"To nie tak, że boję się um­rzeć. Po pros­tu nie chciałbym być w pob­liżu, kiedy to się stanie."
Woody Alleny

julia roberts

  • Pretty Woman - 1990

    pretty woman

    Pretty Woman - 1990;
    - reżyseria: Garry Marshall;
    - scenariusz: J.F. Lawton; 
    - wybrana obsada: Julia Roberts, Richard Gere, Ralph Bellamy, Jason Alexander, Laura San Giacomo, Hector Elizondo;
    - kategoria: komedia romantyczna, kasowy, Złoty Glob, kultowy. 


    Święta to u mnie czas dziwny.. niby cały czas leci telewizja w tle, ale przeważnie nie oglądam całego filmu. Niby władca pilota, ale tak naprawdę tylko pstrykacz.. a to jednak jest różnica. W minione święta udało się obejrzeć jeden cały film, a co ważne nie ja go wybrałem.. więc jest zaskoczenie.
    Mowa o Pretty Woman znanej komedii romantycznej z 1990 roku.
    Ona, początkująca prostytutka przypadkiem spotyka bogatego biznesmena. Ten zauroczony dziewczyną proponuje jej wspólny tydzień - oczywiście w pełni płatny. Kilka wspólnie spędzonych dni sprawia, że para, pomimo różnic społecznych, kulturowych, zakochuje się w sobie. Powiecie, że to przewidywalne, że to już było, że nic świeżego.. a ja Wam na to powiem, że jest koniec lat osiemdziesiątych (czas kręcenia), dziwna moda, świat, który już przeminął, soundtrack i ta para.. czyli przystojny Richard Gere oraz piękna Julia Roberts (nadal twierdzę, że nikt nie ma tylu zębów co Julia w trakcie uśmiechu).

  • Larry Crowne - uśmiech losu - 2011

    larry crowne

    Larry Crowne - uśmiech losu,
    (Larry Crowne) - 2011;
    - reżyseria: Tom Hanks;
    - scenariusz: Tom Hanks, Nia Vardalos;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Julia Roberts, Bryan Cranston, Cedric the Entertainer, Gugu Mbatha-Raw, George Takei;
    - gatunek: komedia, dramat, obyczajowy.

    Gdzieś w przepaściach internetu znalazłem zestawienie nieudanych ról Tom'a Hanks'a, a wśród nich w czołówce Larry Crowne, którego nie widziałem. Trzeba było nadrobić - zwłaszcza, że nie sądzę by ten aktor miał nieudane role. Zdarzały się słabsze filmy, ale to nadal jest pewien poziom, do którego wielu nigdy nie doskoczy.
    Larry jest pracownikiem marketu. Pozytywnie nastawiony facet po przejściach. Dobry przyjaciel, pracownik, człowiek. Świat Larry'ego nie jest duży. Taka mała stabilizacja, która zostaje rozbita gdy Larry traci pracę. Brak wyższego wykształcenia jest przeszkodą uniemożliwiającą podjęcie nowej pracy. Wszyscy twierdzą, że trwa kryzys. Finanse Larry'ego też są w kryzysie, zwłaszcza że bank coraz intensywniej dopomina się regularnych spłat pożyczki hipotecznej (przynajmniej dają gratisową kawę).

  • Raport Pelikana - 1993

    raport pelikana

    Raport Pelikana,
    (The Pelican Brief) - 1993;
    - reżyseria: Alan J. Pakula;
    - scenariusz: Alan J. Pakula;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Julia Roberts, Sam Shepard, Tony Goldwyn, John Lithgow;
    - gatunek: thriller.

    Ten film za mną chodził od miesięcy. Gdzieś w głowie miałem zaszufladkowane, że jest to pozycja na faktach. To najlepszy dowód na to, że pamięć jest mega zawodna i znane tytuły należy czasem sobie odświeżyć.
    Teraz mogę (pewnie bo sprawdziłem) Raport Pelikana to ekranizacja powieści Johna Grishama.
    Ginie dwóch sędziów Sądu Najwyższego pozornie są to niepowiązane ze sobą sprawy, ale młoda, ambitna studentka prawa łączy zabójstwa i tworzy własną teorię, która zostaje nazwana Raportem Pelikana. Studentka przekazuje ten raport znajomemu, który może go przedstawić FBI. Okazuje się, że osoby czytające raport są w wielkim niebezpieczeństwie. Komuś zależy na tym by informacje w nim zawarte nie ujrzały światła dziennego. Dziewczyna, pomimo iż musi się ukrywać, pracuje nad rozwinięciem tego raportu. Pomaga jej w tym poznany reporter (Denzel).

  • Sierpień w hrabswie Osage - 2013

    sierpien w hrabstwie osageSierpień w hrabstwie Osage
    (August: Osage County, reżyseria John Wells, 2013)
    Niemal wszyscy się zachwycają tym filmem. Trochę tego nie rozumiem, ale o gustach się nie dyskutuje. Pozycję wyróżnia fenomenalne aktorstwo, które jest największym atutem filmu. Meryl Streep powinna dostać Oscara. Nie słabiej wypadł drugi plan - Ewan McGregor oraz Julia Roberts (ależ ta aktorka się brzydko starzeje).
    Sama fabuła mnie nie porwała. Może to nie był dobry dzień na takie kino?
    Były bardzo fajne momenty, świetne dialogi, ale to wszystko to za mało. Nie oszukujmy się, jest to tylko zwykła opowieść o społeczeństwie i rodzinie. Zakłamaniu, braku tolerancji i szufladkowaniu ludzi. Hasło reklamujące idealnie pasuje - "Z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach". Sam film jest jest jak rodzinne spotkania - sztywny, nudny, przegadany i czasem ciężkostrawny. Są lepsze pozycje.
    Oceniam na siedem.

Back to top