"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

Jan Peszek

  • Juliusz - 2018

    juliusz

     

    Juliusz - 2018;
    - reżyseria: Aleksander Pietrzak;
    - scenariusz: Abelard Giza, Kacper Ruciński;
    - wybrana obsada: Wojciech Mecwaldowski, Jan Peszek, Anna Smołowik, Rafał Rutkowski, Jerzy Skolimowski, Maciej Stuhr, Andrzej Chyra;
    - gatunek: komedia.

    Polskie kino coraz bardziej dotyka syndrom Vegi. To filmy, które mają niezły pomysł, obsadę, mnóstwo gagów i kompletny brak pomysłu na scenariusz, który umiejętnie scaliłby te elementy.
    Juliusz to czterdziestoletni facet, który jest średnio ogarnięty życiowo. Mieszka z ojcem pijakiem i pracuje w szkole jako nauczyciel plastyki. Brak mu odwagi, ani chęci by cokolwiek zmienić swoje życie. Przypadkiem poznaje Dorotę - panią weterynarz, która jest w ciąży. Coś sprawia, że się zaczynają spotykać. Dziewczyna musiała być mocno zdesperowana. Do tego mamy jakieś wspomnienia w młodości ojca Juliusza, współczesne długi i mnóstwo dziwnych scen, które nic nie wnoszą akcji. Ewidentne czuć, że scenarzystom brakło weny na rozbudowanie postaci, fabuły i wypełniają czas gagami, które przypominają standupowe występy (wiadomo kto pisał scenariusz).

  • Amok - 2017

    amok

    Amok - 2017;
    - reżyseria: Katarzyna Adamik;
    - scenariusz: Richard Karpala;
    - wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Łukasz Simlat, Zofia Wichłacz, Zbigniew Stryj, Jan Peszek;
    - gatunek: kryminał.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    W rzece jest znalezione ciało mężczyzny. Pomimo wielu wysiłków przez lata nie udaje się znaleźć sprawcy morderstwa. Przełomem w śledztwie jest anonimowy telefon, w którym rozmówca sugeruje, że sprawcą jest pisarz, który wszystko opisał w niezbyt popularnej książce Amok. Dochodzenie przejmuje inspektor Sokolski, który za wszelką cenę chce zamknąć sprawę. Amok niespecjalnie mi przypadł do gustu. Twórcy mieli genialny materiał w postaci prawdziwej historii, ale kompletnie nie udało się tego przełożyć na język filmu. Amok nie sprawdza się jako kryminał. Gdzieś mamy walkę pomiędzy psychopatycznym pisarzem, a inspektorem, który ma wiele osobistych problemów i jest niewątpliwie ciekawe, ale mocno przerysowane. W tym pojedynku dwóch osobowości gdzieś gubi się istota śledztwa. W finałowych scenach dowiadujemy się, że Bala (autor Amoku) jest skazany, ale niestety nie wynika to z rozwoju fabuły. Tak jakby w pewnym momencie scenarzysta odpuścił wątek kryminalny niepotrzebnie skupiając się na wyobrażeniach obu bohaterów.

  • Po prostu przyjaźń - 2016

    po prostu przyjazn
    Po prostu przyjaźń - 2016;
    - reżyseria: Filip Zylber;
    - scenariusz: Karolina Szablewska;
    - wybrana obsada: Agnieszka Więdłocha, Magdalena Różczka, Maciej Zakościelny, Piotr Stramowski, Bartłomiej Topa, Marcin Perchuć, Aleksandra Domańska, Krzysztof Stelmaszyk, Katarzyna Dąbrowska, Adam Tomaszewski, Magdalena Walach, Sonia Bohosiewicz, Grzegorz Damięcki, Anna Polony, Grzegorz Małecki, Jan Peszek, Krzysztof Czeczot;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Nie sądziłem, że się wybiorę na ten film. Zwiastuna chyba nie widziałem, ale tytuł zapowiadał kolejną beznadziejną komedię romantyczną, które atakują kina początkiem roku. Całkiem miło zostałem zaskoczony. Mam wrażenie, że TVN znalazł swój własny przepis na w miarę udane kino. Listy do M, Planeta Singli i teraz Po prostu przyjaźń są podobnie zbudowane. Mają wiele niby niezależnych wątków, które się ładnie w fabule krzyżują. Fabułę urozmaicają przeboje radiowe, znana obsada oraz ładne ujęcia. Tym co wyróżnia Po prostu przyjaźń jest w zasadzie brak wątku romantycznego. Niby jest motyw miłosny, ale całkiem nie romantyczny.. bardziej taki zwyczajny i naturalny. Chyba właśnie napisałem, że romantyczność nie jest naturalna ;p - to se nazbierałem.
    Wszystkie poszczególne wątki opowiadają o przyjaźni. Nie jest to ograniczone do jednej historii i jednej płaszczyzny. Przyjaźń ma różne wymiary, relacje, intensywności, ale zawsze powinna opierać się na zaufaniu i pewnej szczerości. Bo jeśli tego nie ma to mamy do czynienia ze zwykłym kumpelstwem, które nie wymaga zbyt wielkiego zaangażowania. Przyjaźń jest trudniejsza od miłości.. partnerów się zmienia.. a prawdziwa przyjaźń jest jakby ponad.. powinna trwać.

Back to top