"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Jason Bateman

  • Hancock - 2008

    hancock

     

    Hancock - 2008;
    - reżyseria: Peter Berg;
    - scenariusz: Vince Gilligan, Vincent Ngo;
    - wybrana obsada: Will Smith, Charlize Theron, Jason Bateman; 
    - gatunek: komedia, science fiction, akcja.

    Obecnie, na początku 2019 roku wiemy, że superbohaterowie są skomplikowani. Niektórzy mają traumy z dzieciństwa, inni są odrzucani przez społeczeństwo, niektórzy nie potrafią okiełznać swoich mocy, a niektórzy lubią się dobrze zabawić i czasem przeklinają. Z reguły jednak są to dobrzy 'ludzie' - to wiemy teraz, ale dziesięć lat temu te wszystkie ciemne strony superbohaterów nie były zbyt mocno akcentowane. Dla mnie pierwszym filmem, który pokazał, że superbohater może być inny był Hancock.
    Hancock ma siłę podobną do Supermena oraz utratę pamięci. Dnie spędza na opróżnianiu butelki i obijaniu się. Czasem, zwykle niechcący kogoś uratuje, ale straty materialne wytworzone wokół są bardzo wysokie. Ludzie nie kochają Hancocka - wręcz przeciwnie chcą by mniej pomagał, a przede wszystkim mniej gadał. Sytuację próbuje odmienić Ray - człowiek uratowany przez Hancocka, który zajmuje się kreowaniem wizerunku. Do tego momentu Hancock jest świetnym filmem. Jest wyrazisty bohater, dobry humor i powiew świeżości. W połowie filmu to wszystko ulega zmianie. Hancock dostaje dostosowany do zapotrzebowań społeczeństwa. Zostaje całkowicie ugrzeczniony i zresocjalizowany. Od teraz jest delikatny i wszystkim wokół powtarza "Dobra robota". Jest wprowadzony też zbędny wątek drugiej superbohaterki i bardzo nijaki antagonista. Całość podążyła w kierunku zbyt pokornego kina familijnego. Żałuję, bo Hancock miał w sobie olbrzymi potencjał i mógł odnieść sukces na skalę współczesnego Deadpool'a.

  • Wieczór gier - 2018

    wieczor gier

    Wieczór gier,
    (Game Night) - 2018;
    - reżyseria: John Francis Daley, Jonathan Goldstein;
    - scenariusz: Mark Perez;
    - wybrana obsada: Jason Bateman, Rachel McAdams, Kyle Chandler, Billy Magnussen, Lamorne Morris, Kylie Bunbury, Jesse Plemons, Michael C. Hall;
    - gatunek: komedia.

    Jeden z tych filmów, na które się idzie trochę przypadkiem a podczas seansu dają dużo więcej satysfakcji niż topowe produkcje.
    Grupa znajomych uwielbia się spotykać na wieczory z grami. Dobre jedzenie, alkohol i gry, które mocno jednoczą grupę. Coś co mega lubię i trochę teraz mi brakuje, ale nie o mnie teraz. O filmie. Najbliższy wieczór zapowiada się mocno nietypowo. W mieście pojawia się brat jednego z graczy i zaprasza na rozgrywkę do siebie. Nowe miejsce gry to nie jedyna zmiana. Ma to być gra, która całkowicie różna od znanych rozgrywek. Kalambury, scrabble to rozgrywka dla nudziarzy. Scenariusz gry zakłada, że jeden z gości zostanie porwany, a pozostali goście mają za pomocą przekazanych wskazówek jak najszybciej odnaleźć porwanego.

  • Agent i pół - 2016

    agent i pol
    Agent i pół,
    (Central Intelligence) - 2016;
    - reżyseria: Rawson Marshall Thurber;
    - scenariusz: Ike Barinholtz, David Stassen, Rawson Marshall Thurber;
    - wybrana obsada: Dwayne Johnson, Kevin Hart, Amy Ryan, Danielle Nicolet, Jason Bateman, Melissa McCarthy;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Też macie wrażenie, że zaraz Wam z lodówki wyskoczy R. Lewandowski? Gdziekolwiek się nie obejrzę to są reklamy z jego udziałem. Do obrzydzenia.
    W kinie podobne zdanie mogę powiedzieć o Dwayne Johnson'ie. Gdzie się nie obejrzę tam The Rock. Lubię faceta, ale jest już go trochę za dużo. Poza tym trzeba jasno powiedzieć, że Dwayne nie jest zbyt utalentowanym aktorem. Zdarzają mu się dobre momenty, ale głównie się sprawdza w filmach akcji. Trochę mnie zaskoczył jego udział w komedii, ale skoro Arnold mógł być w ciąży to kto Johnson'owi zabroni?

    Calvin ma nudne życie księgowego. Ma pretensje do samego siebie, że jego życie się nie potoczyło inaczej. W liceum przecież był najbardziej utalentowanym uczniem. Dwadzieścia lat po zakończeniu szkoły największa szkolna oferma proponuje mu wyjście na drinka (w Polsce mówi się na piwo). Okazuje się, że troszkę przypakował i jest teraz agentem CIA, który przez pomyłkę jest ścigany przez swoją agencję.
    Mamy tu ograny schemat znany od wielu lat. Duet skrajnie różnych osób, który walczy z niebezpiecznymi wrogami. Motyw znany i przeważnie gwarantujący sukces na ekranie. Tym razem jednak się nie udało. Dwayne ma średni talent komediowy, ale w tym filmie wypadł o niebo lepiej od Kevin'a Hart'a - dawno mnie nikt tak na ekranie nie irytował. Piski, wrzaski i niby śmieszne dialogi - zdecydowanie mnie to nie bierze.

  • Dar - 2015

    plakat promujący
    Dar

    (The Gift) - 2015;
    - reżyseria: Joel Edgerton;
    - scenariusz: Joel Edgerton;
    - wybrana obsada: Joel Edgerton, Rebecca Hall, Jason Bateman;
    - thriller.

    Simon i Robyn są małżeństwem, które z powodu zmiany pracy przeprowadza się do rodzinnych stron Simona. Podczas zakupów podchodzi do nich mężczyzna, który twierdzi, że jest szkolnym kolegą Simona. Dawny przyjaciel próbuje "odzyskać" starą więź, coraz intensywniej wkracza w życie rodziny. Po pierwszych scenach miałem wrażenie, że widziałem wiele filmów o podobnej fabule. Temat prześladowania w kinie wiele razy był już eksploatowany i trudno sobie wyobrazić coś świeżego w te materii. Dar jednak w drugiej połowie filmu pozytywnie zaskakuje.. wątek stalkingu zyskuje całkiem nowy wymiar. Więcej o fabule nie napiszę - nie chcę psuć seansu.
    Joel Edgerton (reżyser, scenarzysta, aktor) miał świetny pomysł na film, ale mimo zastosowanej rewolty scenariuszowej, czegoś zabrakło.. dodałbym bardziej mroczny klimat, który bardziej podkreślałby skomplikowaną naturę i rodowód bohaterów.
    Na plus trzeba zaliczyć aktorstwo w tym filmie. Zwłaszcza na słowo uznania zasługuje Joel Edgerton, jego bohater ma w sobie coś niepokojącego.
    Podczas seansu zacząłem się zastanawiać nad podziałem społeczeństwa (jeden z wątków filmu) na zwycięzców i przegranych. Popularna ostatnio teza o tym, że każdy jest kowalem swojego losu jest bardzo niebezpieczna. Już pomijam kwestie solidarności społecznej, zmiennych środowiskowych, różnych temperamentów, ale czy moje dążenie do sukcesu może być realizowane kosztem innych? Sami sobie odpowiedzcie.

  • Disconnect - 2012

    disconnectDisconnect - 2012;
    - reżyseria: Henry Alex Rubin
    - scenariusz: Andrew Stern
    - wybrana obsada: Jason Bateman, Frank Grillo, Hope Davis, Michael Nyqvist, Alexander Skarsgård, Andrea Riseborough
    - dramat, thriller.

    Trzy całkowicie różne historie, które mają jeden wspólny pierwiastek - internet. Niezależne wątki pokazują nam jak internetowe życie może przełożyć się na to co dzieje się w rzeczywistości. Internet to nie tylko anonimowa zabawa, ale przede wszystkim świat, w którym jest przyzwolenie na różnego rodzaju patologie. Kradzieże tożsamości, internetowy stalking, sex kamerki nieletnich to tylko niektóre problemy współczesnej "sieci". Po drugiej stronie łącza jest też pragnienie kontaktu, zrozumienia, zaspokajanie potrzeb (seks, bliskość, rozmowa). Nie wszyscy w internecie mają czyste intencje i nie wszyscy chcą mieć świadomość, że świat wirtualny ma swoje przełożenie na świat realny.
    Film obejrzałem przypadkiem, ale nie ukrywam, że trafił do mnie. Po seansie miałem wrażenie, że jest niewiele filmów, które poruszają temat odpowiedzialności w internecie. Pozorna anonimowość sprawia, że ludziom puszczają hamulce.. wystarczy chociażby spojrzeć na komentarze pod różnymi tekstami.

  • Królestwo 2007

    krolestwo
    Królestwo
    (The Kingdom, reżyseria Peter Berg, 2007).
    Obecne zamieszanie w Syrii przypomniało mi film, który widziałem 2 tygodnie temu.. Grupa agentów FBI udaje się do Arabii Saudyjskiej by zbadać okoliczności zamachu terrorystycznego. Ich przyjazd nie jest mile widziany. Są traktowani jako przedstawiciele wrogiego mocarstwa, których należy zabić.Wprowadzenie do fabuły zapowiadało naprawdę dobre kino, które może być istotnym głosem X muzy w ocenie politycznej rzeczywistości. Po niespełna godzinie ocena drastycznie się zmienia, fabuła zaczyna być coraz bardziej dziurawa, a akcja skupia się na strzelaninach i pościgach. Zamiast kina zaangażowanego dostaliśmy niezłą sensację.  Rozczarowałem się, to mógł być bardzo dobry film.
    Oceniam na siedem.

  • Szefowie Wrogowie

    szefowie wrogowieSzefowie Wrogowie
    (reż. Seth Gordon, 2011)

    Produkcję widziałem jakiś czas temu, ale zapomniałem o tym napisać - zresztą nie tylko o tym filmie ;p
    Szefowie Wrogowie to kolejna pozycja, która nie grzeszy oryginalnością fabularną. Na szczęście nadrabia dialogami i niezłą grą aktorską (zwłaszcza Jennifer Aniston).
    Film, w skrócie, opowiada o nieszczęśliwych pracownikach, którzy postanawiają pozbyć się (zabić) swoich szefów. Plan oczywiście się nie udaje, ale dzięki niemu mamy sporo zabawy ;)
    W produkcji zagrali : wspomniana Jennifer Aniston, Jason Bateman, Charlie Day, Jason Sudeikis , Colin Farrell, Kevin Spacey, Donald Sutherland.
    Oceniam na osiem i polecam. Kawał dobrej komedii, która nie udaje, że jest czymś innym. 

Back to top