"Twoje zdrowie, mała."
Humphrey Bogart

kosciol

 

  • Dzięki Bogu - 2019

    dzieki bogu

     

    Dzięki Bogu,
    (Grâce à Dieu) - 2019;
    - reżyseria: François Ozon;
    - scenariusz: François Ozon;
    - wybrana obsada: Melvil Poupaud, Denis Ménochet, Swann Arlaud, Éric Caravaca, François Marthouret, Bernard Verley;
    - kategoria: francuskie, europejskie, dramat, Kościół, na faktach

    Kilku molestowanych w dzieciństwie przez księdza mężczyzn zakłada stowarzyszenie, którego celem jest ujawnienie prawdy o molestowaniu, a także ujawnieniu faktu, że kościelni przełożeni przez lata wiedzieli o pedofilskich zachowaniach kapłana i nic z tym faktem nie zrobili.
    Brzmi znajomo? Pewnie, że tak. Kościół na całym świecie działa w podobny sposób. Przez lata ukrywa problem. Mówi, ustami hierarchów, o krzywdzących oskarżeniach, o mściwości (tak tak), o tym że to przedawnione sprawy, że dzieci nie protestowały... nawet sił nie mam by dalej wymieniać te wymówki.

     

  • Dwóch papieży - 2019

    dwoch papiezy

    Dwóch papieży,
    (The Two Popes) - 2019;
    - reżyseria: Fernando Meirelles;
    - scenariusz: Anthony McCarten;
    - wybrana obsada: Anthony Hopkins, Jonathan Pryce, Juan Minujín;
    - kategoria: dramat, religijny, Netflix, na faktach. 

    Jeden z najważniejszych filmów wyprodukowanych przez Netflix'a w 2019 roku. Film, który budzi skrajne emocje - wśrod moich znajomych są przeważnie bardzo wysokie noty, a to był wystarczający powód by go obejrzeć.
    Główną osią fabularną jest zmiana papieży po śmierci Jana Pawła II. Benedykt XVI oraz Franciszek to skrajnie odmienne życiorysy, kariery, ale też poglądy. Różni ich przede wszystkim wizja Kościoła Katolickiego i wizja drogi, którą powinien podążać. Pomimo różnic panowie potrafi ze sobą rozmawiać i próbować wzajemnie zrozumieć. Przecież obaj Kościół kochają.
    Znacie moje podejście do instytucji kościelnych. Jestem mocno sceptyczny i uważam, że reforma Kościoła powinna przede wszystkim dotyczyć struktury i kształcenia księży. Oni muszą w końcu zrozumieć, że z wiernymi należy rozmawiać, a nie tylko wymagać i karać, ale nie o tym tutaj. Jak widzicie sceptycznie podchodziłem do tego filmu, ale widziałem olbrzymi potencjał fabularny. Abdykacja papieża przecież nie zdarza się zbyt często.

     

  • Boże Ciało - 2019

    boze cialo

    Boże Ciało;
    - reżyseria: Jan Komasa;
    - scenariusz: Mateusz Pacewicz;
    - wybrana obsada: Bartosz Bielenia, Aleksandra Konieczna, Eliza Rycembel, Tomasz Ziętek, Leszek Lichota, Łukasz Simlat;
    - kategoria: kino polskie, dramat, obyczajowy.

    Daniel zostaje warunkowo zwolniony z poprawczaka. Warunkiem jest podjęcie pracy i pokazanie, że potrafi uczciwie żyć. Daniel marzy o tym by dostać się do seminarium, ale też jest świadomy, że po wyroku nie ma na to szans. Chłopak próbuje przez chwilę (spora w tym ilość przypadku) być księdzem. W małym miasteczku proboszcz prosi by przez kilka przejął parafię - ma to był przysługa, o której kuria się nie dowie. Daniel improwizując świetnie odnajduje się w nowej roli i próbuje zjednać skłóconą społeczność.
    Komasa i Pacewicz świetnie ukazali naszą polską mentalność, w której brak miejsca na miłość, przebaczenie, zrozumienie. Wiara w znacznej mierze jest na pokaz, a księża zamiast rozwiązywać problemy to tworzą nowe. Polska to kraj beznadziei, w której człowiek raz napiętnowany na zawsze zostanie wykluczony ze społeczeństwa. Próby elastycznego dostosowania niewiele tu pomogą. Ostracyzm dotyczy różnych grup i ma charakter totalny. W takich społecznościach nie ma miejsca na błędy i przebaczenie. Siła grupy jest budowana na niszczeniu słabszych.

     

  • Tylko nie mów nikomu - 2019

    tylko nie mow nikomu

     

    Tylko nie mów nikomu - 2019;
    - reżyseria: Tomasz Sekielski;
    - scenariusz: Tomasz Sekielski;
    - gatunek: dokumentalny.

    11 maja 2019 r. w serwisie Youtube ukazał się dokument Sekielskiego o pedofilii w polskim Kościele. O tym filmie było głośno na długo przed emisją. Sekielski zdecydował, że środki na ten film zdobędzie poprzez finansowanie społeczne na portalu Patronite. Taka forma finansowania była ryzykowna, ale też pozwoliła na pełną niezależność producencką. Film na Youtube jest pozbawiony całkowicie reklam - to kolejna odważna, ale i potrzebna decyzja. Zarabianie na tym filmie mogłoby być fatalnie odebrane przez widzów.
    Film opowiada kilka historii osób molestowanych, gwałconych przez duchownych. Same historie, choć obrzydliwe, nie są dla mnie czymś zaskakującym. O wiele bardziej szokująca (ale też nie zaskakująca) jest postawa polskich hierarchów kościelnych, którzy za wszelką cenę próbują ukryć przypadki pedofilii. Zasłaniają się tajemnicą postępowań, a na osobach składających zeznania wymuszają przysięgę, która zmusza ofiary do milczenia. Nie są też znane przypadki by Kościół sam z siebie powiadomił organy ścigania. Księży oskarżonych (a nawet skazanych) przenoszą na inne parafie i wg nich sprawa jest załatwiona. Kościół działa jak dobrze zorganizowana grupa przestępcza, gdyby nie krył pedofilów liczba ofiar byłaby dużo mniejsza. Uważam, że wspomniani w dokumencie biskupi totalnie skompromitowali siebie i Kościół, który nadal (oby niedługo) reprezentują.

     

  • Kler - 2018

    kler


    Kler - 2018;

    - reżyseria: Wojciech Smarzowski;
    - scenariusz: Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak;
    - wybrana obsada: Arkadiusz Jakubik, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Janusz Gajos, Joanna Kulig, Adrian Zaremba;
    - gatunek: dramat, obyczajowy.

    Obraz Smarzowskiego jeszcze przed premierą wywołał skrajne emocje. Nikt filmu nie widział, a jedni go bronili bo ważny i potrzebny a inni atakowali za obrazoburcze ukazanie duchowieństwa. Gdzie jest prawda? Gdzieś pomiędzy? W mojej ocenie prawda o tym filmie jest daleko od tej całej dyskusji. Co nie zmienia faktu, że dyskusja jest ciekawym obiektem do analiz. Zwłaszcza, że to ona nakręciła frekwencję - w momencie pisania tej notki jest już ponad 2 miliony widzów.
    Warto przypomnieć, że film Smarzowskiego pierwotnie miał się nazywać "Trzech". Dopiero w końcowej fazie produkcji zdecydowano się nazwać film "Kler". Niby to tylko nazwa tytułu, ale wiele mówi o samym filmie. Film składa się z trzech przeplatających się historii, a bohaterami są trzej księża. Każdy z nich ma inną ścieżkę kariery i każdy z nich ma swoje wady i problemy. Jeden nadużywa alkoholu i jedną z owieczek kocha bardziej, drugi to pedofil, łapówkarz, który uwielbia władzę, a trzeci, a trzeci kocha pieniądze... (w mojej ocenie trzecim jest arcybiskup). Smarzowski nie atakuje Kościoła, jak to próbują się udowodnić, a pokazuje nam, że Kościół tworzą ludzie, którzy są ułomni. Przypomina, że z ułomnościami można walczyć, a przestępcze praktyki z pełną determinacją należy tępić. Może właśnie dlatego ten film wzbudza takie kontrowersje? Polski Kościół nie lubi zmian, nie widzi potrzeby samooczyszczenia i tworzą go ludzie, którzy lubią mówić o ubóstwie przez pryzmat swojego bogactwa. Polski Kościół coraz bardziej oddala się od wiernych a coraz bliżej mu władzy i pieniędzy. Mam wrażenie, że hierarchowie kościelni zapomnieli o swojej prawdziwej roli.
    Smarzowski poza głównymi wątkami pokazuje też przyzwolenie Kościoła na odradzanie się ruchów skrajnie prawicowych oraz coraz mocniejsze związanie Kościoła z polityką i z wielkim biznesem.

     

  • Niewinne - 2016

    plakat promującyNiewinne,
    (Les Innocentes) - 2016;
    - reżyseria: Anne Fontaine;
    - scenariusz: Sabrina B. Karine, Pascal Bonitzer, Anne Fontaine, Alice Vial;
    - wybrana obsada: Lou de Laâge, Agata Buzek, Agata Kulesza, Vincent Macaigne, Joanna Kulig, Katarzyna Dąbrowska, Anna Próchniak;
    - gatunek: na faktach, dramat.

    Nie miałem w planach tego filmu, ale niektóre polskie komentarze sprawiły, że mnie zaintrygował. Wybaczcie, ale jak czytam, że jakaś produkcja ma antypolski i antykościelny charakter chociaż jeszcze nie weszła na ekrany to się robię mocno zaintrygowany. Ta przekorność natury.
    Niewinne to historia inspirowana prawdziwymi zdarzeniami. Koniec 1945 roku, gdzieś w Polsce - wojna dobiegła końca, ale do pokoju jeszcze daleko. Młoda francuska lekarka zostaje po kryjomu wezwana do zakonu gdzie ma pomóc jednej z sióstr. Na miejscu dowiaduje się, że chodzi o poród i że ciężarnych zakonnic jest dużo więcej. Kilka miesięcy wcześniej byli tu radzieccy żołnierze, którzy potraktowali zakon jak łup wojenny. Dramatyczne wydarzenia mają swoje nieuchronne konsekwencje, które nie mogą zostać ujawnione.
    Po seansie próbuję się doszukiwać antypolskiego wydźwięku. Owszem jeden z lekarzy mówi, że nie lubi Polaków, ale to nie przeszkadza mu udzielania pomocy. Nie ważne czy Polak, czy żyd, czy wierzący, czy komunista - wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy zmagają się z traumatycznymi przeżyciami.. Czy to jest antypolskie? No chyba, że trzymamy się tezy, że świat jest czarno-biały i Polacy są zbawicielem narodów - jeśli w to wierzycie to film Wam się nie spodoba.

     

  • Spotlight

    plakat promujący
    Spotlight - 2015;
    - reżyseria: Tom McCarthy;
    - scenariusz: Tom McCarthy, Josh Singer;
    - wybrana obsada: Mark Ruffalo, Michael Keaton, Rachel McAdams, Liev Schreiber, John Slattery, Stanley Tucci;
    - gatunek: thriller, dramat.

    Mam mały problem z tegorocznymi Oscarami. Większość nominowanych filmów, które widziałem nie trafia w moje gusta. Zbyt często pojawia się niedosyt i uczucie, że mogło być o wiele lepiej. Właśnie z takim nastawieniem podchodziłem do Spotlight. Chciałem obejrzeć z powodu tematyki, ale do seansu podchodziłem z wielką rezerwą.
    Film opowiada o dziennikarskim śledztwie dotyczącym pedofilii wśród klery i jest inspirowany prawdziwymi wydarzeniami. Początkowo temat wydaje się mało interesujący, ale w trakcie prac dziennikarze odkrywają, że pedofilia w Kościele to nie są jednostkowe sprawy. Problem jest o wiele szerszy - już nie chodzi tylko o motyw molestowania, ale systemu, który je tuszuje. Wokół tematu panuje wszechogarniająca zmowa milczenia. Tylko dzięki uporowi dziennikarzy i prawników udaje się odpowiednio nagłośnić problem. Sprawa w Bostonie uruchomiła lawinę podobnych śledztw i skandali, ale niewiele zmieniła jeśli chodzi o mentalność hierarchów kościelnych. Nadal wolą ukrywać problem niż dojrzale się z nim zmierzyć. To świadczy tylko o jednym - skala pedofilii wśród księży jest olbrzymia.

     

  • Złe wychowanie - 2004

    plakat promujący
    Złe wychowanie (La Mala educación) - 2004;
    - reżyseria Pedro Almodovar;
    - scenariusz: Pedro Almodovar;
    - wybrana obsada: Gael García Bernal, Daniel Giménez Cacho, Fele Martínez;
    - dramat, thriller.

    Postanowiłem sobie odświeżyć filmografię Almodovara - na pierwszy ogień trafiło Złe wychowanie, kilka lat temu byłem zachwycony tym obrazem, ale wiadomo, że z czasem nasze osądy ulegają pewnym zmianom. Czy nadal oceniłbym ten film na dziesięć?
    Złe wychowanie to opowieść o odpowiedzialności za swoje czyny, o tym, że czasem jedno wydarzenie powoduje lawinę kolejnych i kolejnych... jest też to film o namiętnościach, pragnieniach i wyborach. Pedro w tym filmie wyciąga własne wspomnienia z dzieciństwa i porusza problem molestowania przez księży w szkołach katolickich, ale jest to tylko jeden z kilku wątków w tym tytule. Jest też motyw odkrywania siebie, ale także dążenia do realizowania własnych celów (wątek filmowy). Złe wychowanie to znakomicie utkana i zrealizowana sieć fabularna, ale także świetne aktorstwo Bernala. Tak na marginesie - warto się zapoznać z dorobkiem tego aktora.
    Kiedyś ten film oceniłem na maksymalną notę.. lubiłem wszelkie pozycje, które były odważne w atakowaniu Kościoła i przedstawianiu tematów tabu. Obecnie to doceniam, ale mam też dużo większy dystans. Złe wychowanie było (dla mnie) przede wszystkim filmem skupiającym się na sferze seksualnej - obecnie ten element stał się tłem, które ułatwiło ukazanie skomplikowanej natury człowieka..

     

  • Wątpliwość - 2008

    watpliwoscWątpliwość (Doubt, reżyseria John Patrick Shanley, 2008)

    Meryl Streep jest zgorzkniałą zakonnicą, która kieruje katolicką szkołą. Nie cieszy się zbytnio sympatią wśród uczniów. Wolą przebywać w towarzystwie jednego z nauczycieli - Ojca Flynna (Philip Seymour Hoffman), ale czy za bardzo go nie lubię. Siostra zaczyna podejrzewać, że Flynn może mieć niewłaściwe relacje z uczniami. Kiełkujące przeczucie, wątpliwość w czystość intencji przeradza się w oskarżenie, w pewną manię, która może się skończyć tylko wydaleniem nauczyciela.
    Czy przeczucie miało właściwe przesłanki? A może to tylko zazdrość? Oceńcie sami.
    Wątpliwość to świetne aktorstwo i niebanalna historia. Poza tym lubię pozycje o katolickich szkołach.
    Moja nota to osiem.
    osiem

     

  • W imię... - 2013

    w imieW imię... (reżyseria Małgorzata Szumowska, 2013)
    Film Szumowskiej jest dziwny. Rozumiem, że reżyserka chciała podjąć ważny temat, ale tym razem kompletnie jej to nie wyszło. Film opowiada o księdzu (Chyra), który prowadzi ośrodek dla trudnej młodzieży. Częsty kontakt z jednym z podopiecznych (Kościukiewicz) sprawia, że przypomina sobie o własnych problemach, które pchnęły go w kapłaństwo. Wątek mógł być podstawą znakomitego filmu, który mógłby być znakomicie przyjęty na całym świecie, nie tylko na festiwalach... mógł.. opowiedziana historia jest niewciągająca, a forma filmu męcząca.. w taki negatywny sposób. Film nie wywołuje głębszych refleksji ani emocji. Po zakończeniu seansu nic nie czułem.. Film udowodnił tylko jedno.. że samo podjęcie tematu homoseksualizmu i pedofilii w Kościele jest niewystarczające.. potrzeba jeszcze dobrze napisanego scenariusza. Sensu.
    Pozycja tylko dla nielicznych. Oceniam na pięć.

    pięć

     

  • Tajemnica Filomeny - 2013

    tajemnica filomenyTajemnica Filomeny (Philomena, reżyseria Stephen Frears, 2013).

    Filomena (Judi Dench) u schyłku swojego życia próbuje odnaleźć swoje dziecko, które urodziła w klasztorze. Trafiła tam jako młoda dziewczyna, która zaszła w niechcianą ciążę - zakonnice się nią "zaopiekowały", ale także zmusiły do oddania chłopczyka. W poszukiwaniach syna Filomenie pomaga dziennikarz (Steve Coogan), który początkowo liczy na dobrą historię, ale z czasem chce zwyczajnie pomóc. Bezinteresownie. Przynajmniej on jeden. Nie można tego samego powiedzieć o zakonnicach w klasztorze. Kolejny raz się oberwało tej instytucji - film obnażył pewne mechanizmy, procedery a przede wszystkim bezduszność osób noszących habity. Czasem jeden ludzki odruch wystarczyłby by diametralnie zmienić czyjeś życie na lepsze.
    Tajemnica Filomeny dostaje ósemkę. Polecam.

    osiem

     

  • Szkoła dla łobuzów 2003

    szkola dla lobuzowSzkoła dla łobuzów (Song for a Raggy Boy, reżyseria Aisling Walsh, 2003)
    Niedawno pisałem o Siostrach Magdalenkach i przeglądając filmy podobne natrafiłem na ten tytuł, który zresztą i tak był już na liście do obejrzenia.

    Rok 1939. Świecki nauczyciel William Franklin (Aidan Quinn) zostaje zatrudniony w domu poprawczym, który jest prowadzony przez zakon. Jest jedynym pedagogiem w zakładzie, który nie ma święceń kapłańskich. Sytuacji nie ułatwia fakt, że William brał udział w wojnie domowej w Hiszpanii po stronie socjalistów. Szybko powstaje konflikt między nim a bratem Johnem (Iain Glen), który nie wierzy w resocjalizację. Jest przekonany o tym, że podopieczni są zdemoralizowani i w ryzach może ich utrzymać tylko brutalna dyscyplina. Konfrontacja między mężczyznami jest nieunikniona.
    Jest to kolejny film, który zakonników ukazuje w ciemnych barwach.
    Piętnuje Kościół za pewne zachowania. Zwłaszcza za opieszałość w działaniu, bierność, która jest cichym przyzwoleniem na zachowania, które nie powinny mieć miejsca.
    Zarzuca się filmowi, że jest antykatolicki, ale to tylko pobieżna ocena. Piętnowani są ludzie, zachowania, procedury panujące w instytucji, kwestia wiary jest tutaj drugorzędna.
    Scenariusz szkoły dla łobuzów jest oparty na prawdziwych wydarzeniach.

    Film oceniam na mocne dziewięć. Polecam.

    9

     

  • Siostry Magdalenki 2002

    siostry magdalenkiSiostry Magdalenki (The Magdalene Sisters, reżyseria Peter Mullan, 2002)
    Film, który przez wielu jest uważany za jeden z najbardziej antykatolickich filmów w historii kinematografii. Film, który spotkał się ostrą krytyką Watykanu, a jednocześnie na festiwalu w Wenecji otrzymał Złote Lwy. Czy to wystarczająca zachęta do obejrzenia tej pozycji?
    Akcja rozgrywa się w zakonie Magdalenek, do którego trafiają dziewczyny, które zostały uznane przez rodziny za osoby siejące zgorszenie. Mamy tu osoby ładne, zgwałcone czy też młodociane matki. Wszystkie przyniosły wstyd rodzinie i zostały skierowane do swoistego więzienia. Zakon, za swoimi murami, kryje tysiące ludzkich życiorysów pełnych okrucieństwa, osamotnienia i upokorzenia. Dziewczyny nie wiedzą ile czasu spędzą w tym więzieniu, nie wiedzą czy kiedykolwiek wyjdą na wolność.Próby oporu kończyły się biciem i publicznym ośmieszaniem.
    Szokują mnie dwa fakty. Przez mury klasztoru przewinęło się w ten sposób ponad 30 tysięcy dziewczyn. Poza tym proceder ten (trudno odnaleźć mi lepsze słowo) trwał do połowy lat dziewięćdziesiątych dwudziestego wieku.
    Oceniam na dziewięć. Pozycja obowiązkowa.

    9

    Często w komentarzach dotyczących tego filmu porusza się fatalną rolę Kościoła, ale nie zapominajmy, to rodziny umieszczały te dziewczyny w klasztorach.

     

  • Habemus Papam

    Hurra... mamy papieża - tylko, co z nim ?
    Dlaczego się waha ? Nie wie, że tak nie można trzymać ludzi w niepewności?

    Gdzie on ucieka i dlaczego się nie cieszy ?
    Habemus Papam - mamy papieża (2011, reż. Nanni Moretti) nie jest antykościelny, nie jest nawet antyklerykalny. Fakt, że kardynałowie są pokazani trochę jak dzieci, ale kto z nas nie jest dzieckiem ? Ten zabieg dodał im tylko ludzkiego charakteru. 
    Nie jest to też komedia, chociaż w niektórych materiałach promocyjnych takie info się pojawiło. Jest to przede wszystkim film o presji i odpowiedzialności.
    W pewnych momentach Habemus przypominał mi Czarnego Łabędzia i Blask, które skończyły się tragicznie. Tu zakończenie, z ludzkiego punktu widzenia, nie jest, aż tak dramatyczne. Formuła zakończenia ukazuje, że akt ucieczki, abdykacji, jest wyrazem głębokiej odpowiedzialności oraz, w obliczu oczekiwań, odwagi.
    Człowiek przetrwał, ale czy przetrwa Kościół? Czy zawsze mamy robić to, czego się od nas oczekuje ?

    Niektórzy uważają, że pierwowzorem filmowego papieża był Jan Paweł II. Faktycznie odwołań jest sporo, ale czy to ma jakiekolwiek znaczenie ? Wg mnie nie ma i nie czuję potrzeby, by w to wnikać.
    Ocena ? Siedem.