"- Jeśli chcesz to się wyprowadź
- To mój dom"
K-9

Nowości na stronie

Poranek ściętych głów #1
Gnat #4: Rose
Odwilż - sezon 1
Pulp - Ed Brubaker, Sean Phillips
Śmierć na Nilu - 2022
Blacksad. Tom 2. Arktyczni
Zaułek koszmarów - 2021
Łasuch. Powrót - Jeff Lemire
Jeźdźcy sprawiedliwości - 2020
Kartoteka 64 - 2018
Sukcesja - sezon 3
Zakazany Port
Sandman. Tom 10. Przebudzenie
Wydział pościgowy - 1998

kasowy

  • Botoks - 2017

    botoks

    Botoks - 2017;
    - reżyseria: Patryk Vega;
    - scenariusz: Patryk Vega;
    - wybrana obsada: Olga Bołądź, Agnieszka Dygant, Katarzyna Warnke, Marieta Żukowska, Janusz Chabior, Sebastian Fabijański, Piotr Stramowski, Tomasz Oświeciński, Grażyna Szapołowska;
    - gatunek: komedia, thriller (wg Filmweb)

    Jeden z największych komercyjnych sukcesów polskiego kina w 2017 roku. Film, który już przed swoją premierą budził spore kontrowersje. Miał, według zapowiedzi reżysera, obnażyć wszelkie przypadłości polskiej służby zdrowia.
    W końcu obejrzałem to dzieło... i żałuję. Można było obejrzeć coś bardziej wartościowego - chociażby kilka odcinków telenowel dokumentalnym w klimacie Dlaczego Ja.
    Film zaczyna się bardzo źle. Kilka scenek, które są niby ekranizacjami najbardziej żenujących dowcipów o pogotowiu, w tle łupiąca muzyka i dialogi, których nikt nie rozumie. Później jest minimalnie lepiej, widać, że Vega próbuje zawiązać jakąś fabułę, ale zdecydowanie mu to nie wychodzi. Zamiast historii mamy zlepek przypadkowych scen, których poziom jest bliski dna.. a czasem i niższy.

  • Boże Ciało - 2019

    boze cialo

    Boże Ciało;
    - reżyseria: Jan Komasa;
    - scenariusz: Mateusz Pacewicz;
    - wybrana obsada: Bartosz Bielenia, Aleksandra Konieczna, Eliza Rycembel, Tomasz Ziętek, Leszek Lichota, Łukasz Simlat;
    - kategoria: kino polskie, dramat, obyczajowy.

    Daniel zostaje warunkowo zwolniony z poprawczaka. Warunkiem jest podjęcie pracy i pokazanie, że potrafi uczciwie żyć. Daniel marzy o tym by dostać się do seminarium, ale też jest świadomy, że po wyroku nie ma na to szans. Chłopak próbuje przez chwilę (spora w tym ilość przypadku) być księdzem. W małym miasteczku proboszcz prosi by przez kilka przejął parafię - ma to był przysługa, o której kuria się nie dowie. Daniel improwizując świetnie odnajduje się w nowej roli i próbuje zjednać skłóconą społeczność.
    Komasa i Pacewicz świetnie ukazali naszą polską mentalność, w której brak miejsca na miłość, przebaczenie, zrozumienie. Wiara w znacznej mierze jest na pokaz, a księża zamiast rozwiązywać problemy to tworzą nowe. Polska to kraj beznadziei, w której człowiek raz napiętnowany na zawsze zostanie wykluczony ze społeczeństwa. Próby elastycznego dostosowania niewiele tu pomogą. Ostracyzm dotyczy różnych grup i ma charakter totalny. W takich społecznościach nie ma miejsca na błędy i przebaczenie. Siła grupy jest budowana na niszczeniu słabszych.

  • Bumblebee - 2018

    bumblebee

    Bumblebee - 2018;
    - reżyseria: Travis Knight;
    - scenariusz: Christina Hodson;
    - wybrana obsada: Hailee Steinfeld, Jorge Lendeborg Jr., John Cena, Pamela Adlon, Stephen Schneider.
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Seria Transformers była spisana u mnie na straty. Kolejne filmy miały dobre efekty specjalne, ale fabularnie nie potrafiły przyciągnąć widza. Z tego co pamiętam to ostatnie dwa filmy oceniłem na poniżej pięć. Przypadek (chyba rządzi moim życiem) sprawił, że pierwszym filmem obejrzanym w kinie w 2019 roku był Bumblebee - czyli najnowsza odsłona serii.
    Mamy rok 1987. Osiemnastoletnia Charlie (no prawie) marzy o swoim własnym samochodzie. Próbuje naprawić zabytkowe auto należące do zmarłego ojca, ale nie odnosi w tej materii sukcesu. Ratunkiem jest znaleziony, rozpadający się żółty garbus. Dziewczyna szybko odkryje, że rdzewiejący złom to tak naprawdę przybysz z Kosmosu, który utracił pamięć i zdolność mowy. Charlie nie wie jeszcze, że Bumblebee (tak go nazywa) to zwiadowca, który został wysłany na Ziemię w celu utworzenia bazy dla uciekających z rodzinnej planety Autobotów. Nie wie też (początkowo), że Bumblebee ścigają dwa niszczycielskie Deceptikony.

  • Cast Away - poza światem - 2000

    cast away

    Cast Away - poza światem,
    (Cast Away) - 2000;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: William Broyles Jr.;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Helen Hunt;
    - gatunek: dramat.

    Po wielkim sukcesie Forresta Gumpa nie może być zaskoczeniem fakt, iż Zemeckis chciał powtórzyć sukces. Przepis wydawał się prosty. Ten sam aktor, utalentowany scenarzysta i historia jednostki, która samotnie zmaga się z przeciwnościami losu. Sukces gwarantowany - pytanie czy nie za mały?
    Coś o fabule.
    W wyniku katastrofy lotniczej pracownik firmy kurierskiej (FedEx - nazwa musiała paść) zostaje wyrzucony na brzeg malutkiej wyspy. Szybko okazuje się, że jest jedynym ocalałym a pomoc nie nadciąga. Pierwsze dni mijają pod znakiem niedowierzania, ale także nadziei, z czasem bohater rozumie, że przeżycie na wysepce będzie wymagało od niego wielkiej pracy. Największym problemem nie jest brak jedzenie tudzież skrajne warunki pogodowe. Problemem jest przede wszystkim samotność. Człowiek przyzwyczajony do bezustannego kontaktu z innymi nagle zostaje go brutalnie pozbawiony. Cisza coraz bardziej wypełnia głowę rozbitka. Nie zdradzę chyba tajemnicy, że po kilku latach samotności nasz bohater podejmuje ostateczną próbę uwolnienia się z wyspy i cudem zostaje uratowany. Następuje kolejne zderzenie kultur. Wyciszony i odmieniony człowiek znów wraca do zgiełku miasta, które jest inne niż we wspomnieniach.

  • Ciche miejsce - 2018

    ciche miejsce

    Ciche miejsce,
    (A Quiet Place) - 2018;
    - reżyseria: John Krasinski;
    - scenariusz: John Krasinski, Scott Beck;
    - muzyka: Marco Beltrami;
    - wybrana obsada: Emily Blunt, John Krasinski, Noah Jupe;
    - gatunek: horror, thriller.

    Z zasady nie chodzę do kina na horrory. Co tu ukrywać, zwyczajnie strachliwy ze mnie człowiek i obcy ludzie nie muszą tego widzieć ;)
    Dla Cichego miejsca zrobiłem wyjątek. Pomijam mega pozytywne internetowe recenzje, ale ze zdaniem znajomych się liczę, a film był mi polecany kilkukrotnie. Poza tym Ciche miejsce nieźle namieszało w box office. Okazało się, że horrory też mogą zarabiać.
    Pierwsze sceny od razu nas uświadamiają, że mamy świat postapokaliptyczny. Rodzina przetrząsa miasteczkowy market. Ileż razy widziałem coś podobnego - zero świeżości, ale coś tu nie gra. Rodzina stara się być cicho, podejrzanie cicho. Każdy najmniejszy dźwięk może sprawić, że pojawią się potwory. Dlatego chodzą boso, nie używają talerzy, nie rozmawiają, a jedyną formą komunikacji jest język migowy. Co za przewrotny pomysł. Ten język rzadko pojawia się na ekranie, a w zasadzie nigdy nie pełni pierwszoplanowej roli. W tym filmie miganie jest formą na przetrwanie. Jest językiem wybranym świadomie i z premedytacją. To wybór, a nie konieczność wynikająca w defektu zmysłów. Język ten pozwala przeżyć. Już po pierwszych parunastu minutach wiemy, że złamanie ciszy kończy się źle. Trzeba uważać - potwory są ślepe, ale słuch mają perfekcyjny - słyszą niemal wszystko.

  • Coco - 2017

    coco

    Coco - 2017;
    - reżyseria: Lee Unkrich;
    - scenariusz: Adrian Molina, Matthew Aldrich;
    - gatunek: animacja, familijny, przygodowy.

    W zalewie animacji, które bazują na sprawdzonych schematach, raz na jakiś czas pojawiają się tytuły, które wnoszą powiew świeżości. W tym roku taką animacją jest Coco.
    Święto zmarłych w meksykańskim miasteczku. Wszyscy przygotowują się do tego wyjątkowego święta, podczas którego będą wspominać bliskich, którzy odeszli. Wszyscy? No prawie. Dwunastoletni Miguel ma w poważaniu to święto. Marzy o wielkiej karierze muzycznej i tylko to jest dla niego istotne. Po rodzinnej awanturze ucieka i chce stanąć w konkursie talentów. Seria nie do końca przemyślanych zdarzeń sprawia, że Miguel zostaje przeniesiony do świata zmarłych.

  • Constantine - 2005

    constantine Constantine
    (reżyseria Francis Lawrence)

    Ekranizacja komiksu o egzorcyście, który poświęca swoje życie by uratować ludzkość przed demonem. . W bohaterskiej roli Keanu Reeves, który specjalnie się tutaj nie wysilił.. jego postać mocno przypominała Neo z Matrixa. Film wywołał u mnie mieszane uczucia. Bardzo fajny temat wojny nieba i ziemi został przedstawiony w nudnawy sposób. Nie ma tu elementów, które by mnie porwały.. Konwencja też mi się wydaje nie do końca spójna - ani to komedia, ani horror. Takie coś pomiędzy. Owszem było kilka bardzo fajnych efektów, ale większość filmu mnie nie zachwyciła.... a zapowiadało się tak pięknie.
    Oceniam na słabe siedem.

  • Czarna Pantera - 2018

    czarna pantera

    Czarna Pantera,
    (Black Panther) - 2018;
    - reżyseria: Ryan Coogler;
    - scenariusz: Joe Robert Cole, Ryan Coogler;
    - wybrana obsada: Chadwick Boseman, Michael B. Jordan, Lupita Nyong'o, Danai Gurira, Martin Freeman, Angela Bassett, Forest Whitaker, Daniel Kaluuya, Winston Duke, Andy Serkis, Letitia Wright;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Kolejny marvelowski superbohater doczekał się własnego filmu. O Czarnej Panterze dożo pozytywnie pisano jeszcze przed premierą. Były to niemalże same pochwały i sugestie, że to będzie jeden z najlepszych filmów uniwersum. No i mamy samospełniające się proroctwo. Czarna Pantera w kilka dni rozbiła bank i zarobiła ponad 200 milionów dolarów. Niesamowity wynik. Jestem pełen uznania. Nie dla filmu, ale dla machiny promocyjnej.
    Wakanda to fikcyjne państwo gdzieś w Afryce. Z pozoru kraj trzeciego świata, ale pod maską kryje się supernowoczesne państwo, którego struktura społeczna jest rodem z krajów trzeciego świata.. ale może nie będę oceniać tego aspektu. Jest też książę, który musi objąć tron, ale najpierw, niczym Simba, musi się zmierzyć z każdym, kto do tronu rości sobie prawa. Niby mamy nowoczesność, ale i tak władza oparta jest na brutalnej sile. Przynajmniej nie udają, że jest inaczej.

  • Człowiek ze stali 2013

    czlowiek ze stali Człowiek ze stali
    (Man of Steel, reżyseria Zack Snyder, 2013)
    Nigdy nie byłem wielkim fanem Supermana, zawsze mi bliżej było do Batmana, a nawet Inspektora Gadżeta ;)
    Pierwsze zwiastuny Człowieka ze stali obudziły moją ciekawość. Główny bohater nie zapowiadał się kiczowato - wręcz przeciwnie - wyglądał mroczno i niepokojąco, czyli tak jak lubię.
    Efekt końcowy mnie nie rozczarował. Historia, którą znamy niemalże na pamięć została opowiedziana w sposób interesujący dla współczesnego widza. Dużo miejsca poświęcono Kryptonowi - pięknie go ukazano. Sam Superman jest pełen wątpliwości i siły zarazem.. no i nie nosi śmiesznej piżamy. To jedyny superbohater z urodzenia, który pragnie być tylko człowiekiem. Henry Cavill w tej roli wypadł całkiem dobrze, ale o wiele ciekawiej na ekranie wyglądali ojcowie głównego bohatera - Russell Crowe oraz  Kevin Costner. Bardzo fajne kreacje.. mam słabość do przemów Crowe'a ;)

  • Deadpool - 2016

    plakat promujący
    Deadpool - 2016
    - reżyseria: Tim Miller;
    - scenariusz: Rhett Reese, Paul Wernick;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Morena Baccarin, Ed Skrein, Brianna Hildebrand;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Ostatnio marvelowskie produkcje zaczęły mnie rozczarowywać. Pojawiają się kolejne tytuły, które są tylko festiwalem efektów specjalnych, coraz słabszych scenariuszy, a seanse coraz bardziej rozczarowują. Dlatego też z dużą rezerwą podchodziłem do Deadpoola. Spodziewałem się kolejnego superbohatera (nie czytuję komiksów), który niewiele się będzie różnił od pozostałych. Walentynkowy, poranny seans mocno mnie zaskoczył. Deadpool okazał się jednym z najlepszych filmów Marvel'a.
    W końcu powstał film, w którym na pierwszym miejscu jest humor. Scenarzyści robią sobie jaja z całego uniwersum Marvela, głównego bohatera, przesadzonych efektów specjalnych, świata popkultury, ale przede wszystkim nabijają się z samych siebie. Jest sporo ciętego humoru, ale także krwawych scen. Deadpoll'owi zdecydowanie bliżej do Tarantino niż do ugrzecznionej serii o superbohaterach. Cały patos, który towarzyszy Avengers'om i X-men'om został obnażony i wyśmiany.
    Aktorsko też jest bardzo dobrze. Ryan Reynolds idealnie wpisał się w Deadpoll'a. Nie wyobrażam sobie by ktoś inny mógłby to lepiej zagrać.
    Soundtrack też zasługuje na słowo uznania. Zabawny i wyrazisty.
    Co tu dużo mówić - na seansie się nieźle bawiłem i mogę go wszystkim polecić. Zwłaszcza tym, którzy lubią się doszukiwać odniesień do innych tytułów. Idealna, prawie walentynkowa rozrywka.

  • Deadpool 2 - 2018

      deadpool 2

    Deadpool 2 - 2018,
    - reżyseria: David Leitch;
    - scenariusz: Rhett Reese, Paul Wernick;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Josh Brolin, Morena Baccarin, Julian Dennison, Zazie Beetz, Brianna Hildebrand, Karan Soni,
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Premiera Deadpoola w 2016 roku sporo namieszała w światowych box office'ach (tu o tym piszę) a to sprawiło, że na kontynuację czekano z wielką niecierpliwością. Teraz już wiemy, że Deadpool finansowo nie zawodzi, ale czy trzyma wyśrubowany poziom pierwszej części?
    Jestem po seansie więc mogę subiektywnie odpowiedzieć na to pytanie. Deadpool 2 jest godną kontynuacją, ale nie bez mankamentów.

  • Django 2012

    Django
    (Django Unchained, reżyseria Quentin Tarantino, 2012). django

    Nie ulega wątpliwości, że westerny wracają do łask. Tarantino kolejny raz udowodnił, że jest genialnym reżyserem. Za cokolwiek się nie chwyci to robi z tego niesamowite widowisko. Django to jeden z najlepszych filmów Quentina jakie widziałem. Zdecydowanie jest to też jedna z najlepszych pozycji z 2012 roku.

    Zachwyca na każdym poziomie. Świetnie wyważony scenariusz, w którym humor miesza się z krwawą jatką - to znak rozpoznawczy filmów Tarantina. Do tego dodajmy doskonałe aktorstwo. Christoph Waltz jako Dr Schultz to majsterszczyk. Nie słabiej wypadł Dicaprio w roli Calvina - pokazał tu, że nie zawsze musi grać pozytywnych bohaterów. Zapamiętajcie - Leonardo to wielki aktor! W ciemno można oglądać wszystkie jego filmy. Tytułowy Django w wykonaniu Jamiego Foxxa też zasługuje na słowa uznania. Piękny rozwój bohatera przez cały film. Nie mogę też pominąć drugoplanowej roli Samuela L. Jacksona - świetnie zagrał Stephena, który jest obrzydliwą mendą.  
    Najmocniejszą stroną Django jest jest jednak muzyka, która (podobnie jak w Kill Billu) sprawia, że tytuł ten na długo zapada w pamięci. Innymi słowy - soundtrack wymiata!
    Całość robi wręcz fenomenalne wrażenie. Pełna spójność i perfekcja. Nie wszyscy lubią takie kino, ale ja to kupuję.
    Jak zwykle o fabule nie będę pisał bo to nie mam daru opowiadania. Napiszę tylko tyle, że rzecz dzieje się na dzikim zachodzie tuż przed wybuchem wojny domowej. Chyba nie muszę dodawać, że to wygląda trochę inaczej niż w Dr Queen?
    Na Django czekałem z niecierpliwością i całkowicie spełnił moje oczekiwania.
    Polecam z czystym sumieniem
    Oceniam na maksimum.

  • Doktor Strange - 2016

    doktor strange
    Doktor Strange
    ,
    (Doctor Strange) - 2016;
    - reżyseria: Scott Derrickson;
    - scenariusz: Jon Spaihts, C. Robert Cargill, Scott Derrickson;
    - wybrana obsada: Benedict Cumberbatch, Chiwetel Ejiofor, Rachel McAdams, Benedict Wong, Mads Mikkelsen, Tilda Swinton;
    - gatunek: akcja, fantasy, przygodowy.

    Strange jest młodym, piekielnie zdolnym i tak samo zadufanym w sobie chirurgiem. Zarabia krocie i większość majątku przeznacza na rozrywki. Wszystko się zmienia po wypadku samochodowym. Strange przeżył, ale jego ciało zostało mocno pokiereszowane, nigdy nie odzyska pełnej sprawności dłoni. Jest to koniec kariery i wygodnego życia. Doktor szuka cudownej terapii, która pozwoliłaby mu wrócić do życia, które tak bardzo kochał. No i trafia do klasztoru, gdzie spotyka się z wiedzą, która znacznie wykracza poza ludzkie poznanie. Różne wymiary, czary i wrogowie, którzy chcą zaatakować Ziemię. Uzdrowienie rąk gdzieś się w tym mieści, ale nie ukrywajmy - to tylko mała sztuczka w obliczu nowych umiejętności.

  • Dracula - 1992

    dracula 1992

    Dracula - 1992;
    - reżyseria: Francis Ford Coppola;
    - scenariusz: James V. Hart;
    - muzyka: Wojciech Kilar;
    - wybrana obsada: Gary Oldman, Winona Ryder, Anthony Hopkins, Keanu Reeves, Richard E. Grant, Tom Waits, Sadie Frost, Monica Bellucci;
    - kategoria: film, ekranizacja, horror, kultowy, Oscar (3), kasowy.

    W piętnastym wieku żył rumuński książę Vlad. Zasłynął tym, że skutecznie bronił kościoła i państwo przez atakami Turków. Po samobójczej śmierci ukochanej ten bogobojny człowiek wyrzeka się boga. Od tej chwili chce żyć po stronie ciemności. Tak powstał Dracula. W dziewiętnastym wieku postanawia opuścić swoje rodzinne strony i przenieść się do Londynu. To nie jest prosta sprawa. Do życia Dracula potrzebuje świeżej krwi oraz ziemi z rodzinnych stron. W formalnościach pomaga mu młody prawnik Jonathan Harker. Przypadkiem Dracula odkrywa, że narzeczona Harker'a jest łudząco podobna do zmarłej ukochanej. Dracula pragnie zdobyć serce kobiety i spędzić z nią kolejne stulecia. Powiecie, a co z Jonathanem? Mężczyzna ma zginąć, ale cudem udaje mu się opuścić rezydencję Draculi. Teraz musi zawalczyć o swoją miłość.

  • Dumbo - 2019

    dumbo

     

    Dumbo - 2019;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Ehren Kruger;
    - wybrana obsada: Colin Farrell, Michael Keaton, Danny DeVito, Eva Green, Alan Arkin, Phil Zimmerman;
    - gatunek: familijny, fantasy.

    Disney kontynuuje remaki swoich największych hitów. Nowe wersje mają obsadę aktorską, poprawione scenariusze oraz rozmach, który zapiera dech w piersiach widzów. Jest to sprawdzona (Księga Dżungli, Piękna i Bestia) metoda dająca Disney'owi olbrzymie wpływy... szkoda tylko, że te filmy tracą na autentyczności.
    Dumbo - malutki słonik, który urodził się w cyrku nie grzeszy urodą, ale ma niezwykły dar - potrafi latać. Taki słoń to w rękach sprawnego biznesmena to prawdziwa żyła złota. Słonik kosztem dzieciństwa ma bawić publiczność. Nie inaczej jest z filmami Disney'a. Oryginalne historie są uwspółcześniane i sprzedawane dla czystego zysku. Nie ma w tym miejsca na oryginalny scenariusz czy też świeżość w realizacji. To są elementy zbyt ryzykowne. Zatrudnienie Tim'a Buton'a do Dumbo sprawiło, że mocno wierzyłem w ten projekt. Mogła powstać nieco mroczna opowieść o tym co jest dziwne, oryginalne, o tym co nie pasuje do naszego współczesnego świata. Powstała, niestety bajeczka, która jest całkowicie pozbawiona autentyczności. Oczęta małego Dumbo wzruszają a wykreowany świat może się podobać, ale całość razi sztucznością.

  • Dunkierka - 2017

    dunkierka

    Dunkierka,
    (Dunkirk) - 2017;
    - reżyseria: Christopher Nolan;
    - scenariusz: Christopher Nolan;
    - wybrana obsada: Fionn Whitehead, Tom Glynn-Carney, Jack Lowden, Harry Styles, Aneurin Barnard, James D'Arcy, Tom Hardy, Kenneth Branagh, Cillian Murphy;
    - gatunek: dramat, wojenny.

    Druga Wojna Światowa. Ewakuacja setek tysięcy brytyjskich żołnierzy z plaż Dunkierki. Kilka wątków, które przecinają się w jednym momencie. Chronologia zdarzeń lekko zachwiana, ale w końcowych scenach całkowicie spójna. Mamy tu pilotów, którzy mają zabezpieczać ewakuacje, cywilne statki płynące z pomocą, a także brytyjskich żołnierzy, którzy oczekują na ratunek. Nadzieja na przeżycie z każdą godziną gaśnie. Wielu już zginęło i wielu zginie podczas ewakuacji. Wróg ma doskonałą świadomość, że armia jest w potrzasku i dlatego nieśpiesznie bombarduje plaże. Co ciekawe, w filmie Nolana wróg jest bezosobowy, równie anonimowy jak morskie fale. Zarówno on jak i przyroda nie znają litości, ale też nie ma w ich działaniach zbędnego okrucieństwa. Tak jakby to była naturalna kolej rzeczy - to znacząco wzmacnia przekaz.

  • Dziewczyna z Tatuażem - 2011

    dziewczyna z tatuazem Dziewczynę z tatuażem Finchera widziałem już jakiś czas temu. Nie chciałem pisać notki na gorąco, więc postanowiłem trochę odczekać. Zwlekawałem tak długo, że
    całkiem zapomniałem o tym, że warto napisać kilka słów o tym tytule.
    Oczekiwania były bardzo duże. Z jednej strony reżyser musiał się zmierzyć z pierwowzorem książkowym, z drugiej -  z pierwszą ekranizacją.

    Z obu zestawień wychodzi  mocno poobijany, ale obronną ręką..
    Idealnie nie jest, ale mogło być dużo, dużo gorzej. Największe obawy budziła obsada aktorska, Daniel Craig i Rooney Mara na pierwszy rzut oka raczej
    nie pasowali do ról i ich wybór budził sporo kontrowersji. Aktorzy, ich dobór i gra, to największy atut filmu. Oboje idealnie wpisali się w swoje role. Drugi plan też przyzwoicie wygląda.
    Na wielki plus też muszę zaliczyć lokacje i klimat filmu. Tutaj było lepiej niż w pierwszej ekranizacji trylogii - ten fakt mnie mocno zdziwił.
    Niestety film ma też wady. Wydaje mi się, że scenariusz mógł trochę lepiej dopieszczony, zwłaszcza końcówka. Miałem spory niedosyt.
    Na minus też zaliczam początek filmu - "intro" całkowicie nie wpisało się w moje gusta.
    Dziewczyna z Tatuażem arcydziełem nie jest, ale i tak u mnie dostaje słabą ósemkę.

  • Ewolucja planety małp - 2014

    ewolucja planety malpEwolucja planety małp
    (Dawn of the Planet of the Apes, reżyseria Matt Reeves, 2014)

    Dzisiejsza burzowa aura przypomniała mi, że całkiem niedawno byłem na Ewolucji w Cinema City.. może to niezły pretekst by napisać w kilku słowach wrażenia z tego filmu..
    Na ewolucję czekałem... ba, jako wielki fan Genezy z 2011 roku twierdziłem, że będzie to jeden z lepszych filmów tego lata, na który koniecznie trzeba iść do kina.
    Ewolucję ogląda się z zapartym tchem. Stopień realizacji, rozmach sprawia, że obraz czaruje i wciąga bez opamiętania. Można mieć pretensje o zbyt tanie efekciarskie sztuczki, ale może właśnie dzięki nim film powoduje opad szczeny. Od strony technicznej absolutnie nie można się do tego filmu doczepić, jest na najwyższym poziomie. Fabularnie jest zbyt przewidywalnie, ale bez rozczarowań. W sumie ciężko było inaczej rozegrać motyw zderzenia dwóch cywilizacji. Musiały paść pewne sytuacje i kwestie (np. "myślałem, że małpy są lepsze"). Aktorsko też pełen sukces - Jason Clarke, którego coraz bardziej lubię oraz Gary Oldman dali fabule ciekawego ostrego rysu. Mam nadzieję, że obu panów zobaczę w kolejnej części, która musi powstać. Ewolucja i Geneza bardzo dobrze się sprzedały, więc decyzja o kolejnej odsłonie to tylko formalność.
    Na koniec dodam, że całkowicie rozwaliła mnie scena, w której Koba jedzie na koniu. :) WOW

  • Ghost in the Shell - 2017

    ghost in the shell

    Ghost in the Shell - 2017;
    - reżyseria: Rupert Sanders;
    - scenariusz: Jamie Moss, Jonathan Herman, William Wheeler;
    - wybrana obsada: Scarlett Johansson, Pilou Asbæk, Takeshi Kitano, Juliette Binoche, Michael Pitt, Peter Ferdinando;
    - gatunek: thriller, akcja, science-fiction.

    Nie znam się na anime. Jestem w tej materii całkowicie zielony. Nawet nie potrafię określić czy lubię, czy nie. Z taką kompletnie czystą kartą poszedłem na seans Ghost in the Shell. Zainteresował mnie szum medialny, który zrobił się wokół tego filmu. Poza tym główną rolę gra Scarlett, a kiedyś zaliczała się do moich ulubionych współczesnych aktorek.
    Po seansie wiem, że w filmie Sanders'a wystąpiło w drugim planie kilka osób, na które powinienem zwrócić uwagę (Asbæk, Kitano, Binoche).
    Akcja dzieje się w przyszłości. Major jest eksperymentem naukowym, połączeniem ludzkiego umysłu z ciałem robota. Jej zadaniem jest zwalczanie niebezpiecznych hakerskich ataków. Nie posiada rodziny, a jej przeszłość została wykasowana - ma to pozwolić na lepsze wykonywanie obowiązków. Podczas z jednej z misji dużo się dowiaduje o programie naukowym, którego efektem jest ona sama. Coś Wam to przypomina? Jak dla mnie jest wiele elementów zbieżnych z RoboCopem. W popkulturze jest wiele takich przypadków więc nie będę drążyć tematu, ale chcę podkreślić, że fabuła nie była sporym zaskoczeniem. Ghost in the Shell mógł nadrabiać stroną wizualną przyszłości. Poza niektórymi końcowymi kadrami, przedstawione miasto całkowicie do mnie nie dotarło.

  • Gierek - 2022

    gierek

    Gierek - 2022;
    - reżyseria: Michał Węgrzyn;
    - scenariusz: Michał Kalicki, Krzysztof Tyszowiecki;
    - wybrana obsada: Michał Koterski, Małgorzata Kożuchowska, Jan Frycz, Agnieszka Więdłocha, Rafał Zawierucha, Antoni Pawlicki, Sebastian Stankiewicz, Ewa Ziętek, Krzysztof Tyniec;
    - kategoria: film, kino polskie, biograficzny, kasowy.

    Gdy zobaczyłem pierwsze fotosy z planu przedstawiające Koterskiego jako Gierka zakiełkowała we mnie nadzieja, że może powstać niezły film przedstawiający bardzo ciekawą dekadę z historii Polski.. kolejne doniesienia z planu już nie były tak radosne, a obejrzany zwiastun sprawił, że ten film miał na zawsze pozostać nieobejrzany. Coś mnie jednak podkusiło i obejrzałem to dzieło.
    Tak złego filmu nie widziałem od bardzo dawna. Podejrzewam, że poziom Smoleńska był podobny, a może nawet wyższy.

Back to top