"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

Ellen Page

  • Pułapka - 2005

    plakat filmowy
    Pułapka,
    (Hard Candy) - 2005;
    - reżyseria: David Slade;
    - scenariusz: Brian Nelson;
    - wybrana obsada: Patrick Wilson, Ellen Page;
    - gatunek: thriller;

    Oscar dla Spotlight i zamieszanie wokół materiału w Teleexpresie przypomniały mi, że mam zaległą notkę o filmie, który też porusza temat pedofilii.

    Czternastoletnia Hayley czatuje z ponad trzydziestoletnim Jeff'em, który twierdzi, że jest fotografem. Czat początkowo dotyczył neutralnych spraw, ale zaczął w nim dominować temat seksu. Nastolatka postanawia zgodzić się na spotkanie ze swoim wirtualnym przyjacielem. Od początku wiemy, że to spotkanie może być niebezpieczne. Współczujemy dziewczynie i z obawą czekamy, aż drapieżnik zaatakuje. Wtem okazuje się, że niewłaściwie rozpisaliśmy role w tym filmie. Drapieżnik staje się ofiarą.
    I na tym kończy się intryga. Kolejne sceny poza psychicznym i fizycznym znęcaniem się nad podejrzanym pedofilem nie wnoszą nic nowego. Trudno się w tym filmie z kimkolwiek identyfikować. Jeff, który najprawdopodobniej jest pedofilem, oczywiście nie wzbudza sympatii. Tak samo jest z Hayley, która przejawia cechy psychopatycznego mordercy, który nie powstrzyma się przed niczym aby osiągnąć cel.

  • X-Men: Przeszłość, która nadejdzie - 2014

    x men przeszlosc ktora nadejdzieX-Men: Przeszłość, która nadejdzie
    (X-Men: Days of Future Past, reżyseria Bryan Singer, 2014)


    Za ten film zabierałem się od pół roku, w końcu nominacja Oscarowa mnie mocniej zmobilizowała. Na wstępie chcę zaznaczyć, że jestem ciut zmęczony filmami bazującymi na komiksach Marvela. Może tego zbyt dużo w krótkim czasie obejrzałem... Najnowsza odsłona X-Menów jest jedną z najlepszych pozycji cyklu. Film jest znakomicie zmontowany. Posiada fajną, przemyślaną fabułę, w której nie brakuje elementów humorystycznych. Aktorsko też jak najbardziej na plus.. standardowa obsada plus kilka świeżości (Peter Dinklage). W samym filmie jest niewiele świeżości (bo to cykl), ale ogląda się go z satysfakcją.
    Fabuła? Wolverine jest przesłany do lat siedemdziesiątych dwudziestego wieku by zapobiec wydarzeniom, które spowodują niechybną zagładę mutantów.. wiadomo, że mieszanie w przeszłości nigdy nie jest takie proste jak się może wydawać.

  • Fragmenty Tracey 2007

    fragmenty traceyFragmenty Tracey
    (The Tracey Fragments, reżyseria Bruce McDonald, 2007)
    Film, którego większość ludzi nie kojarzy. Obejrzałem go tylko z powodu Allen Page. Kiedyś go wpisałem na listę i trzeba było obejrzeć. Historia zbuntowanej nastolatki, której nikt nie rozumie, w szkole jest szykanowana, przez jej nieuwagę brat najprawdopodobniej tonie, a ona sama jest nieszczęśliwie zakochana. Taki zwyczajny film o dojrzewaniu przedstawiony w ciekawy sposób. Fabuła jest prezentowana w sposób niechronologiczny i w teledyskowy sposób. Ekran filmu jest podzielony na mniejsze kawałki, które przestawiają scenę z różnych ujęć i z przesunięciem czasowym.Trochę to przypomina filmy Greeneway'a. Jest to ciekawe, ale nie ukrywam - ja nie lubię w filmach kombinowania z formą. Cenię sobie niewidzialność kamery i jednolitość przekazu. Podejrzewam, że forma tego filmu dla wielu będzie największym atutem, mnie takie przedstawienie fabuły męczy. Realistycznie nakręcone sceny gubią się w zastosowanej formie. Dla mnie największym atutem jest rola Page, która gra tytułową Tracey - dziewczyna ma talent.
    Całość ode mnie dostaje sześć.

  • Amerykańska Zbrodnia 2007

    Amerykańska ZbrodniaAmerykańska Zbrodnia
    (American Crime, An, reżyseria Tommy O'Haver, 2007).

    Na film trafiłem przypadkiem. Ostatnio widziałem dwie pozycje z Ellen Page i chciałem obejrzeć coś jeszcze. Aktorka ma spory potencjał.
    Padło na Amerykańską Zbrodnię. Tak mocnego filmu się nie spodziewałem. Rzecz dzieje się w latach sześćdziesiątych i jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Nie chcę pisać o fabule, bo to trzeba zobaczyć. Przeżyć. Film jest drastyczny i poruszający. Najbardziej przerażające jest to, że takie rzeczy się wydarzyły, i pewnie podobne historie, przy cichym przyzwoleniu sąsiadów, cały czas mają miejsce. Bezmyślne okrucieństwo ludzi jest oszałamiające.
    Bardzo dobre kino, które polecam.
    Daję Dziewięć.

  • Zakochani w Rzymie 2012

    zakochani w rzymieZakochani w Rzymie
    (To Rome With Love, reżyseria Woody Allen, 2012).
    Wielu fanów Allena twierdzi, że ten reżyser się skończył, że jego najnowsze, europejskie filmy są najsłabsze w jego karierze i że są robione tylko dla kasy. Pomijając ostatni punkt, nie mogę się z nimi zgodzić. Dla mnie te obrazy są lepsze od wielu poprzednich filmów. Nie są może pozycjami wybitnymi, o których będą pisali filmoznawcy za jakiś czas, ale są filmami lżejszymi i zdecydowanie łatwiejszymi w odbiorze od niektórych wcześniejszych pozycji, a to sprawia, że Woody stał się bardziej "topowym" i przyswajalnym reżyserem.
    Zakochani w Rzymie jest pozycją, która ciężko się rozkręca i kusi by wyłączyć po paru minutach. Na szczęście tego nie zrobiłem i dzięki temu obejrzałem dobra komedię z bardzo dobrą obsadą (Alec Baldwin, Roberto Benigni, boska Penelope Cruz,  Jesse Eisenberg, Ellen Page, Judy Davis, Greta Gerwig). Pocztówka Rzymu (uliczki, widoki, panoramy) mnie tu jakoś nie ruszyła, ale wątki wyśmiewające naszą kulturę, telewizję i celebrytów były świetne i to one przypomniały mi, że telewizje śniadaniowe to jedno wielkie... szkoda słow. To znacząco wpływa na notę.
    Polecam i oceniam na osiem.

  • Dziewczyna z marzeniami 2009

    dziewczyna z marzeniamiDziewczyna z marzeniami
    (Whip It, reżyseria Drew Barrymore, 2009).
    Tytułem wstępu. Nie lubię zakładać na nogi rzeczy, które sprawiają, że tracę grunt pod nogami. Taki tchórz ze mnie. Narty, rolki, łyżwy - to nie moje powołanie, ale mam wielki szacunek dla tych, którzy się nie boją i czerpią z tego radość.

    Bliss (Ellen Page) jest nastolatką, której jedynym marzeniem jest wyrwanie się z małego miasteczka. Jest typową dziewczyną, która ma problemy z rodzicami i szuka szczęścia. Znajduje je w towarzystwie dziewczyn uprawiających roller derby. Nie wiedziałem, że istnieje taki sport.
    Dziewczyna z marzeniami nie jest oryginalnym filmem, mamy tu standardową historię o dojrzewaniu w małym miasteczku, która realizacyjnie niczym nie zaskakuje. Można powiedzieć, że film jest banalny - marzenia, miłość, przyjaźń, pasja i rozczarowania. Akcja powoli się rozkręca i niektórych może to nudzić.
    Na ekranie widzimy namiastkę Ameryki, a dokładniej mówiąc Teksasu. Konserwatyzm rodem z lat pięćdziesiątych, który zderza się z pragnieniami do podążania własnymi ścieżkami. Lubię kino, które zwyczajnie opowiada prostą historię, w której każdy znajdzie coś dla siebie.
    Nie jest to superprodukcja, ale nie tego oczekiwałem. Drew Barrymore jako reżyser spisała się całkiem nieźle.
    W drugim planie zobaczymy m.in. Juliette Lewis,  Alia Shawkat, Kristen Wiig oraz... Drew Barrymore.
    Zakończenie jest trywialne, ale właśnie taki koniec idealnie pasował.
    Lubię filmy, które odkrywają przede mną nowe oblicza Ameryki - ten to robi i dlatego oceniam na osiem.

  • Monumentalna Incepcja

    incepcjaW końcu obejrzeliśmy Incepcję (C. Nolan - 2010). Jestem pod wielkim wrażeniem.

    Co się podobało ? W zasadzie to wszystko.

    Bardzo dobra fabula, która sprawia, że pojęcie rzeczywistości rozszerzonej ma nowy wymiar.

    Jej wielowarstwowość (dosłownie) powoduje, że momentami mamy wrażenie, że oglądamy kilka filmów.

    W głownej roli występuje L. DiCaprio. Gra jak zwykle genialnie.

    To naprawdę wielki aktor, który ma świetny zmysł wybierania sobie filmów.

    Muzyka Hansa Zimmera wspaniale podkreśla klimat tego filmu.

    Na największe uznanie zasługują efekty specjalne, które dosłownie zapierają dech w piersiach.

    Wszystkie te elementy wspólnie budują monumentalne dzieło. Doskonałe i wolne. Incepcja przekracza granice. Nie tak jak Avatar, który bazował na dobrym scenariuszu i 3D. Tutaj granice przekraczamy my, widzowie. W kinie możemy pokazać wszystko, bez kompromisów i półśrodków. Po wyjściu z seansu przez moment się zastanawiałem czy rzeczywistość nie jest snem. Jest nim ? Kiedyś proces oglądania filmów porównywano do śnienia. Incepcja pogłębia tę myśl, snem może być absolutnie wszystko. Czy my żyjemy ? Czy jesteśmy tylko projekcjami, czy też myślą ? Podobne pytania były stawiane po premierze Matrixa (1999). Incepcja jest filmem roku. I zasługuje na wielkie uznanie. Koniecznie trzeba obejrzeć, najlepiej w kinie.

Back to top