"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

  • Avengers: Koniec gry - 2019

    avengers koniec gry

     

    Avengers: Koniec gry,
    (Avengers: Endgame) - 2019;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Evans, Mark Ruffalo, Chris Hemsworth, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Don Cheadle, Paul Rudd, Brie Larson, Karen Gillan, Bradley Cooper, Josh Brolin, Chadwick Boseman, Tom Holland, Tom Hiddleston, Tilda Swinton, Gwyneth Paltrow, Michelle Pfeiffer, Anthony Mackie (i tak pewnie wymieniłem tylko połowę);
    - gatunek: akcja, science fiction.

    W końcu dotarł na ekrany. Film, który ma zakończyć pewną fazę filmów Marvel'a. Przed twórcami stało bardzo trudne zadanie. Z jednej strony musieli pożegnać starych (nieco wysłużonych) bohaterów, wprowadzić świeżą krew, a dodatkowo przeprowadzić całą akcję w nienagannej fabule. Wysoko postawiona poprzeczka okazała się być stanowczo za nisko dla braci Russo. Idąc na seans spodziewałem się wysokiej realizacji i niezłego scenariusza, ale nie sądziłem, że dostanę tak dopracowaną historię, w której najbardziej znani bohaterowie (Iron Man, Thor, Hulk, Kapitan Ameryka) zostali okraszeni znaczną dawką dobrego humoru. Kto to się spodziewał, że Banner okiełzna Hulka, a Thor się roztyje (w końcu coś mnie z nim łączy)? Avengers: Wojna bez granic zakończył się wielką porażką Avengersów. Thanos zgładził połowę życia we wszechświecie - taka gwałtowna redukcja miała sprawić, że 'życie' nabierze nowej, lepszej jakości. Po dotkliwej klęsce i utracie przyjaciół trzeba odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niektórzy sobie nieźle radzą, ale większość naszych bohaterów nie może pogodzić się ze stratą. A może jest szansa by to wszystko cofnąć? Zebrać kamienie mocy przed Thanosem? I więcej fabuły nie zdradzę. No poza tym, że nie warto czekać po napisach. Wyjątkowo nie ma sceny końcowej.

     

  • Król Lew - 1994

    krol lew

     

    Król Lew,
    (The Lion King) - 1994;
    - reżyseria: Rob Minkoff, Roger Allers; 
    - scenariusz: Jonathan Roberts, Linda Woolverton; 
    - muzyka: Hans Zimmer, Elton John;
    - gatunek: animacja, familijny.

    Niedługo do kin zawita aktorska wersja tej kultowej animacji, a podczas świąt była okazja by sobie przypomnieć fabułę. Czy to nie nie znak by obejrzeć Króla Lwa? Oczywiście, że tak. Z tym filmem mam wielki sentyment. Był to jeden z niewielu oryginalnych VHS - ów, które posiadaliśmy w domu. Z tego co pamiętam to mój brat go dostał z jakiejś okazji. Nie zliczę ile razy ta kaseta było w użyciu, ale myślę że około tysiąca ;p.
    Historię chyba wszyscy znają. Młody Lew Simba po śmierci ojca (kto nie płakał na tej scenie?) ucieka z rodzinnych stron. Po latach powraca by rozpocząć walkę o utracony tron. Mądra fabuła została wzbogacona świetnymi postaciami drugoplanowymi. Nierozłączni Timon i Pumba oraz Zazu i Rafiki. Cztery drugoplanowe postacie, które nadały dosyć poważnej fabule komediowego rysu. O hienach już nawet nie wspomnę - to mimo wszystko czarne charaktery. Timon i Pumba z tego co pamiętam to doczekali się swojego serialu. Zawsze uważałem, że

     

  • Dumbo - 2019

    dumbo

     

    Dumbo - 2019;
    - reżyseria: Tim Burton;
    - scenariusz: Ehren Kruger;
    - wybrana obsada: Colin Farrell, Michael Keaton, Danny DeVito, Eva Green, Alan Arkin, Phil Zimmerman;
    - gatunek: familijny, fantasy.

    Disney kontynuuje remaki swoich największych hitów. Nowe wersje mają obsadę aktorską, poprawione scenariusze oraz rozmach, który zapiera dech w piersiach widzów. Jest to sprawdzona (Księga Dżungli, Piękna i Bestia) metoda dająca Disney'owi olbrzymie wpływy... szkoda tylko, że te filmy tracą na autentyczności.
    Dumbo - malutki słonik, który urodził się w cyrku nie grzeszy urodą, ale ma niezwykły dar - potrafi latać. Taki słoń to w rękach sprawnego biznesmena to prawdziwa żyła złota. Słonik kosztem dzieciństwa ma bawić publiczność. Nie inaczej jest z filmami Disney'a. Oryginalne historie są uwspółcześniane i sprzedawane dla czystego zysku. Nie ma w tym miejsca na oryginalny scenariusz czy też świeżość w realizacji. To są elementy zbyt ryzykowne. Zatrudnienie Tim'a Buton'a do Dumbo sprawiło, że mocno wierzyłem w ten projekt. Mogła powstać nieco mroczna opowieść o tym co jest dziwne, oryginalne, o tym co nie pasuje do naszego współczesnego świata. Powstała, niestety bajeczka, która jest całkowicie pozbawiona autentyczności. Oczęta małego Dumbo wzruszają a wykreowany świat może się podobać, ale całość razi sztucznością.

     

  • Kapitan Marvel - 2019

    plakat promujący

     

    Kapitan Marvel,
    (Captain Marvel) - 2019;
    - reżyseria: Anna Boden, Ryan Fleck;
    - scenariusz: Geneva Robertson-Dworet, Anna Boden;
    - wybrana obsada: Brie Larson, Samuel L. Jackson, Ben Mendelsohn, Jude Law, Annette Bening, Lashana Lynch, Clark Gregg, Gemma Chan, Djimon Hounsou;
    - gatunek: akcja science fiction.

    Zaczynamy od wielkiego hołdu dla Stan'a Lee, a kończymy wielką zapowiedzią najnowszych Avengers. Zresztą Kapitan Marvel sporo wnosi do tego uniwersum. Poznajemy genezę nazwy, początki Tarczy, upodobania Fury'ego, okoliczności utraty przez niego oka i mnóstwo, mnóstwo smaczków, ale przecie to nie o tym jest ten film. Jego głównym bohaterem jest kot, który tak naprawdę jest bardzo niebezpiecznym zwierzęciem... wróć.. to wcale nie film o kocie. Kapitan Marvel to o niej jest ten film. Dziewczyna bez pamięci, która ma olbrzymią moc w dłoniach jest trenowana na żołnierza. Ma walczyć przeciwko rasie, która niszczy inne cywilizacje i planety. Okrutny wróg. Pierwsza misja kończy się porażką, a nasza bohaterka dostaje się do niewoli. I więcej nie będę spojlerować. Powiem tylko, że jest kilka ciekawych zwrotów akcji.

     

  • Jak wytresować smoka 3 - 2019

    jak wytresowac smoka 3

    Jak wytresować smoka 3,
    (How to Train Your Dragon: The Hidden World) - 2019;
    - reżyseria: Dean DeBlois;
    - scenariusz: Dean DeBlois;
    - gatunek: animacja, familijny, przygodowy.

    Czkawka, po śmierci ojca, jest wodzem społeczności Berg. Mimo młodego wieku, jest przekonany, że dobrze realizuje się w tej roli. Zresztą ma Nocną Furię do pomocy. Berg się zmieniło. Jest coraz bardziej zdominowane przez smoki, a to rodzi pewne napięcia pomiędzy mieszkańcami. Jednak to najmniejszy z problemów Czkawki. Tak wielkie skupisko smoków wydaje się być idealnym celem dla wszystkich łowców smoków, a zwłaszcza dla Grimmel'a, który uwielbia polować na Nocne Furie. Jest przebiegły, bezlitosny i posiada smoka, który skutecznie rozproszy Mordkę. Miłość smoków, a w tle historia o dorastaniu i akceptacji decyzji.

     

     

  • Bumblebee - 2018

    bumblebee

    Bumblebee - 2018;
    - reżyseria: Travis Knight;
    - scenariusz: Christina Hodson;
    - wybrana obsada: Hailee Steinfeld, Jorge Lendeborg Jr., John Cena, Pamela Adlon, Stephen Schneider.
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Seria Transformers była spisana u mnie na straty. Kolejne filmy miały dobre efekty specjalne, ale fabularnie nie potrafiły przyciągnąć widza. Z tego co pamiętam to ostatnie dwa filmy oceniłem na poniżej pięć. Przypadek (chyba rządzi moim życiem) sprawił, że pierwszym filmem obejrzanym w kinie w 2019 roku był Bumblebee - czyli najnowsza odsłona serii.
    Mamy rok 1987. Osiemnastoletnia Charlie (no prawie) marzy o swoim własnym samochodzie. Próbuje naprawić zabytkowe auto należące do zmarłego ojca, ale nie odnosi w tej materii sukcesu. Ratunkiem jest znaleziony, rozpadający się żółty garbus. Dziewczyna szybko odkryje, że rdzewiejący złom to tak naprawdę przybysz z Kosmosu, który utracił pamięć i zdolność mowy. Charlie nie wie jeszcze, że Bumblebee (tak go nazywa) to zwiadowca, który został wysłany na Ziemię w celu utworzenia bazy dla uciekających z rodzinnej planety Autobotów. Nie wie też (początkowo), że Bumblebee ścigają dwa niszczycielskie Deceptikony.

     

  • Aquaman - 2018

    aquaman

    Aquaman - 2018;
    - reżyseria: James Wan;
    - scenariusz: Will Beall, David Leslie Johnson-McGoldrick
    - wybrana obsada: Jason Momoa, Amber Heard, Willem Dafoe, Patrick Wilson, Nicole Kidman, Dolph Lundgren, Yahya Abdul-Mateen II, Temuera Morrison.
    - gatunek: przygodowy, akcja, science-fiction.

    Film, który według wielu miał uratować uniwersum DC. Ponoć poprzednie to były gnioty... cóż - mam inne zdanie, co nie zmienia faktu, że na ten film czekałem. No i stało się - poszedłem na Aquaman'a do katowickiego IMAX, na wersję 3D. To nie było planowane, ale była to dobra decyzja.
    Nie wiem jakimi dziwnymi środkami wspierali się twórcy tego filmu, ale mam wrażenie że mocno przeholowali i powstał szalony film. To zdecydowanie na plus - piszę to by nie było żadnych wątpliwości.
    Arthur jest synem rybaka i królowej Atlantydy. Matka zaginęła wiele lat temu, a Arthur wyrósł na dużego opijusa, który czasem lubi kogoś uratować w morskich głębinach. Jest osobą, która łączy dwa światy - to co na powierzchni i to co głęboko pod wodą. Jest też człowiekiem unikającym wszelakiej odpowiedzialności - lubi dobrze się zabawić - a to oznacza bójki i morze wypitego piwa. Wygodne życie, które zostaje zakłócone przez zbliżającą się wojnę. Arthur musi zdobyć tron Atlantydy - tylko w ten sposób powstrzyma swojego przyrodniego brata przed zaatakowaniem ludzi. Zanim jednak stanie do walki o tron musi odszukać złoty Trójząb, a to oznacza długą podróż po nieznanych krainach.
    Po tym szczątkowym opisie fabuły od razu widać, że mamy do czynienia z kinem przygodowym. Mamy walkę o tron, zemstę, różne światy, zagadkę, zaginiony artefakt, potężną dawkę humoru i mnóstwo dynamicznej akcji. Tej akcji może jest nawet ciut za dużo. Film trwa blisko dwie i pół godziny a tempo akcji cały czas jest podkręcane. Nie żebym narzekał, ale może trzeba było daj więcej miejsca na rozbudowę postaci?

     

  • Narodziny gwiazdy - 2018

    narodziny gwiazdy

    Narodziny gwiazdy,
    (A Star Is Born) - 2018;
    - rezyseria: Bradley Cooper
    - scenariusz: Will Fetters, Bradley Cooper;
    - wybrana obsada: Bradley Cooper, Lady Gaga, Sam Elliott, Rafi Gavron, Alec Baldwin;
    - gatunek: dramat, muzyczny.

    Gdy przeczytałem, że główną rolę w tym filmie gra Lady Gaga to byłem przekonany, że za żadne skarby nie pójdę na to do kina. Później przeczytałem sporo dobry recenzji i postanowiłem dać szansę. Bohemian Rhapsody przypomniało mi, że cholernie lubię kino muzyczne i nie mogę obojętnie przejść obok Narodzin gwiazdy obojętnie. No to poszedłem i seansu absolutnie nie żałuję.
    Jack jest gwiazdą country, która nadal intensywnie koncertuje, ale doskonale wiemy, że najlepsze lata ma już dawno za sobą. Jack przypadkiem spotyka Ally, dziewczynę o świetnym głosie, która marzy o wielkiej karierze, ale nie ma odwagi by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Jack postanawia pomóc dziewczynie. Oczywiście mamy wielki sukces oraz płomienny romans. Tego się spodziewaliśmy, ale Bradley oferuje nam sporo więcej. W filmie widzimy jak wygląda zaplecze show biznesu, że wielkie wytwórnie bezrefleksyjnie kształtują nadchodzące gwiazdy, a osoby niepokorne nie mają szans na zaistnieje. Do tego dochodzi praca poza domem oraz wielkie imprezy, gdzie alkohol i narkotyki są na porządku dziennym. Gorzki smak sławy jest łagodzony koncertami dla tysięcy fanów.

     

  • Bohemian Rhapsody - 2018

    bohemian rhapsody

    Bohemian Rhapsody - 2018;
    - reżyseria: Bryan Singer;
    - scenariusz: Anthony McCarten;
    - wybrana obsada: Rami Malek, Lucy Boynton, Gwilym Lee, Joseph Mazzello, Ben Hardy, Aidan Gillen, Allen Leech;
    - gatunek: biograficzny, dramat, muzyczny.

    O tym filmie było głośno przed premierą. Najpierw były wątpliwości co do obsady, a następnie mnóstwo osób skrytykowało zwiastun, który pojawił się w sieci. Na dzień dobry film nie miał łatwo, ale przecież nie powinno to dziwić. Przecież to film o legendzie i nie może być tak, że będzie byle jak zrobiony. Specjalnie na ten seans wybrałem się do sali IMAX - taki film musiał być obejrzany na wielkim ekranie. Wyboru sali absolutnie nie żałuję, a sam tytuł zrobił na mnie mocne wrażenie. Od razu napiszę (miejmy to za sobą), że łzy się polały. Bohemian Rhapsody to mnóstwo emocji i niesamowita historia kultowego zespołu.
    Scenariusz nie jest może ubrany w fajerwerki, może i nie zaskakuje, może jest trochę ugrzeczniony, ale w mojej ocenie to nie wady. Życie Mercury'ego było świetnym scenariuszem filmowym, ale twórcy musieli wyważyć odpowiednio fabułę. Można było zrobić film o jednej wielkiej imprezie, można było zrobić film od narodzin aż do śmierci, a można tez było zrobić tytuł o drodze do sławy i problemach, które wspomniana sława przynosi. Twórcy wybrali środek, starali się sporo pokazać, ale też nie zamykać się na 'jeden temat'. Wierzę, że nie było to łatwe, ale efekt końcowy jest dla mnie bardzo pozytywny. Jest i Freddie, jest i Queen, jest Live Aid, historia rocka i przede wszystkim są ludzie, którzy podejmują decyzje, a te nie zawsze są dobre. Samo życie. Scenariusz jest bardzo dobry, ale jeszcze lepsza jest obsada.

     

  • Cast Away - poza światem - 2000

    cast away

    Cast Away - poza światem,
    (Cast Away) - 2000;
    - reżyseria: Robert Zemeckis;
    - scenariusz: William Broyles Jr.;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Helen Hunt;
    - gatunek: dramat.

    Po wielkim sukcesie Forresta Gumpa nie może być zaskoczeniem fakt, iż Zemeckis chciał powtórzyć sukces. Przepis wydawał się prosty. Ten sam aktor, utalentowany scenarzysta i historia jednostki, która samotnie zmaga się z przeciwnościami losu. Sukces gwarantowany - pytanie czy nie za mały?
    Coś o fabule.
    W wyniku katastrofy lotniczej pracownik firmy kurierskiej (FedEx - nazwa musiała paść) zostaje wyrzucony na brzeg malutkiej wyspy. Szybko okazuje się, że jest jedynym ocalałym a pomoc nie nadciąga. Pierwsze dni mijają pod znakiem niedowierzania, ale także nadziei, z czasem bohater rozumie, że przeżycie na wysepce będzie wymagało od niego wielkiej pracy. Największym problemem nie jest brak jedzenie tudzież skrajne warunki pogodowe. Problemem jest przede wszystkim samotność. Człowiek przyzwyczajony do bezustannego kontaktu z innymi nagle zostaje go brutalnie pozbawiony. Cisza coraz bardziej wypełnia głowę rozbitka. Nie zdradzę chyba tajemnicy, że po kilku latach samotności nasz bohater podejmuje ostateczną próbę uwolnienia się z wyspy i cudem zostaje uratowany. Następuje kolejne zderzenie kultur. Wyciszony i odmieniony człowiek znów wraca do zgiełku miasta, które jest inne niż we wspomnieniach.

     

  • Kler - 2018

    kler


    Kler - 2018;

    - reżyseria: Wojciech Smarzowski;
    - scenariusz: Wojciech Smarzowski, Wojciech Rzehak;
    - wybrana obsada: Arkadiusz Jakubik, Robert Więckiewicz, Jacek Braciak, Janusz Gajos, Joanna Kulig, Adrian Zaremba;
    - gatunek: dramat, obyczajowy.

    Obraz Smarzowskiego jeszcze przed premierą wywołał skrajne emocje. Nikt filmu nie widział, a jedni go bronili bo ważny i potrzebny a inni atakowali za obrazoburcze ukazanie duchowieństwa. Gdzie jest prawda? Gdzieś pomiędzy? W mojej ocenie prawda o tym filmie jest daleko od tej całej dyskusji. Co nie zmienia faktu, że dyskusja jest ciekawym obiektem do analiz. Zwłaszcza, że to ona nakręciła frekwencję - w momencie pisania tej notki jest już ponad 2 miliony widzów.
    Warto przypomnieć, że film Smarzowskiego pierwotnie miał się nazywać "Trzech". Dopiero w końcowej fazie produkcji zdecydowano się nazwać film "Kler". Niby to tylko nazwa tytułu, ale wiele mówi o samym filmie. Film składa się z trzech przeplatających się historii, a bohaterami są trzej księża. Każdy z nich ma inną ścieżkę kariery i każdy z nich ma swoje wady i problemy. Jeden nadużywa alkoholu i jedną z owieczek kocha bardziej, drugi to pedofil, łapówkarz, który uwielbia władzę, a trzeci, a trzeci kocha pieniądze... (w mojej ocenie trzecim jest arcybiskup). Smarzowski nie atakuje Kościoła, jak to próbują się udowodnić, a pokazuje nam, że Kościół tworzą ludzie, którzy są ułomni. Przypomina, że z ułomnościami można walczyć, a przestępcze praktyki z pełną determinacją należy tępić. Może właśnie dlatego ten film wzbudza takie kontrowersje? Polski Kościół nie lubi zmian, nie widzi potrzeby samooczyszczenia i tworzą go ludzie, którzy lubią mówić o ubóstwie przez pryzmat swojego bogactwa. Polski Kościół coraz bardziej oddala się od wiernych a coraz bliżej mu władzy i pieniędzy. Mam wrażenie, że hierarchowie kościelni zapomnieli o swojej prawdziwej roli.
    Smarzowski poza głównymi wątkami pokazuje też przyzwolenie Kościoła na odradzanie się ruchów skrajnie prawicowych oraz coraz mocniejsze związanie Kościoła z polityką i z wielkim biznesem.

     

  • Tombstone - 1993

    tombstone

    Tombstone;
    - reżyseria: Kevin Jarre, George P. Cosmatos;
    - scenariusz: Kevin Jarre;
    - wybrana obsada: Kurt Russell, Val Kilmer, Sam Elliott, Bill Paxton, Jason Priestley, Dana Delany, Michael Biehn, Jon Tenney;
    - gatunek: western, dramat, na faktach.

    Wyatt Earp - legendarny stróż prawa z czasów Dzikiego Zachodu. Osoba, która rozbudza wyobraźnię, a jej życie jest idealnym materiałem na scenariusz filmowy.
    W 1993 roku premierę miał opisywany Tombstone a w 1994 Wyatt Earp z Costnerem (tu o nim piszę). W mojej ocenie oba zasługują na uwagę.
    Fabuła.
    Wyatt postanawia zerwać z szeryfowaniem i razem z braćmi udaje się do Tombstone, gdzie chce zacząć nowe życie. Bardziej dostatnie i mniej niebezpieczne. Pech (a może wszędzie tak by było?) sprawia, że bracia trafiają do miasteczka, w którym grasuje niebezpieczna banda. Mieszkańcy żyją w strachu a prawo.. cóż to tylko pusty frazes.
    Wyatt początkowo nie chce się angażować, ale sprawa ulega zmianie gdy jego brat nie mogą więcej tolerować bezprawia zgadza się zostać lokalnym szeryfem.

     

  • Krzysiu, gdzie jesteś? - 2018

    krzysiu gdzie jestes

    Krzysiu, gdzie jesteś?
    (Christopher Robin) - 2018;
    - reżyseria: Marc Forster;
    - scenariusz: Alex Ross Perry, Allison Schroeder, Tom McCarthy;
    - wybrana obsada: Ewan McGregor, Hayley Atwell, Bronte Carmichael;
    - gatunek: familijny.

    Nie wszyscy są fanami Kubusia Puchatka, ale ja się do nich zaliczam. Z jednej strony Kubuś wywołuje u mnie lawinę pozytywnych wspomnień (ta zniszczona książeczka w papierowej okładce z biblioteki szkolnej). ale też doceniam treści które próbuje przekazać Milne. Poza tym szanuję to, że każdy z bohaterów Kubusia Puchatka nie jest doskonały. Mają swoje wady, fobie, ale pomimo nich są grupą przyjaciół, która w trudnych (głodnych) chwilach daje sobie wsparcie.
    Przepraszam za ten wstęp, ale jest on niezbędny do zrozumienia mojego nastawienia do filmu Krzysiu, gdzie jesteś? Musiałem go obejrzeć, ale też bałem się, że będzie wielkim rozczarowaniem. Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.
    Czy kiedyś zastanawialiście się co dzieje się z 'przyjaciółmi' z dzieciństwa o których z czasem zapominamy? Mam na myśli wymyślone postacie, zabawki. Znikają w odmętach zapomnienia. Czy też tęskniące czekają aż ktoś sobie o nich przypomni?

     

  • Mission: Impossible - Fallout - 2018

    mission impossible fallout

    Mission: Impossible - Fallout - 2018; 
    - reżyseria: Christopher McQuarrie;

    - scenariusz: Christopher McQuarrie;
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Henry Cavill, Ving Rhames, Simon Pegg, Rebecca Ferguson, Sean Harris, Vanessa Kirby, Angela Bassett, Michelle Monaghan, Alec Baldwin;
    - gatunek: sensacyjny, akcja.

    O tym filmie było głośno jeszcze przed premierą. A to wszystko za sprawą 'incydentu', który miał miejsce podczas kręcenia filmu. Tom Cruise skacząc pomiędzy budynkami uszkodził sobie nogę. Jeden 'incydent', a ile informacji. Będą sceny akcji kręcone w realu, a nie rysowane na komputerach, a poza tym Tom nadal lubi wyręczać kaskaderów. Piękna zapowiedź filmu.
    Przypadkiem poszedłem na ten film na salę IMAX, nie ma 3D, ale wielki ekran przecież nie zaszkodzi. To co zobaczyłem totalnie wgniotło mnie w fotel. Powiedzmy otwarcie, że tak sprawnie zrealizowanego filmu sensacyjnego dawno nie widziałem.
    Wejściem w fabułę jest kolejna misja agenta Hunt'a. Tym razem ma zapobiec katastrofie i odzyskać trzy ładunki plutonu. Jeśli ich nie odnajdzie to powstaną trzy bomby, które całkowicie zmienią ład tego świata. Ethan oczywiście misję przyjmuje i oczywiście znów sprawy się komplikują. Agencja ma kreta, a jedynym podejrzanym jest... Hunt - to przecież oczywiste. Fabuła jest świetnie rozpisana, mamy sporo zwrotów akcji, olbrzymią ilość scen akcji i kilka ciekawie zarysowanych postaci. Fabuła jest celowo komplikowana, ale w żadnym momencie nie traci swojej klarowności. Nie ma sytuacji, w której widz mówi: hola hola, a ten to co tu robi? Za to należy się plus.

     

  • Ant-Man i Osa - 2018

    ant man i osa

    Ant-Man i Osa,
    (Ant-Man and the Wasp) - 2018;
    - reżyseria: Peyton Reed;
    - scenariusz: Andrew Barrer, Gabriel Ferrari;
    - wybrana obsada: Paul Rudd, Evangeline Lilly, Michael Peña, Walton Goggins, Bobby Cannavale, David Dastmalchian, Hannah John-Kamen, Michelle Pfeiffer, Laurence Fishburne, Michael Douglas;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Tak próbuję zacząć ten tekst i sobie pomyślałem, że może zacznę od fabuły. I wiecie co? Mam z tym problem. Fabuła w tym filmie jest tak słaba i ma tak drugorzędne znaczenie, że trudno na niej się skupić. Ant-Man, złodziejaszek, który przypadkiem został Ant-Manem ma zasądzony areszt domowy. Każde jego naruszenie oznacza 20-letnią odsiadkę. Grzecznie siedzi w domu, aż do pewnego snu, w którym pojawia mu się Jane Van Dyne, która kilkadziesiąt lat wcześniej została uwięziona w kwantowym wymiarze. Zmniejszanie ma swoje granice. Sen sprawia, że Ant-Man zostaje wciągnięty w dynamiczną akcję, której celem jest odszukanie Jane. Mamy zmniejszanie, zwiększanie, wyścigi, kolejne zmiany wielkości, poszukiwania laboratorium, które jest zmniejszone do wymiarów walizki, i kolejne zwiększanie i zmniejszanie, w tle mocne pościgi FBI i cała masa humoru, który jakoś próbuje ratować ten film.

     

  • Mamma Mia: Here We Go Again! - 2018

    mamma mia 2

    Mamma Mia: Here We Go Again! - 2018;
    - reżyseria: Ol Parker;
    - scenariusz: Ol Parker;
    - wybrana obsada: Meryl Streep, Pierce Brosnan, Colin Firth, Stellan Skarsgård, Julie Walters, Dominic Cooper, Amanda Seyfried, Christine Baranski, Andy Garcia, Cher, Lily James;
    - gatunek: musical, komedia.

    Kolejna pozycja, która została obejrzana w kinie, a niekoniecznie się na to wybierałem. Po dziesięciu minutach seansu każdy kawałek mojego ciała krzyczał.. za jakie grzechy, ja chcę wyjść! Przeszkadzała mi obsada, stylizacje i słabe dialogi. Na szczęście z czasem coraz bardziej dawałem się porwać klimatowi tej produkcji. Nie fabule - ta do końca była słabiutka, ale właśnie klimatowi. Mamma Mia 2 ma niepowtarzalny urok, który zaraża pozytywnym nastrojem.
    Fabuła skupia się wokół dwóch równolegle prowadzonych wątków, które splatają się w finałowej scenie. Pierwszym z nich jest młodość Donny, która po zakończeniu szkoły wyrusza w świat i poznaje trzech przystojnych mężczyzn. W roli młodej Donny wystąpiła Lily James. Dziewczyna średnio śpiewała, ale miała zaraźliwy uśmiech.

     

  • Iniemamocni 2 - 2018

    iniemamocni 2

    Iniemamocni 2,
    (The Incredibles 2) - 2018;
    - reżyseria: Brad Bird;
    - scenariusz: Brad Bird;
    - gatunek: animacja, przygodowy.

    Aż 14 lat musieliśmy czekać na kontynuację udanych Iniemamocnych. Recenzji pierwszej części nie ma obecnie na blogu, ale jak sobie przypomnę ten film to obiecuję, że kilka słów napiszę.
    Rodzinka Iniemamocnych próbuje prowadzić normalne, amerykańskie życie. Supermoce są zakazane więc bohaterowie starają się nie wychylać. Ponoć ich interwencje były zbyt kosztowne. Podobny wątek pojawia się w Avengers. Wszystko ulega zmianie gdy zamożne rodzeństwo postanawia wesprzeć superbohaterów i zrobić im skuteczną kampanię promocyjną, która zakończy się legalizacją supermocy. Wybrali znakomity moment - bo miasto zaczyna atakować niebezpieczny antybohater. Tak w skrócie wygląda główna nić fabularna. Niby nic ciekawego, ale o wiele więcej się dzieje w drugim planie. Pojawia się sporo dyskusji na temat współczesnego świata, zagrożeń oraz poruszony jest wątek podziału ról społecznych. To Pani Iniemamocna (Elastyna) musi iść do pracy, a jej mąż musi zająć się domem. Szybko okazuje się, że to wcale nie jest takie proste. O ile Elastyna w pracy radzi sobie całkiem nieźle to obowiązki domowe okazują się dużo bardziej skomplikowane niż się z pozoru wydawało.

     

  • Wodzirej - 1978 (data premiery)

    wodzirej

    Wodzirej - 1978
    - reżyseria: Feliks Falk;
    - scenariusz: Feliks Falk;
    - wybrana obsada: Jerzy Stuhr, Sława Kwaśniewska, Wiktor Sadecki, Michał Tarkowski, Ryszard Kotys, Jerzy Kryszak;
    - gatunek: dramat, obyczajowy;
    - Kino Moralnego Niepokoju.

    24 lipca minęło 40 lat od premiery Wodzireja Falka. Jeden z głównych przedstawicieli Kina Moralnego Niepokoju nadal zachowuje aktualność.
    Lutek Danielak jest tytułowym wodzirejem. Prowadzi od spotkań dla dzieci po wielkie bale. Jest naprawdę dobry w tym co robi. Ludzie, których bawi są autentycznie przekonani, że sprawia mu to prawdziwą przyjemność. Jednak Lutek o sobie mówi: Zawsze odpowiem, i zachowam się tak jak ktoś oczekuje. Niczym kameleon dostosowuje się do otoczenia. To jeszcze nie jest aż tak naganne. Lutek do mistrzostwa opanował umiejętność manipulowania ludźmi i sprawiania by ulegali jego wdziękowi. Czasem grozi, czasem wzbudza litość, ale przede wszystkim sprawia, że wokół rywali pojawia się niezdrowa atmosfera. Wszystko z niewinnym uśmieszkiem. W tej roli idealnie się sprawdził Jerzy Stuhr.
    Zapytacie do czego potrzebuje użyć swoich umiejętności? Otóż ma odbyć się bal transmitowany w telewizji, dla każdego wodzireja to życiowa szansa. Lutek musi zdobyć ten angaż. Jak daleko się posunie w swoich krętactwach i w wykorzystywaniu ludzi? Gdzie przebiega granica pomiędzy człowiekiem ambitnym a gnidą?
    Nie wszyscy kojarzą, ale studiowałem kultoroznawstwo, a tematem (nieobronionej) pracy magisterskiej było właśnie Kino Moralnego Niepokoju. Pamiętam, że początkiem lat dwutysięcznych postawy moralne ukazane w filmach tego nurtu wydawały się całkiem obce. Było to pewne wynaturzenie, którego przyczyn próbowano się doszukiwać w PRL.Tak też wtedy o tym, trochę naiwnie, myślałem. Wczoraj przypomniałem sobie Wodzireja i mam wrażenie, że "okoliczności" wróciły, że znów bardziej opłaca się być bezwzględnym sk...em.. a może się mylę?

     

  • Han Solo: Gwiezdne wojny - historie

    han solo

    Han Solo: Gwiezdne wojny - historie,
    (Solo: A Star Wars Story) - 2018;
    - reżyseria: Ron Howard;
    - scenariusz: Lawrence Kasdan, Jon Kasdan;
    - wybrana obsada: Alden Ehrenreich, Joonas Suotamo, Woody Harrelson, Emilia Clarke, Donald Glover, Paul Bettany, Thandie Newton, Phoebe Waller-Bridge, Warwick Davis;
    - gatunek: science fiction, przygodowy.

    Ileż hejtu w necie się pojawiło gdy Alden Ehrenreich został obsadzony w roli Han'a Solo. W zasadzie to głównym zarzutem był fakt, że nie jest Harrison'em Ford'em. Przyznaję, że totalnie nie rozumiem tej złości "fanów" Ford'a. Trudno sobie wyobrazić by staruszek Ford cały czas biegał z gnatem na ekranie i udawał młodzieniaszka.
    Sam wielkiej wagi do tego nie przykładałem. Postać Han'a Solo traktuję jak James'a Bond'a - w pełni akceptuję, że z czasem trzeba wymienić aktora by nie zamykać serii. Toż to oczywista oczywistość. Po premierze filmu pojawiła się kolejna fala krytyki. Dlaczego w tym filmie jest tylko jeden epizod z życia Solo? Naprawdę trzeba tłumaczyć takie truizmy? Jest jeden - bo to kino przygodowe, a z drugiej strony nie warto zamykać sobie drogi na potencjalne kontynuacje. To była bardzo dobra kalkulacja - jeśli Alden się przyjmie to nakręcimy kolejne odsłony, a może nawet go obsadzą w którejś części Indiany Jones'a? Kto wie, kto wie.

     

  • Deadpool 2 - 2018

     deadpool 2

    Deadpool 2 - 2018,
    - reżyseria: David Leitch;
    - scenariusz: Rhett Reese, Paul Wernick;
    - wybrana obsada: Ryan Reynolds, Josh Brolin, Morena Baccarin, Julian Dennison, Zazie Beetz, Brianna Hildebrand, Karan Soni,
    - gatunek: science fiction, komedia, akcja.

    Premiera Deadpoola w 2016 roku sporo namieszała w światowych box office'ach (tu o tym piszę) a to sprawiło, że na kontynuację czekano z wielką niecierpliwością. Teraz już wiemy, że Deadpool finansowo nie zawodzi, ale czy trzyma wyśrubowany poziom pierwszej części?
    Jestem po seansie więc mogę subiektywnie odpowiedzieć na to pytanie. Deadpool 2 jest godną kontynuacją, ale nie bez mankamentów.