"Twoje zdrowie, mała."
Humphrey Bogart

John Gatins

  • Power Rangers - 2017

    power rangers

    Power Rangers - 2017;
    - reżyseria: Dean Israelite;
    - scenariusz: John Gatins;
    - wybrana obsada: Dacre Montgomery, Naomi Scott, RJ Cyler, Ludi Lin, Becky G, Elizabeth Banks;
    - gatunek: akcja, science-fiction, familijne.

    Nie planowałem iść na ten film. Co prawda zwiastuny wyglądały całkiem przyzwoicie, ale pomimo to cały czas był to Power Rangers, który dla mnie był szczytem obciachu. Nawet jako dzieciak nie lubiłem tego oglądać, chociaż czasem leciało.. niedzielne przedpołudnia nie dawały zbyt szerokich możliwości wyboru.
    Seans był trochę przypadkowy, w zasadzie to miałem tak zakręcony dzień, że niemal do końca nie wiedziałem czy idę na Rangers czy też Piękną i Bestię.
    Po seansie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się kompletnego dna, a film niespodziewanie dał sporo rozrywki. Sama historia o wojownikach do mnie nie trafia, ale na to twórcy akurat niewielki mieli wpływ - z pustego i Salomon nie naleje. Czy jakoś tak. Za to w innych płaszczyznach Power Rangers daje sobie radę. Przede wszystkim są fajnie zarysowani główni bohaterowie. Przypadkowi nastolatkowie, którzy niezbyt się lubią muszą zacząć ze sobą współpracować. Nie idzie to gładko, ale trochę poczucia humoru i delikatne buzowanie hormonów mocno sprawę ułatwia. Dialogi też są całkiem dobre - mogłyby mieć mniej patosu oraz mniej mówienia o zabijaniu, ale nie będę zbyt mocno się czepiać. Jest naprawdę przyzwoicie. Słabiej wypadła postać Rity - głównego przeciwnika wojowników. Była trochę nijaka, ale może to wina konwencji.

  • Giganci ze stali - 2011

    giganci ze stali
    Giganci ze stali,
    (Real Steel) - 2011;
    - reżyseria: Shawn Levy;
    - scenariusz: John Gatins;
    - wybrana obsada: Hugh Jackman, Evangeline Lilly, Dakota Goyo, Anthony Mackie, Kevin Durand;
    - gatunek: science-fiction, akcja, familijny.

    Ostatnio miałem niewątpliwą przyjemność obejrzeć ten film po raz kolejny. Pewnie zastanawiacie się dlaczego wracam do niezbyt wartościowej produkcji. Większość moich znajomych niezbyt przychylnie ocenia ten film, a ja mam do niego spory sentyment. Bardzo sobie cenię filmy o robotach, gdzieś drzemie u mnie dziecięca miłość do Number 5 z Krótkiego spięcia i zawsze mocno premiuję filmy posiadaniu ludzkich cech przez maszyny, które wytworzyliśmy. W tym filmie mamy też miłość, a może tylko fascynację dziecka do maszyny - chyba za bardzo się z tym utożsamiam.
    Akcja filmu rozgrywa się w niedalekiej przyszłości. Charlie jest byłym bokserem, który zarabia na wystawianiu swojego robota w walkach maszyn. Niestety nasz bohater ma problem z podejmowaniem właściwych decyzji a to sprawia, że przegrywa w walkach wszystko co posiada. Skoro jesteśmy przy błędnych decyzjach to okazuje się, że nasz bohater ma nastoletniego syna, którego nigdy na oczy nie widział, a którym będzie musiał się opiekować. Wszystko wskazuje na to, że ojciec i syn będą musieli się nauczyć razem żyć i pracować.

Back to top