"Niektórzy mają tragedię we krwi"
Donnie Darko

Nowości na stronie

Sala samobójców. Hejter - 2020
Kruk - Czorny Woron nie śpi - sezon 2
Szansa - 1979
Złodziej życia - 2004
Luca - 2021
Prosta historia - 1999
Dubler - 1977
Mysia Straż - Jesień 1152 - Tomy 1 i 2
Miasto kłamstw - 2018
Labirynt - Thiago Souto
Fun Home: Tragikomiks rodzinny  - Alison Bechdel
Służąca - 2016
Outsider - mini seria
Przebudzenie - Scott Snyder, Sean Murphy

kasowy

  • Logan: Wolverine - 2017

    logan

    Logan: Wolverine,
    (Logan) - 2017; 
    - reżyseria: James Mangold;
    - scenariusz: Michael Green, Scott Frank, James Mangold;
    - wybrana obsada: Hugh Jackman, Patrick Stewart, Dafne Keen, Boyd Holbrook, Stephen Merchant, Richard E. Grant; 
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    W końcu seria o X-Men'ach doczekała się filmu dla dorosłych widzów. Akcja Logana toczy się w niedalekiej przyszłości. Większość mutantów wyginęła. Wolverine ukrył Xaviera i pracuje jako kierowca.  Marzy o ostatecznej ucieczce, jeszcze w nim się tli gniew, ale moce powoli zanikają - zaczyna marzyć o śmierci. Wszystko się odmienia gdy musi się zaopiekować dziewczynką, która posiada takie same moce jak on. Laura i inne dzieci (nowe mutanty) została stworzona przez ludzi, miała stać się niebezpieczną bronią, ale eksperyment został zamknięty, a jego wytwory miały zostać zneutralizowane. Logan i  Laura uciekają przed armią wynajętych zbirów, ale kolejne potyczki coraz bardziej osłabiają Wolverina. 

    Po sukcesie Deadpool'a Marvel dostrzegł potencjał kategorii "R".  Universum Marvel'a przestało być produktem tylko dla nastolatków, widz oczekujący większej ilości akcji, krwi i przemocy powinien być w pełni zadowolony. Logan nie jest niewinną bajeczką o mutantach. To opowieść o walce dobra ze złem pełna dwuznaczności, przemocy i olbrzymiej ilości wspomnianej krwi. Koniec z romantyczną wizją - to nawet zostało powiedziane wprost - bohaterowie z komiksu to bajeczka - życie jest dużo bardziej skomplikowane.

  • Sekretne życie zwierzaków domowych - 2016

    sekretne zycie zwierzakow domowych

    Sekretne życie zwierzaków domowych,
    (The Secret Life of Pets) - 2016;
    - reżyseria: Chris Renaud, Yarrow Cheney;
    - scenariusz: Cinco Paul, Ken Daurio, Brian Lynch;
    - gatunek: animacja, familijny.

    Mam domowy zwierzyniec. Często się zastanawiam co te mendy robią jak mnie nie ma w domu. Zawsze jest ten dreszczyk emocji - co tym razem będzie wywleczone albo rozbite. Jest adrenalina.. ale przecież nie o sobie miałem pisać tylko o animacji.
    Sytuacja jest podobna. Właściciele zwierząt wychodzą do pracy a milusińscy nie zamierzają grzecznie leżeć pod drzwiami i czekać na powrót opiekuna. Można pogadać z sąsiadami, poimprezować... taka codzienna rutyna, która zostaje zakłócona przez pojawienie się nowego domownika. Pan powinien przecież doskonale wiedzieć, że drugi pies nie jest potrzebny? Zresztą szybko się przekona, że Nowy nie potrafi uszanować rzeczy Pana. Rywalizacja pomiędzy zwierzętami sprawia, że oboje (przypadkiem) lądują na ulicy. Życie tutaj ma całkiem inny styl i nie ukrywajmy - zapach też.

  • Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej - 2017

    sztuka kochania
    Sztuka kochania. Historia Michaliny Wisłockiej
    - 2017;
    - reżyseria: Maria Sadowska;
    - scenariusz: Krzysztof Rak;
    - wybrana obsada: Magdalena Boczarska, Eryk Lubos, Justyna Wasilewska, Piotr Adamczyk, Jaśmina Polak, Borys Szyc, Karolina Gruszka, Wojciech Mecwaldowski, Danuta Stenka, Arkadiusz Jakubik, Artur Barciś;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Do kin nadal trafiają polskie produkcje z 2016 roku. To tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że ten rok naprawdę był dobry dla polskiej kinematografii, ale mamy już 2017 rok i zaczynają się też pojawiać produkcje z 2017 roku - czyżby ten rok również  będzie należał do udanych?
    W weekend do kin trafiła Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej. Była to jedna z tych pozycji, którą jak najszybciej chciałem zobaczyć. Zwiastun wskazywał, że będzie interesująca historia z niezłymi dialogami. Nie rozczarowałem się.
    Sadowska pokazała nam historię kobiety, która doskonale wiedziała czego chce w życiu zawodowym, ale w życiu osobistym nie była szczęśliwa. Trudne relacje z mężczyznami, bieda i samotność przez większość życia mocno odbiły się na karierze. Pomimo to Michalina uparcie dążyła do wydania książki, która miała edukować Polki i Polaków w zakresie własnej seksualności. Przyznaję - nie miałem pojęcia, że Sztuka Kochania miała aż tak wielkie problemy wydawnicze - z drugiej strony nie dziwi mnie to specjalnie.
    Życiorys Wisłockiej był dobrym materiałem na film, ale wymagał odpowiedniego opakowania. Scenarzysta (Krzysztof Rak) świetnie się spisał. Opowiadana historia wciąga od pierwszych minut i nie pozwala oderwać wzroku od ekranu. Fabuła nie jest przedstawiona liniowo, mamy sporo retrospekcji, które odpowiednio podkreślają przełomowe wydarzenia z życia Michaliny. Lata siedemdziesiąte przeplatają się z latami młodości bohaterki - a ona cały czas ma niesamowitą charyzmę i cięty język. Jest wyrazistą bohaterką, a to sprawia, że dialogi mają mnóstwo humoru i dynamiki. Brawo za to.

  • Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie - 2016

    lotr 1

    Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie,
    (Rogue One: A Star Wars Story) - 2016;
    - reżyseria: Gareth Edwards;
    - scenariusz: Chris Weitz, Tony Gilroy;
    - wybrana obsada: Felicity Jones, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Wen Jiang, Ben Mendelsohn, Forest Whitaker, Riz Ahmed, Mads Mikkelsen, Jimmy Smits;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Rok 2016 jest dla mnie mocno pod znakiem Gwiezdnych Wojen, dlatego też bardzo zależało mi by obejrzeć Łotra 1 jeszcze przed świętami. Zwiastun przypadł mi do gustu,a pierwsze, przedpremierowe recenzje jeszcze pozytywniej nastawiły do tytułu.
    Akcja Łotra 1 jest luźno powiązana z główną sagą. Osią fabuły jest Jyn Erso, która jest córką jednego z głównych projektantów Gwiazdy Śmierci. Nie interesują ją sprawy polityczne. Nie zamierza brać udziału w wojnie - liczy się tylko chwilowe przeżycie. Wojna jednak upomina się o Jyn. Dziewczyna może być jedyną szansą na dotarcie do ojca, który podobno w Gwieździe Śmierci umieścił wadę, która pozwoli stosunkowo łatwo zniszczyć niebezpieczną broń. Doskonale wiemy, że plany Gwiazdy rebeliantom udaje się zdobyć (z poprzednich epizodów), ale nie mamy pojęcia ile osób i żyć było zaangażowanych w walkę.
    Scenarzyści Łotra 1 nie mieli łatwego zadania, sprawa jest bardzo podobna jak w Zemście Sithów. Trudno opowiadać historię, skoro wszyscy znają jej zakończenie. Dlaczego mamy to oglądać skoro wiemy jak to się skończy?

  • Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów - 2005

    zemsta sithow

    Gwiezdne wojny: Część III - Zemsta Sithów,
    (Star Wars: Episode III - Revenge of the Sith) - 2005;
    - reżyseria: George Lucas;
    - scenariusz: George Lucas;
    - wybrana obsada: Ewan McGregor, Natalie Portman, Hayden Christensen, Ian McDiarmid, Samuel L. Jackson, Jimmy Smits;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Niemal rok temu (przy okazji premiery Przebudzenia mocy) obiecałem sobie, że w 2016 roku obejrzę wszystkie epizody Gwiezdnych Wojen. Początkowo szło nieźle (ale maraton się nie powiódł), ale po czterech częściach zapał mi się skończył. Ostatnio cały czas narzekam, że bieżący rok jest do niczego, dlatego też postanowiłem się zmobilizować i spełnić przynajmniej jedno moje postanowienie. GW musiały zostać zaliczone przed świętami. Zemsta Sithów długo czekała na swoją kolej, ale w końcu mogę powiedzieć, że Gwiezdne Wojny w końcu obejrzałem.
    Anakin Skywalker jest już wyszkolonym Jedi. Wie, że ma olbrzymie umiejętności, ale cały czas nie jest traktowany poważnie. Młody, pełen dumy i ambicji chłopak łatwo daje się zmanipulować Kanclerzowi i zaczyna podążać ciemną stroną mocy. Niby intencje ma dobre, ale nie zawsze cele uświęcają środki. Zdrada młodego Skywalkera jest niespodziewana i bolesna. Kanclerz zdobył wielkiego sprzymierzeńca, którego nazwał LordVader - w końcu wiem skąd się wziął.

  • Vaiana: Skarb oceanu - 2016

    vaiana

    Vaiana: Skarb oceanu,
    (Moana) - 2016;
    - reżyseria: Ron Clements,John Musker;
    - scenariusz: Jared Bush;
    - gatunek: animacja, przygodowy, familijny.

    Mała wysepka gdzieś oceanie. Mieszkańcy żyją spokojnie i dostatnio, a młodziutka Vaiana szykuje się do objęcia roli wodza plemienia. Istna sielanka, aż do momentu w którym drzewa przestają dawać owoce, ziemia przestaje być żyzna a rybacy nie mają co łowić. Dziewicza wyspa zaczyna martwieć, a jej mieszkańcom grozi klęska głodu.
    Vaiana nie zamierza bezczynnie czekać i za namową swojej babki i oceanu wyrusza na poszukiwanie półboga Maui, który może powstrzymać proces niszczenia. Tak prawdę mówiąć Maui jest też przyczyną złych zmian na oceanie. Kiedyś ukradł serce wyspie matce i od tamtej pory zaczyna źle się dziać. Maui musi zrozumieć swój błąd a serce trzeba zwrócić. Po drodze spotykają wielu przeciwników, w tym dalekich krewnych (tak sądzę) Minionków, ale wyprawa jest przede wszystkim starciem dwóch charakterów. Maui jest skupiony na sobie, jest półbogiem i jedyne na czym mu zależy to uznanie i uwielbienie ludzi. Natomiast Vaiana jest księżniczką, która jest pewna wątpliwości, ale wie, że jest odpowiedzialna za swój lud i musi działać. Nie wie jeszcze jak, ale nie zamierza bezczynnie czekać.
    Niesamowicie Disney'owskie księżniczki ewoluowały. Już nie czekają biernie na zbawienie i księcia z bajki oferując w zamian urodę i miłość.. teraz są pewnymi siebie kobietami, które wiedzą czego chcą w życiu i nie pozwolą zepchnąć się na drugi plan. Zresztą Maui wielokrotnie to próbował robić - bezskutecznie.
    Animacja ma bardzo pozytywny i proekologiczny wydźwięk - okradamy ziemię z jej skarbów nie wiedząc, że w ten sposób przybliżamy termin swojej zagłady. Tak w skrócie (bez zdradzania zakończenia) wygląda morał tej bajki.

  • Bodyguard - 1992

    plakat

    Bodyguard,
    (The Bodyguard) - 1992;
    - reżyseria: Mick Jackson;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan;
    - wybrana obsada: Kevin Costner, Whitney Houston, Gary Kemp, Bill Cobbs;
    - gatunek: sensacyjny.

    Od dłuższego czasu chodził za mną ten film. Próbowałem namówić członków rodziny na seans, ale nie wiedzieć czemu nikt nie chciał. Niby wiem, że to pozycja, którą wszyscy znają, ale nie ukrywajmy - takie pozycje można oglądać wielokrotnie, a poza tym znajomość często ogranicza się do stwierdzenia: Costner, Houston? Znam, nie dzięki.
    No więc odświeżyłem sobie ten film. I z przykrością muszę stwierdzić, że Bodyguard się trochę postarzał. Ma wszystkie zalety, ale także wady kina początku lat dziewięćdziesiątych. Scenariuszowo jest naprawdę dobrze, ale tu nie ma co się dziwić - Kasdan pisze ponadczasowe scenariusze. Gorzej się ma sam poziom realizacji. Mam wrażenie, że obraz wymaga porządnej rekonstrukcji. Montaż trochę wzorowany na teledyskach lat osiemdziesiątych zdecydowanie jest najsłabszym ogniwem tego filmu. Aktorsko jest dobrze, ale też na kolana nikt nie powala. Siła tego filmu polega na prostej historii oraz świetnym soundtracku. Gdyby nie piosenki Whitney to nikt by o tym filmie już nie pamiętał.

  • Przełęcz ocalonych - 2016

    przelecz ocalonych
    Przełęcz ocalonych
    ,
    (Hacksaw Ridge) - 2016;
    - reżyseria: Mel Gibson;
    - scenariusz: Robert Schenkkan, Andrew Knight;
    - wybrana obsada: Andrew Garfield, Sam Worthington, Luke Bracey, Teresa Palmer, Hugo Weaving, Vince Vaughn;
    - gatunek: biograficzny, dramat, wojenny.

    Ameryka, II Wojna Światowa. Desmond Doss (Garfield), syn żołnierza, postanawia wstąpić do armii. Jest przeciwnikiem zabijania, ale wierzy, że może pomóc ojczyźnie pracując jako sanitariusz polowy. Ciężko skończyć przeszkolenie bojowe nie dotykając karabinu. Postawa Doss'a nie cieszy się szacunkiem wśród żołnierzy. Twierdzą, że jest tchórzem, który narazi ich na śmierć.
    Doss razem z kolegami zostaje wysłany na japoński front. Bierze udział w krwawych walkach gdzie udowadnia, że jest jest bardzo odważnym żołnierzem. Ratuje z pola bitwy ponad siedemdziesięciu żołnierzy. Zaznaczyć należy, że ratował ludzi podczas intensywnej wymiany ognia, ale także po wycofaniu się jego oddziału z linii walk.

  • Doktor Strange - 2016

    doktor strange
    Doktor Strange
    ,
    (Doctor Strange) - 2016;
    - reżyseria: Scott Derrickson;
    - scenariusz: Jon Spaihts, C. Robert Cargill, Scott Derrickson;
    - wybrana obsada: Benedict Cumberbatch, Chiwetel Ejiofor, Rachel McAdams, Benedict Wong, Mads Mikkelsen, Tilda Swinton;
    - gatunek: akcja, fantasy, przygodowy.

    Strange jest młodym, piekielnie zdolnym i tak samo zadufanym w sobie chirurgiem. Zarabia krocie i większość majątku przeznacza na rozrywki. Wszystko się zmienia po wypadku samochodowym. Strange przeżył, ale jego ciało zostało mocno pokiereszowane, nigdy nie odzyska pełnej sprawności dłoni. Jest to koniec kariery i wygodnego życia. Doktor szuka cudownej terapii, która pozwoliłaby mu wrócić do życia, które tak bardzo kochał. No i trafia do klasztoru, gdzie spotyka się z wiedzą, która znacznie wykracza poza ludzkie poznanie. Różne wymiary, czary i wrogowie, którzy chcą zaatakować Ziemię. Uzdrowienie rąk gdzieś się w tym mieści, ale nie ukrywajmy - to tylko mała sztuczka w obliczu nowych umiejętności.

  • Wołyń - 2016

    wolyn
    Wołyń - 2016;
    - reżyseria: Wojciech Smarzowski;
    - scenariusz: Wojciech Smarzowski;
    - wybrana obsada: Michalina Łabacz, Arkadiusz Jakubik, Vasili Vasylyk, Adrian Zaremba, Izabela Kuna, Jacek Braciak;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Jesień 2016 to dobry czas dla polskiego kina. Na ekranach, poza nieszczęsnym Smoleńskiem, pojawiło się kilka naprawdę dobrych pozycji. Dopracowane scenariusze, świetna gra aktorska i poziom realizacji, który nie ustępuje zachodnim produkcjom. Filmy te mają jeden wspólny mianownik - po ich seansie wychodzi się w milczeniu.. jest silna potrzeba przetrawienia tego, co się właśnie obejrzało na ekranie.

  • Anioły i demony - 2009

    anioly i demony
    Anioły i demony,

    (Angels & Demons) - 2009;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Akiva Goldsman, David Koepp;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Ewan McGregor, Ayelet Zurer, Stellan Skarsgård, Armin Mueller-Stahl, Pierfrancesco Favino;
    - muzyka: Hans Zimmer;
    - gatunek: thriller.

    Inferno nadal czeka na swoją kolej - ostatnio z kinem mi nie po drodze i czuję coraz większą potrzebę by to zmienić.. ale nie o tym teraz. Postanowiłem sobie odświeżyć poprzednie filmy o przygodach profesora Langdon'a. Niedawno był Kod da Vinci - powtórny seans tego filmu uwidocznił wszystkie jego słabostki, ciekaw byłem czy Anioły i Demony również rozczarują. I tutaj jestem pod pozytywnym wrażeniem. Film nadal mi się bardzo podoba, myślę że sporo w tym zasługi w materiale, który posłużył jako scenariusz. Książka, w mojej ocenie, jest sporo lepsza od słynnego Kodu. Pamiętam, że lektura dała mi sporo przyjemności.

  • Kod da Vinci - 2006

    kod da vinci
    Kod da Vinci,

    (The Da Vinci Code) - 2006;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Akiva Goldsman;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Audrey Tautou, Ian McKellen, Alfred Molina, Jürgen Prochnow, Paul Bettany, Jean Reno;
    - gatunek: thriller.

    W kinach właśnie pojawił Inferno, czyli kolejna ekranizacja powieści Dan'a Brown'a. Film zbiera różne, często skrajne, opinie, ale jego premiera była dla mnie dobrą okazją by przypomnieć sobie Kod da Vinci. Powieść, a później film dziesięć lat temu zrobiły sporo zamieszania. Pamiętam te gorące dyskusje i wylew pozycji, które próbowały uszczknąć coś dla siebie z popularności przygód profesora Langdon'a. Kilka lat później po tym szaleństwie pozostało tylko wspomnienie. Langdon powoli odchodził w niepamięć a popularność zaczęły zdobywać kryminały skandynawskie.
    W pamięci zostało mi coś jeszcze. To święte oburzenie kościelnych hierarchów, którzy potępili dzieło Brown'a. Widać nie nauczyli się prostej zasady. Potępienie, skrytykowanie przez Kościół tylko nakręca popularność i sprzedaż krytykowanych dzieł.

  • Angry Birds Film - 2016

    angry birds

    Angry Birds Film,
    (Angry Birds) - 2016;
    - reżyseria: Clay Kaytis, Fergal Reilly;
    - scenariusz: Jon Vitti;
    - gatunek: animacja, komedia.

    Niewinne ptaszki mieszkają na swojej wyspie i zastają zalane przez falę świń, które zdominowały ich "ojczyznę". Złe świnie porywają jajka i wracają do siebie. Zrozpaczone ptaki dokonują odwetu zrównując z ziemią krainę świń. Tak wygląda film, który powstał na podstawie gry, która polega na rzucaniu ptakami. Film powstał tylko po to by na resztkach marki Rovio wyciągnąć jeszcze trochę kasy. Fabuła? Nie jest potrzebna. Film i tak by się sprzedał. Fabułę jednak wymyślono i wpleciono w nią uniwersalny konflikt MY-ONI. Obcy nas zaleją i trzeba ich zniszczyć. Takie jest przesłanie. Nie wiem czy puściłbym ten film dzieciom znajomych..

  • Ben Hur - 1959

    ben hur
    Ben Hur,
    (Ben-Hur) - 1959;
    - reżyseria: William Wyler;
    - scenariusz: Maxwell Anderson, Christopher Fry, Gore Vidal, S.N. Behrman, Karl Tunberg;
    - wybrana obsada: Charlton Heston, Jack Hawkins, Haya Harareet, Stephen Boyd, Hugh Griffith;
    - gatunek: dramat, kostiumowy.

    W polskich kinach właśnie pojawił się nowy Ben Hur - wybierałem się na ten film, ale niezbyt przychylne recenzje sprawiły, że postanowiłem najpierw sięgnąć po wersję z 1959 roku. W końcu się udało - seans prawie czterogodzinnego filmu odkładałem miesiącami.
    Akcja Ben Hura dzieje się na początku naszej ery i skupia się wokół konfliktu pomiędzy Rzymianami a rodowitymi mieszkańcami Judei. Dramatyzmu konfliktowi dodaje fakt, że walczy przeciwko sobie dwóch przyjaciół. Polityczne wybory sprawiają, że przyjaźń musi odejść w zapomnienie.
    Ben Hur zostaje zdradzony przez przyjaciela, on i jego najbliżsi trafiają do niewoli. Ben obiecuje, że wróci i dokona zemsty. Nie chcę Wam tu opowiadać całej fabuły, ale mogę napisać, że film ma wiele zwrotów akcji, a pierwotna linia fabularna ustępuje pola religijnemu przesłaniu. Ben Hur jest bowiem w znacznej mierze filmem o miłości, która przybiera różne odsłony, ale prawdziwe uczucie daje siłę do działania. Ładny morał. W Ben Hurze w tle pojawia się postać Jezusa - ciekawostką jest fakt, że pomimo wielu scen z jego udziałem nie widzimy twarzy Mesjasza. W mojej ocenie jest to świetne rozwiązanie. Pozwala zachować pewną dostojność tej postaci, ale także przypomina, że nie wokół Jezusa toczy się akcja filmu.

  • Warcraft: Początek - 2016

    warcraft
    Warcarf: Początek,
    (Warcraft) - 2016;
    - reżyseria: Duncan Jones;
    - scenariusz: Charles Leavitt, Duncan Jones;
    - wybrana obsada: Travis Fimmel, Paula Patton, Ben Foster, Dominic Cooper, Toby Kebbell, Ben Schnetzer;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeden z bardziej reklamowanych filmów tego roku, tytuł, który praktycznie otwiera wakacyjny sezon blockbustery w kinach. Zrobiona z wielkim rozmachem ekranizacja gry komputerowej studia Blizzard całkiem dobrze się sprzedaje, ale na pochlebnych recenzji nie zbiera. Całkowicie zasłużenie.
    Na Warcrafta wybrałem się do IMAX'a - filmy, których największym atutem jest strona wizualna i efekty specjalne warto obejrzeć w dobrej jakości. Poszedłem na to w poniedziałek i seans się nie odbył z powodu awarii projektora. Widzowie obejrzeli reklamy, a następnie kwadrans czekali na próbę naprawy usterki. Seans odwołano, a widzom zaproponowano zwrot pieniędzy. Uważam, że powinna być jakaś próba rekompensaty zmarnowanego czasu - jakiś voucher tudzież gadżety kina.
    Wtorkowe podejście do Warcrafta było już całkiem udane.

  • X-Men: Apocalypse - 2016

    x men apocalypse
    X-Men: Apocalypse - 2016;
    - reżyseria: Bryan Singer;
    - scenariusz: Simon Kinberg;
    - wybrana obsada: James McAvoy, Michael Fassbender, Jennifer Lawrence, Nicholas Hoult, Oscar Isaac, Rose Byrne, Evan Peters, Josh Helman, Sophie Turner, Tye Sheridan, Kodi Smit-McPhee, Ben Hardy, Alexandra Shipp, Olivia Munn, Hugh Jackman;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    No to kolejny film Marvela za mną. Czy ktoś potrafi z pamięci je wszystkie wymienić?
    Apocalypse jest jednym z pierwszych mutantów, który posiada wiele mocy, które czynią go niemal nieśmiertelnym. Po tysiącach lat uwięzienia zostaje (przypadkiem?) obudzony i uwolniony. Nowy świat niespecjalnie mu się podoba. Z pomocą czterech zwerbowanych pomocników chce utworzyć nowy świat, w którym słabi ludzie będą podlegli mutantom. Oczywiście profesor Xavier nie może na to pozwolić więc rozpoczyna się walka pomiędzy mutantami. Czy nie brzmi Wam to znajomo? Powiedzmy sobie otwarcie - najnowsza odsłona X-Men'ów fabularnie jest nijaka. Groźny przeciwnik i wielka rozwałka na koniec - ileż razy to już widzieliśmy. O wiele bardziej sobie cenię filmy Marvel'a, które ukazują powstawanie i rozwój jednej postaci, jej talenty, rozwój i emocje, które temu towarzyszą. W najnowszym filmie mamy przesyt bohaterów, z którymi nijak nie da się identyfikować, brakuje pozytywnego bohatera pierwszoplanowego, który by się mocniej wyróżniał na tle pozostałych X-Men'ów.

  • Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów - 2016

    kapitan ameryka wojna bohaterow
    Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów,
    (Captain America: Civil War) - 2016;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Chris Evans, Robert Downey Jr., Scarlett Johansson, Sebastian Stan, Anthony Mackie, Don Cheadle, Jeremy Renner, Chadwick Boseman, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Paul Rudd, Tom Holland, Daniel Brühl, Martin Freeman;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Od czego by tu zacząć.. pisząc o poprzednich filmach z uniwersum Marvela dawałem do zrozumienia, że seria mi się trochę przejadła. Płascy bohaterowie w kolejnych filmach czynili coraz większa rozwałkę, która może cieszyła oko, ale brakowało w tym wszystkim jakiegoś większego sensu. Wojna bohaterów jest idealną odpowiedzią na moje rozterki. Nie tylko ja zauważyłem, że Avengersi sieją zniszczenie - dostrzegli też to szefowie rządów. Chcąc ukrócić samowolkę superbohaterów tworzą porozumienie, które nałoży na działania Avengersów pewne ograniczenia. Teraz będą musieli przed każdą akcją zdobyć zgodę ONZ. Oczywiście powoduje to rozłam wśród ekipy - nie wszyscy chcą się podporządkować rządom. Brzmi to trochę znajomo? Dla mnie bardzo - przecież bardzo podobną problematykę poruszał Batman v Superman - poddano w wątpliwość motywacje bohaterów. Nadal nie rozumiem tak chłodnego przyjęcia tego filmu.

  • Batman v Superman: Świt sprawiedliwości - 2016

    batman v superman swit sprawiedliwosci
    Batman v Superman: Świt sprawiedliwości,
    (Batman v Superman: Dawn of Justice) - 2016;
    - reżyseria: Zack Snyder;
    - scenariusz: Chris Terrio, David S. Goyer;
    - wybrana obsada: Ben Affleck, Henry Cavill, Amy Adams, Jesse Eisenberg, Diane Lane, Laurence Fishburne, Jeremy Irons, Holly Hunter, Callan Mulvey, Kevin Costner, Gal Gadot;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    W piątek była premiera jednego z najbardziej wyczekiwany filmów 2016 roku. Nadzieje i wątpliwości związane z tą produkcją były olbrzymie. Przede wszystkim problem pojawił się po ogłoszeniu, że Ben Affleck zostanie nowym Batmanem. Niewielu sądziło, że ten aktor może dorównać poprzedniemu odtwórcy (Bale) gadżetowego bohatera. Pierwsze zdjęcia sugerowały jednak, że wybór jest jak najbardziej trafiony, a po seansie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, żeby nowego Batmana zagrał ktoś inny.
    Ben Affleck wypadł niesamowicie dobrze. Był wyrazisty zarówno jako Bruce Wayne, ale także jako Batman. Obie postacie miały swoje indywidualne życie i jedna nad drugą nie jest w stanie górować. Nowy Batman jest dużo bardziej niepokojący niż w poprzednich filmach. Pierwszy raz tak naprawdę pokazano, że Batman jest bohaterem na granicy mroku. Jest brutalny, agresywny, nie waha się używać broni i zabijać. Czasem odczuwamy wrażenie, że to przemoc sprawia mu przyjemność. Niesamowita metamorfoza, która mi w pełni przypadła do gustu. Mam nadzieję, że kolejne filmy o nim będą miały kategorię wiekową R.

  • Zwierzogród - 2016

    plakat promujący
    Zwierzogród,
    (Zootopia) - 2016;
    - reżyseria: Byron Howard, Rich Moore;
    - scenariusz: Jared Bush, Phil Johnston;
    - gatunek: animacja, przygodowy, komedia.

    No i mamy kolejną animację, która zbiera rewelacyjne oceny - musiałem sprawdzić czy faktycznie jest tak niesamowita jak opowiadali znajomi.
    Po seansie śmiało mogę bajkę polecić, ale z zastrzeżeniem, że nie jest to bajka w jakimkolwiek stopniu innowacyjna. Twórcy doskonale przeanalizowali co obecnie dobrze się sprzedaje i na tej podstawie zbudowali scenariusz, który miał zapewnić finansowy sukces. Opowiedziana historia nie powala na kolana, ale przecież ona jest tylko spoiwem łączącym poszczególne sceny, które są wielkim hołdem dla kina. Pisałem, że w Ave, Cezar! jest mnóstwo nawiązań do popkultury i to samo muszę napisać o Zwiarzogrodzie. Podejrzewam, że w każdej scenie miłośnicy dziesiątej muzy będą się doszukiwać inspiracji kultowymi filmami lat dziewięćdziesiątych i osiemdziesiątych. Intertekstualnością Zwierzogród stoi, ale gdyby ją odstawić na drugi plan to okazuje się, że fabularnie animacja niczym się nie wyróżnia. Ot zwykła opowieść z morałem, ale nie musimy dokonywać takiego rozkładu bajki na czynniki pierwsze. Zwierzogród jako całość to bardzo dobra animacja, która powinna usatysfakcjonować zarówno dzieci jak i ich rodziców. Mnie osobiście wkurzała postać głównej bohaterki - zbyt mocno mi przypominała Sandrę Bullock, ale za to drugi, trzeci plan trzymał niesamowicie fajny poziom. Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał o scenie inspirowanej Ojcem Chrzestnym - mistrzostwo świata.

  • Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo - 1999

    plakat promujący
    Gwiezdne wojny: Część I - Mroczne widmo,
    (Star Wars: Episode I - The Phantom Menace) - 1999;
    - reżyseria: George Lucas;
    - scenariusz: George Lucas;
    - wybrana obsada: Liam Neeson, Ewan McGregor, Natalie Portman, Jake Lloyd
    , Pernilla August;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Gwiezdnych Wojen ciąg dalszy, a raczej początek. Pierwsza część sagi trafiła do kin 1999 roku i diametralnie różni się od pierwszej trylogii. Historia młodego Anakina jest wciągająca, ale efekty specjalne niespecjalnie mi przypadły do gustu. Są zbyt cukierkowe i zbyt animowane. Mam wrażenie, że niezbyt wytrzymują próbę czasu. Z efektów podobał mi się tylko wyścig z pierwszej połowy filmu - był zrobiony z dużym rozmachem.
    Początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do Neeson'a i McGregor'a wydawało mi się, że nie pasują do uniwersum, ale z czasem dotarło do mnie, że nie mam co na siłę ich porównywać do Ford'a. W Mrocznym widmie mamy sporo humoru, ale nie ma on tej lekkości co w poprzednich częściach. Wydaje mi się, że Lucas'owi brakło dystansu do świata, który stworzył.

Back to top