"Ludzie samotni zawsze za dużo mówią"
Szalony Piotruś

james vanderbilt

  • Zabójczy rejs - 2019

    zabojczy rejs

    Zabójczy rejs
    (Murder Mystery) - 2019;
    - reżyseria: Kyle Newacheck;
    - scenariusz: James Vanderbilt;
    - wybrana obsada: Adam Sandler, Jennifer Aniston, Luke Evans, Terence Stamp, Gemma Arterton, David Walliams, Dany Boon, John Kani;
    - kategoria: komedia kryminalna, Netflix,

    Małżeństwo po piętnastu latach wyrusza w swoją podróż poślubną. Wycieczka po Europie może być spełnieniem marzeń, a zaproszenie przez przypadkowo spotkanego bogacza na rejs luksusowym statkiem to już wisienka na torcie. Pewnym zaskoczeniem jest klimat panujący na rejsie i zagadkowe morderstwo miliardera. Ograniczona przestrzeń i kilkoro podejrzanych. Kto zabił. Francuski detektyw podejrzewa amerykańskie małżeństwo, a Ci próbują (nieudolnie) dowieść swojej niewinności.

  • Dzień Niepodległości: Odrodzenie - 2016

    plakat promujący
    Dzień Niepodległości: Odrodzenie,
    (Independence Day: Resurgence) - 2016;
    - reżyseria: Roland Emmerich;
    - scenariusz: James A. Woods, Nicolas Wright, Dean Devlin, Roland Emmerich, James Vanderbilt;
    - wybrana obsada: Liam Hemsworth, Jeff Goldblum, Jessie T. Usher, Bill Pullman, Maika Monroe, Sela Ward, William Fichtner, Judd Hirsch, Brent Spiner, Charlotte Gainsbourg;
    - gatunek: akcja science-fiction.

    Zawsze jak widzę długą listę nazwisk scenarzystów to zaczynam mieć obawy o poziom filmu. Wyobrażam sobie, że scenariusz rodził się w bólach, że będą różne stylistyki i tak naprawdę film będzie niespójny. Gdzie te filmy pisane przez jedną osobę? Oglądając kontynuację kultowego Dnia Niepodległości z 1996 roku miałem wrażenie, że były pieniądze, chęć zarobku, ceniony reżyser, ale zabrakło pomysłu na film. Zwiastun zapowiadał solidne patetyczne kino katastroficzne z pięknymi efektami specjalnymi. Niestety seans mocno rozczarowuje.
    Po dwudziestu latach obcy wracają. Jeden olbrzymi statek, który ma rozwalić całą planetę. Ludzie pod wodzą Amerykanów dzielnie walczą, ale nie mają zbyt wielkich szans. Patetyczne przemówienie (dlaczego tak krótkie?) sprawia, że obrońcy na nowo wierzą w swoje siły a to pozwala im wygrać bitwę. W sumie to standard, ale w tym filmie nie zadziałał - niby jest patos, ale został rozmyty na zbyt wielu bohaterów. Jest to kolejny tytuł, w którym przesadzono z obsadą. Twórcy nie do końca wiedzieli czy oprzeć się na bohaterach z pierwszej części czy też zbudować narrację na świeżych postaciach. Brak wyboru skutkuje, że zebrano i nowych i starych i mnóstwo drugoplanowego planktonu.

  • Sekcja 8 - 2003

    plakat promujący
    Sekcja 8,
    (Basic) - 2003;
    - reżyseria: John McTiernan;
    - scenariusz: James Vanderbilt;
    - wybrana obsada: John Travolta, Connie Nielsen, Samuel L. Jackson, Giovanni Ribisi, Tim Daly, Brian Van Holt, Taye Diggs;
    - gatunek: sensacyjny.

    Przypadek sprawia, że w krótkim czasie obejrzałem (powtórzyłem) kilka pozycji McTiernan'a - niektóre czekają na powtórzenie (ulubione DH3). Jestem pod wrażeniem jak ten facet robi filmy. Ma doskonałe wyczucie tego co widz oczekuje i czego się nie spodziewa. Potrafi świetnie manipulować akcją - robi zwroty, które sprawiają, że oglądający już myśli, że jest blisko, ale nie.. film ma jeszcze kilka niespodzianek. Właśnie tak można podsumować Sekcję 8 z 2003 roku.
    Słowo o fabule.
    Podczas wojskowych ćwiczeń w trudnych warunkach dochodzi do strzelaniny, podczas której ginie większość żołnierzy oraz znienawidzony szkoleniowiec (Jackson). Śledztwo prowadzi niedoświadczona, ale ambitna Osborne (Nielsen) oraz były wojskowy, który ma na koncie zarzuty o branie łapówek (Travolta). Sprawa od samego początku wydaje się dziwna, ale po wstępnych przesłuchaniach śledczy wiedzą, że morderstwa mają drugie dno.

  • Zodiak - 2007

    zodiakZodiak
    (Zodiac) - 2007;
    - reżyseria: David Fincher;
    - scenariusz: James Vanderbilt;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Robert Downey Jr., Mark Ruffalo, Brian Cox;
    - thriller, kryminał, dramat.

    Pozycja, którą widziałem kilka lat temu, ale postanowiłem sobie odświeżyć. Miałem ochotę na dobre, sprawdzone kino z niezłą obsadą - Zodiak nadawał się idealnie.
    San Francisco, redakcje lokalnych gazet dostają anonimy od mężczyzny, który przyznaje się do popełnienia kilkudziesięciu zabójstw. Policja przez wiele lat próbuje schwytać Zodiaka, ale brakuje bezpośrednich dowodów. Śledztwo prowadzą też dziennikarze - również bez satysfakcjonujących efektów - morderca jest nadal na wolności. Historia opowiedziana w filmie jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Śledztwo po latach było kilkukrotnie wznawiane, nowe technologie pozwoliły odkryć nowe dowody, ale nadal nie udało się oskarżyć i skazać prawdziwego mordercy.
    W takich niewyjaśnionych sprawach zawsze mam jedną myśl - policja szuka winnego zbrodni - a może powinna szukać winnych?

Back to top