"Jest się bardziej autentycznym, im bardziej się przypomina to, o czym się marzyło."
Wszystko o mojej matce

Harvey Keitel

  • Irlandczyk - 2019

    irlandczyk

    Irlandczyk,
    (The Irishman) - 2019;
    - reżyseria: Martin Scorsese;
    - scenariusz: Steven Zaillian;
    - wybrana obsada: Robert De Niro, Al Pacino, Joe Pesci, Harvey Keitel, Ray Romano, Bobby Cannavale, Jesse Plemons, Anna Paquin;
    - kategoria: Netflix, biograficzny, gangsterski.

    Scorsese ostatnio namieszał.. na nieszczęście więcej zamieszania zrobiły jego wypowiedzi na temat kina niż jego ostatni film. To smutna rzeczywistość..
    Irlandczyk to opowieść Franka Sheeran'a o swoim życiu i wielkiej gangsterskiej przygodzie. Akcja toczy się przez dziesięciolecia pokazując jak gangsterzy wpływali na życie mieszkańców, politykę, historię. Z drugiej strony mamy też opowieść o tym, że ten świat, pomimo brutalności, kierował się pewnymi zasadami, które dla wszystkich były oczywiste. Innymi słowy mamy do czynienia z kinem gangsterskim w prawdziwym wydaniu. Sama historia mi się podobała (klasyczny wzlot i upadek), ale uważam, że Scorsese (jak go szanuję i lubię) poszedł trochę na łatwiznę. Z jednej strony wybrał temat, który już znał, a z drugiej strony zafundował nam ponad trzygodzinny seans. Ten materiał powinien być skrócony minimum o trzy kwadranse. Doskonale rozumiem, że reżyser chciał zrobić film w starym, spokojnym stylu, w którym nikomu się nie śpieszy, ale też z drugiej strony całkowicie zapomniał o widzu. Taki seans jest stanowczo za długi. Czyżby Scorsese popadł w samouwielbienie?

  • Pulp Fiction - 1994

    pulp fiction

    Pulp Fiction - 1994;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - wybrana obsada: John Travolta, Samuel L. Jackson, Uma Thurman, Bruce Willis, Harvey Keitel, Ving Rhames, Tim Roth, Amanda Plummer, Quentin Tarantino;
    - kategoria: gangsterski, kultowy, Światowid, Złote Globy, Złota Palma, Oscar, kasowy;

    Mam wrażenie, że są specyficzne roczniki, które są przełomowe dla kinematografii. Do takich lat zaliczam 1994. Rok, który w mojej ocenie jest czasem powstania wielu wybitnych filmów. Do tych pozycji bez wątpienia zaliczam Pulp Fiction. Przez kilka lat szukałem okazji by przypomnieć sobie ten tytuł najlepiej na dużym ekranie. I tak to w nocy dostałem telefon od przyjaciela: Salomon, załatw bilety na Pulp Fiction po śląsku.. no to załatwiłem. ;) I była to świetna decyzja - dobry pomysł by tak odświeżać sobie filmy, które przecież się zna.
    Nie wiem czy warto pisać o fabule tak kultowego filmu.. przecież wszyscy ją znają.
    Główne, ale przecież nie jedyne, wątki to:
    - odzyskanie przesyłki (chyba z kasą) przez Jules'a i Vincent'a;
    - opieka nad żoną bossa przez Vincent'a;
    - przypadkowe morderstwo w wozie i jego konsekwencje;
    - problemy boksera po wygranej walce;
    - historia w sklepie i na jego zapleczu;
    - napad na kawiarnię..

  • Madame - 2017

    madame

    Madame - 2017;
    - reżyseria: Amanda Sthers;
    - scenariusz: Amanda Sthers;
    - wybrana obsada: Toni Collette, Harvey Keitel, Rossy de Palma, Michael Smiley, Tom Hughes, Violaine Gillibert, Joséphine de La Baume;
    - gatunek: dramat, komedia.

    Jak to w komediach francuskich bywa, wszystko zaczyna się niewinnie. Uroczy, zamożny dom i kolacja dla dwunastu znamienitych gości. Wtem nieoczekiwanie zjawia się syn gospodarza. Bezrobotny pisarz, alkoholik, ale ponoć ma też jakieś wady. Kolacja na trzynaście osób przyniesie pecha dlatego też gospodyni wpada na szatański pomysł - przy stole usiądzie też jedna ze służących. Maria nadaje się idealnie, ma tylko siedzieć cicho, niewiele jeść i uważać z alkoholem. Plan doskonały. Nawet za bardzo - nikt przecież nie mógł przewidzieć, że jeden z gości się w niej zakocha.

  • Młodość - 2015

    plakat promujący
    Młodość (Youth) - 2015;
    - reżyseria: Paolo Sorrentino;
    - scenariusz: Paolo Sorrentino;
    - wybrana obsada: Robert Seethaler, Jane Fonda, Paul Dano, Rachel Weisz, Harvey Keitel, Michael Caine;
    - gatunek: dramat.

    Ciekaw jestem ile osób sięgnęło po ten film sugerując się plakatem? Faktycznie przyciąga oko i taka scena w filmie jest, ale nie oddaje ducha filmu. Bardziej pasowałoby zielone wzgórze a na nim dwóch spacerujących staruszków. Świetnie też pasowałby jakiś całkiem abstrakcyjny motyw.
    Dzieło Sorrentino urzeka widza.. tak spójnego, pięknego wizualnie obrazu dawno nie widziałem. Kadry cieszą oko, ale najmocniejszą stroną filmu są dialogi i ogólny refleksyjny klimat. Młodość to rozważania na temat młodości, sensu życia, ulotności i tymczasowości tego co przeżywamy i posiadamy. W dyskusji biorą udział zarówno osoby na różnym etapie życia. Mamy konfrontację różnych postaw, której wynikiem jest bardzo mądre (wszystkim chyba znane) przesłanie. Młodość to nie stan ciała.. ale stan ducha. Czasem tak bardzo planujemy jak dobrze żyć, że zapominamy, że większość życia umyka nam na planowaniu. Czy nie lepiej bardziej, niekoniecznie hedonistycznie, korzystać z życia? Zamiast żyć przeszłością tworzyć nowe wspomnienia? Nie porównywać się z innymi tylko "robić swoje", ale przede wszystkim nie bać się tego co nieuniknione..
    Bardzo spodobał mi się motyw filmowy w Młodości. Uznany, ale u schyłku życia, reżyser próbuje stworzyć film, który będzie podsumowaniem jego kariery. Zamiast wielkiego dzieła powstaje kiczowata historia o sensie życia. Nie potrafię tego nie porównać do działań Wajdy. Każde jego z ostatnich"dzieł" jest traktowane jako zwieńczenie jego kariery. Sprawia to, że powstają filmy, których jakość jest coraz bardziej dyskusyjna. Jakoś nikt tak się nie wypowiada chociażby o Eastwoodzie - tu raczej jest oczekiwanie by kręcił jak najwięcej i jak najdłużej.
    Te filmowe rozważania warto przełożyć na twórczość samego Sorrentino, on tym filmem pokazuje, że nic nie musi udowadniać, że zwyczajnie tworzy kolejny film bo może, bo chce.. nie chce bazować na tym co osiągnął, odcinać kuponów, nie musi kolejnego filmu robić jeszcze lepszego.. zwyczajnie tworzy kolejny tytuł.
    Młodość pyta o sens życia? Każdy może go inaczej odbierać, ale myślę, że wszystkie odpowiedzi będą miały wspólny pierwiastek, którym są emocje. Banalnie proste.

  • Urwanie głowy - 1996

    urwanie glowyUrwanie głowy (Head Above Water, reżyseria Jim Wilson, 1996)

    On (Harvey Keitel) jest zamożnym mężczyzną w średnim wieku. Ona (Cameron Diaz) młodą dziewczyną, która miała trudną przeszłość. Są świeżym małżeństwem, które wyjeżdża na odludzie by spędzić wspólnie weekend z dala od ludzi. On jednego dnia wypływa na ryby, zabiera na wycieczkę sąsiada (Craig Sheffer) W międzyczasie ją odwiedza przyjaciel (Billy Zane), ex, który zjawia się oczekiwanie. I tak zwyczajnie sobie umiera.. nagi.. czy jej uwierzą, że do niczego nie doszło? Oczywiście, że nie - trzeba ukryć ciało...
    Urwanie głowy jest minimalistyczne -mamy kilkoro aktorów, niezbyt rozbudowane miejsce akcji i fajny pomysł na fabułę, która przypominała mi filmy lat pięćdziesiątych. W końcu obejrzałem komedię (w zasadzie to czarną), po której nie mam mdłości.
    Film dostaje solidną siódemkę

    siedem

  • Cop Land - 1997

    cop landCop Land (reżyseria James Mangold, 1997)
    Małe miasteczko, które leży niedaleko Nowego Jorku. Niby zwyczajne, ale wyróżnia się wśród innych małych miasteczek tym, że ma znikomą przestępczość. Większość jego mieszkańców to policjanci, którzy na stałe pracują w wielkim mieście. Czy w miasteczku tak zdominowanym przez stróżów prawa nie ma przestępczości, czy też może policjanci tuszują wszystko co się da?
    Cop Land to film z całkiem fajną obsadą (Sylvester Stallone, Ray Liotta, Harvey Keitel, Robert De Niro), ale fabularnie kuleje. Początek jest wciągający, ale po pół godzinie całość staje się przewidywalna i niezbyt wciągająca. Z thrillera robi się kino sensacyjne. Nie mam nic przeciwko sensacji, ale oczekiwałem czegoś więcej.
    Cop Land zasłużyło na siedem.
    siedem
  • Ale Jazda! 2002

    ale jazdaAle jazda
    (Interstate 60: Episodes of the Road, reżyseria Bob Gale, 2002)

    Scenarzysta powrotów do przyszłości raz stanął za kamerą i nakręcił film, o którym teraz piszę.
    Neal (James Marsden), syn prawnika, marzy o karierze malarskiej, ale doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że nie będzie w stanie z tej pracy się utrzymać. Poza tym takie życie rozczarowałoby jego ojca. Całe życie chłopaka to kompromisy i próby zaspokojenia potrzeb bliskich związanych z jego osobą. Brzmi znajomo? Sytuacja zmienia się gdy spotyka nieznajomego mężczyznę (Gary Oldman), który prosi go o doręczenie tajemniczej przesyłki. Może najwyższa pora samemu podejmować decyzje dotyczące swojego życia?
    Film sposobem przedstawiania świata mocno przypomina kino lat osiemdziesiątych, w tym Powroty do przyszłości, już myślałem, że takich filmów się już nie kręci, że ta magia kina zanikła na dobre. Świetni bohaterowie, banalne efekty specjalne, wciągająca akcja i kilka prawd na zakończenie.
    Wielkim atutem filmu są też aktorzy drugoplanowi: Michael J. Fox, Wayne Robson, Kurt Russell,  Christopher Lloyd, Bill Paxton, Harvey Keitel. Czar wspomnień.
    Brakuje mi takiego familijnego kina.
    Oceniam na dziewięć. Polecam wszystkim!

Back to top