"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

Guillaume De Tonquedec

  • Studentka i pan Henri - 2015

    studentka i pan henri

    Studentka i pan Henri,
    (L'Etudiante et Monsieur Henri) - 2015;
    - reżyseria: Ivan Calbérac;
    - scenariusz: Ivan Calbérac;
    - wybrana obsada: Claude Brasseur, Guillaume De Tonquedec, Noémie Schmidt, Frédérique Bel;
    - gatunek: komedia.

    Constance marzy o opuszczeniu rodzinnego domu. Najlepiej do Paryża. Tam, gdzie życie toczy się szybciej, mocniej, bardziej. Wynajmuje pokój u starego zrzędy, który robi wszystko by dziewczyna nie zagrzała u niego miejsca na dłużej. Później postanawia wykorzystać lokatorkę do rozbicia małżeństwa swojego syna.
    Fabuła nie jest specjalnie lotna. Calbérac miał dobry pomysł na film, ale po dobrym otwarciu wydaje się, że nie wiedział w jakim kierunku pokierować fabułę. Postawił na spokojne kino familijne, którego pozbawił drapieżności. Seans był przyjemny, lekko opowiadający o różnicach pokoleniowych, ale brakło czegokolwiek co sprawiłoby, że film na dłużej zapadnie w pamięci. No poza świetnym mieszkaniem. ;p

  • Imię 2012

    imieImię
    (Le Prénom, reżyseria Alexandre de La Patelli?re, Matthieu Delaporte, 2012 )

    Zaczyna się niewinnie. Grupa znajomych spotyka się na kolacji podczas której jeden z nich oznajmia, że spodziewa się dziecka. Wybrał już nawet dla niego imię... wywołuje to ostrą dyskusję, która w rytm wypijanego wina, staje się coraz bardziej intensywna i bezpośrednia. Praktycznie cały film toczy się w jednym pokoju, który aż kipi emocjami. Genialne dialogi, które zapadają w pamięci. W akcję wprowadza nas narrator, który opowiada nam o bohaterach i i ich życiu.. uwielbiam to w francuskich filmach.. jeśli oglądaliście Amelię to wiecie co mam na myśli.
    Imię jest cięższe od filmu Jeuneta, mniej obrazkowe, ale fajnie pobudzające szare komórki.  To film inteligentny, ale w fajny, nienachalny sposób. Mimo wagi poruszanych tematów czuć w nim lekkość, która sprawia, że chcemy wtrącił swoje trzy grosze w dyskusję. Trzeba przyznać, że efekt trudny do osiągnięcia. Brawo.
    W głównych rolach wystąpili: Patrick Bruel, Valerie Benguigui, Charles Berling, Guillaume De Tonquedec,  Judith El Zein.

Back to top