"W porządku, panie DeMille, jestem gotowa na zbliżenie."
Bulwar Zachodzącego Słońca

Nowości na stronie

Sandman. Tom 7. Ulotne życia
Hawaii Five-0 - sezon 8
Wieczna miłość - 1994
Dom pokuty
Kingsajz - 1987
Pacjent - Timothe Le Boucher
Carnivale - sezon 1
Wiedźmun. Tom 1. Słodki zapach potwora o zmierzchu
Apartament - 1996
Nauczycielka angielskiego - 2013
Tom Strong, Tom 1
Czerwona nota - 2021
Spider-Man. Bez drogi do domu - 2021
Pax. Droga do domu - Sara Pennypacker

Geert Van Rampelberg

  • Remedium - 2014

    plakat promujący
    Remedium
    (De Behandeling) - 2014;
    - reżyseria: Hans Herbots;
    - scenariusz: Carl Joos;
    - wybrana obsada: Geert Van Rampelberg, Ina Geerts, Laura Verlinden;
    - gatunek: thriller.

    Ostatnimi tygodniami miałem wielką ochotę obejrzeć jakiś porządny thriller. Coś w klimacie Milczenia Owiec albo Siedem. Coś mocnego, ale też coś, czego jeszcze nie widziałem. Poszukiwania zakończyły się seansem belgijskiego Remedium. Dawno nie widziałem tak mocnego tytułu..
    Detektyw prowadzi śledztwo w sprawie porwania chłopca, który wcześniej raz z rodzicami był kilka dni więziony. Przeczucie mówi mu (detektywowi), że poszukiwania źle się skończą, ale mimo to się nie poddaje. Nie bez znaczenia jest fakt, że jako dziecko był świadkiem uprowadzenia swojego brata, który nigdy nie został odnaleziony.
    Poszukiwania chłopca są bezskuteczne, ale wśród opowieści innych dzieci pojawia się wątek trolla, który podgląda okolicznych mieszkańców. Więcej o fabule nie chcę pisać - jak zwykle boję się, że napiszę za dużo i popsuję seans, ale przypomnę Wam, że nie jest to jednak opowieść fantasy. Mamy do czynienia z mrocznym, minimalistycznym, ale także z brutalnym thrillerem, w którym wiele się może wydarzyć. Klimatem mocno przypomina sagę Millenium (oryginalną) oraz wspomniane już Siedem, ale w sumie nie ma czemu się dziwić, te tytuły łączy mroczna natura, a raczej wynaturzenie człowieka.
    Remedium to niesamowity klimat, ale także odważna, bezkompromisowa, ale przede wszystkim spójna fabuła. Niemal do samego końca nie jesteśmy w stanie przewidzieć zakończenia.. za to należą się gratulacje dla twórców. To kolejny dowód na to, że w kinie nie liczą się tylko pieniądze.

Back to top