"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Forest Whitaker

  • Good Morning Vietnam - 1987

    good morning vietnam

    Good Morning Vietnam - 1987;
    - reżyseria: Barry Levinson;
    - scenariusz: Mitch Markowitz;
    - wybrana obsada: Robin Williams, Forest Whitaker, Tung Thanh Tran, Chintara Sukapatana, Bruno Kirby, Noble Willingham;
    - kategoria: dramat, komedia, wojenny, Złote Globy.

    Sajgon, rok 1965.
    Adrian Cronauer przyjeżdża to bazy wojskowej w Wietnamie. Ma być jednym z prowadzących audycje w wojskowym radiu. Każdą z nich zaczyna od głośnego okrzyku "Good Morning Vietnam, a następnie prowadzi bardzo ostrą audycję, pełną Rock and Roll'a, humoru i satyry w stosunku do przełożonych. Jego program jest totalnym hitem - żołnierze go uwielbiają a przełożeni próbują usunąć. Prywatnie Adrian w Wietnamie próbuje prowadzić normalne życie. Chce się umówić z piękną miejscową dziewczyną, a gdy to nie jest możliwe próbuje zaprzyjaźnić się z jej bratem. A w tle wojna... jedna z najbardziej bzdurnych w historii.

  • Pan Jangle i świąteczna podróż - 2020

    pan jangle swiateczna podroz

    Pan Jangle i świąteczna podróż,
    (Jingle Jangle: A Christmas Journey) - 2020;
    - reżyseria: David E. Talbert;
    - scenariusz: David E. Talbert;
    - wybrana obsada: Forest Whitaker, Madalen Mills, Keegan-Michael Key, Anika Noni Rose, Phylicia Rashad, Ricky Martin;
    - kategoria: świąteczny, familijny, musical, Netflix.

    Jeronicus Jangle jest legendarnym twórcą zabawek. Odnosi wielkie sukcesy. Ma piękny sklep, talent i pomysł na kolejne nowe zabawki. Wszystko pięknie gra, aż do momentu zdrady. Młody asystent kradnie księgę z pomysłami i ucieka z nową niemal żywą lalką (Ricky Martin). Świat Jangle'a się zawalił. Żona niedługo później umiera, sklep podupada, a on sam przestał wierzyć w swój talent. Po latach za sprawą wizyty wnuczki sytuacja może się zmienić...
    Czytając opis tego filmu liczyłem na dzieło w stylu Hugo i jego wynalazek, ale już po pierwszych scenach wiedziałem, że nie będzie dobrze.. w scenerii i na ludziach widziałem za dużo kolorów. Kto wymyślił te kolorowe wdzianka? A później było już gorzej. Aktorzy zaczęli śpiewać i tańczyć... a ja biłem się z myślami - wyłączyć czy liczyć, że będzie lepiej... im dalej tym gorzej.. więcej kolorów, więcej tańców rodem z Bollywood, a do tego doszła magia i naiwne przesłanie, że wiara działa cuda.. wiecie, robicie sobie robota, mechanicznego, ale on nie będzie działać dopóki wszyscy obecni wokół niego nie uwierzą, że działa a potem będzie latać.. i ludzie też będą latać.. i tańczyć... totalna groteska. Albo mechanika albo czary - pewnych elementów nie powinno się mieszać.

  • Czarna Pantera - 2018

    czarna pantera

    Czarna Pantera,
    (Black Panther) - 2018;
    - reżyseria: Ryan Coogler;
    - scenariusz: Joe Robert Cole, Ryan Coogler;
    - wybrana obsada: Chadwick Boseman, Michael B. Jordan, Lupita Nyong'o, Danai Gurira, Martin Freeman, Angela Bassett, Forest Whitaker, Daniel Kaluuya, Winston Duke, Andy Serkis, Letitia Wright;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    Kolejny marvelowski superbohater doczekał się własnego filmu. O Czarnej Panterze dożo pozytywnie pisano jeszcze przed premierą. Były to niemalże same pochwały i sugestie, że to będzie jeden z najlepszych filmów uniwersum. No i mamy samospełniające się proroctwo. Czarna Pantera w kilka dni rozbiła bank i zarobiła ponad 200 milionów dolarów. Niesamowity wynik. Jestem pełen uznania. Nie dla filmu, ale dla machiny promocyjnej.
    Wakanda to fikcyjne państwo gdzieś w Afryce. Z pozoru kraj trzeciego świata, ale pod maską kryje się supernowoczesne państwo, którego struktura społeczna jest rodem z krajów trzeciego świata.. ale może nie będę oceniać tego aspektu. Jest też książę, który musi objąć tron, ale najpierw, niczym Simba, musi się zmierzyć z każdym, kto do tronu rości sobie prawa. Niby mamy nowoczesność, ale i tak władza oparta jest na brutalnej sile. Przynajmniej nie udają, że jest inaczej.

  • Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie - 2016

    lotr 1

    Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie,
    (Rogue One: A Star Wars Story) - 2016;
    - reżyseria: Gareth Edwards;
    - scenariusz: Chris Weitz, Tony Gilroy;
    - wybrana obsada: Felicity Jones, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Wen Jiang, Ben Mendelsohn, Forest Whitaker, Riz Ahmed, Mads Mikkelsen, Jimmy Smits;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Rok 2016 jest dla mnie mocno pod znakiem Gwiezdnych Wojen, dlatego też bardzo zależało mi by obejrzeć Łotra 1 jeszcze przed świętami. Zwiastun przypadł mi do gustu,a pierwsze, przedpremierowe recenzje jeszcze pozytywniej nastawiły do tytułu.
    Akcja Łotra 1 jest luźno powiązana z główną sagą. Osią fabuły jest Jyn Erso, która jest córką jednego z głównych projektantów Gwiazdy Śmierci. Nie interesują ją sprawy polityczne. Nie zamierza brać udziału w wojnie - liczy się tylko chwilowe przeżycie. Wojna jednak upomina się o Jyn. Dziewczyna może być jedyną szansą na dotarcie do ojca, który podobno w Gwieździe Śmierci umieścił wadę, która pozwoli stosunkowo łatwo zniszczyć niebezpieczną broń. Doskonale wiemy, że plany Gwiazdy rebeliantom udaje się zdobyć (z poprzednich epizodów), ale nie mamy pojęcia ile osób i żyć było zaangażowanych w walkę.
    Scenarzyści Łotra 1 nie mieli łatwego zadania, sprawa jest bardzo podobna jak w Zemście Sithów. Trudno opowiadać historię, skoro wszyscy znają jej zakończenie. Dlaczego mamy to oglądać skoro wiemy jak to się skończy?

  • Nowy początek - 2016

    nowy poczatek

    Nowy początek,
    (Arrival) - 2016;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Eric Heisserer;
    - wybrana obsada: Amy Adams, Jeremy Renner, Forest Whitaker, Michael Stuhlbarg;
    - gatunek: dramat. science-fiction.

    Na Ziemię przybywają obcy z Kosmosu. Dwanaście dużych statków lewituje tuż nad ziemią w dwunastu lokalizacjach. Obcy co kilkanaście godzin pozwalają ludziom wejść na pokład. Nie wiadomo jakie mają intencje, pierwsze kontakty są bezowocne - musimy wzajemnie się nauczyć języków. Nazywać rzeczy proste, a następnie próbować konstruować trudniejsze zdania, w tym to najważniejsze: Po co przylecieliście? Nauka nowego języka jest czasochłonna, a wielu wojskowych i polityków wolałoby najpierw pokazać swoją siłę, a później próbować rozmawiać. Każde z państw, które jest "gospodarzem" wizyty obcych ma swoje cele i inaczej zamierza traktować "przybyszy".

  • Przystojniak - 1989

    przystojniak
    Przystojniak,
    (Johnny Handsome) - 1989;
    - reżyseria: Walter Hill;
    - scenariusz: Ken Friedman;
    - wybrana obsada: Mickey Rourke, Ellen Barkin, Morgan Freeman, Elizabeth McGovern, Forest Whitaker, Lance Henriksen;
    - gatunek: dramat, kryminał, thriller.

    Jedna z mniej znanych pozycji.
    John jest drobnym gangsterem. Jedyne co go wyróżnia to mocno zdeformowana twarz sprawiająca, że John ma problem z nawiązywaniem znajomości i woli pozostawać w cieniu. Podczas jednego z napadów wspólnicy Johna zdradzają ekipę i uciekają z łupem. Przystojniaczek - tak go nazywają - trafia na wiele lat do więzienia. Tam powinien zginąć, ale trafia do specjalnego programu, który ma dać mu nową szansę na życie. Szereg operacji plastycznych sprawia, że na wolność (warunkowo) trafia całkiem inny mężczyzna. Czy nowy wygląd pozwoli rozpocząć całkiem nowe życie? Czy uda się odciąć od przeszłości? Czy fizyczność tak mocno decyduje kim będziemy w życiu?

  • Do utraty sił - 2015

    plakat promujący
    Do utraty sił
    (Southpaw) - 2015;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Kurt Sutter;
    - wybrana obsada: Jake Gyllenhaal, Rachel McAdams, Forest Whitaker, Oona Laurence, 50 Cent, Naomie Harris;
    - dramat, sportowy.

    Znam wiele bardzo dobrych filmów bokserskich, które mimo upływu lat zachowują cały czas świeżość i ostrość wyrazu. Kampania wokół Do utraty sił sugerowała, że ten film od razu wkroczy do kanonu najlepszych obrazów o boksie.. po seansie mogę stwierdzić, że owszem jest to dobry film, ale wiele mu brakuje do wybitności. Przede wszystkim boli miałkość scenariusza, który ogranicza się do banalnej historii o spadku ze szczytu i powolnym trudzie by na niego wrócić. Twórcy nie pokusili się by nadać tej historii większy sens, przesłanie. Wszystko można zamknąć w jednym zdaniu - Jak chcesz to Ci się uda. Normalnie jakbym był na jakimś szkoleniu z udziałem trenerów mentalnych. Świat tak nie działa. Żałuję, że w Do utraty tchu nie pokazano bardziej dobitnie jak działa świat wokół boksu. Nie podkreślono wagi "Ekipiy", która zawsze towarzyszy (lub i nie) znanym bokserom. Zastosowano mega skróty scenariuszowe, które sprawiają, że cała historia kupy się nie trzyma. Niektórzy blogerzy, recenzenci podkreślają, że są w filmie znakomite sceny walki. Jest kilka niezłych ujęć, ale poziom ich dramaturgii wynosi zero. Została czysta zabawa kamerą - sztuka dla sztuki. Tym stwierdzeniem można skwitować cały ten film.. . nawet niesamowite starania Jake'a Gyllenhaala, który próbuje bardzo się stara by jego postać miała wiele emocji - ale czy jego starania nie są zbyt intensywne? Czy rolę można grać za bardzo? Nie wiem, ale przy tym filmie zacząłem się nad tym poważnie zastanawiać.. Doceniam trud Jake'a, ale mam wrażenie, że pokazując skrajności zapomniał o "środku". Na plus trzeba zaliczyć aktorów drugoplanowych.
    Nie bardzo wiem co Fuqua próbował osiągnąć.. film zawiesił pomiędzy światem boksu, a dramatem ojca. Ten brak zdecydowania sprawił, że mamy do czynienia z filmem sprawnym realizatorsko, ale fabularnie mocno przeciętnym.

  • Uprowadzona 3 - 2014

    uprowadzona 3Uprowadzona 3

    (Taken 3, reżyseria Olivier Megaton, 2014)

    Seria leci w dół... jedynka była bardzo dobra, dwójka niezła, a trójka jest kinem klasy B. Filmu nie ratuje nawet Neeson (chyba choruje) oraz Forest Whiteker, który nie miał okazji rozwinąć skrzydeł.
    Sam pomysł na fabułę jest sztampowy, ale nie jest taki zły. Wrabianie w morderstwo na ekranie jest motywem znanym, wielokrotnie przerabianym, ale dającym pole manewru. Niestety nie w tym filmie.. brakło jakiejkolwiek finezji w budowaniu napięcia.. wszystko jest łopatologiczne, proste, a i tak były potrzebne wyjaśnienia pod koniec filmu. Jeszcze gorzej wypadły efekty specjalne. W filmie jest wielki karambol na autostradzie.. idealny motyw by pokazać piękną rozwałkę.. nie liczcie na to. Fatalna dynamika akcji i niedokładność w scenach psuje odbiór całości. To samo się tyczy scen walki. Jest słabo.

  • Ostatni król Szkocji - 2006

    ostatni krol szkocjiOstatni król Szkocji
    (The Last King of Scotland, reżyseria Kevin Macdonald, 2006)

    Młody Szkocki lekarz (James McAvoy) przebywa z misją w Ugandzie. Przez przypadek spotyka Prezydenta kraju Idiego Amina (Forest Whitaker). Amin proponuje chłopakowi posadę prezydenckiego lekarza. Funkcja ta szybko ewoluuje do pozycji osobistego doradcy. Przynajmniej tak się lekarzowi wydaje. Tak naprawdę jest tylko zabawką w rękach krwawego despoty. Film nie jest biografią, ani nie jest oparty na faktach, ale bardzo wiele mówi o mentalności przywódców (było ich wielu) afrykańskich państw. Często to byli szaleńcy, dla których życie ludzkie nie ma najmniejszego znaczenia.. Afryka przeżywa wielu tego typu przywódców, frontów... ale nic nie wskazuje na to, by to się miało szybko zmienić. Rządy Amina pochłonęły około 300 tysięcy żyć..
    Ostatni król Szkocji ma spartolone zakończenie, razi niektórymi scenami, ale bez wątpienia należy ten film obejrzeć. Poza tym jest to jedna z lepszych, o ile nie najlepsza, rola Forest'a Whiteker'a. Zresztą zdobył za tą rolę (między innymi) Oscara.
    Oceniam na mocne osiem (notę podnosi temat). Polecam.

  • Zrodzony w ogniu - 2013

    zrodzony w ogniuZrodzony w ogniu
    (Out of the Furnace, reżyseria Scott Cooper, 2013)

    Stany Zjednoczone - miasteczko, które swoje najlepsze lata ma za sobą. Rozrasta się bieda i kwitnie brutalna przestępczość. Dwaj bracia. Russell (Christian Bale), który ma dobre serce, ale ma wyrok za wypadek po alkoholu i Rodney (Casey Affleck), który jest młodym żołnierzem, o którym zapomniało państwo. Beznadzieja ich życiorysów wypływa z każdej sceny. Russell próbuje legalnie pracować w hucie za niewielkie pieniądze, a Rodney chce się szybciej dorobić.. niestety spotyka nieodpowiednich ludzi na swej drodze. Nie piszę więcej o fabule, zresztą i tak ona nie jest najważniejsza w tym filmie. O wiele istotniejszy jest tu klimat. Ciężki, smutny i osaczający. Jak wspomniałem beznadzieja i opuszczenie dominują. Coraz więcej jest filmów, które w ten sposób ukazują wspaniałe Stany Zjednoczone. Kryzys trwający od lat sporo zmienił.
    Zrodzony w ogniu to fenomenalne aktorstwo. Poza wspomnianymi w filmie wystąpili: Woody Harrelson, Forest Whiteker, Willem Dafoe, Zoe Saldana oraz Sam Shepard. Świetna obsada.
    Oceniam na dziewięć i polecam.

  • Klub dyskusyjny 2007

    klub dyskusyjnyKlub dyskusyjny
    (The Great Debaters, reżyseria Denzel Washington, 2007)

    W poprzedniej notce napisałem, że Zniewolony porusza temat nierówności osiągania praw obywatelskich przez czarnoskórych. Podobny problem porusza, również biograficzny, Klub Dyskusyjny. Akcja dzieje się w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Szkolny nauczyciel retoryki (Denzel) walczy o zrównanie praw czarnoskórych z prawami białoskórych (dziwnie brzmi prawda?). Nie nawołuje do bezpośredniej walki fizycznej, ale jest zwolennikiem tak zwanego obywatelskiego sprzeciwu. Mimochodem do swojej walki wciąga swoich uczniów, którzy pod jego skrzydłami biorą udział w międzyszkolnych konkursach. Podczas wyjazdów poznają, że dla nich niemalże oczywiste prawa, nie obowiązują w całych Stanach Zjednoczonych. Film świetnie ukazuje problem rasizmu w Ameryce. Przypomina nam też, że cały czas ten kraj mentalnie jest podzielony. To, co było jedną z przyczyn wojny domowej, Amerykanów dzieli do tej pory.
    Największym atutem filmu jest nie tyle dobre aktorstwo (Forest Whitaker, Nate Parker, Jurnee Smollett-Bell oraz Denzel Whitaker) co położenie nacisku na zawody między klubami dyskusyjnymi. Mamy okazję usłyszeć wszelkie argumenty za i przeciw. Rewelacyjnie brzmi dyskusja podejmująca temat biernego oporu wobec złego prawa. Właśnie takie elementy sprawiają, że ten film dostaje ode mnie wyższą notę od Zniewolonego. Wiem, że porównywanie tych dwóch filmów to lekkie nadużycie z mojej strony, ale nie mogłem się powstrzymać. 

  • Likwidator 2013

    likwidatorLikwidator
    (The Last Stand, reżyseria Jee-woon Kim, 2013)
    Arnold Schwarzenegger niedawno (30 lipca) obchodził 66 urodziny.. czy to nie czas by przestać grać w filmach sensacyjnych? W Niezniszczalnych jeszcze przejdzie, bo to formuła z przymrużeniem oka, ale w normalnej produkcji? Dziadek szeryf jest lepszy niż cała armia FBI? No bez przesady. Chciałbym zobaczyć Arniego w dobrym dramacie.. tak jak Clinta Eastwooda, który coraz bardziej zachwyca. W Likwidatorze Arnold wypadł słabo i co najmniej groteskowo.. czyli idealnie pasował do tego filmu. Fabuła tego dzieła sprowadza się do tego, że groźny przestępca jedzie przez pół kraju w stronę granicy z Meksykiem. Ucieka sportowym wozem, którego nikt nie jest w stanie zatrzymać.. no dobrze, prawie nikt.. szczytem absurdu jest jazda sportowymi autami (o bardzo niskim zawieszeniu) po polach kukurydzy.. tego nawet komentować nie trzeba..

Back to top