"Ludzie samotni zawsze za dużo mówią"
Szalony Piotruś

halle berry

  • John Wick 3 - 2019

    john wick 3

    John Wick 3,
    (John Wick: Chapter 3 - Parabellum) - 2019;
    - reżyseria: Chad Stahelski;
    - scenariusz: Chad Stahelski;
    - wybrana obsada: Keanu Reeves, Halle Berry, Ian McShane, Laurence Fishburne, Mark Dacascos, Asia Kate Dillon, Lance Reddick;
    - kategoria: unlimited, akcja, thriller.

    Trochę nie rozumiem tego zachwytu serią John Wick. Pierwszy film oceniłem na pięć, drugi na cztery, a mimo to poszedłem na trójkę do kina. Nie wiem dlaczego, ale mam trójkę podejrzanych: może to wewnętrzny masochizm, skuteczna kampania promocyjna, Cyberpunk 2077 i szum wokół tej gry.
    Film rozpoczyna się dramatyczną ucieczką Wicka ulicami Nowego Jorku. Zabójca został wykluczony z 'klanu' i teraz jest celem. Każdy bandyta w mieście chce go dopaść, ale nikomu się nie udaje. John niweluje kolejne ataki, a w międzyczasie próbuje dotrzeć do szefostwa by ponownie zadeklarować wierność. Oczywiście przy pierwszej okazji przysięgi nie dotrzymuje a to stawia pod znakiem zapytania całą tą jego wycieczkę i utratę palca. Zresztą zostawmy to, takie filmy nie ogląda się przecież dla fabuły. No to skupmy się na akcji, a tej jest całkiem sporo. I tu muszę pochwalić twórców za dobrze zrobioną choreografię scen walki. I na tym pochwały się kończą. Nie zliczę ilu przeciwników Wick zabił, ale większość likwidacji wygląda tak samo. Po naparzance strzał w głowę (opcjonalnie nóż).

  • X-Men: Przeszłość, która nadejdzie - 2014

    x men przeszlosc ktora nadejdzieX-Men: Przeszłość, która nadejdzie
    (X-Men: Days of Future Past, reżyseria Bryan Singer, 2014)


    Za ten film zabierałem się od pół roku, w końcu nominacja Oscarowa mnie mocniej zmobilizowała. Na wstępie chcę zaznaczyć, że jestem ciut zmęczony filmami bazującymi na komiksach Marvela. Może tego zbyt dużo w krótkim czasie obejrzałem... Najnowsza odsłona X-Menów jest jedną z najlepszych pozycji cyklu. Film jest znakomicie zmontowany. Posiada fajną, przemyślaną fabułę, w której nie brakuje elementów humorystycznych. Aktorsko też jak najbardziej na plus.. standardowa obsada plus kilka świeżości (Peter Dinklage). W samym filmie jest niewiele świeżości (bo to cykl), ale ogląda się go z satysfakcją.
    Fabuła? Wolverine jest przesłany do lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku by zapobiec wydarzeniom, które spowodują niechybną zagładę mutantów.. wiadomo, że mieszanie w przeszłości nigdy nie jest takie proste jak się może wydawać.

  • X-Men 2 - 2003

    x men 2X-Men 2
    (X2, reżyseria Bryan Singer, 2003)

    Druga ekranizacja serii komiksów o X-menach. Magneto (Ian McKellen) ucieka z więzienia i tym raz wspólnie z Profesorem Xavierem (Patrick Stewart) walczy z Williamem Strykerem (Brian Cox), który chce zgładzić wszystkie mutanty. Walka jest wyjątkowo trudna dla Wolverine (Hugh Jackman) - Stryker jest jego twórcą. W drugim planie mamy cały czas tych samych bohaterów co w pierwszej odsłonie: Halle Berry jako Storm, Femke Janssen jako Grey, James Marsden jako Cyklop, Anna Paquin jako Marie oraz Rebecca Romijn jako Mystique.
    X-meni nadal mnie nie zachwycają.. nie kupuję w pełni tej historii i konwencji. Jest ciut lepiej, ale nadal nie jestem przekonany... Dwójka praktycznie niczym się nie różni od pierwszej odsłony i dlatego też siedem... kolejna część już za chwilę.

  • X-Men: Ostatni Bastion - 2006

    x men ostatni bastionX-Men: Ostatni Bastion
    (X-Men: The Last Stand, reżyseria Brett Ratner, 2006)

    Męczę tych X -Menów dalej .. trzeci film w trzeci dzień i nadal nie mam przekonania do tej serii. Trzecia część zlewa mi się z pozostałymi dwiema. Efekty specjalne są ciut lepsze, ale muzycznie nudno i monotonnie.... a fabuła też nie jest jakaś wciągająca. Ludzkość wynajduje "lekarstwo", które cofa efekty zmian genetycznych. Część mutantów chce się poddać dobrowolnie takiemu leczeniu, a część zamierza walczyć z ludźmi i doprowadzić do wojny o pokój (standardowa śpiewka), jedynie uczniowie Profesora zachowują rozsądek i dążą do pokojowego załatwienia sprawy. Ostatni Bastion mimo iż poziomem efektów specjalnych przypomina już współczesne ekranizacje komiksów, to nadal nie zachwyca.
    Kolejna część poczeka chyba kilka dni na obejrzenie.. jestem zmęczony tematem.
    Siedem.

  • X-Men - 2000

    x menX-Men
    (reżyseria Bryan Singer, 2000)

    Postanowiłem sobie odświeżyć wszystkie filmy powiązane z komiksami Marvela.
    Na pierwszy ogień idzie seria o X-Menach.
    Cykl rozpoczyna film z 2000 roku, w którym mamy przedstawiony świat mutantów, w którym normalni ludzie żyją obok istot z nadprzyrodzonymi zdolnościami. Konflikt wydaje się nieuchronny, ale nie on jest motorem akcji w filmie. Główną osią jest wojna między dwoma grupami mutantów. Ci dobrzy są kierowani przez Profesora Xaviera (Patrick Steward), który tworzy nawet specjalną szkołę gdzie uczy mutantów panowania nad nadprzyrodzonymi zdolnościami. Jego przeciwnikiem jest dawny przyjaciel Magneto (Ian McKellen).
    X-Men ma dobre recenzje, ale mi specjalnie nie przypadł do gustu. Film w stylistyce zbytnio przypominał produkcje z lat osiemdziesiątych. Produkcja początku XXI wieku powinna mieć całkiem inne efekty specjalne. Całe szczęście braki techniczne i montażowe są rekompensowane przez niezłą obsadę aktorską - zwłaszcza obsadzenie Hugh Jackman'a w roli Wolverine'a było dobrym posunięciem. Drugi, szeroki plan również nieźle się spisał.
    Mimo to, całość nie zasługuje więcej niż siedem.

  • Połączenie 2013

    polaczeniePołączenie
    (The Call, reżyseria Brad Anderson, 2013)

    Jest to jeden z tych filmów, które spotyka się przypadkiem. Nie widziałem żadnego zwiastuna, reklamy, a film sobie wylosowałem - na zasadzie: chcę obejrzeć jakiś thriller.
    Jordan (Halle Berry) pracuje w centrali obsługującej numer alarmowy 112. Podczas swojej zmiany odbiera telefon od dziewczyny (Abigail Breslin), która jest porwana. Tak z grubsza wygląda wprowadzenie do akcji. Przez większość filmu jest utrzymywane połączenie telefoniczne, a służby ratunkowe próbują zlokalizować skąd dziewczyna dzwoni. Film trzyma w napięciu, a momentami nawet zaskakuje i zaczyna przypominać Milczenie Owiec. Akcja toczy się dosyć szybko i spójnie. Są pewne elementy, które są zwyczajnie głupie albo niepotrzebne, ale przemilczmy - nie szukamy filmów doskonałych. Przez większość seansu byłem przekonany, że ocenię na osiem, dziewięć, ale przez sknocone zakończenie film dostaje siódemkę.

  • Atlas Chmur 2012

    atlas chmurAtlas Chmur
    (Cloud Atlas, reżyseria Tom Tykwer, Lana Wachowski, Andy Wachowski, 2012)

    Jak się pojawiły pierwsze zwiastuny do tego filmu to miałem wrażenie, że będzie to albo hit, albo straszna klapa.
    Pierwsze recenzje wskazują mimo wszystko, że film odniesie spory sukces kasowy, ale czy zapisze się jakoś w historii kina? Nie wydaje mi się.
    Atlas Chmur filmem wybitnym nie jest. Jest widowiskowy. Kilka różnych wątków, w różnych światach i czasach, rozmach produkcyjny to robi wielkie wrażenie. Wrażanie to potęguje naprawdę dobra gra aktorska - Tom Hanks oraz Halle Berry zagrali naprawdę dobrze. Zresztą podobnie jak inni (Jim Broadbent, Hugo Weaving, Jim Sturgess, Ben Whishaw , Doona Bae), formuła filmu wymagała zaangażowania dobrych aktorów, bo każdy z nich musiał zagrać kilka ról w jednym filmie. Na tej płaszczyźnie też pełen sukces.
    Wszystkie wątki opowiadają tak naprawdę o jednym, że każdy ma prawo odmienić swój los i tylko od naszej odwagi zależy, czy nam się to uda. W Atlasie Chmur mamy też wątki miłosne, które można sprowadzić do jednego stwierdzenia - są na świecie osoby, które są sobie przeznaczone, nawet jak nie mogą być ze sobą razem.

  • Sylwester w Nowym Jorku

    sylwester w nowym yorkuMyślałem, że kręcenie filmów bez scenariusza to domena polskich twórców. Jakże się myliłem.. Amerykanie też to potrafią..
    Najlepszym przykładem jest Sylwester w Nowym Jorku (2011, reż. Garry Marshall).
    O czym jest ten film? Czy to coś można nazwać filmem ?
    Twórcy zebrali imponującą obsadę (lista poniżej), która wystarczyłaby na kilka porządnych produkcji. Kazali im się pouśmiechać do kamery,
    dodali kilka mp3 i dzieło filmopodobne gotowe.
    Czy można coś dobrego napisać o tym filmie ? Tak.. jest on  żywym dowodem, że w Hollywood można zarobić spore pieniądze nie znając się na
    niczym.
    Najlepszym przykładem jest pani Katherine Fugate, która napisała scenariusz. Tak, tak - podobno jej za to zapłacili.
     Było kilka niezłych (naciąganych) momentów, ale mam wrażenie, że wyszły mimochodem.
    Całości nie polecam i oceniam na trzy.

  • Kobieta-Kot - 2004

    kobieta kotKobieta Kot (reż. Pitof - 2004)

    Co można napisać o tym filmie? Zacznę od tego, że film mnie rozczarował. Spodziewałem się czegoś lepszego, bardziej dopracowanego. Film miał olbrzymi potencjał. Pomysł i założenia scenariuszowe były bardzo dobre. Gdyby ten film kręcono obecnie, pewnie okazałby się hitem. Mamy teraz modę nie tylko na wampiry, ale także na postacie komiksowe. Wierzyłem, że film będzie przypominał klimatem Vidocq'a, a wyszło przeciętnie.

    Kobieta-Kot jest filmem nierównym, jedne sceny bardzo ładnie zrobione i zagrane, a inne mocno średnie - wręcz nudne. Tych drugich jest niestety więcej. Główną rolę zagrała Halle Berry, która wizualnie pasuje do tej roli. Postać przez nią zbudowana wypadła jednak mało przekonująco. Najbardziej w filmie razi źle dopasowana muzyka. Przypomina to podkłady do filmów amatorskich.

    W filmie na szczególną uwagę zasługuje Sharon Stone.

    Podsumowując, jest to jedna z gorszych ekranizacji komiksu, ale mimo to, czas poświęcony na ten film nie uważam za stracony.

    Myślę, że może powstać Kobieta-Kot 2.

    Ocena

Back to top