"Przeszłość to tylko bajka, którą sobie opowiadamy"
Ona

Djimon Hounsou

 

  • Shazam! - 2019

    shazam


    Shazam! -
    2019;
    - reżyseria: David F. Sandberg;
    - scenariusz: Henry Gayden;
    - wybrana obsada: Zachary Levi, Mark Strong, Asher Angel, Jack Dylan Grazer, Djimon Hounsou;
    - kategoria: familijny, akcja, fantasy, DC.

    Nastoletni chłopak wychowywany przez zmieniające się rodziny zastępcze zostaje obdarzony nadprzyrodzonymi zdolnościami. Wystarczy, że powie Shazam! a zamieni się w superbohatera, który jest niemal niezniszczalny. Banalne prawda? Superbohater z mentalnością nastolatka to niezbyt udane połączenie. Efekt końcowy to niezbyt wyszukane dialogi, brak głębszej treści i nadmiar słabego humoru. Oczywiście taki superbohater potrzebuje antagonisty. Jest nim dr Sivana, który miał szansę być Shazam'em, ale jego serce nie okazało się zbyt czyste.. a skoro nie jest czyste to znaczy, że mógł bez wyrzutów sumienia skierować się w stronę zła. W tej roli wystąpił Mark Strong. Można powiedzieć, że superbohater i antagonista idealnie do siebie pasują. Dwa przeciętne charaktery, którym nie przyświeca żaden cel. Nuuuda.

     

  • Kapitan Marvel - 2019

    plakat promujący

     

    Kapitan Marvel,
    (Captain Marvel) - 2019;
    - reżyseria: Anna Boden, Ryan Fleck;
    - scenariusz: Geneva Robertson-Dworet, Anna Boden;
    - wybrana obsada: Brie Larson, Samuel L. Jackson, Ben Mendelsohn, Jude Law, Annette Bening, Lashana Lynch, Clark Gregg, Gemma Chan, Djimon Hounsou;
    - gatunek: akcja science fiction.

    Zaczynamy od wielkiego hołdu dla Stan'a Lee, a kończymy wielką zapowiedzią najnowszych Avengers. Zresztą Kapitan Marvel sporo wnosi do tego uniwersum. Poznajemy genezę nazwy, początki Tarczy, upodobania Fury'ego, okoliczności utraty przez niego oka i mnóstwo, mnóstwo smaczków, ale przecie to nie o tym jest ten film. Jego głównym bohaterem jest kot, który tak naprawdę jest bardzo niebezpiecznym zwierzęciem... wróć.. to wcale nie film o kocie. Kapitan Marvel to o niej jest ten film. Dziewczyna bez pamięci, która ma olbrzymią moc w dłoniach jest trenowana na żołnierza. Ma walczyć przeciwko rasie, która niszczy inne cywilizacje i planety. Okrutny wróg. Pierwsza misja kończy się porażką, a nasza bohaterka dostaje się do niewoli. I więcej nie będę spojlerować. Powiem tylko, że jest kilka ciekawych zwrotów akcji.

     

  • Król Artur: Legenda miecza - 2017

    krol artur legenda miecza

    Król Artur: Legenda miecza,
    (King Arthur: Legend of the Sword) - 2017;
    - reżyseria: Guy Ritchie;
    - scenariusz: Joby Harold, Guy Ritchie, Lionel Wigram;
    - muzyka: Daniel Pemberton;
    - wybrana obsada: Charlie Hunnam, Astrid Bergès-Frisbey, Jude Law, Djimon Hounsou, Eric Bana, Aidan Gillen, Kingsley Ben-Adir, Annabelle Wallis, Tom Wu;
    - gatunek: przygodowy, fantasy.

    Kolejna produkcja, której nie pokochali krytycy filmowi. Nic tak mnie nie zachęca do seansu jak histeryczne, negatywne opinie. Na ten film musiałem iść. Z jednej strony Guy Ritchie, a z drugiej Hunnam, którego sobie cenię.
    Jeśli spodziewacie się typowej, romantycznej opowieści o Królu Arturze to ten film nie jest dla Was. Jeśli bardziej interesuje Was kino awanturnicze i świeże spojrzenie na legendy arturiańskie to wyjdziecie z kina w pełni usatysfakcjonowani.
    Władzę nad królestwem sprawuje tyran, który zabił prawowitego króla. Jest bezwzględny, a jego armia gnębi lud. Do pełni władzy brakuje mu tylko legendarnego miecza - Excalibura. Nie muszę pisać, że miecz jest wbity w skałę i tylko jedna osoba może go wyciągnąć? To wszystko znamy, ale nigdy Artur nie był przedstawiony w taki sposób. Awanturnik, dla którego najważniejsze jest wygodne życie. Żyje poza prawem, ale też stara się zbyt mocno nie wychylać. Niepotrzebny rozgłos nie sprzyja zarabianiu pieniędzy. Jak dowiaduje się, że tron mu się należy to chętnie z niego rezygnuje. Sprawy królestwa go nie interesują, ale przeznaczenie nie daje o sobie zapomnieć.

     

  • Tarzan: Legenda - 2016

    tarzan legenda
    Tarzan: Legenda,
    (The Legend of Tarzan) - 2016;
    - reżyseria: David Yates;
    - scenariusz: Craig Brewer, Adam Cozad;
    - wybrana obsada: Alexander Skarsgård, Samuel L. Jackson, Margot Robbie, Djimon Hounsou, Christoph Waltz;
    - gatunek: przygodowy, familijny.

    Pierwszy film o człowieku-małpie wychowanym w dżungli powstał już w 1918 roku. W kolejnych latach nastąpił wysyp filmów O Tarzanie. Są produkcje udane, ale jest też sporo tytułów o których lepiej zapomnieć. Dlatego też z rezerwą podchodziłem do najnowszej adaptacji przygód kultowej już postaci. Moje zdanie zmieniła bardzo wysoka ocena Quentinho na Filmwebie. Gorąco zachęcam Was do aktywności na tym portalu - i nie chodzi tylko o aspekt społecznościowy (internet się nie kończy na Facebooku) - Filmweb to przede wszystkim dosyć wygodne narzędzie do katalogowania tytułów, które się obejrzało, ale także odkrywania nowych filmów. Może kiedyś pojawią się listy układane przez użytkowników - coś w stylu Imdb.

    Tarzan: Legenda nie jest klasyczną opowieścią o znanych już przygodach dziecka wychowanego przez małpy. Ten wątek się pojawia, ale fragmentarycznie i tylko w retrospekcjach. Osią akcji są wydarzenia wiele lat później. Tarzan, a właściwie Lord Clayton żyje z żoną (piękna Margot Robbie) w Londynie i stara się zapomnieć o przeszłości. Niestety w Afryce źle się dzieje. Krążą głosy, że w Kongo zaczyna kwitnąć handel ludźmi, że są ludzie, którzy w poszukiwaniu diamentów spalą lasy, a miejscowe plemiona wykorzystają jako darmową siłę roboczą.. a kto się nie będzie nadawał to zginie na miejscu. Oddziałami króla Leopolda dowodzi nieobliczalny i bardzo niebezpieczny Leon Rom (świetny Christoph Waltz). Tarzan podstępnie zostaje wciągnięty w wir wydarzeń.

     

  • Amistad - 1997

    amistadAmistad - 1997,
    - reżyseria: Steven Spielberg
    - scenariusz: David Franzoni
    - wybrana obsada: Morgan Freeman, Anthony Hopkins, Djimon Hounsou, Matthew McConaughey
    - dramat historyczny.

    W ostatnim czasie za ten film zabierałem się kilka razy.. wiedziałem, że jest to pozycja obowiązkowa, ale po kilku pierwszych minutach odpuszczałem. Początek filmu zdecydowanie mnie nie zachęcał, ale teraz wiem, że ten tytuł jest jednym z ciekawszych w filmografii Spielberga.
    Rok 1839, na statku transportującym niewolników wybucha bunt, który doprowadza do obalenia i niemal całkowitego wyrżnięcia załogi. Szczęście "wyzwolonych" nie trwa długo - ich statek zostaje przejęty przez amerykańską jednostkę wojskową.
    Po przybyciu do Stanów Zjednoczonych rozpoczyna się batalia w sądzie. Jej przedmiotem jest nie tylko kwestia ukarania Afrykanów za wymordowanie załogi, ale także kwestia czy należy ich traktować jako wolnych ludzi, którzy nielegalnie zostali uwięzieni. Skomplikowaną naturę procesu pogłębia fakt, że w Stanach toczy się batalia o reelekcję prezydencką. Jedną z kluczowych kwestii branych pod uwagę przy wyborze prezydenta jest problem niewolnictwa. Sądowy spór może całkowicie odmienić oblicze Ameryki - pogrążyć ją w podziale rasowym lub być początkiem wielkich zmian.
    Amistad jest oparty na prawdziwej, niesamowitej historii. Warto nie tylko zwrócić uwagę na świetne aktorstwo, ale także na bogaty rys historyczny produkcji. Są świetnie ukazane tarcia pomiędzy politykami oraz mocarstwami. Czasem ludzkie odruchy solidarności stoją w opozycji do chłodnej kalkulacji politycznej.
    Jestem pod wielkim wrażeniem.
    Oceniam na zasłużoną dziewiątkę i polecam.
    dziewięć

     

  • Szybcy i wściekli 7 - 2015

    szybcy i wsciekli 7Szybcy i wściekli 7 (Furious 7, reżyseria James Wan, 2015)

    To już siódma odsłona... ale nie ostatnia.. przecież nie zabija się kur znoszących złote jajka.. nieważne, że jeden z czołowych aktorów zmarł. Pozwolę sobie mocniej tego nie komentować..
    Farious 7 przypomina mi Niezniszczalnych.. absurdalna akcja, strzelaniny i rewia gwiazd sensacyjnego. Z samochodami praktycznie to już niewiele ma wspólnego... no chyba, że z latającymi... szkoda słów.
    Akcji jest sporo i nawet całkiem fajnie zrealizowanej.. to się może podobać.. dopóki nie ma dialogów.. tak słabych tekstów w kinie dawno nie słyszałem.. żenujące, sztywne i naciągane.
    Na plus zaliczę wprowadzenie Jasona Stathama, który był godnym przeciwnikiem dla Walkera i Diesela. Było też parę innych smaczków.. ale głównie aktorskich.. nie fabularnych...a szkoda. Całość daje się oglądać.. ale jest to rozrywka jednorazowa.
    Całość oceniam na mocne sześć..
    sześć
    W filmie wystąpili: Vin Diesel, Paul Walker, Jason Statham, Jordana Brewster, Tyrese Gibson, Michelle Rodriguez, Dwayne Johnson, Kurt Russell oraz Djimon Hounsou.
    Miłym gestem była ostatnia scena filmu.. ale ekipa okazałaby większy szacunek dla zmarłego kończąc serię.

     

  • Strażnicy Galaktyki - 2014

    straznicy galaktykiStrażnicy Galaktyki (Guardians of the Galaxy, reżyseria James Gunn, 2014)
    Jeden z bardziej wyczekiwanych filmów tego roku.. niemal wszyscy znajomi mówili: "musisz to zobaczyć, to najlepszy film Marvela".. uwierzyłem na słowo i dopisałem do listy. Nie udało się obejrzećw kinie.. ale z czasem nadrobiłem ten tytuł. 
    Strażnicy Galaktyki to pozycja całkiem inna od pozostałych produkcji Marvela. Inne uniwersum.. bardziej zagmatwana fabuła.. więcej wątków, spora liczba głównych bohaterów, a przede wszystkim dużo humoru i nawiązań do kultowych filmów przygodowo-fantastycznych. Momentami miałem wrażenie, że tego wszystkiego jest trochę za dużo.. że twórcy trochę przedobrzyli.
    O fabule napiszę tylko tyle. Grupa kosmicznych awanturników (nie mam lepszego słowa) przypadkiem ląduje wspólnie w więzieniu, a następnie jest jedyną szansą na ocalenie Galaktyki.. tyle starczy, bo to nie fabuła jest atutem tej produkcji .
    Największą zaletą Strażników jest hołd złożony filmom przygodowym lat osiemdziesiątych. Jest olbrzymia ilość nawiązań do innych tytułów, a to wszystko jest ubrane w świetny soundtrack (jak na takie kino).
    Na plus muszę też zaliczyć bohaterów i nie mam tu na myśli ludzi (Zoe Saldana, Chris Pratt, Dave Bautista), ale postacie komputerowe. Rocket (głos Bradley Cooper) oraz Groot (głos Vin Diesel) to najlepsze elementy tego filmu. Są wyraziści, komiczni i zdecydowanie budzą sympatię. Szkoda, że inne postacie są mniej barwne.
    Nie twierdzę, że Strażnicy Galaktyki to film zły. Jest bardzo dobry i nie jeden raz go jeszcze obejrzę, ale po tych wszystkich achach i ochach spodziewałem się czegoś bardziej wow. Wiem, że teraz marudzę i nie do końca jestem w stanie powiedzieć o co mi chodzi, ale takie mam odczucia. Czegoś mi w tym wszystkim brakuje.
    Strażników Galaktyki oceniam na osiem. Polecam dla fanów kina awanturniczo-przygodowego.
    osiem

     

  • Constantine - 2005

    constantineConstantine (reżyseria Francis Lawrence)

    Ekranizacja komiksu o egzorcyście, który poświęca swoje życie by uratować ludzkość przed demonem. . W bohaterskiej roli Keanu Reeves, który specjalnie się tutaj nie wysilił.. jego postać mocno przypominała Neo z Matrixa. Film wywołał u mnie mieszane uczucia. Bardzo fajny temat wojny nieba i ziemi został przedstawiony w nudnawy sposób. Nie ma tu elementów, które by mnie porwały.. Konwencja też mi się wydaje nie do końca spójna - ani to komedia, ani horror. Takie coś pomiędzy. Owszem było kilka bardzo fajnych efektów, ale większość filmu mnie nie zachwyciła.... a zapowiadało się tak pięknie.
    Oceniam na słabe siedem.

    siedem
    Film ma wierne grono fanów, którzy nie dadzą o nim złego słowa powiedzieć. Ich zachwyt jest dosyć wymierny. Constantine zrobił całkiem przyzwoity wynik finansowy.

     

  • Krwawy diament 2006

    krwawy diamentKrwawy Diament (Blood Diamond, reżyseria Edward Zwick, 2006)

    Kolejny przykład filmu, o którym się słyszało, ale zawsze nie było chęci by go obejrzeć. W końcu musiałem - głupio tak wyglądał na liście filmów DiCaprio - taki nieobejrzany.
    Akcja filmu dzieje się w Afryce a jej osią jest tytułowy diament, dla którego warto zabijać. Sierra Leone, lata dziewięćdziesiąte dwudziestego wieku. Przemytnik diamentów (Leonardo DiCarpio) przypadkiem spotyka w więzieniu rybaka Solomona (znany z Gladiatora Djimon Hounsou), który był zmuszony do pracy przy poszukiwaniu diamentów. Wspólnie wyruszają na poszukiwanie dużego kamienia, który został wcześniej ukryty przez Solomona - kamienia, który może zmienić życie.
    W tle mamy brutalne bojówki, bogatych ludzi, którzy za nic mają ludzkie życie, dziennikarkę (Jennifer Connelly), która próbuję nagłośnić sytuację w Afryce, ośrodki dla uchodźców, a także dzieci, które zostają siłą wciągnięte do bojówek. Mnóstwo ważnych elementów, które przypominają nam, że w Afryce różowe są tylko diamenty i zachody słońca..
    Krwawy Diament polecam nie tylko ze względu na Leo. Jest to kawał dobrego kina, w którym dużo się dzieje.
    Oceniam na dziewięć.