"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Nowości na stronie

Poranek ściętych głów #1
Gnat #4: Rose
Odwilż - sezon 1
Pulp - Ed Brubaker, Sean Phillips
Śmierć na Nilu - 2022
Blacksad. Tom 2. Arktyczni
Zaułek koszmarów - 2021
Łasuch. Powrót - Jeff Lemire
Jeźdźcy sprawiedliwości - 2020
Kartoteka 64 - 2018
Sukcesja - sezon 3
Zakazany Port
Sandman. Tom 10. Przebudzenie
Wydział pościgowy - 1998

kasowy

  • Niezniszczalni 2010

    niezniszczalni Wczoraj obejrzałem Niezniszczalnych (2010 The Expendables - reż. S. Stallone)

    Z mieszanymi uczuciami podchodziłem do tego filmu. Jak pierwszy raz o nim usłyszałem, to myślałem, że staruszkowie cierpią na brak kasy i muszą coś dorobić. Ogólnie spodziewałem się kina klacy B, podobnego do produkcji z Seagalem w roli głównej. Pod tym względem film mnie zaskoczył, jest naprawdę przyzwoitą produkcją hollywoodzką. Scenariusz nie powala oryginalnością (przypomina filmy z lat 80 o odbijaniu jeńców wojennych), ale przecież nie oglądamy takich filmów dla fabuły ;)

    W filmie sensacyjno - przygodowym ma się dużo dziać na ekranie. Najlepiej jak wybuchom towarzyszą dowcipne teksty. W Niezniszczalnych to mamy. Jest bardzo dużo boomów, strzałów, ognia i tym podobnych bajerów. Dodatkowo mamy całkiem udane teksty.

    I to nie jest tak, że aktorzy, którzy zagrali w filmie mają problemy i chcą o sobie przypomnieć. Jak się bliżej przyjrzymy ich dokonaniom to zobaczymy, że większość z nich radzi sobie całkiem nieźle.

     

    Na koniec przypomnijmy kogo zobaczymy w tym filmie: S. Stallone (główna rola), J.Statham (lubię aktora), Dolph Lungren (słabe ogniwo), Jet Li (czy mniejsi powinni więcej zarabiać ?), M. Rourke (modny ostatnio). W filmie krótko też zobaczymy A. Schwarzeneggera oraz B. Willisa.

     

  • Obecność - 2013

    obecnoscObecność
    (The Conjuring, reżyseria James Wan, 2013)

    Rzadko zabieram się za horrory - nie ma z kim oglądać, a po wtóre większość z nich to zwyczajny chłam. Oceny poniżej sześciu na Filmwebie nie zachęcają. Obecność obecnie ma w tym serwisie 7.4 - to mnie zaintrygowało i zachęciło do seansu.
    Rodzina wprowadza się do starego domu, który skrywa makabryczną historię. Brzmi to znajomo, bo to jest jeden z głównych motywów w horrorach. Już po kilku nocach okazuje się, że w domu dzieją się dziwne rzeczy.. dzieci maja koszmary, drzwi same się zamykają i tym podobne. W domiszczu ewidentnie straszy. Wynajęci badacze zjawisk paranormalnych (Warrenowie - taka para żyła naprawdę) odkrywają, że w domu urzęduje groźny demon. Dalej już wiadomo co się może dziać. Obecność fabularnie niczym nie zaskakuje, ale nie ukrywam, że jest pozycją sprawnie nakręconą i momentami wywołał gęsią skórkę..
    Wiem, że obecnie jest powrót filmów o egzorcyzmach, ale nie rozumiem czy ten film się wyróżnia na tle pozostałych.. dlaczego ma być lepszy. Jest rzetelny, bez wielkich fajerwerków. Zwyczajnie porządnie zrealizowany - czy to wystarczający powód by oceniać na osiem? Jak dla mnie nie.

  • Operacja Piorun - 1965

    operacja piorun

    Operacja Piorun,
    (Thunderball) - 1965;
    - reżyseria: Terence Young;
    - scenariusz: John Hopkins, Richard Maibaum;
    - twórcy: Albert R. Broccoli, Harry Saltzman, Kevin McClory,
    - wybrana obsada: Sean Connery, Claudine Auger, Adolfo Celi, Luciana Paluzzi, Bernard Lee, Desmond Llewelyn, Lois Maxwell, Guy Doleman;
    - kategoria: James Bond, sensacyjny, kasowy. 


    Po napisaniu książki w 1961 roku Fleming został oskarżony o bezprawne wykorzystanie nie swoich pomysłów. Ostatecznie doszło do ugody, ale jednym z jej elementów był uznanie wspolatworstwa oraz prawa do ekranizacji. I tak to klasowa seria mogła doczekać się niezależnego filmu. Jeszcze podczas kręcenia Goldfingera McClory (były współpracownik Fleminga) ogłosił że będzie realizować Operację Piorun bez Connery'ego. I znów doszło do ugody i za 20 procent zysków oraz producencki stołek McClory dał zielone światło do ekranizacji. Można było już spokojnie zacząć kręcić czwarty film o 007. Budżet wyniósł ponad pięć milionów dolarów - należy pamiętać, że ówcześnie to była olbrzymia kwota. Reżyserię ponownie powierzono Terence'owi Young'owi, a Bondem znów został Connery. Tu należy zaznaczyć, że aktor był już zmęczony sławą i kolejną monotonną rolą. Większość obsady pozostała z poprzednich filmów, ale znów należało poszukać nowej dziewczyny Bonda. Urządzono wielki casting, na który zaproszono około pięćdziesiąt pięknych kobiet. Ostatecznie główna rolę dostała Claudine Auger.
    Operacja Piorun rozpoczyna się pogrzebem działacza organizacji Widmo. Obecny na nabożeństwie Bond odkrywa, że ceremonia jest oszustwem. Trumna jest pusta, a nieboszczyk żyje i udaje wdowę. Dochodzi do walki, którą wygrywa oczywiście 007. Co ciekawe ucieka za pomocą latajacego plecaka.? Ta scena została nakręcona naprawdę. Użyto prawdziwego jet-packa, który był używany przez armię amerykańską.

  • Ostatnia Krucjata - 1989

    indiana jones i ostatnia krucjata Lubicie Indianę Jones'a ? Ja bardzo... prawie tak samo mocno jak Batmana;) Wszystkie części widziałem tyle razy, że już nie liczę. Takie kino przygodowe lubię. Moją ulubioną częścią jest Indiana Jones i Ostatnia Krucjata (reż. S. Spielberg, 1989). W tym epizodzie Indiana (Harrison Ford) poszukuje swojego ojca (Sean Connery), ktory został porwany przez nazistów, którzy chcą zdobyć informacje o legedarnym Świętym Graalu. Wiedzą, że tylko Jones'owie mogą go odnaleźć.
    Bardzo szybkie tempo akcji oraz dobre efekty specjalne powodują, że ten 20 letni fim nadal przyjemnie się ogląda. Ponadto Indiana ma niezapomniany motyw muzyczny :)
    Ech, te filmy lat osiemdziesiątych.. dobre były.
    Ostatnią Krucjatę oceniam na dziewiątkę.

     

     

    Ps-miałem komiks o tym samym tytule.. ileż razy ja go przeczytałem;)
    Ps2- ma ktoś napisy do serialu The Young Indiana Jones Chronicles ?
    Nikt ? Wiedziałem ;(

    PS3- przez Indianę chciałem być archeologiem... duże dzieci, które siedzą w piasku i czegoś szukają - fajna perspektywa :D

     

  • Oz wielki i potężny 2013

    oz wielki i potezny
    Oz Wielki i Potężny
    (Oz: The Great and Powerful, reżyseria Sam Raimi, 2013)
    Nie rozumiem dlaczego ten film ma tak słabą ocenę na filmwebie. Niewiele ponad 6. Oz nie jest może jakoś specjalnie odkrywczy czy nowatorski, ale oferuje ponad dwie godziny zabawę na bardzo wysokim poziomie, podobnym do Alicji w Krainie Czarów. Fajnie napisana fabuła okraszona świetnymi efektami 3D to tylko niektóre z zalet produkcji. Do zalet też zaliczyć trzeba aktorów. Oz to James Franco, który przypomina bardziej na kabareciarza niż na wielkiego czarnoksiężnika, ale to był celowy i bardzo udany zabieg. W filmie występują też trzy piękne kobiety (Mila Kunis, Rachel Weisz, Michelle Williams), które wypadły nad wyraz dobrze i kusząco - przyznam że zazdraszczam Franco tej roli ;)  
    Film jest efekciarki, kuglarski, trochę kiczowaty, ale przede wszystkim spójny i cieszący oko. Wszak te wszystkie cechy idealnie pasują do fabuły i konwencji. Disney też powinien być zadowolony w wyniku finansowego - film miał bardzo dobry weekend otwarcia, ponad 80 mln dolarów wpływów, w sumie zarobił około 500 mln.

  • Pacific Rim 2013

    pacific rimPacific Rim
    (reżyseria Guillermo del Toro, 2013)

    Na ten film czekałem. Już pierwsze zwiastuny robiły znakomite wrażenie. Poza tym Charlie Hunnam i Ron Perlman w jednym tytule to dla mnie pozycja obowiązkowa.
    Film zaczyna się narracją Hunnama, która momentalnie przypomina mi Sons of Anarchy. Znakomity efekt, cieszę się, że reżyser wykorzystał głos Charliego, który idealnie pasuje do takich wejść w fabułę. Dalej jest tylko lepiej.. mocniej.. intensywniej..
    jest genialnie.. największym atutem filmu są efekty specjalne i sposób ich dawkowania.. co kilkanaście minut dostajemy nowe elementy, które jeszcze bardziej wbijają w fotel. Cieszę się, że przygotowano też kilka scen, które uzmysławiają nam jakiej wielkości są maszyny i potwory, które walczą na ekranie.. za to szacunek.
    Powiecie, że film ma fatalną fabułę, która momentami jest naprawdę grubymi nićmi szyta.. to racja, ale kolejny raz przypomnę - takie filmy oglądam tylko dla czystej audio-wizualnej rozrywki. Czy del Toro podołał? W mojej ocenie zdecydowanie tak.. właśnie na taki film liczyłem. Plus też za steampunkowy klimat.. podobało mi się.

  • Pacific Rim: Rebelia - 2018

    pacific rim rebelia

    Pacific Rim: Rebelia,
    (Pacific Rim: Uprising) - 2018;
    - reżyseria: Steven S. DeKnight;
    - scenariusz: Emily Carmichael, T.S. Nowlin;
    - wybrana obsada: John Boyega, Cailee Spaeny, Burn Gorman, Charlie Day, Tian Jing;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Po sukcesie Pacific Rim z 2013 roku (tu o tym piszę) pewne było, że powstanie kolejna odsłona. Widzowie kochają wielkie roboty, a w tym tytule zostały one połączone z stworami Kaiju, które atakują miasta. Takie połączenie Godzilli z Transformers musi zarabiać wielkie pieniądze - zwłaszcza w Azji.
    Do kontynuacji podchodziłem mimo wszystko sceptycznie. Nie znany reżyser, nowi aktorzy i jakieś przekonanie, że tym razem będzie słabiej. I faktycznie jest.

  • Paddington - 2014

    plakat do filmuPaddington - 2014;
    - reżyseria: Paul King;
    - scenariusz: Paul King, Hamish McColl;
    - wybrana obsada: Hugh Bonneville, Sally Hawkins, Nicole Kidman, Peter Capaldi.

    Cały czas mam w sobie coś z dziecka. Nadal lubię produkcje przeznaczone dla młodszego widza.. nie mam nic przeciwko kinu familijnemu. Paddingtona nie znałem, może to dziwne, ale jako dzieciak się z nim nie spotkałem.. wiedziałem, że coś takiego jest, ale nic poza tym. Dlatego też do ekranizacji przygód tego misia podchodziłem z całkowicie czystą kartą. Paddington to przyjemne, pełne ciepłego humoru kino, które idealnie wypełnia czas spędzony z rodziną. Momentami może razi manieryzm misia, ale całość zasługuje na słowa uznania. Historia misia, który przybywa do Londynu w poszukiwaniu domu ma w sobie swój urok. Fabularnie historia nie zaskakuje, od początku mniej więcej wiemy jak sprawa się potoczy, ale w takich filmach liczy się klimat, niezły dubbing i przede wszystkim lekkie poczucie humoru. Czułem się jakbym oglądał 101 dalmatyńczyków, ale to chyba zasługa nie tylko fabuły, nawiązań do popkultury, ale także kreacji Nicole Kidman - istna Cruella.

  • Pewnego razu... w Hollywood - 2019

    pewnego razu w hollywood

    Pewnego razu w Hollywood,
    (Once Upon a Time... in Hollywood) - 2019;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - wybrana obsada: Leonardo DiCaprio, Brad Pitt, Margot Robbie, Al Pacino, Emile Hirsch, Kurt Russell, Margaret Qualley, Rafał Zawierucha, Luke Perry;
    - kategoria: kryminał, dramat, unlimited, kasowy.

    Musiałem odczekać kilka dni zanim cokolwiek napiszę o tym filmie. Tarantino znów zaskoczył i zrobił dzieło, które ciężko zamknąć w kilku zdaniach, a przy okazji za mocno nie zdradzać fabuły.
    Druga połowa lat sześćdziesiątych w Hollywood. Złota era bezpowrotnie minęła, ale Hollywood nadal żyje i dzielnie walczy z zalewem telewizyjnych produkcji. Rick Dalton był rozpoznawalnym aktorem, ale w nowych czasach dostaje niezbyt ciekawe propozycje, a jego wierny przyjaciel osobisty kaskader Cliff Booth w zasadzie może żegnać się z pracą. Do obu dociera, że jedyną szansą jest przyjęcie propozycji kontraktu we Włoszech. Tam ex gwiazdy mogą nadal mocno świecić. I może starczy o fabule bo nie ta u Tarantino jest najważniejsza. Skupmy się na pokazanych czasach i dialogach. Ameryka jest krajem skrajnych sprzeczności. W jednej strony dzieci kwiaty i sprzeciw wobec wojny, a z drugiej wielki szacunek do bohaterów wojennych. Takie sprzeczności są możliwe tylko tam. Ukazani hipisi to banda średnio rozgarniętych ludzi, którzy nie mają pomysłu na swoje życie. Większość z nich to bezwolne marionetki, która dają się wykorzystywać przez bardziej rozgarniętych manipulatorów. Są totalnym przeciwieństwem Cliff'a, który nie boi się podejmowania decyzji. Po prostu działa jak trzeba, a jak nie trzeba to odpoczywa. Tylko, że Cliff to człowiek minionego pokolenia - teraz twardziele są mocny głównie w gębie. Najlepiej to pokazuje konfrontacja Cliff'a z Bruce'm Lee. Quentin w swoim filmie pokazał zarówno prawdziwych bohaterów tamtych lat jak i całkiem fikcyjne postacie. Ryzykowny zabieg, który ma swoich wielkich przeciwników. Tarantino bezceremonialnie pozbawił prawdziwe gwiazdy ich popkulturowej pamięci. Lee leży na deskach, a Sharon Tate nie jest skąpana w krwi. Dziewczyna (Margot Robbie) jest pokazana tak jak zasługuje. Pełna życia, wrażliwości i nadziei na piękną przyszłość. Obecnie pamiętamy tylko, że była zamordowaną żoną Polańskiego.

  • Piękna i Bestia - 2017

    piekna i bestia

    Piękna i bestia,
    (Beauty and the Beast) - 2017;
    - reżyseria: Bill Condon;
    - scenariusz: Stephen Chbosky, Evan Spiliotopoulos;
    - wybrana obsada: Dan Stevens, Emma Watson, Luke Evans, Kevin Kline, Josh Gad, Ewan McGregor, Stanley Tucci, Ian McKellen;
    - gatunek: familijny, musical, fantasy, romans.

    Disney ostatnio kręci wersje aktorskie swoich najbardziej znanych animacji. Niektórzy twierdzą, że bezcześci w ten sposób wspaniałe wspomnienia, że w pogoni za kasą nie ma żadnych świętości, a niektórzy uważają, że aktorskie wersje są jak najbardziej potrzebne. Sam zaliczam się do tej drugiej grupy. Minęło kilka pokoleń i w pełni rozumiem potrzebę nakręcenia nowych wersji klasycznych animacji. Nieistotne jest czy będą aktorskie czy też całkowicie animowane bo granice powoli zaczynają się zacierać. Historia zostaje opowiedziana jeszcze raz w sposób, który łatwo trafi do współczesnego, młodego widza. Co w tym złego?
    Z takim pozytywnym nastawieniem poszedłem w sobotni poranek do kina. Na dzień dobry poczułem się jak dziecko, które lata temu zasiadało przed telewizorem i z utęsknieniem czekało na znaną czołówkę Disney'a. To było jak magiczny znak, że teraz będzie coś dla mnie. Ten sobotni cykl na dwójce był moim ulubionym w całym tygodniu - animacja plus film. Czy czegoś więcej do szczęścia potrzeba?

  • Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara - 2017

    piraci z karaibow zemsta salazara

    Piraci z Karaibów: Zemsta Salazara,
    (Pirates of the Caribbean: Dead Men Tell No Tales) - 2017;
    - Piraci z Karaibów cześć 5;
    - reżyseria: Joachim Rønning, Espen Sandberg;
    - scenariusz: Jeff Nathanson;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Javier Bardem, Geoffrey Rush, Brenton Thwaites, Kaya Scodelario, Kevin McNally, Orlando Bloom, Keira Knightley;
    - gatunek: fantasy, przygodowy.

    Jeśli chcecie obejrzeć film o pijanym aktorze, który tak bardzo wierzy w swoją gwiazdę, że nie musi się o nic starać to śmiało możecie się wybrać na nowych piratów. Jeśli jednak oczekujecie czegoś więcej to bez problemu możecie sobie ten film darować. Nie sądziłem, że Depp aż tak się stoczy, nie sądziłem też, że będzie on najsłabszym ogniwem Zemsty Salazara. Gdyby się dało to motywy z Depp'em najchętniej bym przewinął. Co nie znaczy, że pozostała część filmu jest dobra. Nie dajcie się zwieść plakatom i zwiastunom - nowi Piraci z Karaibów są popłuczynami po pierwszych częściach serii.

  • Pitbull. Ostatni pies - 2018

    pitbull ostatni pies

    Pitbull. Ostatni pies - 2018;
    - reżyseria: Władysław Pasikowski;
    - scenariusz: Władysław Pasikowski;
    - wybrana obsada: Marcin Dorociński, Dorota Rabczewska, Krzysztof Stroiński, Rafał Mohr, Cezary Pazura, Adam Woronowicz, Marian Dziędziel, Agnieszka Kawiorska, Zbigniew Zamachowski;
    - gatunek: sensacyjny.

    Jeden z policjantów zostaje zamordowany. Złapanie zleceniodawców morderstwa jest sprawą priorytetową dla stołecznej policji. Wszystko wskazuje na to, że to jedna z warszawskich grup przestępczych zleciła zabójstwo, ale dowodów brak. Dlatego też funkcjonariusze decydują się na umieszczenie agenta w strukturach Pruszkowa.
    Policyjny tajniak (Dorociński) szybko przekonuje się, że trafił w sam początek wojny pomiędzy Wołominem i Pruszkowem. Sprawa jest mocno rozwojowa i dalece wykracza poza ustalenie mordercy policjanta.

  • Player One - 2018

    player one

    Player One,
    (Ready Player One) - 2018;
    - reżyseria: Steven Spielberg;
    - scenariusz: Ernest Cline, Zak Penn;
    - wybrana obsada: Tye Sheridan, Olivia Cooke, Ben Mendelsohn, Lena Waithe, Mark Rylance, Simon Pegg;
    - gatunek: przygodowy, akcja, science-fiction.

    Na ten film czekałem od jakiegoś czasu. Ekranizacja świetnej powieści (tu o niej piszę) rozpaliła wyobraźnię wielu kinomaniaków. O poziom filmu byłem spokojny, niezłe zwiastuny, autor powieści jako scenarzysta oraz wielki Spielberg w fotelu reżysera. Ta produkcja musiała się udać. Po seansie mogę stwierdzić, że mamy do czynienia z bardzo dobrym filmem, ale ciut rozczarowującym.
    Przypomnę zarys fabuły. Mamy rok 2045. Miasta są przeludnione i zniszczone. Codzienność przeraża i dlatego też większość ludzi każdą wolną chwilę spędza w wirtualnej rzeczywistości. W cyfrowym świecie Oasis każdy może być tym kim chce. Praktycznie nie ma żadnych ograniczeń. Sytuacja ulega małej zmianie gdy umiera twórca Oasis. Teraz każdy z graczy może stać się właścicielem cyfrowej platformy, wystarczy tylko odnaleźć trzy ukryte klucze, a wszystko to klimacie lat osiemdziesiątych. Wskazówek do ich odnalezienia należy szukać w życiorysie twórcy Oasis. Rozpoczyna się gra o wszystko.
    Do tego momentu ekranizacja jest dosyć wierna. Później historie, pomimo wspólnego finału, biegną w całkiem inny sposób. Nie będę wchodził w szczegóły fabularne, ale chcę tylko podkreślić, że książka wydawała się być bardziej mroczna, a zadania bardziej hermetyczne. W filmie to zmieniono - mało znane gry, zamieniono elementami popkultury, które znają niemal wszyscy. Nie traktuję tego jako wady - to musiało być tak zrobione, nie można przecież opierać fabuły o kontekst, którego nikt nie rozumie.

  • Płonące siodła - 1974

    plonace siodla

    Płonące siodła,
    (Blazing Saddles) - 1974
    - reżyseria: Mel Brooks;
    - scenariusz: Mel Brooks, Richard Pryor, Andrew Bergman, Norman Steinberg, Alan Uger;
    - wybrana obsada: Cleavon Little, Gene Wilder, Harvey Korman, Mel Brooks, Madeline Kahn;
    - gatunek: komedia, western.

    Dziki Zachód, dziewiętnasty wiek. Małe miasteczko ma dwa problemy. Nie ma szeryfa, ale przede wszystkim nie powinno istnieć. Teren pod miasteczkiem jest potrzebny na inwestycje. Gubernator postanawia rozwiązać obie kwestie jednym posunięciem. Szeryfem mianuje czarnoskórego opryszka, który właśnie miał być wieszany. Kolorowy stróż prawa skutecznie powinien skłócić mieszkańców i umożliwić dochodowe inwestycje. Świetny plan, ale nowy szeryf okazuje się być całkiem sprytnym przeciwnikiem.

  • Płonący wieżowiec - 1974

    plonacy wiezowiec

    Płonący wieżowiec,
    (The Towering Inferno) - 1974;
    - reżyseria: Irwin Allen, John Guillermin;
    - scenariusz: Stirling Silliphant;
    - wybrana obsada: Steve McQueen, Paul Newman, Fred Astaire, Faye Dunaway, William Holden, Jennifer Jones, O.J. Simpson, Robert Vaughn, Richard Chamberlain;
    - kategoria: katastroficzny, ekranizacja, Oscar, Złoty Glob, kasowy.

    Film został wprowadzony do kin po tragicznym pożarze wieżowca w brazylijskim Sao Paulo. Spięcie instalacji elektrycznej i brak wyjść ewakuacyjnych sprawiły, że zginęło blisko dwieście osób. Scenariusz powstał na podstawie dwóch książek (The Glass Inferno, The Tower). Nazwa wieżowca występującego w filmie to połączenie to The Glass Tower (połączenie tytułów wspomnianych książek).
    Płonący wieżowiec to trzygodzinne widowisko, w którym ściera się dwóch bohaterów. Z jednej strony mamy Doug Roberts (Newman), architekt projektujący najwyższy budynek w mieście. W dniu otwarcia budynku Doug zauważa, że wiele elementów (w tym instalacja elektryczna) zostało wykonanych niezgodnie z jego projektem. Inwestor zbyt ochoczo ciął koszty. Próbuje przekonać właściciela budynku o potrzebie kontroli i dokonaniu niezbędnych napraw nienależycie wykonanej roboty. Próbuje, ale decyzja o uroczystym przyjęciu z okazji otwarcia już zapadła. Od pierwszych minut wiemy, że pożar jest kwestią czasu. I tu na ekrany wkracza komendant straży pożarnej Michael O'Hallorhan (McQueen), który dowodzi akcją gaszenia wieżowca. Obaj panowie wykazują się nie lada odwagą, ale cały czas widzimy, że jest pomiędzy nimi pewna rywalizacja. Strażak wielokrotnie wspomina, że budynki są źle projektowane i że nie da się skutecznie gasić pożaru powyżej siódmego piętra.

  • Pojutrze 2004

    pojutrze Pojutrze - 2004
    Podobno w tym roku będzie koniec świata? Wierzycie w to?
    Jeśli to prawda, to czołowym "choreografem" tego wydarzenia powinien zostać Roland Emmerich. W hollywoodzkim kinie katastroficznym to on gra pierwsze skrzypce. Takich pięknych końców świata to nikt inny nie robi. Tak właśnie było w Pojutrze - Day After Tomorrow, The (2004). Fabularnie film nie wyróżnia się niczym wybitnym. Grupa naukowców odkrywa, że klimat ziemi ulegnie gwałtownym zmianom. Próbują ostrzec rząd, ale ten jak zwykle reaguje za późno. Standardzik, w którym ważnym elementem jest osobiste zaangażowanie tychże naukowców.
    Pojutrze aktorsko też nie zachwyca. Szczerze mówiąc żaden z głównych aktorów (Dennis Quaid , Jake Gyllenhaal ,  Emmy Rossum) nie zapadł mi w pamięci na dłużej. Całe szczęście w takim kinie nie chodzi o wybitne aktorstwo. W dobrym kinie katastroficznym mają być piękne, monumentalne efekty specjalne. Do walącego świata musi być dobrana dobrze muzyka. Ostatnim elementem, który musi wystąpić jest patos. Umiejętne połączenie tych pierwiastków gwarantuje sukces finansowy. Emmerich doskonale to wie i dlatego jego filmy odnoszą takie sukcesy.
    Pojutrze oceniam na mocne osiem i polecam wszystkim fanom pięknych końców świata.  

    8

  • Poszukiwacze zaginionej Arki - 1981

    poszukiwacze zaginionej arki

    Poszukiwacze zaginionej Arki,
    (Raiders of the Lost Ark) - 1981;
    - twórcy: Geoge Lucas, Steven Spielberg;
    - reżyseria: Steven Spielberg;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan;
    - muzyka: John Williams;
    - wybrana obsada: Harrison Ford, Karen Allen, Paul Freeman, Ronald Lacey, John Rhys-Davies, Alfred Molina;
    - kategoria: Oscar, kasowy, Indiana Jones, przygodowy;


    Pierwsza część przygód Indiany Jones'a - archeologa-awanturnika, który odkrywając tajemnice przeszłości pilnuje by nie wpadły w niepowołane ręce.
    Akcja dzieje się w połowie lat trzydziestych. Naziści natrafiają na ślad słynnej Arki Przymierza i wszystko wskazuje na to, że w ciągu kilku tygodni odkryją miejsce przechowywania słynnego artefaktu. Indiana Jones ma zadanie zdobyć skarb przez nimi. Nie jest to prosta sprawa gdyż ma o wiele mniejsze wsparcie logistyczne, a przeciwnik nie posiada żadnych skrupułów w walce o zwycięstwo. Po drodze Jones musi zdobyć niezbędny rekwizyt (medalion), który umożliwi dokładną lokalizację Arki. Zdobywanie rekwizytu umożliwiającego ukończenie zadania to jeden z filarów dobrego Kina Nowej Przygody. Innym filarem jest zdobycie drużyny, a jeszcze innym częsta zmiana lokacji i dynamiczne tempo akcji.

  • Power Rangers - 2017

    power rangers

    Power Rangers - 2017;
    - reżyseria: Dean Israelite;
    - scenariusz: John Gatins;
    - wybrana obsada: Dacre Montgomery, Naomi Scott, RJ Cyler, Ludi Lin, Becky G, Elizabeth Banks;
    - gatunek: akcja, science-fiction, familijne.

    Nie planowałem iść na ten film. Co prawda zwiastuny wyglądały całkiem przyzwoicie, ale pomimo to cały czas był to Power Rangers, który dla mnie był szczytem obciachu. Nawet jako dzieciak nie lubiłem tego oglądać, chociaż czasem leciało.. niedzielne przedpołudnia nie dawały zbyt szerokich możliwości wyboru.
    Seans był trochę przypadkowy, w zasadzie to miałem tak zakręcony dzień, że niemal do końca nie wiedziałem czy idę na Rangers czy też Piękną i Bestię.
    Po seansie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się kompletnego dna, a film niespodziewanie dał sporo rozrywki. Sama historia o wojownikach do mnie nie trafia, ale na to twórcy akurat niewielki mieli wpływ - z pustego i Salomon nie naleje. Czy jakoś tak. Za to w innych płaszczyznach Power Rangers daje sobie radę. Przede wszystkim są fajnie zarysowani główni bohaterowie. Przypadkowi nastolatkowie, którzy niezbyt się lubią muszą zacząć ze sobą współpracować. Nie idzie to gładko, ale trochę poczucia humoru i delikatne buzowanie hormonów mocno sprawę ułatwia. Dialogi też są całkiem dobre - mogłyby mieć mniej patosu oraz mniej mówienia o zabijaniu, ale nie będę zbyt mocno się czepiać. Jest naprawdę przyzwoicie. Słabiej wypadła postać Rity - głównego przeciwnika wojowników. Była trochę nijaka, ale może to wina konwencji.

  • Powrót Batmana - 1992

    powrot batmana

    Powrót Batmana,
    (Batman Returns) - 1992;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Daniel Waters;
    - muzyka: Danny Elfman;
    - wybrana obsada: Michael Keaton, Danny DeVito, Michael Gough, Michelle Pfeiffer, Christopher Walken, Michael Murphy;
    - kategoria: film, Batman, DC Comics, akcja, kasowy, świąteczne (prawie).

    Święta zbliżają się wielkimi krokami to pora na jakieś tytuły świąteczne. Na pierwszy ogień (nie wiem czy będzie więcej) trafił Powrót Batmana, którego akcja dzieje się w okresie Świąt Bożego Narodzenia.
    W Gotham krążą pogłoski, że w kanałach żyje bestia - Człowiek-Pingwin przeraża fizycznością, ale nie wszyscy wiedzą, że o wiele bardziej mroczne ma wnętrze. Pingwin wykorzystuje lokalnego przedsiębiorcę i wychodzi na powierzchnię. Zainscenizowany ratunek dziecka burmistrza sprawia, że Pingwin zostaje miejscowym bohaterem. Do tego piękna historyjka o porzuceniu i od razu pojawia się pomysł startu w wyborach na burmistrza. Ludzie wszystko kupią, a obecny burmistrz jest zbyt mało ugodowy.

  • Pozdrowienia z Rosji - 1963

    pozdrowienia z rosji

    Pozdrowienia z Rosji
    (From Russia with Love) - 1963;
    - twórcy: Albert R. Broccoli, Harry Saltzman;
    - reżyseria: Terence Young;
    - scenariusz: Terence Young, Richard Maibaum;
    - muzyka: Monty Norman;  
    - wybrana obsada: Sean Connery, Daniela Bianchi, Pedro Armendáriz, Robert Shaw, Lotte Lenya, Bernard Lee, Vladek Sheybal, Lois Maxwell, Desmond Llewelyn;
    - kategoria: James Bond, sensacyjny

    Pozdrowienia z Rosji są drugą zekranizowaną książką o Bondzie, a wszystko to za sprawą prezydenta. Kennedy ten tytuł zaliczył do swoich ulubionych książek - takiej promocji nie można było przegapić. Zdjęcia rozpoczęto gdy w kinowych salach nadal gościł Dr. No.
    Za kamerą ponownie stanął Young. Większość obsady również się nie zmieniła. Nowością jest Desmond Llewelyn, który wcielił się w Q. Desmond grał w Bondach aż trzydzieści sześć lat. To rekord.
    Robert Shaw dostał rolę osiłka, który miał zabić Jamesa. Dziwny, ale trafiony wybór. Shaw wrażliwy pisarz gra beznamiętnego mordercę.
    Wielka popularność Andress po pierwszym Bondzie sprawiła, że do głównej roli kobiecej(Tatiana Romanowa) w Pozdrowieniach z Rosji urządzono wielki casting. Ostatecznie rolę dostała włoszka Daniela Bianchi.

Back to top