"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Nowości na stronie

Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2
Porzucony - Cullen Bunn, Tyler Crook
Od Nerwosolka do Yansa
Batman - 1989
Ostatnie dziecko - Sebastian Fitzek
Line of Duty - sezon 5
Szpieg, który mnie kochał - 1977
Air America - 1990

Jeremy Renner

  • Avengers: Koniec gry - 2019

    avengers koniec gry

     

    Avengers: Koniec gry,
    (Avengers: Endgame) - 2019;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Evans, Mark Ruffalo, Chris Hemsworth, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Don Cheadle, Paul Rudd, Brie Larson, Karen Gillan, Bradley Cooper, Josh Brolin, Chadwick Boseman, Tom Holland, Tom Hiddleston, Tilda Swinton, Gwyneth Paltrow, Michelle Pfeiffer, Anthony Mackie (i tak pewnie wymieniłem tylko połowę);
    - gatunek: akcja, science fiction.

    W końcu dotarł na ekrany. Film, który ma zakończyć pewną fazę filmów Marvel'a. Przed twórcami stało bardzo trudne zadanie. Z jednej strony musieli pożegnać starych (nieco wysłużonych) bohaterów, wprowadzić świeżą krew, a dodatkowo przeprowadzić całą akcję w nienagannej fabule. Wysoko postawiona poprzeczka okazała się być stanowczo za nisko dla braci Russo. Idąc na seans spodziewałem się wysokiej realizacji i niezłego scenariusza, ale nie sądziłem, że dostanę tak dopracowaną historię, w której najbardziej znani bohaterowie (Iron Man, Thor, Hulk, Kapitan Ameryka) zostali okraszeni znaczną dawką dobrego humoru. Kto to się spodziewał, że Banner okiełzna Hulka, a Thor się roztyje (w końcu coś mnie z nim łączy)? Avengers: Wojna bez granic zakończył się wielką porażką Avengersów. Thanos zgładził połowę życia we wszechświecie - taka gwałtowna redukcja miała sprawić, że 'życie' nabierze nowej, lepszej jakości. Po dotkliwej klęsce i utracie przyjaciół trzeba odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niektórzy sobie nieźle radzą, ale większość naszych bohaterów nie może pogodzić się ze stratą. A może jest szansa by to wszystko cofnąć? Zebrać kamienie mocy przed Thanosem? I więcej fabuły nie zdradzę. No poza tym, że nie warto czekać po napisach. Wyjątkowo nie ma sceny końcowej.

  • Nowy początek - 2016

    nowy poczatek

    Nowy początek,
    (Arrival) - 2016;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Eric Heisserer;
    - wybrana obsada: Amy Adams, Jeremy Renner, Forest Whitaker, Michael Stuhlbarg;
    - gatunek: dramat. science-fiction.

    Na Ziemię przybywają obcy z Kosmosu. Dwanaście dużych statków lewituje tuż nad ziemią w dwunastu lokalizacjach. Obcy co kilkanaście godzin pozwalają ludziom wejść na pokład. Nie wiadomo jakie mają intencje, pierwsze kontakty są bezowocne - musimy wzajemnie się nauczyć języków. Nazywać rzeczy proste, a następnie próbować konstruować trudniejsze zdania, w tym to najważniejsze: Po co przylecieliście? Nauka nowego języka jest czasochłonna, a wielu wojskowych i polityków wolałoby najpierw pokazać swoją siłę, a później próbować rozmawiać. Każde z państw, które jest "gospodarzem" wizyty obcych ma swoje cele i inaczej zamierza traktować "przybyszy".

  • Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów - 2016

    kapitan ameryka wojna bohaterow
    Kapitan Ameryka: Wojna bohaterów,
    (Captain America: Civil War) - 2016;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Chris Evans, Robert Downey Jr., Scarlett Johansson, Sebastian Stan, Anthony Mackie, Don Cheadle, Jeremy Renner, Chadwick Boseman, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Paul Rudd, Tom Holland, Daniel Brühl, Martin Freeman;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Od czego by tu zacząć.. pisząc o poprzednich filmach z uniwersum Marvela dawałem do zrozumienia, że seria mi się trochę przejadła. Płascy bohaterowie w kolejnych filmach czynili coraz większa rozwałkę, która może cieszyła oko, ale brakowało w tym wszystkim jakiegoś większego sensu. Wojna bohaterów jest idealną odpowiedzią na moje rozterki. Nie tylko ja zauważyłem, że Avengersi sieją zniszczenie - dostrzegli też to szefowie rządów. Chcąc ukrócić samowolkę superbohaterów tworzą porozumienie, które nałoży na działania Avengersów pewne ograniczenia. Teraz będą musieli przed każdą akcją zdobyć zgodę ONZ. Oczywiście powoduje to rozłam wśród ekipy - nie wszyscy chcą się podporządkować rządom. Brzmi to trochę znajomo? Dla mnie bardzo - przecież bardzo podobną problematykę poruszał Batman v Superman - poddano w wątpliwość motywacje bohaterów. Nadal nie rozumiem tak chłodnego przyjęcia tego filmu.

  • Daleka północ - 2005

    daleka polnoc
    Daleka północ,
    (North Country) - 2005;
    - reżyseria: Niki Caro;
    - scenariusz: Michael Seitzman;
    - wybrana obsada: Charlize Theron, Woody Harrelson, Frances McDormand, Sean Bean, Richard Jenkins, Jeremy Renner;
    - gatunek: dramat, sądowy, na faktach.

    To jeden z tych filmów, które przechodzą bez echa. Opowiadają wciągającą historię opartą na faktach, są dobrze zrealizowane i zagrane, ale nie trafiają do szerszej widowni - są za mało efekciarskie i nie dają szans na dobry zarobek. Cieszmy się, że jeszcze takie tytuły powstają. Za chwilę mogą zostać tylko superprodukcje.
    Akcja dzieje się w małym miasteczku, które żyje dzięki kopalni. Każdy chłopak wie, że to będzie jego miejsce pracy, że dzięki kopalni będzie mógł utrzymać żonę i dzieci. Co z kobietami? Mogą nie pracować, utrzymywać dom, lub w najlepszym wypadku pracować w barze - w kopalni miejsca dla nich brak. Nie można kobietom zabronić pracy w tym zakładzie, ale mężczyźni jasno dają do zrozumienia, że to miejsce nie dla pań. Najlepiej jakby w ogóle się nie przyjmowały i nie odbierały pracy mężczyznom.

  • Mission: Impossible - Rogue Nation - 2015

    plakat promujący Mission: Impossible - Rogue Nation - 2015;
    - reżyseria: Christopher McQuarrie;
    - scenariusz: Christopher McQuarrie;
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Simon Pegg, Jeremy Renner, Rebecca Ferguson, Alec Baldwin, Ving Rhames, Sean Harris;
    - sensacyjny.

    McQuarrie z Cruisem znowu zarobili mnóstwo kasy. Absolutnie mnie to nie dziwi.. Cruise od lat jest maszynką do zarabiania pieniędzy, która rzadko zawodzi. Nowym MI udowodnił, że nadal liczy się w Hollywood. Oglądając kolejną odsłonę przygód Ethana Hunta miałem wrażenie, że Tom złapał więcej dystansu do siebie (wzrost) - to zdecydowanie może mu służyć.
    Rogue Nation to kino sensacyjne z wyższej półki, w którym fabuła jest tylko pretekstem do pokazania niesamowitych efektów specjalnych. Szkoda, że ją tak przedmiotowo potraktowano. Wątek fabularny był słaby, w moim odczuciu nie wniósł niczego nowego, świeżego w porównaniu do czwartej części, a to chyba dowód na to, że pora zamknąć cykl. Wydaje mi się, że Tom zasługuje na coś mocniejszego, bardziej dopracowanego. Czy warto obejrzeć Rogue Nation? Oczywiście, że tak - to naprawdę kawał dobrej rozrywki, a scena pościgów motocyklowych ma szansę przejść do historii kina.

  • Avengers: Czas Ultrona - 2015

    avengers czas ultrona Avengers: Czas Ultrona
    (Avengers: Age of Ultron) - 2015;
    - reżyseria: Joss Whedon
    - scenariusz: Joss Whedon
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Evans, Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Samuel L. Jackson, Don Cheadle, Paul Bettamy.

    Pamiętam z jakim napięciem czekałem na pierwszych Avengersów - film, który skupiał w sobie bohaterów marvelowskich musiał być epicki. Nie zawiódł moich oczekiwań, ale też podniósł poprzeczkę dosyć wysoko. Kolejne pozycje z uniwersum Marvela trzymały poziom, ale już tak nie zachwycały. Myślałem, że podobnie będzie z Czasem Ultrona.. Druga odsłona Avengers mnie rozczarowała. Na ekranie dzieje się dużo, bardzo dużo, za dużo.. sceny walk mogłyby zapierać dech w piersiach, ale ich nadmiar i przerost formy nad treścią sprawiał, że czekałem aż się skończą. Lubię piękne efekty specjalne, ale czasem wskazany jest umiar i minimalny chociażby realizm. Oczekuję efektów może mniej widowiskowych, ale bardziej przemyślanych i mniej komputerowych.
    To może coś o fabule. Na tej płaszczyźnie też nie jest zbyt dobrze. Sztuczna inteligencja (Ultron) łapie dziwny stan i postanawia zniszczyć życie na ziemi. W tym celu postanawia wyciąć kawałek miasta i zrzucić go z kilku kilometrów - takie małe nawiązanie do historii dinozaurów. Na ekranie to wygląda jeszcze bardziej idiotycznie niż w notce o tym filmie. Fabuła wydaje się być tylko niezbyt dopracowanym dodatkiem do efektów, które niespecjalnie mi się podobały.
    Jedyne co mi się podobało w tej bajce to komediowe wstawki. Gdyby nie uszczypliwości pomiędzy bohaterami, drobne złośliwości i cięte riposty to seans byłby trudny do skończenia.

  • Mission: Impossible - Ghost Protocol - 2011

    mission impossible ghost protocol Mission: Impossible - Ghost Protocol - 2011;
    - reżyseria: Brad Bird
    - scenariusz: Andre Nemec, Josh Appelbaum
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Paula Patton, Simon Pegg, Jeremy Renner, Michael Nyqvist
    - sensacyjny.

    W kinach kilka dni temu pojawiła się piąta część Mission Impossible - potraktowałem to jako idealną okazję by obejrzeć Ghost Protocol (MI IV).
    Jestem pozytywnie zaskoczony. Myślałem, że seria jest na równi pochyłej, ale scenarzyści Ghost Protocol pokazali, że przygody Ethan'a Hunt'a mają w sobie jeszcze spory potencjał.
    Mamy kolejną misję, tym razem ekipa Hunt'a zostaje pozbawiona wsparcia swojej macierzystej agencji. Zostaje wdrożona procedura Ghost Protocol, czyli pełne odcięcie. Brzmi znajomo? Pewnie, że tak - agent 007 też kilkukrotnie tracił licencję i na własną rękę, przy życzliwości szefostwa, musiał dochodzić prawdy.
    Podobieństw do Bonda jest więcej, ale nie traktuję tego jako wady - wręcz przeciwnie - stosowanie pewnych schematów jest gwarantem rozrywki na niezłym poziomie.
    Ghost Protocol nie jest wybitną pozycją w swoim gatunku, ale seans daje sporo satysfakcji i dowodzi, że Tom Cruise nadal jest w formie. Aktor może i jest kontrowersyjny, ale filmy z jego udziałem potrafią sporo zarobić. Czwarta część przygód agenta Hunt'a zarobiła prawie 700 milionów dolarów - to jest bardzo dobry wynik.

  • American Hustle -2013

    american hustle American Hustle
    (reżyseria David O. Russell, 2013)

    Nie rozumiem jak można spieprzyć film z genialną obsadą (Christian Bale, Amy Adams, Bradley Cooper, Jeremy Renner, Jennifer Lawrence), która gra na wysokim poziomie? Jak to w ogóle jest możliwe? Więcej, film ma też rewelacyjną charakteryzację i niezłą muzykę, ale i to nie pomaga, skoro sama fabuła jest do bani. Zagmatwana w sposób chaotyczny, w swej zagadkowości nudna i niewciągająca.. jak dla mnie jedno z większych rozczarowań 2013 roku.

  • Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda 2007

    zabojstwo jesseego jamesa przez tchorzliwego roberta forda Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (The Assassination of Jesse James by the Coward Robert Ford, reżyseria Andrew Dominik, 2007)
    Nie mam pytań - nie dało się zrobić krótszego tytułu?
    Zabójstwo to jeden z tych filmów, który od swojej kinowej premiery był na liście do obejrzenia, ale zawsze coś mi przeszkadzało. Teraz dochodzę do wniosku, że coś mi mówiło, że to jednak nie jest takie arcydzieło jak mówiły plakaty. Po seansie czuję spory niedosyt. Jest bardzo dobrą obsadę (Brad Pitt, Casey Affleck, Sam Shepard, Jeremy Renner, Sam Rockwell), która zagrała na niezłym poziomie. Bardzo podobały mi się też ujęcia i plenery. Życie Jesse'ego James'a też jest bardzo fajnym tematem na film. Swoją drogą pierwszy raz przeczytałem o nim mając jakieś dziesięć lat - komiks Lucky Luck. Z tych dobrych elementów mógł powstać nieprzeciętny film. Niestety fabularnie nie zachwycił, mam wrażenie, że ten temat można było przedstawić w lepiej wyważony sposób. Sceny akcji też nie zachwyciły. Film jest nużący i mało wciągający. Wielka szkoda.
    Całość sprawia, że nota nie może być wyższa niż siedem.

  • Miasto złodziei 2010

    miasto zlodziei Miasto złodziei
    (The town, reżyseria Ben Affleck, 2010)

    Jak ja lubię aktorów, którzy próbują swoich sił po drugiej stronie kamery. Nie wszystkim się ta sztuka udaje, ale niektórzy robią filmy wyśmienite. Do takich osób zaliczyć trzeba Afflecka, jego Miasto złodziei to majstersztyk. Z jednej strony jest to film kryminalny, jakich wiele, ale z drugiej dobra opowieść o pragnieniu zmiany, pragnieniu wyrwania korzeni i zmianie przeznaczenia. Akcja jest znakomicie prowadzona, a co najważniejsze, trudno przewidywalna.. przyznam, że nie spodziewałem się takiego zakończenia.. ale pewnie to dlatego, że jestem sentymentalny. Miasto Złodziei to też aktorstwo dobrej jakości poza Affleckiem świetnie zagrał Jeremy Renner. Szacunek.
    Miasto oceniam na bardzo mocne osiem.

  • Dziedzictwo Bourne'a 2012

    dziedzictwo bournea Dziedzictwo Bourne'a
    (The Bourne Legacy, reżyseria  Tony Gilroy, 2012).

    Krótko, bo nie ma nad czym się rozwodzić. Najnowsza odsłona przygód Bourne'a jest filmem przeciętnym. Niby jest akcja, niby fabuła.. ale na kolana nie powala. Jeremy Renner to nie Matt Damon, a film niewiele ma wspólnego z poprzednimi częściami serii. Nie twierdzę, że źle zagrał.. ale jakoś mi nie pasował.. Na minus też trzeba zaliczyć zakończenie - rozczarowujące.
    Rachel Weisz i Edward Norton też jakoś nie zachwycili.
    Na plus zaliczę niektóre sceny akcji.
    Oceniam na sześć.

  • Avengers 3D

    avengers The Avengers
    (reż. Joss Whedon, 2012) to produkcja , na którą czekali wszyscy fani komiksowych ekranizacji. Zebranie kilku superbohaterów w jednej produkcji zapowiadało się bardzo ciekawie. Miałem obawy, czy ten film spełni wygórowane oczekiwania widzów ?
    Nie wiem jak inni, ale ja wyszedłem z kina oczarowany i bardzo usatysfakcjonowany.
    Avengersi są genialni. Idealnie rozłożona fabuła, znakomite efekty 3D oraz cięte dialogi to najmocniejsze strony filmu. Efekty specjalne wbijają w fotel. Takiej pięknej rozwałki dawno nie widziałem. Na wielki plus jest też obsada aktorska (Robert Downej Jr., Mark Ruffalo, Chris Hemsworth, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Chris Evans,Samuel L. Jackson, Gwyneth Paltrow), która na ekranie wypadła znakomicie.

    W obsadzie mamy  polski akcent w postaci Jerzego Skolimowskiego, który gościł na ekranie przez kilka minut.
    Myślę, że do Avengersów jeszcze będę wracał i już teraz odliczam do premiery drugiej części.
    Teraz planuję ponowne seanse poprzednich komiksowych ekranizacji.

Back to top