„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

Emma Stone

  • Faworyta - 2018

    faworyta

    Faworyta,
    (The Favourite) - 2018;
    - reżyseria: Jorgos Lantimos;
    - scenariusz: Deborah Davis, Tony McNamara;
    - wybrana obsada: Olivia Colman, Emma Stone, Rachel Weisz, Nicholas Hoult;
    - gatunek: biograficzny, historyczny.

    Kolejny tytuł, który miał zachwycać a totalnie mnie nie zachwyca. Mój gust coraz bardziej podąża innymi ścieżkami niż krytyków filmowych.
    Dwór królowej Anny. Starsza królowa jest mocno schorowana, a kraj jest rządzony przez Sarah. Takie nieoficjalny stan rzeczy wydaje się działać prawidłowo, ale sytuacja ulega załamaniu gdy na dworze pojawia się nowa służąca Abigail. Kobieta robi wszystko by zbliżyć się do królowej i zastąpić lady Sarah. Kobiety rywalizują o względy królowej Anny, ale ta też umiejętnie podsyca spór między swoimi kochankami. Byle wprowadzić element rozrywki do nudnego, schorowanego życia. Dobro Korony i kwestia wojna z Francja schodzą na drugi plan.
    Faworyta to pierwszy film Lantimos'a, który widziałem. Poprzednie jego dzieła miałem obejrzeć, ale zawsze było coś innego na liście. Podobno Faworyta jest jego najbardziej przystępnym tytułem - tu historia jest ważniejsza od ukazywania 'kunsztu' reżysera. Jeśli to prawda to raczej jego pozostałe tytuły pozostaną w kategorii 'do obejrzenia'.

  • La La Land - 2016

    la la land

    La La Land - 2016;
    - reżyseria: Damien Chazelle;
    - scenariusz: Damien Chazelle;
    - wybrana obsada: Ryan Gosling, Emma Stone, John Legend, Rosemarie DeWitt, J.K. Simmons, Finn Wittrock, Tom Everett Scott;
    - gatunek: musical, romans. 

     

    Obejrzany niemal tydzień temu, ale nie miałem czasu by zebrać myśli i napisać chociaż kilka słów o tym filmie.

    Wiemy już, że La La Land zdobył aż 14 Oscarowych nominacji, ale przecież to nikogo nie powinno dziwić, jest to film typowo skrojony pod nagrody.  Nie traktuję tego jako wadę, ale trzeba mieć świadomość jakie intencje mieli twórcy.  Deszcz nagród już zaczął padać. 
    Akcja filmu rozgrywa się w Hollywood. Młodzi, zdolni tłumnie ciągną do raju, w którym każdy może być kimś wielkim. 
    Przybyła też Mia, która tymczasowo pracuje jako kelnerka, ale marzy o karierze aktorki.. nieustające przesłuchania nie dają oczekiwanego efektu, ale dziewczyna łatwo się nie poddaje. 
    Jest też Sebastian, który tu mieszka od lat. Jest romantycznym pianistą jazzowym, który tęskni za dawnymi czasami. Ma swój styl, na który nie ma zapotrzebowania, dlatego też dorabia grając w miejscowych klubach według wyznaczonych playlist. 

  • Nieracjonalny mężczyzna - 2015

    Poster promujący filmNieracjonalny mężczyzna

    (Irrational Man) - 2015;
    - reżyseria: Woody Allen;
    - scenariusz: Woody Allen;
    - wybrana obsada: Emma Stone, Joaquin Phoenix, Parker Posey, Jamie Blackley;
    - dramat, komedia.

    Żaden z współczesnych reżyserów nie wywołuje u mnie tak skrajnych emocji jak Woody Allen. Są filmy, które naprawdę trafiają w moje gusta, ale wiele jest tytułów, które mnie męczą i nudzą. W myślach powstaje pytanie, czy ten "zgred" musi tak nudzić? Nieracjonalny mężczyzna zalicza się do tej drugiej puli.
    Stateczny profesor filozofii postanawia zmienić swoje życie, wrzucić w nie trochę podniety i nieprzewidywalności. Romans z dwiema kobietami jest niezłym początkiem, ale jakże błahym dla tak wytrawnego umysłu.. potrzeba czegoś bardziej spektakularnego, elektryzującego i nieprzewidywalnego...
    Od czasów Zbrodni i Kary Dostojewskiego wiemy, że wyrachowany, chłodny umysł człowieka inteligentnego jest skłonny do niewyobrażalnego okrucieństwa. Tak dla rozrywki i sprawdzenia swoich możliwości.. Nieracjonalny mężczyzna w tej materii nie wnosi nic nowego. Jest kolejnym dowodem, że morderstwo doskonałe kusi wielu i wydaje się być całkiem proste.. jedynym prawdziwym hamulcem jest moralność.
    Motyw ten jest niesamowicie intrygujący i wielokrotnie spotykany w popkulturze, ale w wykonaniu Allena jest nużącą powtórką z rozrywki. Nie wiem czy dam się namówić na kolejny nowy film Woody'ego. Prędzej sobie coś starszego przypomnę.

  • Birdman - 2014

    birdmanBirdman
    (reżyseria Alejandro González Iñárritu, 2014)

    W końcu na tapetę trafił film, który ma multum Oscarowych nominacji i dobre opinie wśród moich znajomych.. moja ocena nie będzie aż tak wysoka.
    Tytuł opowiada o aktorze (świetny Michael Keaton), który kiedyś zasłynął z roli superbohatera, a obecnie próbuje się odnaleźć na deskach teatralnych.. ale ta historia jest tylko pretekstem do pokazania sporu kulturalnego pomiędzy zwolennikami tradycyjnej sztuki scenicznej a orędownikami nowego kina rozrywkowego. Kina, które ma szokować, zachwycać wizualnie i wyzbyć wszelakiego myślenia i wrażliwości. To maszynki do robienia pieniędzy. Ten świat powoli przenika do świata teatru. Od sposobu gry, poprzez recenzje krytyków, aż po oczekiwania widza, który pragnie być cały czas szokowany.
    Fabularnie Birdman mnie nie zachwycił - za mało szokowania (oczywiście żartuję). Czegoś mi w nim brakło, pewnej drapieżności w dialogach dopracowania relacji między bohaterami. Za to aktorsko Birdman to najwyższa półka. Już pomijam Keatona, ale w drugim planie też jest bardzo interesująco. Edward Norton i Emma Stone zagrali na najwyższym poziomie. Cała trójka jest nominowana do Oscara - w sumie nominacji jest aż dziewięć.. niektóre w mojej ocenie ciut nad wyrost. Myślę, że Hollywood lubi filmy opowiadające trochę o branży filmowej. Ciekawe na ilu statuetkach się skończy?

  • Niesamowity Spider-Man 2 - 2014

    niesamowity spider man 2Niesamowity Spider-Man 2
    (The Amazing Spider-Man 2, reżyseria Marc Webb, 2014)

    Wczorajszy wieczór sponsorowały filmy bazujące na komiksach Marvela. O Kapitanie już kilka słów napisałem, teraz pora na Człowieka Pająka.
    Spider-Man (Andrew Garfield) dorasta, stara się nadać głębszy sens swoim działaniom, swojemu życiu. Mota się pomiędzy powinnością a miłością do dziewczyny (Emma Stone) .. przeżywa kryzys jak każdy superbohater, a jedynym rozwiązaniem jest podążanie za instynktem i walka z przeciwnikami. Tym razem jest to Elektro (Jamie Foxx) i dawny przyjaciel, który powoli przemienia się w Zielonego Goblina (Dane DeHaan). Wizualnie film jest przyzwoicie wykonany, ale nie zaskakuje świeżością.. mam wrażenie, że cały czas oglądamy kilka sprawdzonych tricków i miejskich motywów... które w kółko powtarzane wypełniają dość długi film. Brakuje efektu wow. Na plus muszę zaliczyć sporą dawkę humoru, ale teksty mogłyby mieć większy pazur. Na każdym kroku czuć, że Spider-Man to bohater dla młodszego odbiorcy.

  • Gangster Squad. Pogromcy mafii 2013

    Gangster Squad plakatGangster Squad. Pogromcy mafii
    (Gangster Squad, reżyseria Ruben Fleischer, 2013)

    Może mi ktoś powiedzieć dlaczego znaczna część polskich tytułów musi mieć dopisek? Czy naród polski jest tak ciemny, że trzeba go jeszcze bardziej uświadamiać - dodając dodatkowe info w tytule?
    Już po pierwszym zwiastunie wiedziałem, że ten film obowiązkowo muszę obejrzeć. Taka obsada w jednym filmie to rzecz obowiązkowa (Josh Brolin, Ryan Gosling, Sean Penn, Nick Nolte, Emma Stone).
    Miasto Aniołów, koniec lat czterdziestych, miastem rządzi mafia, która staje się coraz bardziej brutalna. Aresztowania niewiele dają bo sędziowie są skorumpowani, podobnie jak pół miasta. Komisarz postanawia powołać (nieoficjalnie) jednostkę, której zadaniem będzie przywrócenie porządku w mieście.. niekoniecznie zgodnie z prawem.
    Gangster Squad to widowiskowe kino, z genialną rolą Seana Penna. Niektóre ujęcia przypominały mi grę Mafia 2, chyba do niej teraz wrócę. Znów się "dzieciak" we mnie budzi.
    Film oceniam na mocne dziewięć.

  • Niesamowity Spider-Man

    niesamowity spider manNiesamowity Spider-Man
    (The Amazing Spider-Man, reżyseria Marc Webb, 2012)

    Spider-Man to mój najmniej ulubiony komiksowy bohater. Wiem, że ma wielu fanów, ale mnie zwyczajnie to nie rusza. Nie jestem też wielkim fanem ekranizacji z człowiekiem pająkiem w głównej roli.
    Najnowsza odsłona przygód jest niesamowicie przewidywalna. Klimatem, fabułą, efektami,  nie ma tu nic co po seansie powodowałoby, że mówimy wow.
    Film technicznie, fabularnie, aktorsko jest przyzwoity. Dobrze też są wykonane sceny walki i efekty specjalne. Mimo to film mnie nie zachwycił.
    Jest dobrze i tylko dobrze.
    Spider-Manem jest tym razem Andrew Garfield. Gra dobrze, ale jakoś mi nie pasuje. Jest lepszy niż Maquire, ale nadal to nie to.
    Towarzyszy mu Emma Stone, a przeciwnikiem jest człowiek jaszczur - Rhys Ifans. Obie role zagrane przyzwoicie, ale bez fajerwerków.
    Niesamowity Spider-Man mi się podobał, ale kolana nie rzucił. Jest szansa, że dwójka to zrobi.
    Oceniam na siedem.

  • Służące - 2011

    sluzaceDziś hojny jestem, gdyż drugi film dostanie notę najwyższą, ale po kolei

    Służące 
    (The help, 2011, reż. Tate Taylor) to ciekawy film o wyrywku historii USA.
    Akcja dzieje się w latach 60ch gdzieś w stanie Mississippi. Czasy historycznie nieodległe, ale mentalnie dalekie.
    Niewielu ludzi pamięta, że kraj kojarzony z wolnością i prawami człowieka pięćdziesiąt lat temu, praktycznie tolerował niewolnictwo.
    Lata 60te w Stanach wcale różowe nie były.
    Z jednej strony podział na białych (dobrze urodzonych) i na całą resztę (czarnych, żółtych, imigrantów itp.). Z drugiej podział na świat mężczyzn i świat kobiet.
    Służące opowiada o obu podziałach. Mówi o emancypancji kobiet oraz równouprawnieniu wszystkich ludzi.
    Młoda dziewczyna z dobrego domu (Emma Stone ) postanawia pracować jako dziennikarka.
    Pragnie spisać opowieści czarnoskórych służących (m.in. Aibileen Clark, w tej roli świetna Viola Davis). Opowieści jest coraz więcej, aż w końcu ukazują się w postaci książki, która wywołuje szok w małym miasteczku.
    Służące to świetny film o odwadze, która sprawia, iż świat się zmienia na lepsze.
    Polecam
    Ocena - zgodnie z zapowiedzią - dziesięć

Back to top