"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

famke janssen

  • Uprowadzona 3 - 2014

    uprowadzona 3Uprowadzona 3

    (Taken 3, reżyseria Olivier Megaton, 2014)

    Seria leci w dół... jedynka była bardzo dobra, dwójka niezła, a trójka jest kinem klasy B. Filmu nie ratuje nawet Neeson (chyba choruje) oraz Forest Whiteker, który nie miał okazji rozwinąć skrzydeł.
    Sam pomysł na fabułę jest sztampowy, ale nie jest taki zły. Wrabianie w morderstwo na ekranie jest motywem znanym, wielokrotnie przerabianym, ale dającym pole manewru. Niestety nie w tym filmie.. brakło jakiejkolwiek finezji w budowaniu napięcia.. wszystko jest łopatologiczne, proste, a i tak były potrzebne wyjaśnienia pod koniec filmu. Jeszcze gorzej wypadły efekty specjalne. W filmie jest wielki karambol na autostradzie.. idealny motyw by pokazać piękną rozwałkę.. nie liczcie na to. Fatalna dynamika akcji i niedokładność w scenach psuje odbiór całości. To samo się tyczy scen walki. Jest słabo.

  • X-Men 2 - 2003

    x men 2X-Men 2
    (X2, reżyseria Bryan Singer, 2003)

    Druga ekranizacja serii komiksów o X-menach. Magneto (Ian McKellen) ucieka z więzienia i tym raz wspólnie z Profesorem Xavierem (Patrick Stewart) walczy z Williamem Strykerem (Brian Cox), który chce zgładzić wszystkie mutanty. Walka jest wyjątkowo trudna dla Wolverine (Hugh Jackman) - Stryker jest jego twórcą. W drugim planie mamy cały czas tych samych bohaterów co w pierwszej odsłonie: Halle Berry jako Storm, Femke Janssen jako Grey, James Marsden jako Cyklop, Anna Paquin jako Marie oraz Rebecca Romijn jako Mystique.
    X-meni nadal mnie nie zachwycają.. nie kupuję w pełni tej historii i konwencji. Jest ciut lepiej, ale nadal nie jestem przekonany... Dwójka praktycznie niczym się nie różni od pierwszej odsłony i dlatego też siedem... kolejna część już za chwilę.

  • X-Men - 2000

    x menX-Men
    (reżyseria Bryan Singer, 2000)

    Postanowiłem sobie odświeżyć wszystkie filmy powiązane z komiksami Marvela.
    Na pierwszy ogień idzie seria o X-Menach.
    Cykl rozpoczyna film z 2000 roku, w którym mamy przedstawiony świat mutantów, w którym normalni ludzie żyją obok istot z nadprzyrodzonymi zdolnościami. Konflikt wydaje się nieuchronny, ale nie on jest motorem akcji w filmie. Główną osią jest wojna między dwoma grupami mutantów. Ci dobrzy są kierowani przez Profesora Xaviera (Patrick Steward), który tworzy nawet specjalną szkołę gdzie uczy mutantów panowania nad nadprzyrodzonymi zdolnościami. Jego przeciwnikiem jest dawny przyjaciel Magneto (Ian McKellen).
    X-Men ma dobre recenzje, ale mi specjalnie nie przypadł do gustu. Film w stylistyce zbytnio przypominał produkcje z lat osiemdziesiątych. Produkcja początku XXI wieku powinna mieć całkiem inne efekty specjalne. Całe szczęście braki techniczne i montażowe są rekompensowane przez niezłą obsadę aktorską - zwłaszcza obsadzenie Hugh Jackman'a w roli Wolverine'a było dobrym posunięciem. Drugi, szeroki plan również nieźle się spisał.
    Mimo to, całość nie zasługuje więcej niż siedem.

Back to top