szybcy i wściekli 7 - 2015

    szybcy i wsciekli 7Szybcy i wściekli 7
    (Furious 7, reżyseria James Wan, 2015)

    To już siódma odsłona... ale nie ostatnia.. przecież nie zabija się kur znoszących złote jajka.. nieważne, że jeden z czołowych aktorów zmarł. Pozwolę sobie mocniej tego nie komentować..
    Farious 7 przypomina mi Niezniszczalnych.. absurdalna akcja, strzelaniny i rewia gwiazd sensacyjnego. Z samochodami praktycznie to już niewiele ma wspólnego... no chyba, że z latającymi... szkoda słów.
    Akcji jest sporo i nawet całkiem fajnie zrealizowanej.. to się może podobać.. dopóki nie ma dialogów.. tak słabych tekstów w kinie dawno nie słyszałem.. żenujące, sztywne i naciągane.
    Na plus zaliczę wprowadzenie Jasona Stathama, który był godnym przeciwnikiem dla Walkera i Diesela. Było też parę innych smaczków.. ale głównie aktorskich.. nie fabularnych...a szkoda. Całość daje się oglądać.. ale jest to rozrywka jednorazowa.

  • Policja - 2002

    policjaPolicja
    (Dark Blue, reżyseria Ron Shelton, 2002)

    Kino policyjne pełną parą.. L.A, rok 1992.. zamieszki w mieście i wybory na nowego szefa policji. Nadal nie rozumiem jaki sens ma upolitycznienie tych funkcji. Te okoliczności to tylko tło dla głównego wątku filmu. Eldon (Kurt Russell) jest doświadczonym gliniarzem, który słynie z tego, że lubi sobie postrzelać... taki rewolwerowiec. Jest brutalny i ma własny kodeks (wiem, że to słowo to nadużycie). Dostaje nowego partnera (Scott Speedman), który nadal wierzy w policyjne ideały. Eldon ma go wprowadzić w tajniki prawdziwej policyjnej pracy.. nie wszystkie działania dają się rozsądnie wytłumaczyć.. jak to zwykle bywa w kinie - policja ma więcej na sumieniu niż niektórzy podejrzani..
    Fabuła nie brzmi specjalnie oryginalnie i podczas seansu czułem, że podobne wątki na ekranie były poruszane już nie raz. Co nie zmienia faktu, że film jest wart obejrzenia.. dobre tło społeczne i ciekawa rola Russell'a sprawia, że każdy fan takiego kina powinien ten film obejrzeć.

  • Dama za burtą - 1987

    dama za burtaDama za burtą(Overboard, reżyseria Garry Marshall, 1987)

    Na fali zainteresowań kinem lat dziewięćdziesiątych zacząłem sięgać też po ciut starsze pozycje. Dean (Kurt Russell) jest stolarzem, który przyjmuje zlecenie wykonania szafy na buty na jachcie milionerki (Goldie Hawn). Kobieta jest nieznośna i trudno sprostać jej oczekiwaniom i humorom. Na zapłatę za wykonaną usługę też nie ma co liczyć.
    Kilka dni później Dean rozpoznaje milionerkę w kobiecie, która leży w szpitalu i nic nie pamięta ze swojego życia. Nasz bohater bez wahania jedzie do szpitala i podaje się za jej męża. Zamierza ją wykorzystać jako pomoc domową i w ten sposób odzyskać utracony zarobek.. Film ma swoje lata i to po nim widać, ale mimo to było parę momentów, które mnie rozbawiły.
    Jeśli kiedyś natraficie na ten film w telewizorni to śmiało możecie mu dać szansę.
    Ocena u mnie to siedem..

    siedem

    Poza tym jak można się nie śmiać widząc te fryzury..

  • Ognisty podmuch - 1991

    ognisty podmuchOgnisty podmuch (Backdraft, reżyseria Ron Howard, 1991)
    Opowieść o dwóch braciach, którzy są strażakami (Kurt Russell, William Baldwin). Młodszy podczas pierwszej akcji traci kolegę z zespołu. Traumatyczne przeżycie sprawia, że postanawia przenieść się do wydziału śledczego. Podczas analizy serii pożarów odkrywa, że podpalaczem może być strażak. Konflikt interesów, lojalności, przyjaźni miesza się tutaj z naturalną rywalizacją między braćmi.
    Film jest laurką dla pracy strażaków, których poświęcenie często jest niedoceniane. Ognisty podmuch nie przypadł mi do gustu. Jest ciężkawy, dialogi nie porywają, a cała fabuła gdzieś niknie między wierszami.

  • Ale Jazda! 2002

    ale jazdaAle jazda
    (Interstate 60: Episodes of the Road, reżyseria Bob Gale, 2002)

    Scenarzysta powrotów do przyszłości raz stanął za kamerą i nakręcił film, o którym teraz piszę.
    Neal (James Marsden), syn prawnika, marzy o karierze malarskiej, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie z tej pracy się utrzymać. Poza tym takie życie rozczarowałoby jego ojca. Całe życie chłopaka to kompromisy i próby zaspokojenia potrzeb bliskich związanych z jego osobą. Brzmi znajomo? Sytuacja zmienia się gdy spotyka nieznajomego mężczyznę (Gary Oldman), który prosi go o doręczenie tajemniczej przesyłki. Może najwyższa pora samemu podejmować decyzje dotyczące swojego życia?
    Film sposobem przedstawiania świata mocno przypomina kino lat osiemdziesiątych, w tym Powroty do przyszłości, już myślałem, że takich filmów się już nie kręci, że ta magia kina zanikła na dobre. Świetni bohaterowie, banalne efekty specjalne, wciągająca akcja i kilka prawd na zakończenie.
    Wielkim atutem filmu są też aktorzy drugoplanowi: Michael J. Fox, Wayne Robson, Kurt Russell,  Christopher Lloyd, Bill Paxton, Harvey Keitel. Czar wspomnień.
    Brakuje mi takiego familijnego kina.
    Oceniam na dziewięć. Polecam wszystkim!

Back to top