"Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o twoich planach na przyszłość."
Woody Allen

Nowości na stronie

Ex Machina, Tom 2
Nie patrz w górę - 2021
Kurczak ze śliwkami
Świat Dryftu. Część 3. Opowieść o wiedźmie
Maus. Opowieść ocalałego. Wydanie zbiorcze
Węgiel i Krzem
Dziki Ląd
Tyler Cross. Black Rock
Wszystko zajęte
Yellowstone - sezon 2
Gliniarze z Southland - sezon 2
Bilet do raju - 2022
Bullet Train - 2022
RIP 1 - Derrick / Ciężko przeżyć własną śmierć

dżem

  • Do kołyski

    dzem Trudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

  • Do kołyski

    dzem Trudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

  • Do kołyski

    dzem Trudno mi uwierzyć, że Do Kołyski Dżemu ma już dziesięć lat. Pamiętam doskonale jak się pojawił... wielu znawców muzyki, fanów Dżemu wieszało psy na nim.. a ja jak zwykle nie wiedziałem o co chodzi.. utwór zwyczajnie przypadł mi do gustu.. wielokrotnie nim katowałem swoich sąsiadów.. cóż... chyba należą się przeprosiny... 

    Tak się zastanawiam co się zmieniło przez te dziesięć lat.. ponoć to były najlepsze lata życia? Sporo się działo.. było wiele trudnych zawirowań.. konfliktów.. złych zachowań.. było sporo szaleństwa, ale też czasy wielkiego uspokojenia... było też wielu ważnych ludzi, którzy  mi towarzyszyli.. niektórzy są w moim życiu nadal, a inni bezpowrotnie zniknęli. Życie to czasem trudna sztuka wyborów. Czasem bardzo błędnych. Trzeba się tak uczyć.. wyciągać wnioski.. i nie żałować więcej.. nie przepraszać za to, że się jest.  
    "Nie żałuj, nig­dy nie żałuj, że mogłeś coś zro­bić w życiu, a te­go nie zro­biłeś. Nie zro­biłeś, bo nie mogłeś."- Stanisław Lem
    Mam nadzieję, że kolejne dziesięc lat czegoś więcej mnie nauczy.  

  • Dżem - Do Kołyski

    Przedstawiam Wam jeden z moich ulubionych utworów Dżemu.

    Naprawdę lubię to :)

    PS-czas trochę podziałał.. dziś jakby mniej pada...

    Deszczu, deszczu - znudziłeś mi się..

     

  • Dżem - modlitwa

    Ostatnio mi po głowie chodzi.. najlepiej słuchać głośno

  • Moja lista #2

    Dead Can Dance Druga odsłona mojej listy. Listy, która nie rzadzi się żadnymi prawami. Dziś są to utwory, które przewijają się przez moją głowę.. zostawiają ślad.. które w ostatnich dniach wywołują jakąś refleksję i wspomnienia. Utwory, które zaistniały w ostatnich dniach w mojej rzeczywistości. Przedstawiam pięć kawałków. Kolejność prawie przypadkowa. Klimat niekoniecznie. Miłego słuchania.

     

  • Moja lista #3

    Brian May Pracowity tydzień, ale może to i lepiej. Myśli skupiają się na tym. Okazuje się, że budowana stabilność ma cały czas pływające fundamenty. Trzeba nad tym popracować.

    Pora na trzecią odsłonę mojej listy, na którą nie macie prawa głosować. Zawsze możecie coś proponować.  Sugerować na piwie czy coś. Możecie też pisać o swoich skojarzeniach, wspomnieniach związanych z tymi kawałkami.

    Pięć utworów, które były (są) w ostatnich dniach w mojej głowie. Kolejność tym razem nie ma znaczenia. Wszystkie przyciągnęły moją uwagę.

  • Moja lista #4

    SDM Nowe tygodnie przedświąteczne skutkują nowymi pozycjami na mojej liście. Nie bójcie  się.. nie będzie Wham. 

    Życie zaskakuje.. boję się, czy stanę na wysokości zadania. Wierzę, że dokonuję słusznych decyzji, że to ma sens, że tak należy. Czy jest możliwy kompromis między sercem a rozumem? Próbuję.

    Czujecie klimat świąt?

    Na liście małe przetasowania. Nowe utwory pojawiły się w tym tygodniu.

  • Moja lista #5

    SDM Kolejna moja lista. Ostatnio mniej czasu poświęcam na bloga, jest też mniej ochoty na słuchanie muzyki, a jeśli już słucham to robię to bardzo głośno.. zły sąsiad ze mnie.  Trwają noworoczne rozmyślania. Czas się zebrać do kupy. Przedstawiam pięć utworów, które mi ostatnio towarzyszą. Przypominam, że kolejność jest raczej przypadkowa. Lista się tworzy sama... o każdym utworze piszę kilka słów, które przybliżają trochę moje myśli, które towarzyszą mi podczas słuchania.

  • Śląski Blues

    skazany na bluesa
    Ostatni tydzień to życie na mega podkręconych obrotach.
    Większość wydarzeń pojawia się spontanicznie... bez większego planowania, ale też bez marudzenia. W pewien sposób jest to ciąg wydarzeń, które wywołują sporą dawkę emocji i wspomnień. O wrażeniach z filmowych premier pewnie napiszę po powrocie z urlopu.. wtedy też może wrzucę galerię z wyjścia na Leskowiec.. dziś chcę się podzielić mega pozytywnym przeżyciem, które miało miejsce w Teatrze Śląskim w Katowicach.
    Miałem przyjemność obejrzeć Skazanego na bluesa (reżyseria Arkadiusz Jakubik). Film widziałem kilkakrotnie i cały czas mi się podoba.. natomiast do spektaklu podchodziłem z rezerwą. Teraz mogę Wam napisać tylko jedno. Przedstawienie jest o wiele mocniejsze (nie wiem czy słowo lepsze pasuje) niż film. Więcej emocji, przeżyć, gęsiej skórki na ciele. Rewelacyjne aktorstwo, scenografia i aranżacje. Ze sceny bije przemyślana koncepcja, ale także bogactwo realizacyjne. Były momenty, że zapominałem, że to nie jest koncert... Maciej Lipina na scenie daje niesamowity pokaz swoich możliwośći (muszę poznać dyskografię jego zespołu - Ścigani). Oglądając, warto zwrócić uwagę na to co się dzieje w drugim planie.. jest tam sporo scen, które pozwalają wydobyć dodatkowe znaczenia sztuki.
    Jeśli tylko macie okazje wybrać się do teatru, to Skazanego na bluesa warto brać pod uwagę. Świetna robota!
    PS - dziękuję za bilety.
    PS2 - pierwotnie główną rolę grał Tomasz Kowalski. Z powodu wypadku musiał zrezygnować z występów. Obiecuje, że kiedyś wróci.. w trzecim filmiku jest ukazanie jego zastępcy (następcy)

Back to top