"Nie pozwolimy wam wyjść.. Smith, Wesson i ja"

Nagłe zderzenie

hiszpańskie

 

  • Contratiempo - 2016

    contratiempo

    Contratiempo - 2016;
    - reżyseria: Oriol Paulo;
    - scenariusz: Oriol Paulo;
    - wybrana obsada: Mario Casas, Ana Wagener, José Coronado, Bárbara Lennie;
    - kategoria: kryminał, hiszpańskie.

    Bogaty biznesmen zostaje oskarżony o zamordowanie swojej kochanki. Wszystkie dowody świadczą przeciwko niemu, ale mężczyzna utrzymuje, że został ogłuszony przez napastnika. Spotkanie z wybitnym adwokatem ma mu pomóc w ustaleniu faktów. Może sobie przypomni szczegóły, a może też znajdzie odpowiedź na pytanie: kto mógł zamordować?
    Większość filmu to rozmowa podczas której są ujawniane sekrety biznesmena. Czy są powiązane z obecna sytuacją? Co tak naprawdę wydarzyło się w pokoju hotelowym?
    Nie odpowiem na to pytanie.. po co psuć seans?

     

  • Dom z papieru - sezon 1

    dom z papieru s 1

    Dom z papieru,
    (La casa de papel) - 2017;
    - twórcy: Álex Pina;
    - Netflix, sezon 1;
    - wybrana obsada: Úrsula Corberó, Álvaro Morte, Paco Tous, Miguel Herrán, Pedro Alonso, Enrique Arce, María Pedraza, Itziar Ituño, Jaime Lorente, Esther Acebo, Fernando Soto;
    - kategoria: hiszpańskie, thriller, akcja.

    W końcu udało się nadrobić jeden z najlepiej ocenianych seriali Netflixa. Sezon pierwszy Domu z papieru w końcu zaliczony.
    Ośmioro uzbrojonych napastników dokonuje zuchwałego napadu na hiszpańską mennicę. Teren zostaje szybko otoczony przez służby i napastnicy zostają pozbawieni drogi ucieczki. Sytuacja wydaje się być opanowana, ale z czasem wychodzi na jaw, że wszystkie działania służb zostały perfekcyjnie przewidziane przez Profesora, która jest organizatorem napadu. Plan jest doskonały, ale posiada słabą stronę. Nie sposób przewidzieć wszystkich działań grupy i przypadkowych okoliczności. Jak jest broń to ofiary wydają się być nieuniknione. Sezon pierwszy skupia się na początkowych dobach napadu oraz (w retrospekcjach) na prezentacji poszczególnych bohaterów.
    Tempo serialu jest całkiem równe i trzymające w napięciu. Oczywiście mogę się czepiać pewnych spowolnień, ale nie psują one odbioru całości. O wiele bardziej irytujący jest finał sezonu. Serial kończy się nijako - mamy zaproszenie do kolejnego sezonu i na tym koniec... i tu dotarło do mnie, że akcja serialu będzie przedłużana do granic możliwości. Źle to rokuje na przyszłość.

     

  • Wszyscy wiedzą - 2018

    wszyscy wiedza

    Wszyscy wiedzą,
    (Todos lo saben) - 2018;
    - reżyseria: Asghar Farhadi;
    - scenariusz: Asghar Farhadi;
    - wybrana obsada: Penélope Cruz, Javier Bardem, Ricardo Darín, Eduard Fernández, Bárbara Lennie, Inma Cuesta;
    - gatunek: dramat.

    Laura z dwójką dzieci przyjeżdża do rodzinnego, hiszpańskiego miasteczka, w którym ma odbyć się ślub jej siostry. Na miejscu panuje, sielska, rodzinna atmosfera. Trwają przygotowania do uroczystości, każdy ma swoje obowiązki, problemy, ale wszystkim udziela się radosny nastrój. Wszystko się zmienia gdy podczas wesela zostaje porwana córka Laury. Głębokie doświadczenie uwalnia przez lata skrywane żale, tajemnice, ale także wzbudza nieufność pomiędzy członkami rodziny.
    Wszyscy wiedzą jest reklamowany jako połączenie thrillera z love story - dawno nie widziałem filmu, którego zapowiedzi tak mocno różniłyby się od rzeczywistości. Wszyscy wiedzą to soczysty dramat - aż i tylko. Nie do przecenienia jest klimat miasteczka, w którym rozgrywają się wydarzenia. Piękna miejscowość, obok winnice, mieszkania (domy), w których chciałoby się żyć oraz 'piękni' ludzie. Tu nie chodzi tylko o fizyczność, ale wnętrze, każdy z bohaterów ma coś co przyciąga. Tu szacunek, że świetne dobranie obsady.

     

  • Kochając Pabla, nienawidząc Escobara - 2017

    kochajac pabla nienawidzac escobara

    Kochając Pabla, nienawidząc Escobara,
    (Loving Pablo) - 2017;
    - reżyseria: Fernando León de Aranoa;
    - scenariusz: Fernando León de Aranoa;
    - wybrana obsada: Javier Bardem, Penélope Cruz, Peter Sarsgaard, Julieth Restrepo;
    - gatunek: biograficzny, kryminał, dramat.

    Życiorys Escobara na naturalny materiał na scenariusz. Człowiek, który zdobył na narkotykach majątek. Człowiek kochany i szanowany. Do momentu. Zaangażowanie w politykę i wypowiedzenie rządowi wojny sprawiło, że Kolumbijczycy znienawidzili swojego idola. Niesamowita historia.
    W ostatnich latach Pablo często pojawia się (nie zawsze w głównej roli) na kin i telewizorów. Biorąc pod uwagę jakie wzbudza emocje nie można się temu dziwić, ale też trzeba mieć świadomość, że coraz trudniej zrobić film, serial, który wniesie coś świeżego do tematu. Opisywany film nie wnosi fabularnie nic wielkiego. Jest dokładnie tym, czym powinien być. W miarę rzetelnie opowiada o kulisach sławy i niesławy Escobara.

     

  • Julieta - 2016

    julieta

    Julieta - 2016;
    - reżyseria: Pedro Almodóvar;
    - scenariusz: Pedro Almodóvar;
    - wybrana obsada: Emma Suárez, Adriana Ugarte, Daniel Grao, Inma Cuesta, Michelle Jenner, Darío Grandinetti, Rossy de Palma;
    - gatunek: dramat, melodramat.

    Wyobraźcie sobie że idziecie do ulubionej kawiarni (może być w Madrycie). W znajomych, kochanych okolicznościach zamawiacie ulubione ciastko. Lubicie ten smak, nie chcecie zmian. I nie jest to kiczowata kremówka. Kelner, w niepowtarzalnym stylu podaje. Pierwszy kęs i czujecie nowa nutę.. Ciacho niby smakuje tak samo, ale nowy smak cały czas dominuje w podniebieniu.. Jest delikatny, ale jego obcość w znanym przepisie pobudza wyobraźnię.. Co to za smak? Kolejne kęsy.. niewiadoma nadal jest tajemnicą. Ciastko zjedzone i macie ochotę na kolejne.. Dokładnie takie samo. Z tą nową nutą..

     

  • Mama - 2015

    Plakat promujący
    Mama (Ma Ma) - 2015;
    - reżyseria: Julio Médem;
    - scenariusz: Julio Médem;
    - wybrana obsada: Penelope Cruz, Luis Tosar;
    - gatunek: dramat.

    Magda dowiaduje się, że ma raka piersi... zamiast się załamać zaczyna gruntownie zmieniać swoje życie.. zaczyna walczyć o swoje życie i szczęście. Brzmi średnio interesująco, ale przez znaczną część filmu było to przekonujące. Niesamowita gra Cruz nadała niesamowitej ekspresji niezbyt porywającej historii. Walka z chorobą była świetną podstawą do pokazania iż należy korzystać z każdego dnia życia - zwłaszcza, że świat wokół się wali.. niestety Medem przeszarżował.. niepotrzebne przeciągnął fabułę. Z dobrego dramatu z ładzrobił kiczowatą opowiastkę. Bajkę dla fanów Coelho. Często reżyser jest porównywany do Almodora - uważam, że słusznie, jest podobna stylistyka i talent, ale Medem musi się jeszcze wiele nauczyć (na plus zaliczam mu operowaniem czasem w filmie).. Operowanie kiczem nie jest proste i bardzo łatwo przekroczyć granicę śmieszności. Niepotrzebne wstawki z rosyjską dziewczynką i animacje serca.
    Film oceniam na sześć, ale nie ukrywam, że notę podnosi Penelope.
    sześć

     

  • Złe wychowanie - 2004

    plakat promujący
    Złe wychowanie (La Mala educación) - 2004;
    - reżyseria Pedro Almodovar;
    - scenariusz: Pedro Almodovar;
    - wybrana obsada: Gael García Bernal, Daniel Giménez Cacho, Fele Martínez;
    - dramat, thriller.

    Postanowiłem sobie odświeżyć filmografię Almodovara - na pierwszy ogień trafiło Złe wychowanie, kilka lat temu byłem zachwycony tym obrazem, ale wiadomo, że z czasem nasze osądy ulegają pewnym zmianom. Czy nadal oceniłbym ten film na dziesięć?
    Złe wychowanie to opowieść o odpowiedzialności za swoje czyny, o tym, że czasem jedno wydarzenie powoduje lawinę kolejnych i kolejnych... jest też to film o namiętnościach, pragnieniach i wyborach. Pedro w tym filmie wyciąga własne wspomnienia z dzieciństwa i porusza problem molestowania przez księży w szkołach katolickich, ale jest to tylko jeden z kilku wątków w tym tytule. Jest też motyw odkrywania siebie, ale także dążenia do realizowania własnych celów (wątek filmowy). Złe wychowanie to znakomicie utkana i zrealizowana sieć fabularna, ale także świetne aktorstwo Bernala. Tak na marginesie - warto się zapoznać z dorobkiem tego aktora.
    Kiedyś ten film oceniłem na maksymalną notę.. lubiłem wszelkie pozycje, które były odważne w atakowaniu Kościoła i przedstawianiu tematów tabu. Obecnie to doceniam, ale mam też dużo większy dystans. Złe wychowanie było (dla mnie) przede wszystkim filmem skupiającym się na sferze seksualnej - obecnie ten element stał się tłem, które ułatwiło ukazanie skomplikowanej natury człowieka..

     

  • Wróg - 2013

    wrogWróg (Enemy) - 2013;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Javier Gullon;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Sarah Gadon, Melanie Laurent, Isabella Rossellini;
    - thriller.

    Za ten tytuł długo nie mogłem się zabrać. Opinie znajomych niespecjalnie mnie do niego zachęcały, ale w końcu ta pozycja zaczęła mnie drażnić na liście i dałem szansę. Po seansie mam mieszane odczucia. Film średnio przypadł mi do gustu, a książki nie czytałem - więc nie mam jak się do niej odnieść. Całkowicie mnie nie złapał klimat i poszczególne sceny. Sama główna postać jest interesująca, napięcie budowane wokół niej również, ale zakończenie rozczarowuje.. a może go nie zrozumiałem.. Nie do końca pojmuję większość motywacji bohaterów. W pełni identyfikuję się z głównym bohaterem, który wie, że jest tylko trybikiem, ulotnością, która popadła w rutynę. . chciałby być wybitny, zapamiętany, ale wszystkie jego działania są w pełni przewidziane i opisane w systemie, w którym żyje. Jego mniemanie o wyjątkowości i niepowtarzalności ludzkiego bytu zostaje zachwiane, gdy na ekranie w podrzędnym filmie widzi swojego sobowtóra... aktor jest niemalże przeciwieństwem naszego bohatera.. czy on tak naprawdę istnieje? Czy może jest tylko kolejnym wcieleniem tej samej osoby? Osoby osaczonej przez kobiety.. Nie wiem tego.. ale nie wykluczam, że do tego filmu jeszcze wrócę. Chyba powinienem.

     

  • Życie to jest to - 2011

    zycie to jest toŻycie to jest to (La Chispa de la vida, reżyseria Álex de la Iglesia, 2011)

    Roberto pracuje w świecie reklamy.. a w zasadzie pracował.. był freelancerem, ale od dwóch ma problemy z zatrudnieniem.. jest na skraju załamania nerwowego. Myśli, że wszystko co dobre to już go w życiu spotkało. Pewnego dnia ma wypadek, który sprawia, że Roberto zostaje unieruchomiony z prętem w głowie. Mężczyzną zaczynają się interesować wszystkie media... a to znaczy, że można spróbować na tym zarobić..
    Przecież wszystko jest tylko tematem.. im więcej krwi i śmierci tym lepiej.
    Film jest pełną goryczy opowieścią o współczesnym świecie. Świecie, w którym wszystko jest przeliczalne na pieniądze. Świecie, w którym rządzi głupota, koniunkturalność postaw i zwyczajny brak empatii. Wszystkie chwyty są dozwolone.
    Życie to jest to świetnie punktuje także obecną politykę i miałkość mediów.
    Bardzo mocne zakończenie. Smutne, ale pokazujące, że jednak warto mieć jakieś zasady w życiu.
    W rolę żony Roberto wcieliła się Salma Hayek.

    Seans wywołał u mnie emocje.. i zmusił do refleksji.. za to wielki plus.
    Oceniam na osiem
    osiem

     

  • Duchy ze szkolnej ławki - 2012

    duchy ze szkolnej lawkiDuchy ze szkolnej ławki (Promoción fantasma, reżyseria Javier Ruiz Caldera, 2012)

    Pozycja w pełni przypadkowa, którą obejrzałem kilka tygodni temu. Niestety mam kilka zaległych notek, a że staram się niczego nie pomijać to wiszą długo na liście do obejrzenia. Jest nauczyciel (Raúl Arévalo), który ma mały problem - widzi duchy. Umiejętność ta niszczy jego życie.. próbuje się leczyć, ale trafia do psychologa kretyna. Zresztą w gabinecie też jest zawsze duch. Nasz bohater co chwilę musi zmieniać pracę - wszędzie go uważają za wariata. W końcu trafia do szkoły, w której spotyka piątkę uczniów z problemami. Nie żyją od dłuższego czasu i na stałe utknęli w murach szkoły.
    Film jest lekką i przyjemną komedią familijną, która na dłużej nie zostanie w pamięci. Jeśli będziecie mieli okazję obejrzeć to jest to lepszy wybór od większości amerykańskich współczesnych filmów komediowych.
    Oceniam na bardzo mocne sześć.

    sześć

     

  • Biutiful - 2010

    biutifulBiutiful (reżyseria Alejandro González Iñárritu, 2010)

    Kolejna pozycja wyrzut sumienia. Wielokrotne podejścia, ale przeważnie coś innego było pilniejszego. Na szczęście choroba rządzi się swoimi prawami i udało się nadrobić.
    Jest to opowieść o mężczyźnie (świetny Javier Bardem), który dowiaduje się, że jest umierający. Zostało mu kilka miesięcy. Informacja o chorobie sprawia, że bohaterowi otwierają się oczy na to, w jakim środowisku żyje. Ma dwójkę dzieci, brata, ale tak naprawdę jest bardzo samotną osobą. W ostatnich dniach próbuje zrobić coś dobrego, ale przede wszystkim zabezpieczyć los swoich dzieci.. wie, że ich matka z powodu swojej choroby nie będzie odpowiedzialnym opiekunem.
    Jest to rzecz o umieraniu, ale także o ulotności, beznadziei i smutku współczesnego świata. Ukazana Hiszpania jest na skraju upadku. Nie grozi jej krach, to raczej powolne staczanie się w kierunku... pustki.. nie mogę odnaleźć lepszego słowa.
    Były emocje, ale nie łzy.. może za bardzo jestem przyzwyczajony do takich obrazów.. Chwila refleksji. 
    Rzecz godna polecenia. Oceniam na osiem.
    osiem

     

  • Operacja E - 2012

    operacja eOperacja E (Operación E, reżyseria Miguel Courtois, 2012)

    Jose (Luis Tosar) i jego rodzina przez przypadek zostają wplątani w wojnę pomiędzy partyzantami a siłami porządkowymi Kolumbii. Wszystko zaczyna się niewinnie, dostają pod opiekę małe dziecko, które mocno choruje.Uciekają z nim do miasta - tylko tam ma szansę na przeżycie. Po kilku latach okazuje się, że dziecko było partyzanckim zakładnikiem. Jest to historia oparta na faktach. Przypomina nam, że w Kolumbii trwa regularna wojna domowa... wojna o wpływy w państwie, który jest jednym z większych eksporterów narkotyków. Tej walki już nikt nie może wygrać.. przegrywają ją cały czas zwyczajni Kolumbijczycy, zwłaszcza Ci ze wsi, którzy są traktowani jak niewolnicy. Obie strony konfliktu nimi manipulują i wykorzystują do granic możliwości.
    Żonę Jose zagrała Martina García.
    Operacja E jest przydługawa, ale za to, że opowiada prawdziwą historię i przypomina w jakim świecie żyjemy dostaje osiem. Warto.
    osiem

     

  • Skóra, w której żyję - 2011

    skora w ktorej zyjeSkóra, w której żyję (La Piel que habito, reżyseria Pedro Almodovar, 2011)

    Tak się składa, że lecę z 2011 rokiem.. to też jest jakaś metoda.. jakakolwiek systematyczność sprawia, że całość idzie do przodu.. a lista rośnie..
    Za ten film się zabierałem od dłuższego czasu.. wiecie, na Almodovara trzeba mieć nastrój. Ciężko mówić w tym filmie o fabule by za bardzo nie popsuć seansu tym, którzy jeszcze nie widzieli tej pozycji. Robert (Antonio Banderas) jest cenionym chirurgiem plastycznym, którego żona zginęła w tragicznych okolicznościach. Wie, że nie może jej odzyskać, ale próbuje odtworzyć jej piękno eksperymentując na jednej ze swoich pacjentek (Elena Anaya).... tyle o fabule.. Film jest wzruszający, piękny wizualnie, muzyka zachwyca i idealnie pasuje do klimatu.. który bardzo mi przypominał Porozmawiaj z Nią.. całkiem inna fabuła, tematyka, ale te dwa filmy jakoś ze sobą korespondują.. może przez ten zachwyt nad cielesnością.. pięknem kobiety, a może to udział aktorki w obu projektach? Swoją drogą Pedro ma niesamowity talent do odkrywania pięknych kobiet.
    Skóra, w której żyję mnie zachwycił i dostaje mocne dziewięć.

    dziewięć
    Scenariusz do tego filmu powstał na podstawie powieści Tarantula Thierry'ego Jonqueta

     

  • Śnieżka - 2012

    sniezkaŚnieżka (Blancanieves, reżyseria Pablo Berger, 2012)

    Nie jest to dobry czas na filmy i blogowanie.. zdecydowanie czuję przesyt komputerów, htmlów i innych technicznych bajerów. Czynności, które zajmowały parę minut ciągną się godzinami.. zdecydowanie kryzys formy.

    Dziś na tapecie hiszpańska Śnieżka z 2012 roku. Wiedziałem, że Hiszpanie mają coś nierówno pod sufitem, ale nie sądziłem, że aż tak. Klasyczna opowieść o Śnieżce została pokazana w sposób, w który wielu zadziwi. Czarno-biały obraz, plansze zamiast dialogów to dopiero początek dziwnej wyobraźni twórców. Fabułę wpleciono w świat corridy i torreadorów co sprawia, że obraz ma pewną świeżość, która może być trudno przyswajalna dla innych narodów. Mimo to Śnieżka zachwyca.
    Bergerowi udało się stworzyć film, który jest hołdem dla kina niemego, ale zarazem hołdem dla kultury hiszpańskiej. Świetne ujęcia i niebanalna gra aktorska (Maribel Verdú, Macarena García) znakomicie uzupełniają fabułę, której zarys wszyscy doskonale znamy.

    Oceniam na mocne dziewięć.

    dziewięć

     

  • Sierociniec - 2007

    sierociniecSierociniec (El Orfanato, reżyseria Juan Antonio Bayona, 2007)
    Jeden z wielu filmów, które leżą i czekają na obejrzenie. W końcu się doczekał.
    Młode małżeństwo (Belen Rueda, Fernando Cayo) postanawia utworzyć prywatny ośrodek dla dzieci niepełnosprawnych. Coś w stylu rodzinnego domu dziecka. W tym celu wprowadzają się do opuszczonego domu, w którym już wcześniej znajdował się sierociniec. W nowym domu okazuje się, że ich siedmioletni synek zaczyna mieć niewidzialnych przyjaciół. Dom ma swoje mroczne tajemnice. Nie brzmi to specjalnie oryginalnie.. bo i też nie jest. Cała siła tego filmu tkwi w klimacie. Hiszpanie mają niesamowity dar do robienia filmów grozy. Nie trzeba przelewać litrów krwi, liczy się tylko ten wszechogarniający niepokój. . i uczucie, że coś tu się stało.. i like this.
    Oceniam na ósemkę.

    osiem

    Mimo genialnego klimatu film wybitny nie jest.

     

  • Dyskretne uroki starości - 2011

    dyskretny urok starosciDyskretne uroki starości (Arrugas, reżyseria Ignacio Ferreras, 2011)
    Animacja zrobiona na podstawie komiksu Zmarszczki.
    Ile znacie pozycji, które poważnie opowiadają o starości? Tak serio.. spróbujcie sobie w głowie wymienić. Nie jest to temat kochany przez kinematografię.
    Emilio zostaje oddany przez swojego syna do domu spokojnej starości. Ma to sprawić, że wszystkim będzie łatwiej.. wszystkim tylko nie Emilio. Nowy dom przeraża naszego bohatera.. początkowo ostro się dystansuje od innych pensjonariuszy, ale z czasem to się zmienia. Zmarszczki (pod tym tytułem film też występuje) jest opowieścią o tym, że ludzie w podeszłym wieku też mają swoje potrzeby, marzenia.. i świadomość - o czym czasem się zapomina. Ostatnie lata życia to skazana na przegraną, walka z postępującą starością. Ciało i umysł coraz częściej zawodzą, ale mimo to życie nadal ma swoje uroki. W codziennej rutynie znajdują się światełka, które sprawiają, że nadal warto żyć. Czasem zapominam o tym, że w życiu tak istotne są takie drobiazgi.
    Zmarszczki oceniam na solidne osiem.

    8

    Film jest mało znany, ale warto mu poświęcić czas.

     

  • Przelotni kochankowie 2013


    przelotni kochankowiePrzelotni kochankowie (Los Amantes pasajeros, reżyseria Pedro Almodovar, 2013)
    Lubię Almodovara i wiele jestem w stanie mu wybaczyć.. ale najnowszy film mu się nie udał. Przelotni kochankowie niby próbują trochę szokować,odważnie przedstawiać współczesne społeczeństwo, ale tak naprawdę nie mówią nic świeżego, a co najważniejsze - nudzą. Film, który nijak się zaczyna i nijak kończy. W środku coś się dzieje, ale nie warto się rozpisywać. Nie twierdzę, że Pedro się wypalił, ale chyba ma kryzys.
    Ocena - pięć. Szkoda czasu.

    5

     

  • 4 piętro - 2003

    4 pietro4 piętro (Planta 4?, reżyseria Antonio Mercero, 2003)
    Film o tym, że w obliczu ciężkiej choroby warto zachować radość życia.. może właśnie na przekór.. nie poddawać się, chorobę przemilczeć, a najlepiej wyśmiać i żyć z nią. Akcja dzieje się w szpitalu na oddziale chłopców, którzy przeważnie mają raka. Choroba jest okrutna, często zabiera kończyny (amputacja) a czasem też życie.
    4 piętro to bardzo dobre kino, wobec którego nie sposób przejść obojętnie. Kino, które zaraża nas radością i apetytem na życie. Po seansie zdajesz sobie sprawę, że niektórzy mają większe problemy i bardziej korzystają z życia niż ty. Intrygujące i dające do myślenia.
    Młodzi aktorzy świetnie sobie poradzili, każdy jest wyrazisty, ale też żaden nie dominuje. Reżyser idealnie zapanował nad materiałem - całość jest delikatna i dobrze wyważona. Mimo dramatyzmu okoliczności film nie dobija.. nie "wali po twarzy".
    Opowieść jest oparta na wspomnieniach scenarzysty.
    Pozycję oceniam na dziesięć i wszystkim polecam.10

     

  • Chińczyk na wynos 2011

    chinczyk na wynosChińczyk na wynos (Cuento chino, Un, reżyseria     Sebastian Borensztein, 2011).

    Połączenie delikatności Amelii i Efektu motyla. Małe wydarzenie gdzieś w Ameryce może spowodować tsunami w Azji, ale nie bójcie się - nie o tym jest ten film.

    Chińczyk na wynos to opowieść o stereotypach, które rządzą naszym życiem, ale gorsza od stereotypów jest rutyna i strach przed jakimikolwiek zmianami w naszym życiu.
    Roberto (Ricardo Darin) prowadzi mały żelazny sklep. Każdy jego dzień wygląda tak samo - monotonnie i smutno. Pewnego dnia przyjmuje pod dach zagubionego w Buenos Aires Chińczyka (Ignacio Huang). Trzeba zaznaczyć, że robi to zmuszony okolicznościami. Ma to być sytuacja tymczasowa, a po tygodniu wszystko ma wrócić do normy... przez to przypadkowe zdarzenie Roberto odkrywa, że świat nie jest tak beznadziejny, jakby mu się wydawało...
    Chińczyk na wynos dowodzi, że w tym absurdalnym świecie, którego i tak nie zrozumiemy, powinniśmy się otworzyć na innych ludzi i na nowe doznania.
    Rzecz przyjemnie się ogląda.
    Polecam i oceniam na osiem.

    8

     

  • Niemożliwe 2012

    niemozliweNiemożliwe (The Impossible, reżyseria Juan Antonio Bayona, 2012).

    Niemożliwy film. Fabuła opowiada o rodzinie, która przetrwała tsunami w 2004 roku. Film jest zrobiony z wielkim rozmachem - i to widać.. efekty specjalne są dobrze zrobione. Za to plus. Aktorsko też nie jest źle - Evan McGregor i Naomi Watts wypadli całkiem przekonująco. Niestety przez większą część filmu czułem irytację. Stanowczo za dużo cukru, lukru i innych miłych rzeczy... słabo mi się od tego robi.. mogło być naprawdę dobre, zaangażowane kino, które przybliża nam dramat tamtych dni.. zamiast tego mamy kiepski melodramat.. szczytem absurdu była jedna z ostatnich scen - rodzina wraca do domu samolotem.. pustym... tylko oni i piloci.. Niemożliwe.
    Oceniam na sześć.

    6

    Można, ale nie jest to pozycja obowiązkowa.