"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

Jonathan J. Moore

  • Zastrzelić, zadźgać i otruć czyli historia morderstwa - Jonathan J. Moore

    zasstrzelic zadzgac i otruc

    Zastrzelić, zadźgać i otruć czyli historia morderstwa,
    (Shot, Stabbed & Poisoned);
    - autor: Jonathan J. Moore;
    - wydawnictwo: Znak Horyzont- 2019;
    - kategoria: historia, literatura faktu.

    Po lekturze Powiesić, wybebeszyć, poćwiartować wiedziałem, że kolejną pozycję Moora też przeczytam.
    Tym razem autor opowiada o różnych przypadkach likwidacji niewygodnych osób. Mordowano zarówno polityków, działaczy społecznych, niewygodnych świadków, ale także osoby sławne. Każdy taki mord zmieniał historię. Czasem zmiana była kosmetyczna, ale też czasem jedno zabójstwo sprawiało, że świat stawał w ogniu. Tak było między innymi w 1914 roku. Z książki Moora najprawdopodobniej nie poznacie nowych morderstw na zamówienie, ale jestem przekonany, że najsłynniejsze sprawy odsłonią przed czytelnikiem niekoniecznie znane okoliczności. Poza dobrym doborem rycin i fotografii to najmocniejsza strona książki.

  • Jonathan J. Moore - Powiesić, wybebeszyć, poćwiartować czyli historia egzekucji

    powiesic wybebeszyc i pocwiartowac

     

    Powiesić, wybebeszyć, poćwiartować czyli historia egzekucji,
    (Hung, Drawn, and Quartered)
    - autor: Jonathan J. Moore;
    - wydawnictwo: Znak Horyzont- 2019;
    - kategoria: historia, literatura faktu.

    Podczas przeglądania internetu natrafiłem na ten tytuł w zapowiedziach wydawniczych. Wydał mi się na tyle intrygujący, że postanowiłem nabyć go w dniu premiery. Liczyłem na przekrojową, mocno ilustrowaną rzecz o historii ludzkiej brutalności. Moje oczekiwania zostały w znacznej mierze spełnione. Książka, zgodnie z tytułem, opowiada o historii egzekucji, ale także sporo miejsca poświęca na społecznej (niestety) roli zabijania wrogów publicznych. Wrogiem mógł być każdy, ważne by kara była wymierzona publicznie. A jej brutalność była powiązana z rodzajem przestępstwa, o które oskarżano. Często zdarzało się, że oskarżony był niewinny, ale dla społeczeństwa i oskarżycieli nie miało to większego znaczenia. Dopiero dwudziesty wiek przyniósł w tej materii zmianę. Egzekucje przestały być (w większości krajów) publiczne, a sama egzekucja miała być dokonana stosunkowo szybko i bezboleśnie. Największe zbrodnie muszą być przykładnie ukarane. Ironią losu jest fakt, że łaskawą formą egzekucji miało być krzesło elektryczne, którego skuteczność mocno zależała od dokładności i rzetelności obsługi więzienia. Nie zawsze to była łaskawa śmierć.

Back to top