"Nigdy nie byłem miły, ale postaram się być uroczy"
Kill Bill

elizabeth banks

  • Power Rangers - 2017

    power rangers

    Power Rangers - 2017;
    - reżyseria: Dean Israelite;
    - scenariusz: John Gatins;
    - wybrana obsada: Dacre Montgomery, Naomi Scott, RJ Cyler, Ludi Lin, Becky G, Elizabeth Banks;
    - gatunek: akcja, science-fiction, familijne.

    Nie planowałem iść na ten film. Co prawda zwiastuny wyglądały całkiem przyzwoicie, ale pomimo to cały czas był to Power Rangers, który dla mnie był szczytem obciachu. Nawet jako dzieciak nie lubiłem tego oglądać, chociaż czasem leciało.. niedzielne przedpołudnia nie dawały zbyt szerokich możliwości wyboru.
    Seans był trochę przypadkowy, w zasadzie to miałem tak zakręcony dzień, że niemal do końca nie wiedziałem czy idę na Rangers czy też Piękną i Bestię.
    Po seansie jestem mega pozytywnie zaskoczony. Spodziewałem się kompletnego dna, a film niespodziewanie dał sporo rozrywki. Sama historia o wojownikach do mnie nie trafia, ale na to twórcy akurat niewielki mieli wpływ - z pustego i Salomon nie naleje. Czy jakoś tak. Za to w innych płaszczyznach Power Rangers daje sobie radę. Przede wszystkim są fajnie zarysowani główni bohaterowie. Przypadkowi nastolatkowie, którzy niezbyt się lubią muszą zacząć ze sobą współpracować. Nie idzie to gładko, ale trochę poczucia humoru i delikatne buzowanie hormonów mocno sprawę ułatwia. Dialogi też są całkiem dobre - mogłyby mieć mniej patosu oraz mniej mówienia o zabijaniu, ale nie będę zbyt mocno się czepiać. Jest naprawdę przyzwoicie. Słabiej wypadła postać Rity - głównego przeciwnika wojowników. Była trochę nijaka, ale może to wina konwencji.

  • Człowiek na krawędzi - 2012

    czlowiek na krawedziCzłowiek na krawędzi (Man on a Ledge, reżyseria Asger Leth, 2012)

    Pamiętam, że jak ten film wchodził do kin to byłem przekonany, że będzie to dramat, że będzie opowiadał o próbie samobójczej. Jakże fabuła mnie pozytywnie zaskoczyła. Zamiast dramatu społecznego dostałem przyzwoity thriller. Bezrefleksyjny, ale nieźle skonstruowany. Jest trochę absurdów i totalnych nieporozumień sytuacyjnych, ale film się dobrze oglądało. Czysta i lekka rozrywka.
    Akcja filmu rozpoczyna się tak - pewien facet (Sam Worthington) wychodzi na gzyms wysokiego budynku. Zostaje szybko zauważony przez przechodniów, a chwilę później przyjeżdża policja, która blokuje ulice wokół miejsca zdarzenia. I nic więcej nie napiszę - bez spojlerowania.
    W drugim planie wystąpili: Elizabeth Banks, Jamie Bell, Edward Burns, Anthony Mackie, Genesis Rodriguez, Ed Harris.
    Człowiek na krawędzi zasłużył na siedem, ale nie oszukujmy się - nie zostanie na długo w pamięci.

  • Igrzyska Śmierci: W pierścieniu ognia 2013

    igrzyska smierci w pierscieniu ogniaIgrzyska śmierci: W pierścieniu ognia
    (The Hunger Games: Catching Fire, reżyseria Francis Lawrence, 2013)
    Po premierze pierwszej części wiedziałem, że kolejne będą u mnie pozycjami obowiązkowymi. Naiwnie wierzyłem, że będą to tylko dwa filmy. Ta moja naiwność. Oczywiście ostatnia, trzecia, część zostanie podzielona na dwa niezależne filmy.
    Skupmy się przez chwilę na dwójce. Jest to film trochę inny niż pierwsza część. Od pierwszych minut jesteśmy w głębi wartkiej akcji, brak elementów wprowadzających, ale za to szerzej pokazano świat i relacje panujących wokół głównych bohaterów. W pierścieniu ognia jest bardziej mroczne, cyniczne i smutne, ale przez to bardziej wciąga. Po zakończeniu było małe wow - to już koniec? Przecież miał być ponad dwugodzinny film? Czas na ekranie leci bardzo szybko.
    O fabule nie będę tym razem pisać. To lepiej zobaczyć.
    Młoda, poznana w pierwszej części, obsada (Jennifer Lawrence, Josh Hutcherson, Liam Hemsworth) wypada przed kamerą bardzo przekonująco. Zwłaszcza Jennifer w roli Katniss. Dziewczyna ma coś w sobie.
    Warto też przyjrzeć się drugiemu planowi. Tam też jest ciekawie - Woody Harrelson, Lenny Kravitz, Elizabeth Banks oraz zmarły ostatnio Philip Seymour Hoffman.
    Wszystko w tej produkcji fajnie ze sobą współgra i przyznaję, że mam słabość do takich filmów. Zresztą nie tylko ja - film miał bardzo dobre wyniki finansowe.

  • Jak urodzić i nie zwariować

    Jak urodzić i nie zwariować
    (oryg. What to Expect When You're Expecting, reż. Kirk Jones, 2012)
    Jak wytrzymać na takim filmie do końca? Mamy bogatą obsadę, która wystarczyłaby na kilka dobrych filmów (m.in. Cameron Diaz, Jennifer Lopez, Elizabeth Banks, Matthew Morrison). Mamy też dużo wątków, z których każdy mógłby byś osobnym tytułem.
    Mamy też niezły temat. Przecież ludzie uwielbiają oglądać filmy o szczęśliwych rodzinach i o cudzie narodzić. Swoją drogą słowo "cud" zbyt często pada w tym filmie.
    Co z tego wszystkiego, skoro film jest zwyczajnie nudny. Od początku do końca nic się dzieje.
    Wspomniane wątki nie wciągają i tak naprawdę brakuje jednej wspólnej historii, która prowadziłaby film.  Mam dość filmów, w których mamy kilka historii, które krzyżują się w jednym punkcie.
    No chyba, że mówimy o filmach w stylu Amorres Perros.
    Miałem problem by w połowie seansu zwyczajnie go nie wyłączyć. Może gdybym był szczęśliwym tatusiem byłoby inaczej?
    Nie wiem - teraz oceniam na pięć.

  • Dla niej wszystko

    dla niej wszystkoLubicie Crowe'a ? Ja bardzo.. nie tylko w rolach typu Gladiator, ale lubię go też za bardziej dramatyczne kreacje.

    Dla niej wszystko
    (Next Three Days, The, 2010, reż. HIggins) to bardzo wciągający film (dramat kryminał). Opowiada historię męża (Crowe), którego żona (E. Banks) zostaje aresztowana i skazana za brutalne morderstwo.. główny bohater za wszelką cenę próbuje znaleźć dowody na niewinność żony.. niestety przegrywa batalię sądową.. ale nie poddaje się... po legalnej próbie uwolnienia ukochanej, zaczyna szykować ucieczkę z więzienia.. czy mu się uda ?  Warto obejrzeć.

    Ja ten film oceniam na solidne osiem.

Back to top