"Prawda to za mało, ludzie zasługują na więcej..."
Mroczny Rycerz

Ethan Coen

 

  • Ballada o Busterze Scruggsie - 2018

    ballada o busterze scruggsie

    Ballada o Busterze Scruggsie,
    (The Ballad of Buster Scruggs) - 2018;
    - reżyseria: Ethan Coen, Joel Coen;
    - scenariusz: Ethan Coen, Joel Coen;
    - wybrana obsada: Tim Blake Nelson, James Franco, Liam Neeson, Harry Melling, Tom Waits, Zoe Kazan, Brendan Gleeson, Jonjo O'Neill,
    - kategoria: Netflix, nowela filmowa, western.

    Bracia Coen znowu w akcji. Tym razem mamy do czynienia ze zbiorem nowel filmowych, które pokazują (w typowy Coen'owski sposób) trudy i korzyści życia na Dzikim Zachodzie. Poszukiwacze złota, złodzieje, bandyci, kowboje. Sześć różnych historii, które łączy Dziki Zachód i ekscentryczni bohaterowie. Ich poświęcenie, pracowitość, czy też inteligencja (niewielka raczej) nie mają wielkiego znaczenia. Życie to zbiór przypadków, które często kończą się szybką, często krwawą śmiercią. To nie było idealne życie o jakim można marzyć. Na pewno nie długie.

     

  • Big Lebowski - 1998

    big lebowski
    Big Lebowski,
    (The Big Lebowski) - 1998;
    - reżyseria: Joel Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Jeff Bridges, John Goodman, Philip Seymour Hoffman, Julianne Moore, Steve Buscemi, David Huddleston, John Turturro;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Koleś, nie lubi jak się do niego zwraca po imieniu czy też nazwisku, żyje z dnia na dzień. Lubi się napić, przyjarać, nie zmieniać ubrania i grać w kręgle. Jest szczęśliwy i dumny z tego, że nic nie musi. No więc do Kolesia włamują się ludzie, którzy mylą go z miejscowym bogaczem. Poza takim samym imieniem i nazwiskiem nie łączy ich absolutnie nic. Wskutek włamania (pobicie nie jest istotne) Koleś ma zniszczony dywan (nie wnikajmy jak) i chce odzyskać pieniądze lub nowy dywan od swojego imiennika. Rozpoczyna się seria wydarzeń nad którą nikt nie panuje. Głupota bohaterów miesza się z przypadkiem i odwrotnie. Fabularny miszmasz, ale przecież doskonale wiemy, że u braci Coen fabuła bywa tylko pretekstem w celu ukazania absurdów współczesnego, amerykańskiego społeczeństwa. Nie inaczej jest teraz. Mamy satyrę na ludzi sztuki, hipisów, gangsterów, wojennych weteranów, religię a nawet na amerykański styl życia. W krzywym zwierciadle dostrzegamy, że wszystko jest oparte na dziwnych, czasem niezrozumiałych zachowaniach ludzi i że każdy ma swój własny cel, który przysłania rzeczywistość.. tylko Kolesiowi na niczym nie zależy.

     

  • Ave, Cezar! - 2016

    plakat promujący
    Ave, Cezar!;
    (Hail, Caesar!) - 2016;
    - reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenreich, Ralph Fiennes, Scarlett Johansson, Tilda Swinton, Channing Tatum, Jonah Hill;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Nie jestem wielkim fanem twórczości braci Coen. Mam wrażenie, że często ich filmy są mocno przekombinowane, a fabuły niezbyt pociągające. Nie inne wrażenie mam po seansie Ave, Cezar!. Główny wątek fabularny mógłby dla mnie nie istnieć - był to tylko pretekst (może niezbyt dopracowany) do pokazania fascynującego świata Hollywood lat pięćdziesiątych. Olbrzymie hale produkcyjne, filmy produkowane niemal taśmowo - nie bez powodu mówimy o Fabryce Snów. Były też gwiazdy, które wierzyły w swoją wielkość, ale tak naprawdę były pełną własnością wytwórni filmowych. To one decydowały czy ktoś będzie popularny, jaki będzie miał wizerunek oraz jak często będzie występować na ekranie. Władza wytwórni nie ograniczała się tylko do kwestii zawodowych - w pełni panowali również nad życiem prywatnym swoich podopiecznych. W latach pięćdziesiątych ten system już zaczynał się kruszyć, ale nadal był wyczuwalny.
    W tamtym latach trwała też bezpardonowa wojna pomiędzy prawymi obywatelami, a komunistami, tymi prawdziwymi, ale także wymyślonymi przez system. Był to też czas obowiązywania Kodeksu Hays'a, który mocno wpływał na to jakie filmy są produkowane. Nie zapominajmy też, że w tamtych latach filmy były jasno podzielone na gatunki, które rzadko się przeplatały. Widz oglądając Ave, Cezar! z jednej strony dowie się jak będzie jak wyglądał świat Hollywood kilkadziesiąt lat temu, ale także będzie miał możliwość doszukiwania się mnóstwa odwołań do historii kinematografii. Bracia Coen musieli mieć sporo frajdy pisząc scenariusz, szkoda tylko, że nie dopracowali warstwy fabularnej. Sprytnie wpleciono też wątek scenarzystów w Hollywood, nadal walczą o docenienie w branży filmowej.

     

  • Most szpiegów - 2015

    plakat promujący
    Most szpiegów,
    (Bridge of Spies) - 2015;
    - reżyseria: Steven Spielberg;
    - scenariusz: Matt Charman, Ethan Coen, Joel Coen;
    - wybrana obsada: Tom Hanks, Mark Rylance, Amy Ryan;
    - gatunek: dramat, thriller.

    Uważam, że Spielberg jest wielkim reżyserem, ale ostatnio zaczął chorować na syndrom Wajdy. Jest przekonany o swoim mistrzostwie, ale też nie chce ryzykować z nowymi pomysłami - zaczyna odcinać kupony od tego co zrobił wcześniej, a w wolnych chwilach kręci filmy "patriotyczne".
    Most szpiegów opowiada historię opartą na faktach,. Lata sześćdziesiąte, zimna wojna w pełni, a na amerykańskiej ziemi zostaje zatrzymany radziecki szpieg. Ma zostać skazany, ale żeby móc to zrobić to najpierw trzeba mu znaleźć obrońcę (Tom Hanks). Wynik procesu jest już ustalony, ale pozory trzeba zachować. W kolejnym etapie filmu okazuje się, że Rosjanie również posiadają szpiega (pilot maszyny szpiegującej) i że optymalnym wyjściem będzie wymiana więźniów.. niestety w tamtych czasach negocjacje do prostych nie należały..
    Ciekawie pokazano sam motyw sądzenia szpiegów - nie zauważyłem różnic pomiędzy Ameryką a Rosją Radziecką. Rządzący w obu krajach muszą się liczyć z opinią publiczną i wiele działań jest na pokaz. W każdym systemie działa to w podobny sposób.
    Tak w skrócie wygląda zarys fabuły. Po skończeniu seansu miałem uczucie, że historia jest całkiem interesująca, ale zabrakło pomysłu i pewnej pasji w jej opowiadaniu. Sprawiło to, że seans nie jest zbyt wciągający.. bądźmy szczerzy -trudno na nim nie zasnąć. Braki narracyjne są rekompensowane dobrą grą aktorską i pieczołowicie wykonaną scenografią.
    Ewidentnie mamy do czynienia z produktem, a nie dziełem. Myślę, że różnica jest wyczuwalna.
    Jest to produkt wysokiej jakości, ale nie zasługuje na więcej niż sześć. Za płaskie to wszystko.
    sześć

     

  • Fargo - Sezon 1 - 2014

    fargo
    Fargo (FX, 2014, Sezon 1)
    Minnesota, małe miasteczko, w którym diabeł mówi dobranoc... w zasadzie to nie mówi... odwiedza je.. przybiera postać seryjnego mordercy (fenomenalny Billy Bob Thornton), który przypadkiem zagląda w te strony .. ma zlecenie, ale przypadkiem uruchamia lawinę zdarzeń (zabójstw) wokół niezdarnego sprzedawcy ubezpieczeń (Martin Freeman)... W miasteczku, w którym największym wyzwaniem policji jest nadchodząca śnieżyca, rozpoczyna się prawdziwy maraton śmierci.. czy szeryf sobie z tym poradzi? Oj sorki.. szeryf ginie na samym początku.. czy jego zastępca (Allison Tolman) sobie poradzi? Czy pozornie przypadkowe zdarzenia uda się połączyć w absurdalną całość?
    Fargo to serial mroczny, niepokojący, ale też niesamowicie klimatyczny.. akcja może nie powala tempem na kolana, ale poprzez swoje zagęszczenie sprawia, że trudno oderwać oczy od ekranu.
    Pozycja nie odcina się od filmu (ten sam tytuł) z 1996 roku, ale absolutnie nie ma czemu się dziwić - bracia Coen są w serialu producentami wykonawczymi.

    Fargo dzięki swojemu klimatowi i bardzo dobremu aktorstwu dostaje mocne dziewięć. Polecam

    dziewięć

     

  • Prawdziwe męstwo - 2010
    prawdziwe mestwoPrawdziwe męstwo (True Grit, reżyseria Ethan Coen, Joel Coen, 2010)
    Kilkakrotnie się zabierałem za ten tytuł. Zawsze po kilku minutach wyłączałem uznając, że dziś nie mam ochotę na takie kino.. ale w końcu trafił się odpowiedni dzień. Po seansie mam świadomość dwóch faktów. Po pierwsze - muszę bardziej ufać swojej intuicji, a po drugie - coraz częściej twórczość braci Coen mija się z moimi oczekiwaniami.
    Prawdziwe męstwo to western opowiadający historię czternastoletniej dziewczyny (Hailee Steinfeld), która wynajmuje zapijaczonego szeryfa (Jeff Bridges) w celu odnalezienia i zabicia mordercy ojca. Dziewczyna chce osobiście dokonać zemsty i nie zważając na swój wiek i płeć wyrusza w niebezpieczny pościg za oprychem (Josh Brolin). W międzyczasie do grupy pościgowej dołącza tajemniczy LaBoeuf (Matt Damon). Brutalny świat "dzikiego zachodu" jest prawdziwym testem i jasno określa kto jest wart zaufania, a kto nie.
    Prawdziwe męstwo ma ciekawy klimat, niezłe dialogi, ale mimo wszystko mnie w pełni nie porwał. Nierówne tempo akcji drażniło. Przyzwoite kino, które nie zasługuje na więcej nic siedem.
    siedem
    Zwiastun

     

  • Co jest grane, Davis?

    co jest grane davisCo jest grane, Davis? (Inside Llewyn Davis, reżyseria Ethan Coen, Joel Coen, 2013).

    Bracia Coen tym razem pozytywnie zaskoczyli. Davis (Oscar Isaac) jest bezrobotnym muzykiem, który nie ma swojego miejsca w życiu. Brak roboty, celu, a przede wszystkim pogarda dla wszystkich, którzy nie są artystami. Przecież oni tylko egzystują w tym świecie, a on tworzy... co prawda nikt tego nie chce słuchać i płacić za występy, ale przecież jest artystą. Folkowym, ale zawsze. Nawet wiadomość, że zostanie ojcem (w roli dziewczyny Carey Mulligan) go nie rusza.. głupi Ci ludzie, którzy go nie rozumieją. Główny bohater, mimo iż jest żałosny, nie budzi sympatii. Pełen egoizm i taka jakaś dziwna głupota życiowa..
    Film braci Coen to kolejna pozycja, która opowiada o straconym pokoleniu, które lekko uwierzyło, że wszyscy będą rozmawiać o filozofii i żyć sztuką. Czynsz się sam zapłaci, a praca jest tylko po to by mieć z kim na piwo wychodzić. I tak do śmierci Tylko łopatą nie ma kto machać.. gorzki wydźwięk tego filmu.. To jak z gonieniem kota w filmie. Jak w końcu udaje się go złapać, to się okazuje, że to nie ten..
    Jedną z drugoplanowych ról gra Adam Driver - powoli zaczynam go utożsamiać z filmami o pokoleniu obecnych 30-latków.. moim pokoleniu.. pokoleniu nic.
    Momentami seans był nużący i męczący i dlatego film dostaje tylko, ale za to bardzo mocną siódemkę.

    siedem
    W etykietach są znane nazwiska. Drugi plan w tej produkcji jest naprawdę imponujący.

     

  • To nie jest kraj dla starych ludzi 2007

    to nie jest kraj dla starych ludziTo nie jest kraj dla starych ludzi (No Country for Old Men, reżyseria Joel Coen, Ethan Coen, 2007)
    Kolejna Oscarowa pozycja, która czekała na nadrobienie.
    Akcja dzieje się niedaleko granicy z Meksykiem. Myśliwy (Josh Brolin) znajduje się przypadkiem na miejscu strzelaniny. Wielu zabitych wskazuje na to, że były to narkotykowe porachunki. Znajduje też walizkę wypchaną pieniędzmi, którą postanawia zabrać. Nie ma pojęcia, że to całkiem odmieni jego życie. W walizce bowiem jest nadajnik, a za myśliwym rusza seryjny morderca (Javier Bardem), który czerpie dziką przyjemność z zabijania. Narratorem filmu jest zmęczony życiem policjant (Tommy Lee Jones), który jest zaskoczony okrucieństwem wydarzeń, które mają miejsce. Od pierwszych scen filmu mamy przeświadczenie, że bohaterów czeka marny koniec, że los coraz bardziej zaciska pętlę wokół szyi.
    Cenię sobie dorobek braci Coen, ale w tym filmie czegoś mi brakło. Trudno mi to nazwać, dookreślić, ale coś takiego jest.
    Film zdobył cztery Oscary.
    To nie jest kraj dla starych ludzi dostaje siedem i to głównie z powodu Bardem'a (był na plus)

    7