"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

Guillaume Canet

  • Poznajmy się jeszcze raz - 2019

    poznajmy sie jeszcze raz

    Poznajmy się jeszcze raz,
    (La belle époque) - 2019;
    - reżyseria: Nicolas Bedos;
    - scenariusz: Nicolas Bedos;
    - wybrana obsada: Daniel Auteuil, Guillaume Canet, Doria Tillier, Fanny Ardant, Pierre Arditi;
    - kategoria: francuskie, Pathe, komedia, dramat.

    Victor nie rozumie współczesnego świata. Stroni od telefonów komórkowych, internetu, socjal media. Odrzuca to wszystko twierdząc, że w życiu istotne są rzeczy prawdziwe, namacalne, realne. Jego nieufność potęguje fakt, iż w gazecie stracił pracę rysownika. Zmienia się formuła i tytuł będzie ukazywał się tylko elektronicznie, a tam brak miejsca na rysunki.
    Jego żona uważa, że Victor dziwaczeje i mentalnie jest już w grobie. Kobieta chce mocniej żyć i dlatego porzuca męża dla kochanka, który bardziej odnajduje się we współczesności.

  • Podwójne życie - 2018

    podwojne zycie

    Podwójne życie,
    (Doubles vies) - 2018;
    - reżyseria: Olivier Assayas;
    - scenariusz: Olivier Assayas;
    - wybrana obsada: Guillaume Canet, Juliette Binoche, Vincent Macaigne, Christa Théret;
    - gatunek: dramat, komedia.

    Tego filmu nie planowałem, ale seansu w żaden sposób nie żałuję. Powiem więcej - mocno dziwi mnie średnia na filmwebie (okolice 5).
    Fabularnie niewiele się dzieje. Głównymi bohaterami są: Alain, który jest wydawcą, jego przyjaciel pisarz - Leonard oraz ich partnerki. Bohaterowie spotykają się, rozmawiają, mają romanse, marzenia, pracę.. ale najważniejsze jest to jak rozmawiają, i o czym.
    Większość rozmów dotyczy rynku wydawniczego o tym jak się zmienia, jakie są potrzeby czytelnika. Mowa o tym, że książki są za drogie, że ludzie czytają/oglądają blogi zamiast książek, rozczarowanie rynkiem e-booków, które mocno są piracone, potrzebie recenzji i autorytetów, ale też nadmiarze byle jakiej literatury, która nie posiada nawet korekty, o tym że ludzie teraz chcą mieć kulturę za darmo... w tym kontekście mowa też o bibliotekach i potrzebie ich zmiany.. jeśli tylko interesujecie się rynkiem wydawniczym/czytelniczym to ten film jest dla Was. Te wspomniane tematy (wymieniłem tylko garstkę) to rzeczy, o których też rozmawia się w Polsce. Mnóstwo problemów i brak jakiejkolwiek recepty. To rozmowy o roli sztuki, kultury w kontekście społeczeństwa, które zmienia sposób konsumowania treści. Czy rynek ma się dostosować czy też odpuścić i wierzyć, że to chwilowa zmiana, a jakość się obroni.

  • Wojna guzików 2011

    wojna guzikowWojna guzików
    (La Nouvelle guerre des boutons, reżyseria Christophe Barratier, 2011)
    Czasy drugiej wojny światowej, francuska prowincja i rzeczywistość widziana oczami dzieci, które między sobą również prowadzą poważną wojnę. Wojnę na guziki...
    Francuzi mają wielki talent do robienia filmów o dzieciach, wrzucają je w jakieś wydarzenia historyczne i świat od razu ma inny, trochę magiczny wymiar..
    Wojna guzików to film, który porusza kilka ważnych kwestii: odwaga, lojalność, miłość, szacunek.. to wszystko tutaj mamy. Nie ma natomiast prób wybielania Francuzów. Każdy naród ma swoich bohaterów i swoje czarne owce.
    Film bardzo dobrze się ogląda. Jest to typowe francuskie kino familijne, które wywołuje śmiech, a czasem chwile zadumy.
    Podobało mi się i oceniam na dziewięć.

  • Nie mów nikomu 2006

    nie mow nikomuNie mów nikomu

    (Ne le dis ? personne, reżyseria Guillaume Canet, 2006)
    Film na podstawie powieści Harlana Cobena.
    Młode małżeństwo (Francois Cluzet, Marie-Josee Croze) zostaje zaatakowane, kobieta ginie. Następnie akcja przenosi się o osiem lat do przodu. Wdowiec prowadzi spokojne życie pediatry dopóki przeszłość o sobie nie przypomina. Nagle policja zaczyna traktować naszego bohatera jak podejrzanego, odzywają się też jakieś podejrzane osoby i wypytują o jego zmarłą żonę. Bardzo ciekawy, chwytliwy pomysł na akcję. Szkoda tylko, że reżyser nie zastosował większej dynamiki w filmie.. stanowczo za dużo dłużyzn. Bez efektu wow.
    Oceniam na siedem.

Back to top