"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga – konstruktywną opozycją."
Woody Allen

grazyna szapolowska

  • Biegnij, chłopcze, biegnij - 2013

    biegnij chlopcze biegnijBiegnij, chłopcze, biegnij
    (Lauf, Junge, lauf, reżyseria Pepe Danquart, 2013)

    Zabierając się za ten film nie miałem pojęcia, że większość jego obsady to polscy aktorzy. Myślałem, że jest to międzynarodowa produkcja, w której udział Polski jest minimalny. Jest to opowieść o żydowskim chłopcu (Andrzej, Kamil Tkacz), który próbuje przetrwać drugą wojnę światową. Tuła się od domu domu oferując swoją pomoc w zamian za wyżywienie lub nocleg. Często ludzie chętnie go przygarniają, ale też napotyka ludzi, którzy się boją lub też z pogardą oddają w niemieckie ręce. Historia jest luźno oparta na prawdziwych wydarzeniach, jest interesująca i niebanalna.. ale jak zawsze mam jakieś ale... przede wszystkim formuła kina familijnego całkowicie mi tutaj nie pasowała... na minus też zaliczam chwalonych braci Tkacz.. wypadli według mnie średnio wiarygodnie... ale ja czepliwy jestem. Za to na plus mogę zaliczyć drugi plan. Nie żeby to były jakieś ambitne role, ale miło było znów na ekranie zobaczyć Zamachowskiego, Bakę, Kunę, Szapołowską, Sadowskiego czy też Olgierda Łukaszewicza.

  • Różyczka - 2010

    rozyczkaRóżyczka
    (reżyseria Jan Kidawa-Błoński, 2010)
    Jest to jeden z tych filmów, które zawsze chciałem obejrzeć, ale miało to być z kimś. Najpierw brak woli oglądania, a potem to już wszyscy widzieli.. ale w końcu się udało.
    Akcja Różyczki dzieje się w Polsce w latach sześćdziesiątych. Trwa szeroko zakrojona akcja mająca na celu zdemaskowanie i napiętnowanie wszystkich obcych i wrogich elementów w Polsce. Sprawa dotyczy w głównej mierze żydów.
    Agent SB Rożek (Robert Więckiewicz) namawia swoją partnerkę (Magdalena Boczarska) by rozkochała w sobie znanego pisarza (Andrzej Seweryn), którego esbecja podejrzewa o żydowskie korzenie. Literat ma być inwigilowany zarówno w pracy jak i w domowych pieleszach.
    Różyczka zaskakuje jakością wykonania - świetne, odważne aktorstwo łączy się tutaj z udanych scenariuszem i perfekcyjnym udźwiękowieniem. Ten ostatni element w Polsce nie jest normą. Nasz dorobek filmowy pełen jest wielu pozycji, których nie da się oglądać z powodu fatalnego udźwiękowienia. Problem dotyczy też nowych pozycji.
    Film Kidawy-Błońskiego nie szokuje, nie szuka taniej sensacji - zwyczajnie opowiada o dramatach ludzi, którzy żyli w trudnych czasach, gdzie uczucie często było narzędziem nacisku.
    Pozycję oceniam na dziewięć i marzy mi się by powstawały takie filmy o współczesności.

Back to top