"Jeśli chcesz rozśmie­szyć Bo­ga, opo­wiedz mu o twoich pla­nach na przyszłość."
Woody Allen

Joseph Cotten

  • Obywatel Kane - 1941

    obywatel kane
    Obywatel Kane,
    (Citizen Kane), 1941;
    - reżyseria: Orson Welles;
    - scenariusz: Orson Welles, Herman J. Mankiewicz;
    - wybrana obsada: Orson Welles, Joseph Cotten, Dorothy Comingore, Ruth Warrick, Agnes Moorehead, Ray Collins, Everett Sloane;
    - gatunek: dramat.

    Nie zliczę ile razy widziałem ten film na studiach. Analizowaliśmy go pod wieloma względami, ale głównie skupialiśmy się na warstwie technicznej. Praca kamery, montaż, głębia ostrości. Pod tymi względami dzieło Wellesa jest faktycznie wyjątkowe, ale osobiście uważam, że zbyt mało uwagi poświęciliśmy okolicznościom premiery tego tytułu.
    Kane opowiada fikcyjną historię, ale mocno nawiązywał do życiorysu najbogatszego magnata prasowego Wiliama Randolpha Hearsta. Bogacz poczuł się urażony i postanowił za wszelką cenę zatrzymać premierę kontrowersyjnego filmu. Otwarcie twierdził, że każde kino, które wprowadzi ten tytuł spotka odpowiednia kara. Groźby mogły mieć realne przełożenie na funkcjonowanie firm (wytwórnia, kina). Brak reklam, negatywne recenzje, czy też opisane fikcyjne skandale - ówczesna prasa miała olbrzymią siłę oddziaływania. Film miał wejść do kin w lutym 1941 roku, ale premierę przełożono. Hearst próbował też kupić film (aby go zniszczyć), ale RKO odmówiło i ostatecznie film do kin trafił w maju 1941 roku, ale niewiele kin odważyło się go puszczać. Obywatel Kane zdobył wiele oscarowych nominacji, które przełożyły się na tylko jedną statuetkę - niestety bojkot kiniarzy i negatywna prasa sprawiły, że film okazał się finansową klapą. Zderzyły się dwie potęgi: prasa i kino - X muza tym razem uległa, ale dziesięć lat później wynik starcia byłby całkowicie odmienny. Obecnie obraz Walles'a jest uznawany za jeden z najważniejszych filmów w historii kina.

  • Niagara - 1953

    plakat promujący
    Niagara - 1953;
    - reżyseria: Henry Hathaway;
    - scenariusz: Charles Brackett, Walter Reisch;
    - wybrana obsada: Joseph Cotten, Marilyn Monroe, Max Showalter, Jean Peters;
    - noir.

    Są filmy, które kiedyś widziałem, ale absolutnie nie pamiętam szczegółów fabuły. Do takich pozycji zaliczała się Niagara. Postanowiłem odświeżyć sobie ten tytuł.
    Para przyjeżdża nad wodospad by świętować swój ślub. Ma to być idealny wyjazd, ale od początku napotykają różne problemy. Na miejscu poznają inną parę, która ewidentnie przeżywa kryzys w związku. Kryzys pogłębia obecność kochanka...
    Niagara jest uniwersalną opowieścią o namiętności, zdradzie i potrzebie zemsty. Zdradzany mąż musi się bronić, reagować.. cokolwiek nie zrobi to i tak już przegrał.. nieubłagany fatalizm.
    Niagara nie jest filmem wybitnym, gdyby nie rola Monroe to pewnie byłby szybko zapomniany Jednakże trzeba uczciwie przyznać, że na ekranie o wiele lepiej prezentuje się Jean Peters. Przypomnijmy - w 1953 roku Monroe jeszcze nie była gwiazdą.. jedna z wielu aktorek na kontrakcie
    Czy warto poświęcić czas na Niagarę? Moim zdaniem tak.. jest to jeden z niewielu filmów Noir nakręconych w kolorze - to wystarczający powód by dać mu szansę, zweryfikować czy kolor pasuje do tego gatunku.

Back to top