"Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."
Stanisław Lem

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

Kristen Wiig

  • Wonder Woman 1984 - 2020

    wonder woman 1984

    Wonder Woman 1984;
    - reżyseria: Patty Jenkins;
    - scenariusz: Geoff Johns, Dave Callaham;
    - wybrana obsada: Gal Gadot, Chris Pine, Kristen Wiig, Pedro Pascal, Robin Wright, Connie Nielsen, Lilly Aspell, Amr Waked;
    - kategoria: akcja, science fiction, DC Comics, komiks;

    Lata osiemdziesiąte dwudziestego wieku. Wonder Woman musi się zmierzyć z bardzo niebezpiecznym przeciwnikiem. Biznesmen, gwiazda telewizji Maxwell Lord jest w posiadaniu artefaktu, który pozwala spełniać mu życzenia osób, których dotyka. Niby dobra rzecz, ale każde życzenie ma swoją cenę. W ten sposób władza i wpływy Maxwell'a rosną w zastraszającym tempie zagrażając życiu na ziemi. Tylko Wonder Woman może go powstrzymać.
    Opis brzmi źle? No cóż, pasuje do filmu.
    Rok 2020 nie był zbyt łaskawy dla branży filmowej. Większość premier przeniesiono, a te które miały okazję pojawić się w ograniczonej dystrybucji okazały się klapami finansowymi. Dlatego też Wonder Woman 1984 trafił jednocześnie do wybranych kin i na platformy internetowe. Niewiele to pomogło - film niewiele zarobił, ale nie do końca jestem przekonany, że to wina dystrybucji. Obraz Jenkinsa jest zwyczajnie słaby. W zasadzie to trudno w nim znaleźć jakieś pozytywne elementy (no poza Gal Gadot).

  • Gdzie jesteś, Bernadette - 2019

    gdzie jestes bernadette

    Gdzie jesteś, Bernadette,
    (Where'd You Go, Bernadette) - 2019;
    - reżyseria: Richard Linklater;
    - scenariusz: Richard Linklater, Holly Gent Palmo;
    - wybrana obsada: Cate Blanchett, Billy Crudup, Emma Nelson, Kristen Wiig;
    - kategoria: obyczajowy, dramat, komedia, ekranizacja.

    Opis za Filmwebem:
    "Bernadette Fox ma kochającego, choć zapracowanego męża oraz wspaniałą córkę. Pewnego deszczowego dnia kobieta znika w dziwnych okolicznościach."
    - dawno nie czytałem opisu, który tak byle jak opisuje fabułę. Niby opis jest prawidłowy, ale nie oddaje nijak fabuły filmu.
    Bernadette, słynna architekt, żyje wiele lat temu wycofała się życia publicznego. Jej współczesne relacje ograniczają się tylko do męża i córki, a wszelkie próby wyjścia 'do ludzi' nie są przez nią mile widziane. Kobieta coraz bardziej zamyka się w swoim świecie, w którym nie jest poddawana ocenie.

  • Marsjanin - 2015

    marsjanin
    Marsjanin,
    (The Martian) - 2015;
    - reżyseria: Ridley Scott;
    - scenariusz: Drew Goddard;
    - wybrana obsada: Matt Damon, Jessica Chastain, Kristen Wiig, Jeff Daniels, Michael Peña, Sean Bean, Kate Mara;
    - gatunek: science-fiction, akcja, dramat.

    Na wstępie zaznaczę, że cholernie żałuję, że nie widziałem tego filmu w kinie. Jest to jeden z tych filmów, które mają ładną oprawę audio-wizualną, która najlepiej działa na dużym ekranie.
    Załogowa misja na Marsa. Wszystko jest dopracowane co do najdrobniejszego szczegółu, ale nieoczekiwana burza na czerwonej planecie sprawia, że załoga w popłochu odlatuje na Ziemię. Myślą, że jeden z nich zginął podczas ewakuacji, ale Mark miał sporo szczęścia. Przeżył burzę, ale został sam na obcej planecie. Zero łączności z Ziemią, a zapasy starczą tylko na kilkadziesiąt dni, których pewnie i tak nie przeżyje. Wie, że nikt go nie będzie szukał - najwyżej kolejna misja znajdzie jego ciało, chociaż i to jest wątpliwe - czerwony piasek wszystko szczelnie przysypie.

  • Dziewczyna z marzeniami 2009

    dziewczyna z marzeniamiDziewczyna z marzeniami
    (Whip It, reżyseria Drew Barrymore, 2009).
    Tytułem wstępu. Nie lubię zakładać na nogi rzeczy, które sprawiają, że tracę grunt pod nogami. Taki tchórz ze mnie. Narty, rolki, łyżwy - to nie moje powołanie, ale mam wielki szacunek dla tych, którzy się nie boją i czerpią z tego radość.

    Bliss (Ellen Page) jest nastolatką, której jedynym marzeniem jest wyrwanie się z małego miasteczka. Jest typową dziewczyną, która ma problemy z rodzicami i szuka szczęścia. Znajduje je w towarzystwie dziewczyn uprawiających roller derby. Nie wiedziałem, że istnieje taki sport.
    Dziewczyna z marzeniami nie jest oryginalnym filmem, mamy tu standardową historię o dojrzewaniu w małym miasteczku, która realizacyjnie niczym nie zaskakuje. Można powiedzieć, że film jest banalny - marzenia, miłość, przyjaźń, pasja i rozczarowania. Akcja powoli się rozkręca i niektórych może to nudzić.
    Na ekranie widzimy namiastkę Ameryki, a dokładniej mówiąc Teksasu. Konserwatyzm rodem z lat pięćdziesiątych, który zderza się z pragnieniami do podążania własnymi ścieżkami. Lubię kino, które zwyczajnie opowiada prostą historię, w której każdy znajdzie coś dla siebie.
    Nie jest to superprodukcja, ale nie tego oczekiwałem. Drew Barrymore jako reżyser spisała się całkiem nieźle.
    W drugim planie zobaczymy m.in. Juliette Lewis,  Alia Shawkat, Kristen Wiig oraz... Drew Barrymore.
    Zakończenie jest trywialne, ale właśnie taki koniec idealnie pasował.
    Lubię filmy, które odkrywają przede mną nowe oblicza Ameryki - ten to robi i dlatego oceniam na osiem.

Back to top