"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Jonah Hill

 

  • Rekiny wojny - 2016

    rekiny wojny
    Rekiny wojny,
    (War Dogs) - 2016;
    - reżyseria: Todd Phillips;
    - scenariusz: Stephen Chin, Todd Phillips, Jason Smilovic;
    - wybrana obsada: Jonah Hill, Miles Teller, Ana de Armas, Bradley Cooper, Shaun Toub, Kevin Pollak;
    - gatunek: komedia.

    Seans całkowicie przypadkowy.
    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami - chociaż sporo w niej fikcji. Dwóch dwudziestoparolatków prowadzi małą firmę, która realizuje zamówienia dla amerykańskiego wojska. Są to drobne przetargi, do których duzi potentaci zbrojeniowi nie przystępują - nie chcą się rozdrabniać na takie małe zamówienia. Poza tym musi być wrażenie, że wojsko zamówienia składa u różnych firm, że nic nie jest ustawione. Należy tutaj pamiętać, że amerykańskie wojsko to olbrzymie zamówienia dotyczące nie tylko USA, ale także krajów, w których Stany prowadzą wojny (Irak, Afganistan). Malutka firma dobrze sobie radzi realizując te drobne zamówienia, ale trafia się okazja zrealizowania naprawdę dużego zamówienia. Sami nie dadzą rady, ale pomoc oferuje doświadczony handlarz bronią (Cooper), który przypadkiem jest na czarnej liście amerykańskich służb.

     

  • Ave, Cezar! - 2016

    plakat promujący
    Ave, Cezar!;
    (Hail, Caesar!) - 2016;
    - reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenreich, Ralph Fiennes, Scarlett Johansson, Tilda Swinton, Channing Tatum, Jonah Hill;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Nie jestem wielkim fanem twórczości braci Coen. Mam wrażenie, że często ich filmy są mocno przekombinowane, a fabuły niezbyt pociągające. Nie inne wrażenie mam po seansie Ave, Cezar!. Główny wątek fabularny mógłby dla mnie nie istnieć - był to tylko pretekst (może niezbyt dopracowany) do pokazania fascynującego świata Hollywood lat pięćdziesiątych. Olbrzymie hale produkcyjne, filmy produkowane niemal taśmowo - nie bez powodu mówimy o Fabryce Snów. Były też gwiazdy, które wierzyły w swoją wielkość, ale tak naprawdę były pełną własnością wytwórni filmowych. To one decydowały czy ktoś będzie popularny, jaki będzie miał wizerunek oraz jak często będzie występować na ekranie. Władza wytwórni nie ograniczała się tylko do kwestii zawodowych - w pełni panowali również nad życiem prywatnym swoich podopiecznych. W latach pięćdziesiątych ten system już zaczynał się kruszyć, ale nadal był wyczuwalny.
    W tamtym latach trwała też bezpardonowa wojna pomiędzy prawymi obywatelami, a komunistami, tymi prawdziwymi, ale także wymyślonymi przez system. Był to też czas obowiązywania Kodeksu Hays'a, który mocno wpływał na to jakie filmy są produkowane. Nie zapominajmy też, że w tamtych latach filmy były jasno podzielone na gatunki, które rzadko się przeplatały. Widz oglądając Ave, Cezar! z jednej strony dowie się jak będzie jak wyglądał świat Hollywood kilkadziesiąt lat temu, ale także będzie miał możliwość doszukiwania się mnóstwa odwołań do historii kinematografii. Bracia Coen musieli mieć sporo frajdy pisząc scenariusz, szkoda tylko, że nie dopracowali warstwy fabularnej. Sprytnie wpleciono też wątek scenarzystów w Hollywood, nadal walczą o docenienie w branży filmowej.

     

  • 22 Jump Street - 2014

    22 jump street22 Jump Street (reżyseria Phil Lord, Christopher Miller, 2014) .

    Sequel 21 Jump Street. Dwójka niezbyt inteligentnych policjantów (Jonah Hill, Channing Tatum) trafia do college'u by rozwikłać sprawę narkotykową. Praktycznie jest to powtórzenie pomysłu z pierwszej części. Nie ma nic oryginalnego ani świeżego. Pojawiło się kilka fajnych motywów, ale większość humoru opiera się na zestawieniu tego co kiedyś było i jest teraz.. a także na piciu i imprezowaniu. .nudaaaa... mam nadzieję, że kolejne części już nie powstaną...
    Film jest ciut lepszy od sąsiadów i dlatego dostaje sześć. . ale uprzedzam.. momentami jest bardzo źle.

    sześć

     

  • 21 Jump Street - 2012

    21 jump street21 Jump Street (reżyseria Phil Lord, Christopher Miller, 2012)

    Jonah Hill i Channing Tatum wcielają się w rolę policjantów-nieudaczników. Z racji swojego młodego wyglądu dostają nietypowe zadanie. Mają wrócić do liceum i zbadać szkolny rynek narkotyków, zwłaszcza mają się skupić na odnalezieniu producenta nowego niebezpiecznego specyfiku. Nowe zadanie pozwala im na zdobycie szacunku wśród innych policjantów, a także pokonać demony przeszłości. Każdy ma swoje traumatyczne przeżycia związane z liceum.
    Fajnie w tej komedii kryminalnej pokazano jak przez ostatnie lata zmieniło się życie uczniów. Jak zmienił się światopogląd i zachowania. Najmocniejszą stroną filmu jest jednak nie scenariusz - warto go obejrzeć także ze względu na rolę Jonah'a Hill'a.

    21 Jump Street dostaje siódemkę.

    7

    Fanom tego filmu przypominam, że latem tego roku będzie kontynuacja.

     

  • Wilk z Wall Street 2013

    wilk z wall streetWilk z Wall Street (The Wolf of Wall Street, reżyseria Martin Scorsese, 2013)

    Długo się zastanawiałem jakiemu filmowi dać najpierw szansę. Czy iść jak wszyscy na Hobbita, czy też docenić Leonardo i Martina? Wybrałem Wilka i absolutnie nie żałuję.
    Wilk opowiada historię brokera (Leonardo DiCaprio), który w krótkim czasie zarobił olbrzymie kwoty pieniędzy, a jego sukces i styl bycia przyciągnęły uwagę służb.
    Trzeba dodać, że nie wszystkie działania naszego bohatera były legalne, a w zasadzie to prawo łamał na co dzień. Prowadził bardzo rozwiązły styl życia, codziennie towarzyszyły mu prostytutki, alkohol, duża dawka narkotyków oraz oszustwa giełdowe. Szybka droga na szczyt zawsze kojarzy mi się z jednym - będzie musiał nastąpić upadek. Nie inaczej jest tutaj.. ale nie skupiajmy się na tym.
    Idąc na seans w centrum handlowym byłem kilkukrotnie zaczepiany przez hostessy oferujące superatrakcyjną ofertę na coś tam, albo coś innego. Nie wiem nie słucham - z zasady jestem na nie. Dlaczego o tym wspominam? Wilk z Wall Street między innymi traktuje o technikach sprzedaży, o tym, że sprzedawca za każdym razem będzie próbował sprzedać nam swój produkt, nawet jeśli doskonale wie, że sprzedaje "gówno" w pudełku od czekolady. Miałem satysfakcję, że przed seansem nic nie kupiłem, na nic nie dałem się złowić.
    Obraz Scorsese to przede wszystkim rzecz o upodleniu pewnej warstwy społecznej, która resztę społeczeństwa traktuje jak debili, którzy są tylko po to by dać się "wydoić". Czyjeś oszczędności życia są przejadane na kosztownych imprezach. Świetnie film podsumowuje ostatnia scena w metrze. Smutny przekaz. na koniec.
    Przez większość seansu jednak się bawimy. Porywa nas magia świata elit finansowych, nie myślimy etycznie, bawimy się, a wodzirejem jest fenomenalny DiCaprio. Jeśli facet nie dostanie tym razem Oscara, to nie dostanie go już nigdy. Fenomenalna rola. Nie gorzej wypadli aktorzy w drugim planie. Mamy fenomenalną metamorfozę Jonah'a Hill'a, który z dziwnego sąsiada przeistacza się w finansowego rekina. Ponadto Margot Robbie, Matthew McConaughey, Kyle Chandler, Rob Reiner oraz Jon Bernthal. Absolutnie wszyscy zagrali fenomenalnie.
    Wilk jet filmem fenomenalnym, który z początku mocno uderza, a później nie odpuszcza i trzyma wygórowany poziom. Wszystko ze sobą świetnie współgra. Trzeba przyznać, że Scorsese wykonał kawał dobrej roboty.
    Film świetnie się sprzedaje, wszystko wskazuje na to, że odniesie spory sukces finansowy. Gratulacje.
    Film oceniam na mocne dziesięć.

    10

     

  • Moneyball - 2011 - Ach ten baseball

    moneyballMoneyball (reż. Bennett Miller, 2011) to najnowszy tytuł z Bradem Pittem.
    Gdzieś przeczytałem, że to ma być ostatni jego film, ale nie bardzo chce mi się w to wierzyć.
    Jest zbyt dobrym aktorem, by tak zwyczajnie odejść.  Moneyball otrzymał sześć nominacji do tegorocznych Oscarów.
    Czy zostanie doceniony ? Myślę, że tak. To bardzo dobry tytuł, który przybliża nam świat baseballu. Myślę, że Oscara dostanie właśnie za to ;)
    Myślę, że przeciętny Europejczyk nigdy nie zrozumie czym jest ta dyscyplina sportu dla Amerykanów. Niby mamy piłkę nożną, ale nie jest to ta skala zjawiska.
    Baseball to, obok footbollu amerykańskiego i wyścigów Nascar, niesamowite zjawisko kulturowe, które jednoczy miliony Amerykanów. To coś więcej niż sport, to cała ikonografia i olbrzymie pieniądze. Amerykanie kolekcjonują niemal wszystko co jest związane z baseballem : koszulki, kije, łapy, piłki oraz, przede wszystkim, karty, których cena potrafi nieźle zaskoczyć.
    Moneyball nam o tym przypomina. Film opowiada o  klubie Oakland Athletics, którego manager (Pitt) wprowadza algorytmy komputerowe do ocen zawodników. Dzięki temu posunięciu klub, mimo niewielkiego budżetu, zaczyna odnosić spore sukcesy.
    Wróćmy do Oscarów.
    Złotą statuetkę powinien za ten film dostać nie tylko Pitt, ale także (nowinowany za rolę drugoplanową) Jonah Hill, który był zwyczajnie genialny.
    Film oceniam na dziewięć - punkt dodaję za temat. Lubię tytuły, które opowiadają nam trochę o amerykańskim śnie.