„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

James Marsden

  • Robot i Frank - 2012

    robot i frankRobot i Frank
    (Robot & Frank, reżyseria Jake Schreier, 2012)

    Stali czytelnicy bloga wiedzą już, że mam wielką słabość do filmów o robotach.. ich samoświadomości, a także roli w naszym przyszłym życiu. Nie są ważne efekty specjalne, liczy się głównie pomysł na scenariusz. W tym cała magia. Dlatego tak bardzo spodobał mi się serial Prawdziwi.
    Pierwsze sceny Robota i Franka bardzo mi ten tytuł przypominały.. nikt na siłę nie próbował udawać, że robot ma zawiasy, mechanikę - wszystko było kwestią umowną. Przyszłość. Staruszek, który sobie nie radzi z samodzielnością dostaje w prezencie robota, która ma go wyręczać w codziennych obowiązkach.. Frank (Frank Langella) jest początkowo niechętny, ale z czasem zaprzyjaźnia się z nowym kompanem.. z niezłego dramatu science-fiction film zaczyna się przeradzać się w nieudolną komedię kryminalną.. jak można było spieprzyć tak fajny pomysł? Nie ukrywam, że to ma swój urok.. ale oczekiwania były zgoła inne. Wątek kryminalny był całkowicie zbędny.
    Film poza robotyką porusza też jeszcze jeden temat.. rolę bibliotek w społeczeństwie przyszłości.. fajny temat, ale w filmie pokazany wg wizji rodem z lat osiemdziesiątych - gdzie zachłyśnięcie możliwościami elektronicznymi sprawiło, że futuryści chętnie palili książki i likwidowali biblioteki. Mam wrażenie, że teraz są inne prognozy... a może naiwnie się mylę..
    Całość oceniam na mocne sześć.

  • X-Men 2 - 2003

    x men 2X-Men 2
    (X2, reżyseria Bryan Singer, 2003)

    Druga ekranizacja serii komiksów o X-menach. Magneto (Ian McKellen) ucieka z więzienia i tym raz wspólnie z Profesorem Xavierem (Patrick Stewart) walczy z Williamem Strykerem (Brian Cox), który chce zgładzić wszystkie mutanty. Walka jest wyjątkowo trudna dla Wolverine (Hugh Jackman) - Stryker jest jego twórcą. W drugim planie mamy cały czas tych samych bohaterów co w pierwszej odsłonie: Halle Berry jako Storm, Femke Janssen jako Grey, James Marsden jako Cyklop, Anna Paquin jako Marie oraz Rebecca Romijn jako Mystique.
    X-meni nadal mnie nie zachwycają.. nie kupuję w pełni tej historii i konwencji. Jest ciut lepiej, ale nadal nie jestem przekonany... Dwójka praktycznie niczym się nie różni od pierwszej odsłony i dlatego też siedem... kolejna część już za chwilę.

  • X-Men: Ostatni Bastion - 2006

    x men ostatni bastionX-Men: Ostatni Bastion
    (X-Men: The Last Stand, reżyseria Brett Ratner, 2006)

    Męczę tych X -Menów dalej .. trzeci film w trzeci dzień i nadal nie mam przekonania do tej serii. Trzecia część zlewa mi się z pozostałymi dwiema. Efekty specjalne są ciut lepsze, ale muzycznie nudno i monotonnie.... a fabuła też nie jest jakaś wciągająca. Ludzkość wynajduje "lekarstwo", które cofa efekty zmian genetycznych. Część mutantów chce się poddać dobrowolnie takiemu leczeniu, a część zamierza walczyć z ludźmi i doprowadzić do wojny o pokój (standardowa śpiewka), jedynie uczniowie Profesora zachowują rozsądek i dążą do pokojowego załatwienia sprawy. Ostatni Bastion mimo iż poziomem efektów specjalnych przypomina już współczesne ekranizacje komiksów, to nadal nie zachwyca.
    Kolejna część poczeka chyba kilka dni na obejrzenie.. jestem zmęczony tematem.
    Siedem.

  • X-Men - 2000

    x menX-Men
    (reżyseria Bryan Singer, 2000)

    Postanowiłem sobie odświeżyć wszystkie filmy powiązane z komiksami Marvela.
    Na pierwszy ogień idzie seria o X-Menach.
    Cykl rozpoczyna film z 2000 roku, w którym mamy przedstawiony świat mutantów, w którym normalni ludzie żyją obok istot z nadprzyrodzonymi zdolnościami. Konflikt wydaje się nieuchronny, ale nie on jest motorem akcji w filmie. Główną osią jest wojna między dwoma grupami mutantów. Ci dobrzy są kierowani przez Profesora Xaviera (Patrick Steward), który tworzy nawet specjalną szkołę gdzie uczy mutantów panowania nad nadprzyrodzonymi zdolnościami. Jego przeciwnikiem jest dawny przyjaciel Magneto (Ian McKellen).
    X-Men ma dobre recenzje, ale mi specjalnie nie przypadł do gustu. Film w stylistyce zbytnio przypominał produkcje z lat osiemdziesiątych. Produkcja początku XXI wieku powinna mieć całkiem inne efekty specjalne. Całe szczęście braki techniczne i montażowe są rekompensowane przez niezłą obsadę aktorską - zwłaszcza obsadzenie Hugh Jackman'a w roli Wolverine'a było dobrym posunięciem. Drugi, szeroki plan również nieźle się spisał.
    Mimo to, całość nie zasługuje więcej niż siedem.

  • Ale Jazda! 2002

    ale jazdaAle jazda
    (Interstate 60: Episodes of the Road, reżyseria Bob Gale, 2002)

    Scenarzysta powrotów do przyszłości raz stanął za kamerą i nakręcił film, o którym teraz piszę.
    Neal (James Marsden), syn prawnika, marzy o karierze malarskiej, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie z tej pracy się utrzymać. Poza tym takie życie rozczarowałoby jego ojca. Całe życie chłopaka to kompromisy i próby zaspokojenia potrzeb bliskich związanych z jego osobą. Brzmi znajomo? Sytuacja zmienia się gdy spotyka nieznajomego mężczyznę (Gary Oldman), który prosi go o doręczenie tajemniczej przesyłki. Może najwyższa pora samemu podejmować decyzje dotyczące swojego życia?
    Film sposobem przedstawiania świata mocno przypomina kino lat osiemdziesiątych, w tym Powroty do przyszłości, już myślałem, że takich filmów się już nie kręci, że ta magia kina zanikła na dobre. Świetni bohaterowie, banalne efekty specjalne, wciągająca akcja i kilka prawd na zakończenie.
    Wielkim atutem filmu są też aktorzy drugoplanowi: Michael J. Fox, Wayne Robson, Kurt Russell,  Christopher Lloyd, Bill Paxton, Harvey Keitel. Czar wspomnień.
    Brakuje mi takiego familijnego kina.
    Oceniam na dziewięć. Polecam wszystkim!

Back to top