"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

kino

  • Przyjaciele: Spotkanie po latach

    przyjaciele reunion

    Przyjaciele: Spotkanie po latach,
    (Friends: The Reunion) - 2021;
    - twórcy: Ben Winston, Marta Kauffman, David Crane;
    - HBO;
    - wybrana obsada: Jennifer Aniston, Courteney Cox, Lisa Kudrow, Matt LeBlanc, Matthew Perry,David Schwimmer, Lady Gaga, James Corden;
    - kategoria: kino, serial, odcinek specjalny, komedia;

    Media z każdej strony atakują nas informacją o specjalnym odcinku Przyjaciół wyprodukowanym przez HBO. Dałem się skusić i mam kilka refleksji związanych z tym tytułem. Zebranie ekipy po kilkunastu latach (25 od premiery serialu) musiało być nie lada wyzwaniem, podobnie jak zrobienie na nowo scenografii. Aktorzy, nawet jeśli się kiedyś przyjaźnili (poza planem) to czas robi swoje i ludzie się zmieniają. Ta szóstka ponownie na jednym planie początkowo czuła się nieswojo, ale z czasem dało się wyczuć, że spotkanie im służy i wywołuje pozytywne emocje. Wspominanie niektórych odcinków i sytuacji z planu to była frajda dla widzów, ale także dla aktorów. To się czuło. Sam odcinek specjalny mnie niczym nie zaskoczył, ale dał pozytywną dawkę emocji.. tak jak cały serial.

  • Gracz - 1992

    gracz 1992

    Gracz,
    (The Player) - 1992;
    - reżyseria: Robert Altman;
    - scenariusz: Michael Tolkin;
    - wybrana obsada: Tim Robbins, Greta Scacchi, Fred Ward, Whoopi Goldberg, Peter Gallagher, Brion James, Vincent D'Onofrio;
    - kategoria: kino, dramat, satyra, Złoty Glob.

    Griffin Mill jest znanym, dobrze zarabiającym producentem filmowym. Jest jednym z wielu trybików rządzących Hollywood. Griffin zaczyna otrzymywać anonimowe kartki, w których nadawca grozi mu śmiercią. I teraz pytanie komu Griffin mógł podpaść? A raczej komu nie. Mill jest znienawidzony przez większość scenarzystów, którym obiecuje kontakt, a następnie konsekwentnie milczy. Gdy już udaje mu się zlokalizować podejrzanego pisarza, który ma stać za tymi kartkami dochodzi do przepychanki, która kończy się śmiercią. Teraz Mill jest producentem i mordercą... i nadal szantażowanym człowiekiem.

  • Przerwane objęcia - 2009

    przerwane objecia

    Przerwane objęcia,
    (Los Abrazos rotos) - 2009;
    - reżyseria: Pedro Almodóvar;
    - scenariusz: Pedro Almodóvar;
    - wybrana obsada: Penélope Cruz, Lluís Homar, Blanca Portillo, José Luis Gómez, Rubén Ochandiano, Tamar Novas;
    - kategoria: dramat, thriller, hiszpańskie, kino.


    Lena to piękna kobieta, kiedyś dorabiała jako prostytutka, obecnie żona wpływowego, ale dużo starszego od siebie, biznesmena marząca o karierze aktorskiej. Gdy dostaje angaż jej mąż zgadza się być producentem filmu. Podczas prac na planie zakochuje się w reżyserze Mateo. Płomienny romans nie daje się ukryć. Wieści szybko dochodzą do jej chorobliwie zazdrosnego małżonka. Do czego się posunie by odzyskać, albo ukarać swoją żonę? To wszystko zdarzyło się kilkanaście lat wcześniej, te wydarzenia poznajemy w ramach retrospekcji opowiedzianych przez Mateo. Mężczyzna jest niewidomy i pracuje jako scenarzysta. Stare wspomnienia gdzieś głęboko schował, ale pojawia się u niego syn biznesmena. Czego może chcieć po tylu latach? Czy przeszłość nie powinna być zapomniana?

  • Mank - 2020

    mank

    Mank -2020;
    - reżyseria: David Fincher;
    - scenariusz: Jack Fincher;
    - wybrana obsada: Gary Oldman, Amanda Seyfried, Lily Collins, Charles Dance,
    - kategoria: kino, dramat, Netflix, biograficzny, Herman Mankiewicz, Oscar.

    Hollywood, lata trzydzieste dwudziestego wieku. Herman Mankiewicz cynicznie odcinający się od Hollywood pisze scenariusz Obywatela Kane'a. Praca idzie opornie, scenarzysta jest przekonany, że już się wypalił a wszystkie problemy zalewa dużą ilością alkoholu. Mimo to udało mu się stworzyć jeden z najlepszych scenariuszy w historii kinematografii. Szkoda, że Jack Fincher nie potrafił dobrze napisać tej historii. Odnoszę wrażenie, że ambicjonalnie zepsuł wszystko co się dało i napisał rzecz kompletnie przeciętną.

  • Aktorki. Spotkania - Łukasz Maciejewski

    aktorki spotkania

    Aktorki. Spotkania
    - autor: Łukasz Maciejewski
    - Świat Książki, 2012;
    kategoria: kino, literatura polska.

    To jedna z tych pozycji, które od lat leżą na moich półkach. Zakupione z myślą o (nie)przeczytaniu. Głupi nawyk zbieractwa ma swoje konsekwencje. Sam się zaskoczyłem, że sięgnąłem po ten tytuł.. może podświadomie próbowałem sobie uzasadnić potrzebę kolejnych zakupów.. przecież czytam to co mam?
    Ta cegła to prezentacja dwudziestu polskich, zasłużonych aktorek. Nie są to stricte wywiady, to raczej próba ukazania dorobku artystycznego przez pryzmat wspomnień tych wspaniałych kobiet.
    Czyta się to całkiem sprawnie, ale momentami było zbyt duże skupienie tytułów przedstawień teatralnych, filmów.. taka beznamiętna wyliczanka do której brak ukazania szerszego kontekstu.. tradycyjnie też mogę ponarzekać na brak zdjęć.. w książce każda z aktorek zasłużyła tylko na jedno portretowe.

  • 35 mm do Hollywood - MegaGiga Tom 21

    35mm do hollywood 

    35 mm do Hollywood,
    - autorzy: Staff di IF, Massimo De Vita, Jose Maria Manrique, Giorgio Pezzin, Francois Corteggiani, Giorgio Cavazzano, Caterina Mognato, Giuseppe dalla Santa, Silvano Mezzavilla, Gian Giacomo Dalmasso, Romano Scarpa, SMario Volta, Roberto Marini, Carlo Gentina, Sandro Dossi, Piero Degli Antoni;
    - seria: MegaGiga, tom 21; 
    - Egmont Polska, 2009; 
    - kategoria: komiks, Kaczogród.

    Słowem wstępu. Seria MegaGiga to cykl komiksów o Kaczogrodzie wydawane byle jak, ale za to bardzo tanio. Jest wielu autorów, a historyjki w poszczególnych tomach są dobierane tematycznie. Mam kilka albumików, a lekturę zacząłem od tomu 21, którego tematyka jest mi bliska. Bowiem tom opowiada o Hollywood. Warto tu wspomnieć, że Disney zawsze dobrze żył z Hollywood i zdobył rekordową ilość Oscarów (jako producent).

  • Judy - 2019

    judy

     

    Judy - 2019;
    - reżyseria: Rupert Goold;
    - scenariusz: Tom Edge;
    - wybrana obsada: Renée Zellweger, Jessie Buckley, Finn Wittrock, Rufus Sewell, Richard Cordery, Michael Gambon;
    - kategoria: biograficzny, dramat, musical, Złoty Glob, brytyjskie, kino.

    Pozycja obejrzana we wrocławskim DCF (Dolnośląskie Centrum Filmowe) - byłem zaskoczony jak ciekawie mogą wyglądać kina studyjne. Katowice mają jeszcze pole manewru do ewolucji.
    Judy opowiada o Judy Garland, aktorce, która zagrała między innymi Dorotkę w Czarnoksiężniku z Oz. Fabuła skupia się wokół ostatnich wydarzeń jej życia, ale jest sporo retrospekcji pokazujących jak wyglądało Hollywood i kształtowanie dziecięcych aktorek w Złotej Erze Hollywood.
    Tytułową rolę zagrała fenomenalna Zellweger i jestem przekonany, że dostanie za ten film Oskara. Jak będziecie czytać ten wpis to będzie już po gali i jestem ciekaw czy moje typowanie się sprawdzi.

  • Stan & Ollie - 2018

    stan i ollie

    Stan & Ollie - 2018;
    - reżyseria: Jon S. Baird;
    - scenariusz: Jeff Pope;
    - wybrana obsada: Steve Coogan, John C. Reilly, Shirley Henderson, Danny Huston, Nina Arianda;
    - kategoria: kino, biograficzny, dramat.

    Rok 1953. Stan i Ollie, słynni Flip i Flap po latach przerwy wyruszają w trasę. Teatralne występy w Anglii mają być nowym początkiem i okazją do powrotu na wielki ekran. Okazują się jednak specyficzną trasą, w której słynni aktorzy promują lokalne firmy. Im wyżej jesteś tym bardziej upadasz. Stan I Ollie osiągnęli w filmowej karierze wszystko. Wielka kariera, wysokie zarobki i sława, która zostanie zapamiętana przez pokolenia. Jednak produkcja filmowa się zmienia. Ludzi śmieszą inne rzeczy, rzadziej chodzą do kina i coraz bardziej skupiają się na telewizyjnych ekranach. W nowym świecie nie ma już miejsca dla podstarzałych gwiazd... przynajmniej tak się wydaje.

  • Pewnego razu... w Hollywood - 2019

    pewnego razu w hollywood

    Pewnego razu w Hollywood,
    (Once Upon a Time... in Hollywood) - 2019;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - wybrana obsada: Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Margot Robbie, Al Pacino, Emile Hirsch, Kurt Russell, Margaret Qualley, Rafał Zawierucha, Luke Perry;
    - kategoria: kryminał, dramat, unlimited, kasowy.

    Musiałem odczekać kilka dni zanim cokolwiek napiszę o tym filmie. Tarantino znów zaskoczył i zrobił dzieło, które ciężko zamknąć w kilku zdaniach, a przy okazji za mocno nie zdradzać fabuły.
    Druga połowa lat sześćdziesiątych w Hollywood. Złota era bezpowrotnie minęła, ale Hollywood nadal żyje i dzielnie walczy z zalewem telewizyjnych produkcji. Rick Dalton był rozpoznawalnym aktorem, ale w nowych czasach dostaje niezbyt ciekawe propozycje, a jego wierny przyjaciel osobisty kaskader Cliff Booth w zasadzie może żegnać się z pracą. Do obu dociera, że jedyną szansą jest przyjęcie propozycji kontraktu we Włoszech. Tam ex gwiazdy mogą nadal mocno świecić. I może starczy o fabule bo nie ta u Tarantino jest najważniejsza. Skupmy się na pokazanych czasach i dialogach. Ameryka jest krajem skrajnych sprzeczności. W jednej strony dzieci kwiaty i sprzeciw wobec wojny, a z drugiej wielki szacunek do bohaterów wojennych. Takie sprzeczności są możliwe tylko tam. Ukazani hipisi to banda średnio rozgarniętych ludzi, którzy nie mają pomysłu na swoje życie. Większość z nich to bezwolne marionetki, która dają się wykorzystywać przez bardziej rozgarniętych manipulatorów. Są totalnym przeciwieństwem Cliff'a, który nie boi się podejmowania decyzji. Po prostu działa jak trzeba, a jak nie trzeba to odpoczywa. Tylko, że Cliff to człowiek minionego pokolenia - teraz twardziele są mocny głównie w gębie. Najlepiej to pokazuje konfrontacja Cliff'a z Bruce'm Lee. Quentin w swoim filmie pokazał zarówno prawdziwych bohaterów tamtych lat jak i całkiem fikcyjne postacie. Ryzykowny zabieg, który ma swoich wielkich przeciwników. Tarantino bezceremonialnie pozbawił prawdziwe gwiazdy ich popkulturowej pamięci. Lee leży na deskach, a Sharon Tate nie jest skąpana w krwi. Dziewczyna (Margot Robbie) jest pokazana tak jak zasługuje. Pełna życia, wrażliwości i nadziei na piękną przyszłość. Obecnie pamiętamy tylko, że była zamordowaną żoną Polańskiego.

  • Bulwar Zachodzącego Słońca w Chorzowie

    bulwar zachodzacego slonca

     

    Bulwar Zachodzącego Słońca;
    - Teatr Rozrywki w Chorzowie;
    - reżyseria: Michał Znaniecki;
    - scenografia: Luigi Scoglio;
    - wybrana obsada: Maria Meyer, Marek Chudziński, Wioletta Białk;
    -
    Na deskach chorzowskiego Teatru Rozrywki od 2017 roku gości Bulwar Zachodzącego Słońca. Adaptacja świetnego filmu z 1950 roku (tu o nim piszę) została zrealizowana z dużym rozmachem.
    Historia jest dosyć przewrotna. Zaczyna się od zwłok znalezionych w basenie. Natomiast później poznajemy ciąg wydarzeń, które zmierzają do tragicznego finału. Narratorem jest cierpiący na brak zleceń scenarzysta, który musi uciekać przed wierzycielami. Podczas ucieczki trafia na wielką, niemal opuszczoną rezydencję. Mieszka w niej wielka sława kina niemego Norma Desmond oraz jej wierny lokaj Max. Norma wierzy, że świat nadal o niej pamięta i liczy na jej wielki powrót. Napisała nawet scenariusz, który idealnie podkreśli jej talent. Norma, pomimo swojego szaleństwa wie, że scenariusz wymaga poprawek - a przypadkowy, bezrobotny, przystojny scenarzysta wydaje się być idealną osobą, która pomoże Normie powrócić do kina.
    Bulwar to niesamowita, wielowątkowa historia, która przypomina nam złote czasy Hollywood i głęboką zmianę jaka tam się dokonała po wprowadzeniu dźwięku. Jest opowieść o marzeniach, sławie, a później nieuchronnym upadku. Nie wszyscy pamiętają, że Hollywood spełnia marzenia niewielu, a ich spełnienie ma krótki termin ważności.

  • Człowiek, który zabił Don Kichota - 2018

    czlowiek ktory zabil don kichota

     

    Człowiek, który zabił Don Kichota,
    (The Man Who Killed Don Quixote) - 2018;
    - reżyseria: Terry Gilliam;
    - scenariusz: Terry Gilliam, Tony Grisoni;
    - wybrana obsada: Adam Driver, Jonathan Pryce, Stellan Skarsgård, Olga Kurylenko, Joana Ribeiro;
    - gatunek: komedia, przygodowy.

    Która to już ekranizacja/adaptacja przygód wielkiego rycerza z La Manchy? Nie wiem czy ktoś to zliczy. Wydawałoby się, że temat jest już całkiem wyczerpany, ale skoro bierze się za niego Terry Gilliam to znak, że jest jeszcze wiele do pokazania. Przygody Don Kichota, rycerza o bogatej wyobraźni ekranizuje reżyser, którego umysł i fantazja nie znoszą żadnych granic.
    Toby jest reżyserem, który przez wielu jest uznawany za bardzo zdolnego. Ma otwarty umysł, talent i piekielnie trudny charakter, ale kto artyście zabroni. Toby na studiach zrobił film o Don Kichocie, teraz wraca do miejsca, w którym kręcił debiutanckie dzieło. Spotyka tu aktora, naturszczyka, któremu powierzył główną rolę w swoim pierwszym filmie. Aktor uwierzył, że naprawdę jest Don Kichotem, a w Toby'm widzi Sancho Pansę. Protesty na nic się zdadzą. Czy coś więcej? Ano są przygody no i poszukiwania ukochanej Dulcynei. a wszystko to okraszone niesamowitą ilością świetnej gry aktorskiej.

  • Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia - Elizabeth Winder

    marilyn na manhattanie

    Marilyn na Manhattanie. Najradośniejszy rok życia,
    (Marilyn in Manhattan: Her Year of Joy)
    - autor: Elizabeth Winder
    - Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie, 2017.

    Urlop w pełni. Jest to czas świetnych wyjazdów, ale też czas czytania. Na wyjazd zabrałem Marilyn na Manhattanie. Książkę kupiłem skuszony ładnym zdjęciem na okładce. Niestety jest to jedyne fajne zdjęcie w tej książce. Książka opowiada o "ucieczce Marilyn z Hollywood do Nowego Jorku. Ucieczka była nie tylko fizyczna, ale przede wszystkim mentalna i częściowo finansowa. Marilyn pragnęła zmienić swój wizerunek, ale nie było to możliwe w ramach obowiązującej umowy z Fox'em - dlatego też postanowiła odciąć się też od wytwórni. Mocno ryzykowne zagranie, ale zakończone pewnym sukcesem. Z książki dowiadujemy się, że Marilyn poszukiwała siebie, a napotkani ludzie okazywali jej niesamowite (ale czy bezinteresowne?) wsparcie.
    Sporo miejsca poświęcono ubiorom Monroe, jej nastrojom, sylwetce, a także faktowi, że aktorka lubiła czytać. Jest to powtarzane do znudzenia. Wielką bolączką tej biografii jest niemal całkowity brak fotografii. I nie chodzi tu tylko o Monroe prywatnie, ale także fotografii miasta, miejsc, które odwiedzała, fotosów z planów filmowych, przedruków prasowych, czy też osób z którymi żyła i się bawiła. Jest to wielki brak.

  • Bulwar Zachodzącego Słońca - 1950

    bulwar zachodzacego slonca

    Bulwar zachodzącego słońca,
    (Sunset Boulevard) - 1950;
    - reżyseria: Billy Wilder;
    - scenariusz: Charles Brackett, Billy Wilder;
    - wybrana obsada: William Holden, Gloria Swanson, Erich von Stroheim, Nancy Olson, Fred Clark;
    -gatunek: noir, dramat,

    Hollywood, rezydencja, zbliżenie na basen, a w nim pływający trup z ranami postrzałowymi. Szybko dowiadujemy się, że tak właśnie poznaliśmy narratora, a zarazem głównego bohatera opowieści. Następnie mamy retrospekcję wydarzeń, które doprowadziły do tak tragicznego końca.
    Narratorem jest scenarzysta Joe, który pomimo iż pisze dwa scenariusze tygodniowo, ledwo wiąże koniec z końcem. Jego twórczość niespecjalnie podoba się włodarzom wielkich studiów filmowych. Uciekając przed wierzycielami trafia do mocno zaniedbanej rezydencji w której mieszka Norma Desmond - wielka gwiazda kina niemego. Kobieta żyje w osamotnieniu i cały czas wierzy, że świat jej nigdy nie zapomniał. Postanawia wrócić na wielki ekran i w tym ma jej pomóc Joe. Wspólnie napiszą scenariusz, który na nowo skieruje blask reflektorów na Normę.
    Norma wygląda i zachowuje się niczym upiór z przeszłości. Przerysowana, nazbyt dramatyczna, kompletnie nie rozumiejąca, że czasy wielkich gwiazd przeminęły bezpowrotnie. Jej wariactwo, nieprzystosowanie do współczesności jest starannie pielęgnowane przez Max'a - lokaja (i nie tylko), który jako jedyny cały czas ją uwielbia. Nieźle to kontrastuje z zalewem młodych ambitnych ludzi, którzy za wszelką cenę próbują zrobić hollywoodzką karierę. Może dlatego Joe pomimo odrazy do Normy zgadza się u niej zamieszkać i być jej partnerem. Wie, że to może pomóc mu otworzyć drzwi do kariery. Te cyniczne zachowanie przez pewien czas wszystkich zadowala. Jednak próba opuszczenia tego toksycznego związku dla Joe kończy się tragicznie. Wielkich gwiazd przecież się nie zostawia.

  • Podglądacz - 1960

    podglądacz
    Podglądacz,
    (Peeping Tom) - 1960;
    - reżyseria: Michael Powell;
    - scenariusz: Leo Marks;
    - wybrana obsada: Karlheinz Böhm, Nigel Davenport, Moira Shearer;
    - gatunek: horror, thriller, dreszczowiec.

    W mieście ktoś morduje kobiety. Wszystkie ciała mają głębokie rany i niewyobrażalne przerażenie w oczach. Poza tym nie łączy je nic. W okolicach zbrodni zawsze był widziany młody mężczyzna, który zawsze coś z sobą nosi. Widz wie, że to pomocnik operatora kamery, który maniakalnie wszystko nagrywa. Uwielbia rejestrować ludzkie emocje - upodobał sobie strach. To on sprawia, że nasz bohater może poczuć swoją dominację. Upodobanie do kamery odziedziczył po swoim ojcu, który rejestrował swoje eksperymenty psychologiczne na swoim dziecku. Spoptofilia okazała się w tym wypadku dziedziczna.

  • Trumbo - 2015

    plakat promujący
    Trumbo - 2015;
    - reżyseria: Jay Roach;
    - scenariusz: John McNamara;
    - wybrana obsada: Bryan Cranston, Diane Lane, Helen Mirren, Elle Fanning, Michael Stuhlbarg, Louis C.K., John Goodman, Alan Tudyk;
    - gatunek: dramat, biograficzny.

    Niektóre filmy robią wielki szum wokół siebie, a tymczasem obok nich pojawiają się pozycje wybitne, które bez większego zamętu podbijają serca widzów. Do takich pozycji zaliczam Trumbo. Jest to opowieść o walce wybitnego scenarzysty filmowego z bezprawnymi oskarżeniami i szykanami. USA na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych były krajem wielkich kontrastów. Wielki zwycięzca i propagator wartości demokratycznych na świecie na własnym podwórku pozwalał na wielkie nadużycia. Dziś wspomnę tylko o jednym czyli bezpardonowej walce z domniemanymi komunistami. Gorliwi obrońcy Ameryki bez wahania oskarżali swoich sąsiadów, partnerów czy też współpracowników o sympatyzowanie Związkowi Radzieckiemu. Wystarczył cień oskarżenia by trafić na czarną listę, która wyrzucała poza nawias społeczeństwa. Właśnie tam trafił utalentowany Dalton Trumbo. Z dnia na dzień stracił pracę, szacunek i wolność. Odzyskanie pozycji zajęło mu dziesięć lat. Mam wrażanie, że w naszym kraju powoli zmierzamy do poziomu Ameryki lat pięćdziesiątych - i to nie jest wesoła wizja.
    W filmie mamy jasno pokazane, że wielkie wytwórnie w tamtym czasie były bardzo podatne na wpływy polityczne. Robienie filmów to przede wszystkim biznes, ale konflikt polityczny i radykalizacja postaw sprawia, że biznes jest nieopłacalny - dlatego też tak łatwo dało się w Hollywood wprowadzić listę nazwisk niepożądanych. Co tu dużo mówić - Amerykanie mają w tym doświadczenie - wcześniej wprowadzili Kodeks Hays'a, który był kagańcem na wolność branży filmowej.
    Po seansie Trumbo muszę Wam się przyznać, że teraz mam coraz większe wątpliwości czy DiCaprio słusznie dostał Oscara. W mojej ocenie kreacja Cranston'a była o wiele bardziej przekonująca. Za to należą się słowa uznania. 

  • Ścinki 26 - zamiast Oscarów

    foto
    Wiecie czym różni się hobby od zainteresowań? Hobby kosztuje a zainteresowania nie. Mam wiele zainteresowań, ale tak naprawdę tylko jedno przemieniło się w hobby. Jest nim miłość do dziesiątej muzy. Od małego uwielbiałem oglądać filmy. Nieważne czy to były seanse po dwudziestej drugiej czy niedzielne przedpołudniówki (W Starym Kinie), oglądałem niemal wszystko. Nigdy nie miałem pamięci do aktorów, reżyserów, ale fabuły porywały mnie bez reszty.

  • Ave, Cezar! - 2016

    plakat promujący
    Ave, Cezar!;
    (Hail, Caesar!) - 2016;
    - reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenreich, Ralph Fiennes, Scarlett Johansson, Tilda Swinton, Channing Tatum, Jonah Hill;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Nie jestem wielkim fanem twórczości braci Coen. Mam wrażenie, że często ich filmy są mocno przekombinowane, a fabuły niezbyt pociągające. Nie inne wrażenie mam po seansie Ave, Cezar!. Główny wątek fabularny mógłby dla mnie nie istnieć - był to tylko pretekst (może niezbyt dopracowany) do pokazania fascynującego świata Hollywood lat pięćdziesiątych. Olbrzymie hale produkcyjne, filmy produkowane niemal taśmowo - nie bez powodu mówimy o Fabryce Snów. Były też gwiazdy, które wierzyły w swoją wielkość, ale tak naprawdę były pełną własnością wytwórni filmowych. To one decydowały czy ktoś będzie popularny, jaki będzie miał wizerunek oraz jak często będzie występować na ekranie. Władza wytwórni nie ograniczała się tylko do kwestii zawodowych - w pełni panowali również nad życiem prywatnym swoich podopiecznych. W latach pięćdziesiątych ten system już zaczynał się kruszyć, ale nadal był wyczuwalny.
    W tamtym latach trwała też bezpardonowa wojna pomiędzy prawymi obywatelami, a komunistami, tymi prawdziwymi, ale także wymyślonymi przez system. Był to też czas obowiązywania Kodeksu Hays'a, który mocno wpływał na to jakie filmy są produkowane. Nie zapominajmy też, że w tamtych latach filmy były jasno podzielone na gatunki, które rzadko się przeplatały. Widz oglądając Ave, Cezar! z jednej strony dowie się jak będzie jak wyglądał świat Hollywood kilkadziesiąt lat temu, ale także będzie miał możliwość doszukiwania się mnóstwa odwołań do historii kinematografii. Bracia Coen musieli mieć sporo frajdy pisząc scenariusz, szkoda tylko, że nie dopracowali warstwy fabularnej. Sprytnie wpleciono też wątek scenarzystów w Hollywood, nadal walczą o docenienie w branży filmowej.

  • Ed Wood - 1994

    plakat promujący
    Ed Wood - 1994;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Scott Alexander, Larry Karaszewski;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Martin Landau, Sarah Jessica Parker, Bill Murray, Lisa Marie, Max Casella;
    - gatunek: biograficzny, dramat, komedia.

    Ed Wood to ponoć jeden z najgorszych reżyserów w historii kina. Nie wiem czy to prawda, ale na pewno z tych złych reżyserów jest najbardziej rozpoznawalny, a to już świadczy o pewnym sukcesie. Życie bywa przewrotne. Za biografię tego niby artysty zabrał się Tim Burton i stworzył (jak zwykle) film, w którym główny temat jest tylko pretekstem do zabawy formą. Tym razem w czarno-białych ujęciach mamy nie tyle historię beznadziejnego reżysera, ale przede wszystkim kawał opowieści o Hollywood, którego nikt już nie pamięta. Filmy kręcono niemal taśmowo w wielkich hangarach. Aktorzy, reżyserzy, scenarzyści - to wszystko były małe trybiki zatrudniane do konkretnych zadań.. wizja? Autorskie podejście? Nie, to nie ten czas.. te lata w amerykańskiej kinematografii to przede wszystkim wielki przemysł.
    Jeśli w jakimkolwiek stopniu interesujecie się kinem, to ten film powinien być dla Was pozycją obowiązkową. W fabule pojawia się Bela Lugosi, Orson Welles - chyba nie muszę przypominać kim byli?
    Ed Wood to przede wszystkim genialna (brawurowa) rola Depp'a, niesamowity klimat, ale liczy się również wspomnienie tego świata, o którym coraz więcej ludzi zapomina. A sam Ed Wood był fenomenem tamtych czasów. Niepoprawny optymista, który niemal zawsze improwizował.. aż dziw, że aż tak długo mu na to pozwalano. Obecnie Ed Wood dla mnie jest przede wszystkim pierwowzorem tych wszystkich youtubowych twórców.

  • 120 lat kina

    źródło: wikipedia.com
    Nie mogłem o tym nie wspomnieć. Dokładnie 120 lat temu miał miejsce jeden z pierwszych kinowych pokazów. Trzydzieści pięć osób w Salonie Indyjskim Grand Café mogło obejrzeć zestaw krótkich filmów a wśród nich słynny wjazd pociągu na stację. Bracia Lumiere (Auguste i Louis) zapoczątkowali nową erę. Ten seans jest powszechnie uznawany za początek X Muzy. Kino przez te 120 lat mocno się zmieniało i nadal ewoluuje. Powoli wymyka się z jakiejkolwiek kontroli. Kręcić może każdy, ale czy znajdzie odbiorców? Co to za kino bez widza? Dla mnie Film to niesamowity kompromis pomiędzy wizją twórców, wymogami producentów i dystrybutorów, ale także z potrzebami i mentalnością widza. Dobre kino nie może istnieć bez tego ostatniego elementu. To z myślą o widzu powinny powstawać kinowe produkcje. Obecnie kinematografia ma się znakomicie. Dystrybutorzy narzekają, że piractwo okrada ich z zysków, ale fakty przeczą tym słowom. Do kin z roku na rok chodzi coraz więcej osób, filmy zarabiają olbrzymie kwoty. Czasem są spektakularne klapy, ale to ryzyko zawsze jest wpisane w proces tworzenia filmu. Widz stał się bardziej wymagający, staranniej dobiera repertuar, chętnie płaci za kino odpowiedniej jakości (ceny biletów są ciut za wysokie), ale coraz częściej jest oszukiwany. Kupuje bilet i w zamian dostaje pakiet reklam przed seansem, nachalny product placement w filmie, który w ogóle nie powinien trafić do kin. Oglądając niektóre produkcje ma się wrażenie, że podczas produkcji ekipie filmowej przestano płacić. Uważam, że największym problemem obecnej kinematografii jest brak szacunku do widza. To może się brutalnie zemścić na całej branży.
    Przypadek sprawił, że dziś kupiłem abonament roczny do kina. Całkiem zgrabna (niezamierzona) forma świętowania.

  • Birdman - 2014

    birdmanBirdman
    (reżyseria Alejandro González Iñárritu, 2014)

    W końcu na tapetę trafił film, który ma multum Oscarowych nominacji i dobre opinie wśród moich znajomych.. moja ocena nie będzie aż tak wysoka.
    Tytuł opowiada o aktorze (świetny Michael Keaton), który kiedyś zasłynął z roli superbohatera, a obecnie próbuje się odnaleźć na deskach teatralnych.. ale ta historia jest tylko pretekstem do pokazania sporu kulturalnego pomiędzy zwolennikami tradycyjnej sztuki scenicznej a orędownikami nowego kina rozrywkowego. Kina, które ma szokować, zachwycać wizualnie i wyzbyć wszelakiego myślenia i wrażliwości. To maszynki do robienia pieniędzy. Ten świat powoli przenika do świata teatru. Od sposobu gry, poprzez recenzje krytyków, aż po oczekiwania widza, który pragnie być cały czas szokowany.
    Fabularnie Birdman mnie nie zachwycił - za mało szokowania (oczywiście żartuję). Czegoś mi w nim brakło, pewnej drapieżności w dialogach dopracowania relacji między bohaterami. Za to aktorsko Birdman to najwyższa półka. Już pomijam Keatona, ale w drugim planie też jest bardzo interesująco. Edward Norton i Emma Stone zagrali na najwyższym poziomie. Cała trójka jest nominowana do Oscara - w sumie nominacji jest aż dziewięć.. niektóre w mojej ocenie ciut nad wyrost. Myślę, że Hollywood lubi filmy opowiadające trochę o branży filmowej. Ciekawe na ilu statuetkach się skończy?

Back to top