"Tyle roboty a czasu tak mało."
Joker z Batmanie

Nowości na stronie

Poranek ściętych głów #1
Gnat #4: Rose
Odwilż - sezon 1
Pulp - Ed Brubaker, Sean Phillips
Śmierć na Nilu - 2022
Blacksad. Tom 2. Arktyczni
Zaułek koszmarów - 2021
Łasuch. Powrót - Jeff Lemire
Jeźdźcy sprawiedliwości - 2020
Kartoteka 64 - 2018
Sukcesja - sezon 3
Zakazany Port
Sandman. Tom 10. Przebudzenie
Wydział pościgowy - 1998

kasowy

  • Prawdziwe Kłamstwa - 1994

    plakat promujący
    Prawdziwe kłamstwa (True Crimes) - 1994;
    - reżyseria: James Cameron;
    - scenariusz: James Cameron, Claude Zidi, Didier Kaminka, Simon Michael;
    - wybrana obsada: Arnold Schwarzenegger, Tom Arnold, Jamie Lee Curtis, Bill Paxton, Tia Carrere, Art Malik;
    - gatunek: sensacyjny, komedia.

    Coraz bardziej doceniam kino lat dziewięćdziesiątych. Stylistyka, klimat, obsada i sposób podejścia do widza sprawiają, że wolę obejrzeć coś co ma dwadzieścia lat niż niektóre nowe produkcje. Ostatnio na blogu wspomniałem, że rok 1994 był wyjątkowy dla kina, powstało wiele kultowych produkcji, ale też całkiem sporo produkcji ciut słabszych, ale nadal wartych obejrzenia. Przeglądając listę tytułów z tego roku natrafiłem na Prawdziwe kłamstwa z Arnoldem. Koniecznie musiałem przypomnieć sobie ten film. Po seansie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Tytuł nadal na mnie działa, podczas oglądania świetnie się bawiłem, szkoda tylko, że zafundowałem sobie seans w pojedynkę, nie było z kim się śmiać.
    Harry (Arnold S.) jest agentem tajnej organizacji. Jest mega skuteczny, ale też często improwizuje i działa lekkomyślnie. Taki trochę James Bond. Na co dzień udaje nudnego sprzedawcę komputerów (dialogi na ten temat są wyśmienite), który wiedzie spokojne życie u boku kobiety, którą kocha. To akurat nie jest kłamstwo. Przypadkiem odkrywa, że ukochana się z kimś spotyka. Harry bez wahania wykorzystuje środki agencji do prywatnego śledztwa... a terroryści nie próżnują.
    Prawdziwe kłamstwa nie są krótkim filmem, ale fabuła i akcja są na tak wysokim poziomie, że nie nudzimy się ani przez chwilę. Sceny są niesamowicie urozmaicone, każdy znajdzie coś dla siebie. Efekty specjalne są niesamowite i po 20 latach nadal robią wrażenie, w 1994 roku musiały nieźle kosztować - myślę, że większość budżetu filmu (ponad 100 milionów dolarów) została wydana na ten cel.
    Po latach widać, że sporo późniejszych produkcji się inspirowało tym filmem.

  • Pretty Woman - 1990

    pretty woman

    Pretty Woman - 1990;
    - reżyseria: Garry Marshall;
    - scenariusz: J.F. Lawton; 
    - wybrana obsada: Julia Roberts, Richard Gere, Ralph Bellamy, Jason Alexander, Laura San Giacomo, Hector Elizondo;
    - kategoria: komedia romantyczna, kasowy, Złoty Glob, kultowy. 


    Święta to u mnie czas dziwny.. niby cały czas leci telewizja w tle, ale przeważnie nie oglądam całego filmu. Niby władca pilota, ale tak naprawdę tylko pstrykacz.. a to jednak jest różnica. W minione święta udało się obejrzeć jeden cały film, a co ważne nie ja go wybrałem.. więc jest zaskoczenie.
    Mowa o Pretty Woman znanej komedii romantycznej z 1990 roku.
    Ona, początkująca prostytutka przypadkiem spotyka bogatego biznesmena. Ten zauroczony dziewczyną proponuje jej wspólny tydzień - oczywiście w pełni płatny. Kilka wspólnie spędzonych dni sprawia, że para, pomimo różnic społecznych, kulturowych, zakochuje się w sobie. Powiecie, że to przewidywalne, że to już było, że nic świeżego.. a ja Wam na to powiem, że jest koniec lat osiemdziesiątych (czas kręcenia), dziwna moda, świat, który już przeminął, soundtrack i ta para.. czyli przystojny Richard Gere oraz piękna Julia Roberts (nadal twierdzę, że nikt nie ma tylu zębów co Julia w trakcie uśmiechu).

  • Przełęcz ocalonych - 2016

    przelecz ocalonych
    Przełęcz ocalonych
    ,
    (Hacksaw Ridge) - 2016;
    - reżyseria: Mel Gibson;
    - scenariusz: Robert Schenkkan, Andrew Knight;
    - wybrana obsada: Andrew Garfield, Sam Worthington, Luke Bracey, Teresa Palmer, Hugo Weaving, Vince Vaughn;
    - gatunek: biograficzny, dramat, wojenny.

    Ameryka, II Wojna Światowa. Desmond Doss (Garfield), syn żołnierza, postanawia wstąpić do armii. Jest przeciwnikiem zabijania, ale wierzy, że może pomóc ojczyźnie pracując jako sanitariusz polowy. Ciężko skończyć przeszkolenie bojowe nie dotykając karabinu. Postawa Doss'a nie cieszy się szacunkiem wśród żołnierzy. Twierdzą, że jest tchórzem, który narazi ich na śmierć.
    Doss razem z kolegami zostaje wysłany na japoński front. Bierze udział w krwawych walkach gdzie udowadnia, że jest jest bardzo odważnym żołnierzem. Ratuje z pola bitwy ponad siedemdziesięciu żołnierzy. Zaznaczyć należy, że ratował ludzi podczas intensywnej wymiany ognia, ale także po wycofaniu się jego oddziału z linii walk.

  • Przygody Tintina 2011

    przygody tintina Przygody Tintina (The Adventures of Tintin, reżyseria Steven Spielberg, 2011)

    Zostaję dziś w klimacie komiksowych inspiracji. Ostatnią pozycją jest obraz Spielberga bazujący na komiksach Herge.
    Kiedyś się zabierałem za ten tytuł i miałem problem wytrzymać piętnaście minut. Teraz dałem drugą szansę i mam skrajnie odmienne wrażenia.
    Spielberg w formie animacji oferuje na to czym świetnie się zna, czyli perfekcyjne kino przygodowe. Przygody Tintina przypominają mi Indianę Jonesa, dynamiczne tempo akcji, zmienne lokalizacje, a przede wszystkim kawał dobrego humoru. Takie pozycje powinny być skazane na sukces. Przyznaję, że teraz mi brakuje pozycji tego typu. Od strony technicznej animacji też nie można niż zarzucić. Miodnie się to ogląda.. pewnie wrócę jeszcze do tej pozycji. Z filmami Stevena już tak jest, że można je oglądać wiele razy.
    Oceniam na mocne dziewięć. 

  • Pulp Fiction - 1994

    pulp fiction

    Pulp Fiction - 1994;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - wybrana obsada: John Travolta, Samuel L. Jackson, Uma Thurman, Bruce Willis, Harvey Keitel, Ving Rhames, Tim Roth, Amanda Plummer, Quentin Tarantino;
    - kategoria: gangsterski, kultowy, Światowid, Złote Globy, Złota Palma, Oscar, kasowy;

    Mam wrażenie, że są specyficzne roczniki, które są przełomowe dla kinematografii. Do takich lat zaliczam 1994. Rok, który w mojej ocenie jest czasem powstania wielu wybitnych filmów. Do tych pozycji bez wątpienia zaliczam Pulp Fiction. Przez kilka lat szukałem okazji by przypomnieć sobie ten tytuł najlepiej na dużym ekranie. I tak to w nocy dostałem telefon od przyjaciela: Salomon, załatw bilety na Pulp Fiction po śląsku.. no to załatwiłem. ;) I była to świetna decyzja - dobry pomysł by tak odświeżać sobie filmy, które przecież się zna.
    Nie wiem czy warto pisać o fabule tak kultowego filmu.. przecież wszyscy ją znają.
    Główne, ale przecież nie jedyne, wątki to:
    - odzyskanie przesyłki (chyba z kasą) przez Jules'a i Vincent'a;
    - opieka nad żoną bossa przez Vincent'a;
    - przypadkowe morderstwo w wozie i jego konsekwencje;
    - problemy boksera po wygranej walce;
    - historia w sklepie i na jego zapleczu;
    - napad na kawiarnię..

  • Rampage: Dzika furia - 2018

    rampage dzika furia

    Rampage: Dzika furia, 
    (Rampage) - 2018;

    - reżyseria: Brad Peyton;
    - scenariusz: Ryan Condal, Ryan Engle;
    - wybrana obsada: Dwayne Johnson, Naomie Harris, Malin Åkerman, Jeffrey Dean Morgan, Jake Lacy;
    - gatunek: akcja.

    Prywatna firma przeprowadza w Kosmosie eksperymenty genetyczne. Coś idzie nie tak i stacja kosmiczna wybucha, a próbki badań spadają na Ziemię.
    Próbki powodują dziką transformację u zwierząt, które miały z kontakt z tym niebezpiecznym materiałem. Zwierzęta niekontrolowanie rosną a ich poziom agresji nie jest niczym ograniczony. Jednym z tych zwierząt jest goryl, który był pod opieką prymatologa, który jest byłym żołnierzem (Dwayne).

  • Samoloty - 2013

    samolotySamoloty
    (Planes, reżyseria Klay Hall, 2013)

    Znów się trochę zaległości uzbierało.. lato zdecydowanie nie sprzyja regularnemu pisaniu bloga.. ale absolutnie nie żałuję.
    Dziś będzie o animacjach.
    Na pierwszy ogień idą Samoloty. Disney po wielkim sukcesie Aut musiał kuć żelazo póki gorące i wykorzystać szansę na zarobienie kolejnych milionów dolarów. Logiczne posunięcie. Zrobili więc bajkę o samolotach i w zasadzie na tym różnice się kończą. Twórcy animacji zafundowali nam powtórkę z rozrywki, która w zarysie fabuły niewiele się różni od Aut. Przyjrzyjmy się głównym bohaterom.. czy tylko ja uważam, że to jest kalka postaci z Aut? Można by rzec, że Disney spartolił robotę i poszedł po najmniejszej linii oporu. Nic bardziej mylnego. Jest to świadome i bardzo przemyślane działanie. Dzięki podobieństwom jest szansa, że dzieciaki pokochają nowych bohaterów tak samo jak Złomka i Zygzaka. Patrząc na wyniki box office widzimy, że zabieg ten się udał, ale to nie oddaje w pełni obrazu sytuacji. Disney zamierza przez lata zbierać kokosy na gadżetach związanych z filmem. Podobnie jak jest to w przypadku Aut. Na koniec dodam, że w kolejnej części, która wychodzi już w te wakacje, auta i samoloty będą intensywniej współpracować. Fabularnie też zapowiada się ciekawiej. Maszynka do robienia pieniędzy działa na najwyższych obrotach.

  • San Andreas - 2015

    san andreas San Andreas - 2015;
    - reżyseria: Brad Peyton
    - scenariusz: Carlton Cuse
    - wybrana obsada: Dwayne Johnson, Alexandra Daddario, Carla Gugino
    - katastroficzny.

    Ileż to było filmów katastroficznych o trzęsieniach ziemi.. wiele, ale nadal mnie przyciągają. Wiem, że pod żadnym względem mnie nie zaskoczą, ale oferują rozrywkę przewidywalną i satysfakcjonującą. Nie inaczej jest tym razem. O fabule można napisać tylko tyle, że scenarzysta ją napisał chyba w 20 minut. Zero subtelności, a dialogi sprowadzają się do kilku schematów. Johnson jako pilot helikoptera ratowniczego ratuje swoją rodzinę i cały czas pyta otoczenie czy ktoś jest ranny... i o dziwo nie ma nikogo takiego ;) miasto się wali, ale rannych brak. Już pomijam taką sam motyw wykorzystywania służbowej maszyny dla robienia prywaty.
    Film, mimo fatalnych dialogów, daje kawał ciekawej rozrywki, a to za sprawą bardzo dobrze zrobionych i przemyślanych efektów specjalnych. To naprawdę może się podobać.. tylko jak oni wymyślili, że pontonem można przebić pancerną szybę wieżowca? ;)
    Mały plusik też za zakończenie. Była amerykańska flaga i hasło, którym kończy się sporo filmów katastroficznych.. "teraz to odbudujemy"... ach ten amerykański patos.

  • Sekretne życie zwierzaków domowych - 2016

    sekretne zycie zwierzakow domowych

    Sekretne życie zwierzaków domowych,
    (The Secret Life of Pets) - 2016;
    - reżyseria: Chris Renaud, Yarrow Cheney;
    - scenariusz: Cinco Paul, Ken Daurio, Brian Lynch;
    - gatunek: animacja, familijny.

    Mam domowy zwierzyniec. Często się zastanawiam co te mendy robią jak mnie nie ma w domu. Zawsze jest ten dreszczyk emocji - co tym razem będzie wywleczone albo rozbite. Jest adrenalina.. ale przecież nie o sobie miałem pisać tylko o animacji.
    Sytuacja jest podobna. Właściciele zwierząt wychodzą do pracy a milusińscy nie zamierzają grzecznie leżeć pod drzwiami i czekać na powrót opiekuna. Można pogadać z sąsiadami, poimprezować... taka codzienna rutyna, która zostaje zakłócona przez pojawienie się nowego domownika. Pan powinien przecież doskonale wiedzieć, że drugi pies nie jest potrzebny? Zresztą szybko się przekona, że Nowy nie potrafi uszanować rzeczy Pana. Rywalizacja pomiędzy zwierzętami sprawia, że oboje (przypadkiem) lądują na ulicy. Życie tutaj ma całkiem inny styl i nie ukrywajmy - zapach też.

  • Sekretne życie zwierzaków domowych 2 - 2019

    sekretne zycie zwierzakow domowych 2

    Sekretne życie zwierzaków domowych 2,
    (The Secret Life of Pets 2) - 2019;
    - reżyseria: Chris Renaud;
    - scenariusz: Brian Lynch;
    - kategoria: unlimited, animacja, kasowy, Illumination Entertainment, komedia, przygodowy.

    Trzy lata po pierwszej części znów możemy się przyjrzeć życiu zwierzaków domowych.. a te się toczy spokojnym rytmem. Zwierzaki uwielbiają stabilizację. Każde odstępstwo od normy może wywołać niepotrzebny stres.. a pojawienie się dziecka w domu to stres do kwadratu.
    Pies Max zawsze był nerwowy (powinienem się utożsamiać?), a dziecko sprawia, że psina nie potrafi się uspokoić. Najpierw chroniąc swojego terenu, a następnie powiększonego stada. To tylko jeden z wątków. Innym jest uwalnianie tygrysa z cyrkowej niewoli oraz walka z kotami o zabawkę. Trzy niezależne wątki, które szczęśliwie się przeplatają w finale.. a w nim urocza staruszka, którą znamy z innych produkcji ;).

  • Seksmisja-kultowy film

    seksmisja

    Jeśli zapytacie mnie o kultowy film polski, to bez wahania odpowiem Seksmisja (J. Machulski - 1983).

    Wiem, że wielu na pierwszym miejscu powie : kultowy ? To Rejs oczywiście.

    Ja Rejsu nie lubię i nie cenię. W ogóle do mnie nie trafia, i szczerze mówiąc trochę nie rozumiem zachwytu tym tytułem.

    Wróćmy do głównego wątku. Seksmisja to nie tylko ciekawa fabuła, ale też świetna obsada aktorska. Grają tu J. Stuhr, O. Łukaszewicz oraz plejada polskich aktorek. Nie wymieniam, żeby przypadkiem jakiejś Pani nie pominąć. Seksmisja to przede wszystkim świetne dialogi i teksty. Znałem osoby, które znały na pamięć wszystkie... zresztą wielu z nas zapytanych o ten film bez wahania zacytuje jakiś tekst Maxa czy też Alberta.

    Mi najbardziej w pamięci zapadły hasła "Te psiary? Święte?" oraz "CIemność! Ciemność widzę!"

    Z ciekawostek : film bardzo się podobał Gorbaczowowi, który sprowadził Seksmisję do ZSRR

    Może podacie swoje ulubione teksty ? 

     

    Oceniam oczywiście na dziesięć

     

     

  • Shrek Forever 2010

    shrek foreverZaliczyliśmy najnowszego Shreka..

    Shrek Forever (Ostatni Rozdział) mile mnie zaskoczył. Troszkę bałem się tego seansu...

    myślałem, że poziom serii ma tendencje spadkową.

    I tu miła niespodzianka. Najnowszy Shrek jest lepsze od Trójki.. ma fajną wciągającą fabułę, a bohaterzy zyskali nowe rysy.

    Podoba mi się to. Dodatkowo dubbing jest na niezmiennym, wysokim poziomie. Zwłaszcza Pazura.

    Nowego Shreka polecam bez obaw.. i nabrałem ochoty na kolejne epizody ;)

    Ocena : zasłużona ósemka.

     

  • Sing - 2016

    sing

    Sing - 2016;
    - reżyseria: Garth Jennings;
    - scenariusz: Garth Jennings;
    - głosów użyczyli: Matthew McConaughey, Reese Witherspoon, Seth MacFarlane, Scarlett Johansson,John C. Reilly;
    - gatunek: animacja, komedia, familijny, musical.

    Miś koala Buster Moon ma swój teatr, miał to być teatr przeogromny, ambitny, a jest podupadającą sceną, której grozi zamknięcie z powodu niezapłaconych rachunków. Rynek się zmienia i wymagania klientów również. Moon próbuje ratować swój interes i ogłasza casting (konkurs) na obsadę do nowego przedstawienia. Jego sekretarka myli się i znacząco zawyża kwotę nagrody, którą dostanie zwycięzca. Pomyłka sprawia, że na casting zgłasza się wielu chętnych. Przecież każdy śpiewać może, a niektórzy to nawet powinni bo im to całkiem wychodzi. Czy nowa obsada uratuje scenę? Czy uczestnicy nie poczują się oszukani jak odkryją, że nagroda jest dużo niższa od zakładanej? Tego się tutaj nie dowiecie - trzeba obejrzeć.

  • Skyfall - niebo upadło -Bond żyje

    skyfall Na Skyfall (reż. Sam Mendes, 2012) czekałem od dłuższego czasu. Nie bez znaczenia była znakomita kampania promująca ten film. Skyfall było (jest) obecne wszędzie - za to należy się wielkie uznania dla dystrybutorów. Taka kampania musi przełożyć się na dobry wynik finansowy.
    Nowa odsłona przygód Bonda często nawiązuje do poprzednich części cyklu, ale z drugiej strony jest nowatorska, a zakończenie sprawia, że mamy dobre otwarcie na nowe epizody. Wiemy, że z Danielem Craigiem powstaną jeszcze minimum dwa filmy i jest to bardzo dobra wiadomość, bo Craig jest jednym z najlepszych Bondów. Teraz możecie powiedzieć, że przecież kiedyś narzekałem na Craiga, że nie podobał mi sę ten aktor w roli 007. Myliłem się. ;p
    Pisząc o Skyfall nie można pominąć Javiera Bardema, czyli wroga numer jeden. Wróg to mało powiedziane - świr brzmi lepiej. Bardem w swojej roli wypadł rewelacyjnie i przypominał mi trochę Jokera z Batmana. Mistrzowska kreacja. Może nawet na Oscara ?
    Jak zwykle z klasą zagrała Judi Dench w roli M. Szkoda, że to ostatni raz.
    Jakie wady ma Skyfall? Kobiety - brakło w tym filmie Bonda flirtującego, to chyba pierwsza cześć cyklu, która kończy się bez romansu.  A może się mylę?
    Słowko jeszcze o czołówce. Piosenka Adele i otwarcie filmu robią piorunujące wrażenie. Tak dobrego otwarcia film o Bondzie dawno nie miał.

  • Snajper - 2014

    snajper Snajper

    (American Sniper, reżyseria Clint Eastwood, 2014)

    Chris Kyle - był jednym z najbardziej skutecznych snajperów amerykańskiej armii. Zastrzelił ponad 250 osób. Wielokrotnie odznaczany był bohaterem i legendą wśród amerykańskich żołnierzy. W Polsce jest znany jako autor autobiograficznej książki "Cel Snajpera". Został zamordowany na amerykańskiej ziemi przez chorego psychicznie weterana. To właśnie o jego historii opowiada film Eastwooda... niestety jest to jego jeden z słabszych filmów. Sama historia Kyle'a (Bradley Cooper) może i jest ciekawa, ale aktorsko i fabularnie film niezbyt mi się spodobał... ale to kwestia gustu.. o wiele bardziej drażniący jest sposób ukazania wojennych przeciwników. W kinie biograficznym nie powinni być przedstawieni jako psychopatyczni zwyrole, którzy tylko marzą o zabijaniu wiertarką. Taki obraz pasuje do filmów sensacyjnych lat osiemdziesiątych. Dobrzy amerykańscy żołnierze i barbarzyńcy.. rozumiem, że Clint chciał stworzyć laurkę, ale mógł to zrobić bardziej subtelnie... wiem, że potrafi. Tolerancja wobec amerykańskiego patriotyzmu ma swoje granice. W tym filmie zostały przekroczone. Scenę z lalką mógłbym przemilczeć.. ale nie będę aż tak miły. Po co w ogóle to było? Nie mamy dzieciaka na planie, to robimy inne ujęcie .. lekka korekta scenariusza i nie ma pośmiewiska.

  • Spectre - 2015

    plakat promujący
    Spectre - 2015 ;
    - reżyseria: Sam Mendes;
    - scenariusz: John Logan, Robert Wade, Neal Purvis, Jez Butterworth;
    - wybrana obsada: Daniel Craig, Christoph Waltz, Léa Seydoux, Ralph Fiennes, Monica Bellucci, Naomie Harris, Ben Whishaw, Dave Bautista;
    - sensacyjny.

    Na tego Bonda musiałem iść do kina.. niesamowity zwiastun, obsada i machina promująca sprawiły, że nerwowo wyczekiwałem premiery. Nastrój oczekiwania popsuł utwór promujący film, ale mimo to byłem dobrej myśli - w końcu to miało by świetne zakończenie serii z Craigiem. Po seansie jestem rozczarowany... to coś więcej niż delikatny niedosyt. Rozczarowuje ścieżka dźwiękowa, która mnie drażniła, rozczarowują dialogi i fabuła, czołówka nie przyciąga uwagi, ale przede wszystkim w Spectre zawodzą (bardziej niż wokalista) kobiety. Bellucci ma nic nie znaczący epizod, którego mogłoby nie być, a Seydoux wypada bardzo blado. Tak nijakiej kobiety James'a dawno nie było.. a w tej się po kilku dniach zakochał... i nawet tortury mu nie straszne.. poziom kobiet ratuje tylko Moneypenny (Harris). Coś o fabule? Ujawnia się odwieczny wróg Bonda, który od wielu lat jest odpowiedzialny za wszystkie tragedie agenta. W sumie nie do końca wiem na ile to była prywatna zemsta, a na ile walka o dominację nad światem. Główny motyw mnie nie przekonał. Spectre zaczyna i kończy się niemal tak samo.. Helikopter plus walący się budynek. Czy nie dało się w to wrzucić więcej różnorodności? Podczas seansu czułem się jakbym oglądał film zmontowany z innych produkcji.. mam wrażanie, że większość elementów fabularnych nie było zbyt świeżych. Całości brakowało polotu i chyba tak naprawdę pomysłu. Sam Bond zbyt wiele razy przegrywał i tak naprawdę fuksem unikał śmierci. W Spectre nie zawodzą aktorzy: Craig, Waltz, Fiennes - wypadli całkiem dobrze, chociaż nie było wyczuwalnego napięcia między nimi.. interesująca była też postać grana przez Bautista'e - szkoda, że ten łotr nie miał większego udziału w fabule. Byłoby to interesujące.

  • Spider-Man: Homecoming - 2017

    spiderman homecoming

    Spider-Man: Homecoming - 2017;
    - reżyseria: Jon Watts;
    - scenariusz: John Francis Daley, Jonathan Goldstein, Jon Watts, Christopher Ford, Chris McKenna, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Tom Holland, Michael Keaton, Robert Downey Jr., Marisa Tomei, Jon Favreau, Gwyneth Paltrow, Jacob Batalon;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Po tym jak Marvel wypuścił film Deadpolla, czyli produkcję z wysoką kategorią wiekową, było pewne, że będzie musiała się pojawić również rzecz dla młodszego widza. Taka mała rekompensata. Spider-Man był idealnym kandydatem, ale mam wrażenie, że twórcy trochę przesadzili.
    Peter Parker marzy by należeć do Avengersów, ale Stark skutecznie studzi zapały chłopaka. Priorytetem ma być szkoła oraz dojrzałość emocjonalna. Parkerowi oczywiście się to nie podoba i zaczyna na własną rękę ścigać grupę, która handluje bronią bazującą na kosmicznej technologii. Oczywiście starania Petera trudno zaliczyć do udanych. Chłopak ma problemy z oszacowaniem konsekwencji swoich działań.

  • Spider-Man. Bez drogi do domu - 2021

    spider man bez drogi do domu

    Spider-Man. Bez drogi do domu,
    (Spider-Man: No Way Home) - 2021
    - reżyseria: Jon Watts;
    - scenariusz: Chris McKenna, Erik Sommers;
    - wybrana obsada: Tom Holland, Zendaya, Benedict Cumberbatch, Jacob Batalon, Jon Favreau, Jamie Foxx, Willem Dafoe, Alfred Molina, Benedict Wong, Andrew Garfield, Tobey Maguire, J.K. Simmons, Marisa Tomei;
    - kategoria: kasowy, Marvel, komedia, science-fiction, film, akcja, Disney.

    Na zakończenie roku postanowiłem z przyjacielem wybrać się do kina. Po bardzo długiej kinowej przerwie chciałem znów poczuć te emocje związane z seansem na wielkim ekranie. I wiecie co? Już podczas reklam zacząłem czuć, że etap chodzenia do kina mam za sobą. Na to nakłada się kilka czynników. Reklamy, a wśród nich reklama Netflix'a - kto na to pozwolił? Reklamować konkurencję? Były też zwiastuny filmowe, a wśrod nich nie było niczego co by mnie porwało.. więc po co chodzić do kina? W końcu pojawił się film.. i kolejne rozczarowanie. Obraz był średniej jakości. Jakiś taki wypłowiały, bez intensywności. Jakbym oglądam film z torrentów nagrany telefonem. Podobna jakość. Totalne nieporozumienie. A wiecie co mnie wkurzyło najbardziej? Kwestia jedzenia w kinie. Pozornie z powodów pandemicznych istnieje zakaz jedzenia w kinie, ale sieć nic sobie z tego nie robi. Jedzenie jest sprzedawane do papierowych toreb, że niby na wynos. To nie tak powinno wyglądać.

  • Star Trek: W nieznane - 2016

    star trek w nieznane

    Star Trek: W nieznane,
    (Star Trek Beyond);
    - reżyseria: Justin Lin;
    - scenariusz: Simon Pegg, Doug Jung, Roberto Orci, John D. Payne, Patrick McKay;
    - wybrana obsada: Chris Pine, Zachary Quinto, Karl Urban, Zoe Saldana, Simon Pegg, Anton Yelchin;
    - gatunek: science-fiction, akcja.

    Kiedyś pisałem, że nie jestem wielkim fanem uniwersum Star Treka, ale tak się składa, że wszystkie nowe filmy mam potrzebę obejrzeć. Niekoniecznie w kinie, na to nie zawsze jest czas, ale takie tytuły idealnie nadają się na leniwe weekendowe seanse.
    Statek USS Enterprise (cały czas zachwyca mnie ten kształt) przemierza kosmos z pokojową misją. Załoga jest mocno zmęczona i powoli myśli o zakończeniu służby. Podczas rutynowych działań załoga kapitana Kirk'a zostaje zaatakowana przez nieznaną rasę. USS Enterprise zostaje kompletnie zniszczony, a załoga uwięziona na nieznanej planecie. Muszą szybko się uwolnić i wrócić do domu. Przeciwnik planuje totalny atak na wszystkie pokojowe cywilizacje.

  • Strażnicy Galaktyki 2 - 2017

    straznicy galaktyki 2

    Strażnicy Galaktyki 2,
    (Guardians of the Galaxy Vol. 2) - 2017;
    - reżyseria: James Gunn;
    - scenariusz: James Gunn;
    - wybrana obsada: Chris Pratt, Zoe Saldana, Dave Bautista, Vin Diesel (głos), Bradley Cooper (głos), Michael Rooker, Karen Gillan, Pom Klementieff, Sylvester Stallone, Kurt Russell, Elizabeth Debicki, Tommy Flanagan;
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Przez wielu jedna z najbardziej wyczekiwanych premier tego roku. Mocna kampania reklamowa, która trwała od miesięcy sprawiła, że trudno było pominąć ten tytuł pomimo przeciętnych zwiastunów.
    Ciężko mówić cokolwiek o tym filmie bez odniesienia do pierwszej części. Jedynka fabularnie nie była zbyt ciekawa, ale mocno nadrabiała klimatem, humorem oraz sentymentem do lat osiemdziesiątych. Był w tym pewien powiew świeżości, niestety nie można tego samego powiedzieć o dwójce. Prosta fabuła. Peter (Pratt) znajduje swojego ojca, który niekoniecznie jest taki jak sobie wyobrażał. Mamy opowiastkę o relacjach ojciec-syn oraz motyw o tym, że każdy miał trudne dzieciństwo. Do tego trochę pościgów, wybuchów oraz olbrzymia ilość gagów oraz scenek, które miały nas rozbawić. Z nimi mam mały problem.

Back to top