„Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co ci się trafi.”
Forrest Gump

  • The Circle. Krąg - 2017

    the circle

    The Circle. Krąg,
    (The Circle) - 2017;
    - reżyseria: James Ponsoldt;
    - scenariusz: James Ponsoldt, Dave Eggers;
    - wybrana obsada: Emma Watson, Tom Hanks, John Boyega, Karen Gillan, Ellar Coltrane;
    - gatunek: science fiction, thriller.

    Do filmu zachęcił mnie Tom Hanks, który zawsze mi się kojarzył z przyzwoitymi produkcjami. Tym razem firmuje swoim nazwiskiem produkt mega przeciętny.
    Czasy współczesne lub kilka lat później. Młoda dziewczyna dostaje pracę marzeń w wielkiej korporacji. Coś w klimacie Google, czy też Apple, Facebook. Mae jest podekscytowana nową pracą i możliwościami, które otwiera jej pracodawca. Bezkrytycznie angażuje się w nowe projekty i całe swoje życie podporządkowuje korporacji, która próbuje połączyć wszechogarniającą elektronikę z portalem społecznościowym tak by wszystkie dane były gromadzone w jednym miejscu. Teoretycznie może to ułatwić życie, ale filozofia twórców ma w sobie niepokojący element. Wszyscy powinni bezwarunkowo wszystkim dzielić. Zero prywatności i anonimowości. Jak w tym cyfrowo-realnym świecie odnajdzie się Mae?
    Niesamowicie fajny, chociaż już trochę ograny temat. Coraz bardziej dojrzewa w nas myśl, że internet rzeczy plus portale społecznościowe niosą z sobą pewne zagrożenia odnośnie prywatności. Zwłaszcza, że coraz trudniej żyć całkowicie poza cyfrowym światem. Pomysł na film był całkiem dobry, ale wykonanie jest fatalne.

     

  • Boyhood - 2014

    boyhoodBoyhood (reżyseria Richard Linklater, 2014)

    Jak wspominam swoje dzieciństwo, dorastanie przed oczami mam cały czas te same obrazy, te same kadry, wspomnienia. Mam wrażenie, że pierwsze osiemnaście lat mojego życia to te kilka chwil, o których cały czas pamiętam. Czasem sporadycznie pojawiają się inne momenty, ale szybko znikają.. zostają cały czas te same.. dlaczego akurat te? Przecież nawet nie układają się w logiczny ciąg.. Czyżby ich ładunek emocjonalny był tak duży? Ich wpływ na moje życie jest aż tak znaczący?
    Boyhood to właśnie ciąg, a raczej sekwencja takich ujęć, które składają się na wspomnienia, życie jednej osoby (Ellar Coltrane). Od piątego roku życia, aż do osiemnastego.. Boyhood to film niesamowity ponieważ nie zatrudniano kilku aktorów by odgrywały poszczególne scenki. Film był kręcony dwanaście lat. Bohaterowie, ale też sceneria, czasy, aktorzy ewoluowali razem z filmem. Wszystko ulegało zmianom. Niesamowita praca i pomysł..
    W fabule pozornie nic się nie dzieje.. ujęcia ukazują życie przeciętnej amerykańskiej rodziny. Bez gwałtownych zwrotów akcji, bez zbędnych fajerwerków.. takie zwyczajne, ale też dobre życie. Pojawiają się różne osoby.. czasem z przypadku, czasem z wyboru (nie zawsze dobrego) - pojawiają się i znikają - nigdy nie wiemy, która relacja będzie tą wartościową... pełny przypadek.
    Pod koniec filmu pada bardzo mądre zdanie, którym można podsumować cały projekt pod tytułem "Boyhood". Brzmi mniej więcej tak: ludzie mówią, chwytaj chwile, ale jest zupełnie na odwrót, to chwile chwytają nas.
    Oceniam na dziewięć i polecam.
    dziewięć
    W końcu jakiś film wart polecenia.. ostatnio z tym ciężko.
    W drugim planie: Patricia Arquette (Oscar) oraz Ethan Hawke.