"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga – konstruktywną opozycją."
Woody Allen

Nowości na stronie

W głowie kota - 2022
Okko - 5 - Cykl Pustki
Animal Man - Omnibus
Wonder Woman: Tom 1
O, Choroba
Sezon ślubny - sezon 1
4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2

Emily Browning

  • Legend - 2015

    legend
    Legend - 2015;
    - reżyseria: Brian Helgeland;
    - scenariusz: Brian Helgeland;
    - wybrana obsada: Tom Hardy, Emily Browning, David Thewlis, Christopher Eccleston, Chazz Palminteri;
    - gatunek: biograficzny, gangsterski.

    Opowieść o braciach bliźniakach Krey, którzy w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych terroryzowali Londyn. Wydawało się, że historia i Tom Hardy w podwójnej głównej roli będą gwarantować znakomite kino. Przecież kino gangsterskie ma głębokie korzenie w kinematografii i jest lubiane przez widzów. Są pewne schematy, które powiela, ale powiedzmy sobie szczerze, że czasem jest to zaletą. Wolę ograny schemat pokazany w nowej historii niż nadmierne eksperymentowanie twórców filmowych. Legend pełnymi garściami czerpie z klasyków gatunku, ale zabrakło dobrej historii. Wiem, że jest teraz moda na biografie, ale nie każde życie nadaje się na ekranizacje.. a może to raczej wina niezbyt udanego scenariusza?
    W Legend Helgeland chyba do końca nie wiedział o czym chce opowiadać. Czy ma to być film o gangsterskich porachunkach, czy może trudna relacja pomiędzy braćmi, czy też romansidło. Lawiruje pomiędzy wątkami, ale brakuje w tym spójności i myśli przewodniej. O czym najlepiej świadczy zakończenie filmu. Wyglądało to tak jakby w pewnym momencie brakło taśmy, pieniędzy i padło hasło - "no to panowie kończymy." Prawie jak w Dynastii (kto oglądał ten wie). Jest to kolejny już (nie zliczę który) film, który mógł być znakomitą pozycją, ale zabrakło dobrego scenariusza.

  • Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń - 2004

    plakat promujący
    Lemony Snicket: Seria niefortunnych zdarzeń
    (Lemony Snicket's A Series of Unfortunate Events) - 2004;
    - reżyseria: Brad Silberling;
    - scenariusz: Robert Gordon;
    - wybrana obsada: Jim Carrey, Meryl Streep, Jude Law, Emily Browning, Liam Aiken;
    - gatunek: przygodowy, familijny.

    Rodzeństwo Baudelaire żyje sobie szczęśliwie w zamożnej rodzinie... do czasu.. Do czasu wizyty niejakiego Pana Poe, który mówi tak: rodzice zginęli w pożarze, domu nie ma, traficie pod opiekę najbliższej rodziny, czyli pod opiekę Pana Olafa (Carrey). Warto zaznaczyć, że Hrabia Olaf, niespełniony aktor, bardziej zainteresowany jest bogactwem rodu Baudelaire niż samymi dziećmi... można powiedzieć, że instynktu macierzyńskiego u niego nie stwierdzono, ale za to pomysłowość w próbie osiągnięcia celu występuje w nadmiarze.. a może by tak się dzieci pozbyć?
    Seria niefortunnych zdarzeń nie w sobie nic przypadkowego, wiele elementów to intryga utkana przez Olafa tudzież jego wcielenia.
    Film Sliberling'a fabularnie może i nie zachwyca, ale od strony wizualnej jest genialny. Piękne ujęcia, skupienie na detalu oraz fenomenalna charakteryzacja sprawiają, że nie mogłem oderwać wzroku. Rzadko na ekranie widać tak dopieszczone dzieło. Na wielkie słowa uznania zasługuje też kreacja Carrey'a. 
    Jeśli szukacie filmu na niedzielne popołudnie to Lemony będą odpowiednim wyborem - zwłaszcza jak się uda je obejrzeć w wersji HD. 

Back to top