"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

  • Gdzie jest Dory - 2016

    gdzie jest dory
    Gdzie jest Dory,
    (Finding Dory) - 2016;
    - reżyseria: Andrew Stanton;
    - scenariusz: Andrew Stanton;
    - gatunek: animacja, familijny, przygodowy, komedia;

    Nemo w końcu doczekał się kontynuacji. Jestem zaskoczony, że to tyle trwało - przecież obecnie kręci się kontynuacje wszystkiego co przyniosło jakieś dochody, a Gdzie jest Nemo był naprawdę udaną i dochodową animacją.. świat cały czas mnie zaskakuje. Może to i dobrze - w końcu zdolność dziwienia się to domena dzieci..
    Kilka słów o Gdzie jest Dory.
    Animacja wizualnie jest bardzo dopieszczona, ale to raczej nie dziwi, Pixar słynie z wysokiego poziomu realizacji. Fabularnie też jest bardzo dobrze, sporo zwrotów akcji, wielość bohaterów i lokacji sprawia, że widz nie ma szans na nudę. Spodobała mi się też pewna niedoskonałość bohaterów. W końcu w animacjach nie wszyscy są doskonali. Za to spory plus.

     

  • Księga dżungli - 2016

    ksiega dzungli
    Księga dżungli,
    (The Jungle Book) - 2016;
    - reżyseria: Jon Favreau;
    - scenariusz: Justin Marks;
    - wybrana obsada: Neel Sethi;
    - gatunek: przygodowy.

    O tej produkcji nie wiedziałem nic, ale zwiastuny w kinie były na tyle atrakcyjne, ze postanowiłem obejrzeć to na dużym ekranie. O fabule nie trzeba wiele pisać. Jest to kolejna ekranizacja znakomitej powieści Rudyard'a Kipling'a o chłopcu, który wychował się w dżungli. Przed twórcami remaków i znanych ekranizacji zawsze stoi trudne zadanie - jak opowiedzieć w sposób świeży historię, którą wszyscy znają. Obraz nie może być zbyt podobny do poprzednich odsłon, ale też nie może zbyt ekstrawagancko odchodzić od utartego scenariusza. Myślę, że twórcom najnowszej Księgi dżungli udało się znaleźć świetny kompromis pomiędzy tymi skrajnymi postawami. W historię, którą doskonale znamy zostały wplecione dodatkowe sceny, które urozmaicają film, a wszystko to okraszono dawką dobrego humoru. W tym miejscu warto podkreślić, że polski dubbing stoi na bardzo dobrym poziomie. Niektóre dialogi mają szanse na stałe wpisać się w świadomość widzów.
    Księga dżungli zachwyca poziomem realizacji. Dżungla dosłownie tętni życiem i porami roku. Widz, ani przez chwilę nie czuje się zmęczony lokacjami (jakbym recenzował grę), jest dynamiczna zmiana miejsc akcji, a kolejni bohaterowie powoli wkraczają na plan.

     

  • John Carter - 2012

    john carter
    John Carter - 2012;
    - reżyseria: Andrew Stanton;
    - scenariusz: Michael Chabon, Mark Andrews, Andrew Stanton;
    - wybrana obsada: Taylor Kitsch, Lynn Collins, Samantha Morton, Willem Dafoe, Mark Strong, Dominic West;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    A miało być tak pięknie. Kosztowna ekranizacja powieści Edgara Rice Borroughsa miała być wielkim sukcesem, który pozwoliłby na stworzenie Disney'owi nowej mega dochodowej sagi. Film okazał się wielką finansową klapą, a plany na kolejne części zostały schowane gdzieś głęboko w szufladach. Twórcy i krytycy filmowi zaczęli się zastanawiać dlaczego tym razem nie wyszło. W mojej ocenie przyczyn jest kilka, ale żadna z nich nie dotyczy samej historii. John Carter żyje w XIX wieku, ale za pomocą tajemniczego medalionu przenosi się do całkiem innego świata, gdzie toczy się wojna pomiędzy mieszkańcami obcej planety. Historia ma w sobie wielki potencjał, a widzowi wydaje się bardzo znajoma. Podobne wątki były już w innych kultowych dziełach popkultury (Gwiezdne Wojny, Avatar, Supermen) i trzeba zaznaczyć, że to nie John Carter się inspirował, ale znaczna część motywów science-fiction jest oparta na twórczości Borroughsa. Widzowi takie popkulturowe zależności i znajomości schematu akcji i bohatera powinny się spodobać, przecież najbardziej lubimy oglądać to co znamy. Jednak widzowie tłumnie nie poszli do kina. Dlaczego?
    Przyczyny są złożone. Przede wszystkim winę widzę w doborze aktorów. Jeśli chcemy coś sprzedać to potrzebujemy nazwisk które będą w stanie wypromować tytuł. Nie musi to być pierwszy plan, ale magnesy są potrzebne. Potrzeba także więcej humoru, najlepiej w wykonaniu postaci drugoplanowych. Pozwala to na lepsze operowanie napięciem w filmie. John Carter mimo całkiem dynamicznej akcji w odbiorze jest nudny, zbyt monotonny. Kuleje też narracja - mija całkiem dużo czasu zanim widz połapie się w historii, a skoro jej nie rozumie to jak ma nią żyć?

     

  • Kacze opowieści: Poszukiwacze zaginionej lampy - 1990

    plakat promujący
    Kacze opowieści: Poszukiwacze zaginionej lampy (DuckTales: The Movie - Treasure of the Lost Lamp) - 1990;
    - reżyseria: Gaëtan Brizzi, Paul Brizzi, Bob Hathcock, Clive Pallant, Mathias Marcos Rodric, Vincent Woodcock;
    - scenariusz: Alan Burnett;
    - gatunek: animacja, przygodowy.

    Kacze opowieści to jedna z moich ulubionych animacji z dzieciństwa. Pamiętam jak początkiem lat dziewięćdziesiątych można było je obejrzeć w sobotnie popołudnia. Program nazywał się Walt Disney Przedstawia - składał się z dwóch części: animacji (tu były między innymi kaczory) i z filmu fabularnego. Ta druga część mało mnie interesowała, ale na pierwszą faktycznie wyczekiwałem. To było coś. Nadal chętnie wracam do bajek z dzieciństwa. Były pełne humoru, przygód, przemyślanej fabuły, interesujących postaci, ale przede wszystkim lubię taką "kreskę". Współczesne animacje już nie mają tej magii. Serial Kacze Opowieści widziałem wielokrotnie, ale nie wiem czy wiecie, ale jest jeden film pełnometrażowy - Poszukiwacze zaginionej lampy. Postanowiłem sobie go przypomnieć. Film miał być zwieńczeniem serialu, ale niestety nie odniósł sukcesu finansowego. Po jego porażce Disney porzucił plany wydania pełnometrażowej Brygady RR.
    Sknerus McKwacz z familią poszukuje Skarbu na pustyni. Poszukiwania zajęły mu czterdzieści lat, ale w końcu zakończyły się sukcesem. Szczęście nie trwa długo, na jeden z elementów skarbu poluje niebezpieczny czarnoksiężnik Merlock.
    Co tu dużo pisać - animacja jest jedną z wielu opowieści o lampie Alladyna. Jest sporo przygód, zwrotów akcji, ale także do filmów popkultury. Jestem zaskoczony, że ta animacja obecnie jest niemal całkowicie zapomniana. Czasem czuję się jakbym wychował się na jakiejś obcej planecie - sporo moich znajomych absolutnie nie pojmuje mojej fascynacji kinem i animacjami przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

     

  • W głowie się nie mieści - 2015

    plakat promujący
    W głowie się nie mieści (Inside Out) - 2015;
    - reżyseria: Pete Docter;
    - scenariusz: Pete Docter, Meg LeFauve, Josh Cooley;
    - Pixar, Disney;
    - animacja, komedia, fantasy.

    W amerykańskim (i nie tylko) społeczeństwie panuje przekonanie, że nie istotne co by się działo należy się uśmiechać i być szczęśliwym. Banan na stałe ma być przyklejony do naszych twarzy. Inside Out skutecznie rozlicza się z taką postawą - ale o tym za chwilę.
    W głowie się nie mieści to całkiem świeży pomysł na animację, na strukturę historii i głównego bohatera. Pozornie główną bohaterką jest dziewczynka o imieniu Riley, ale tak naprawdę jest ona nie tyle bohaterką co światem, wokół którego dzieje się główna akcja. Film opowiada o emocjach, które siedzą w głowie dziewczynki. Są to Radość, Smutek, Strach, Odraza oraz Gniew. Emocje z sobą rywalizują, ale działania wszystkich mają na celu ochronę małej Riley. W ciekawy sposób mamy ukazane mechanizmy funkcjonowania mózgu. Powstawanie emocji, struktura pamięci, wspomnień, marzeń, potrzeb zostały w bardzo przyjazny sposób pokazane - animacja pozwala nam zrozumieć jak funkcjonujemy (nie licząc kotów). Po pokazie w Cannes dostała owację na stojąco - wszyscy byli zachwyceni. Animacja spodoba się zarówno dorosłych jak i dzieciom.. ale po seansie przygotujcie się na rozmowę z maluchami.
    W pewien sposób produkcja Pixara przypomina mi serię Było sobie życie.
    Po seansie pozostał mi delikatny smutek, ale też świadomość, że szczęście to właściwa mieszanka wszystkich emocji. Nie należy ukrywać wszystkich uczuć za pozorną Radością. Czasem należy wyładować Gniew, nie ukrywać Strachu, Wstrętu, pozwolić sobie na Smutek.
    Rewelacyjna animacją, którą oceniam na dziesięć. Zdecydowanie polecam.
    dziesięć

     

  • Samoloty 2 - 2014

    samoloty 2Samoloty 2 (Planes: Fire & Rescue, reżyseria Roberts Gannaway, 2014)

    Druga odsłona animacji o samolotach.. Twórcy kultowych chyba już aut wiedzieli, że kolejny film bazujący na tej samej kresce przyciągnie rzesze dzieciaków, ale wiedzieli również, że zdobyte zaufanie widza musi zostać podtrzymane. Raz utracone może nie zostać odzyskane. Nie zapominajmy, że samoloty, auta to olbrzymi biznes związany z gadżetami filmowymi. Dlatego podczas tworzenia nowej animacji postawiono na sprawdzone rozwiązania scenariuszowe. Potrzeba działania, brak możliwości, krnąbrność na szkoleniu, intensywna nauka i w końcu sukces. Do tego jakiś weteran, tablica pamiątkowa i barwne postacie w drugim planie. Wszystkie 4 animacje mają te same elementy. Samoloty 2 mają jednak jednak coś co bardzo przypadło mi do gustu.. Dusty nie może już latać na pełnych obrotach, więc kariera sportowa musi pójść w zapomnienie. Okoliczności sprawiają, że wstępuje do lotniczej straży pożarnej. Dzięki takiemu rozwiązaniu animacja pod przykrywką zabawy uczy paru mądrych rzeczy. Poza tym stała się dużo ciekawsza niż pierwsza odsłona.
    Dla mnie takie solidne siedem.
    siedem
    Dzieciaki powinny być zachwycone.. dzieciak w mojej naturze też był.

     

  • Samoloty - 2013

    samolotySamoloty (Planes, reżyseria Klay Hall, 2013)

    Znów się trochę zaległości uzbierało.. lato zdecydowanie nie sprzyja regularnemu pisaniu bloga.. ale absolutnie nie żałuję.
    Dziś będzie o animacjach.
    Na pierwszy ogień idą Samoloty. Disney po wielkim sukcesie Aut musiał kuć żelazo póki gorące i wykorzystać szansę na zarobienie kolejnych milionów dolarów. Logiczne posunięcie. Zrobili więc bajkę o samolotach i w zasadzie na tym różnice się kończą. Twórcy animacji zafundowali nam powtórkę z rozrywki, która w zarysie fabuły niewiele się różni od Aut. Przyjrzyjmy się głównym bohaterom.. czy tylko ja uważam, że to jest kalka postaci z Aut? Można by rzec, że Disney spartolił robotę i poszedł po najmniejszej linii oporu. Nic bardziej mylnego. Jest to świadome i bardzo przemyślane działanie. Dzięki podobieństwom jest szansa, że dzieciaki pokochają nowych bohaterów tak samo jak Złomka i Zygzaka. Patrząc na wyniki box office widzimy, że zabieg ten się udał, ale to nie oddaje w pełni obrazu sytuacji. Disney zamierza przez lata zbierać kokosy na gadżetach związanych z filmem. Podobnie jak jest to w przypadku Aut. Na koniec dodam, że w kolejnej części, która wychodzi już w te wakacje, auta i samoloty będą intensywniej współpracować. Fabularnie też zapowiada się ciekawiej. Maszynka do robienia pieniędzy działa na najwyższych obrotach.
    Samoloty pod względem marketingowym powinny dostać dziewiątkę, ale nie to oceniam. Fabularnie zasługują na sześć.

    sześć

     

  • Kraina lodu - 2013

    kraina loduKraina lodu (Frozen, reżyseria Chris Buck,Jennifer Lee, 2013)

    W końcu udało mi się obejrzeć tegorocznego zdobywcę Oscara za najlepszy film animowany. Ciekaw byłem dlaczego wszyscy się tak zachwycają tym tytułem. Czy naprawdę jest, aż tak dobry? Po piętnastu minutach seansu wątpliwości miałem jeszcze więcej - nawet zastanawiałem się czy nie przerwać oglądania.. dałem szansę kolejnym scenom i ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu fabuła zaczęła mnie wciągać. Gdy na ekranie pojawili bohaterzy drugoplanowi już nie miałem wątpliwości, że film będzie miał całkiem dobrą notę. Fabuła zaczęła być bardziej spójna, ciekawa, ale to nie ona jest największym atutem produkcji.. Mocną stroną są cięte, i błyskotliwe dialogi i ciekawe, oryginalne postacie. . Może punkt widzenia by mi się zmienił gdybym miał dzieci.. kto wie.
    Disneyowi kolejny raz udało się stworzyć animację, która powinna znaleźć odbiorców zarówno wśród maluchów jak i ciut starszych "dzieci".
    Co mi się nie podobało? Uważam, że piosenek było za dużo.. doceniam ich jakość i kunszt.. ale nie jestem zwolennikiem śpiewania w animacjach..
    Całość dostaje osiem..

    osiem

     

  • Najwspanialsza gra w dziejach 2005

    najwspanialsza gra w dziejachNajwspanialsza gra w dziejach (The Greatest Game Ever Played, reżyseria Bill Paxton, 2005)
    Z czym się Wam kojarzy golf? Przed seansem miałem tylko dwa skojarzenia. Pierwsze - golf to nudna gra. Drugie - gra, która jest zarezerwowana dla snobistycznych bogaczy. Teraz dojdzie trzecie - film Paxtona, który dowodzi, że można zrobić ciekawy, wciągający film o sporcie, który nie słynie z dynamiczności.
    Disney połączył elementy rywalizacji z pragnieniem awansu społecznego, który jest możliwy poprzez zwycięstwo w grze.
    Młody chłopak z nizin społecznych (Shia LaBeouf) marzy o zawodowej grze w golfa, o zwycięstwie w międzynarodowych zawodach. Marzenie, dzięki zrządzeniu losu, ma okazję się spełnić.
    Film jest klasyczną opowieścią o tym, że warto podążać za swoimi marzeniami, warto o nie walczyć i uparcie dążyć do ich spełnienia. Warto też być lojalnym wobec siebie i swoich bliskich.
    Historia golfisty jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami i karierą Francis'a Ouimet'a, a scenariusz powstał na bazie prozy Mark'a Frost'a.
    Najwspanialsza gra w dziejach to sprawnie nakręcone kino familijne, które idealnie nadaje się na niedzielne popołudnia.
    Oceniam na osiem.

    8

     

  • Uniwersytet Potworny 2013

    uniwersytet potwornyUniwersytet potworny (Monsters University, reżyseria Dan Scanlon, 2013)
    Niemal każda współczesna produkcja, która odniosła sukces finansowy ma kontynuację. Jeśli chodzi o animacje to jest to już pewnik.
    Przeważnie sequele mają udany poziom, który często przewyższa jakością pierwszą część - tym razem się nie udało. Uniwersytet potworny to zmieniona konwencja, odmłodzeni bohaterzy i całkiem inna oś akcji. Tym razem fabuła skupia się wokół perypetii szkolnych potworów, którzy jakoś odstają od studenckiego tłumu..
    brzmi to jak fabuła filmu o nastolatkach i rzeczywiście tak wygląda. Wszystko fabularnie jest wtórne. Z drugiej strony mamy niezły dubbing oraz fajną, dopracowaną animację postaci, która musi się podobać. Pod tym względem duetowi Disney & Pixar się udało i każdy dzieciak będzie zachwycony z seansu.. dorośli odczują niedosyt..
    Oceniam na bardzo mocne siedem

    7

     

  • Oz wielki i potężny 2013

    oz wielki i potezny
    Oz Wielki i Potężny (Oz: The Great and Powerful, reżyseria Sam Raimi, 2013)
    Nie rozumiem dlaczego ten film ma tak słabą ocenę na filmwebie. Niewiele ponad 6. Oz nie jest może jakoś specjalnie odkrywczy czy nowatorski, ale oferuje ponad dwie godziny zabawę na bardzo wysokim poziomie, podobnym do Alicji w Krainie Czarów. Fajnie napisana fabuła okraszona świetnymi efektami 3D to tylko niektóre z zalet produkcji. Do zalet też zaliczyć trzeba aktorów. Oz to James Franco, który przypomina bardziej na kabareciarza niż na wielkiego czarnoksiężnika, ale to był celowy i bardzo udany zabieg. W filmie występują też trzy piękne kobiety (Mila Kunis, Rachel Weisz, Michelle Williams), które wypadły nad wyraz dobrze i kusząco - przyznam że zazdraszczam Franco tej roli ;)  
    Film jest efekciarki, kuglarski, trochę kiczowaty, ale przede wszystkim spójny i cieszący oko. Wszak te wszystkie cechy idealnie pasują do fabuły i konwencji. Disney też powinien być zadowolony w wyniku finansowego - film miał bardzo dobry weekend otwarcia, ponad 80 mln dolarów wpływów, w sumie zarobił około 500 mln.
    Oceniam na mocne osiem i polecam.

    8

    Koniecznie w 3D, były to jedne z najlepszych efektów jakie widziałem do tej pory.

     

  • Jeździec znikąd 2013

    jezdziec znikad

    Jeździec znikąd (The lone ranger, reżyseria Gore Verbinski, 2013)
    .. a miało być tak pięknie..
    Początek filmu zachwyca. Jest zbudowany z wielkim rozmacham, rewelacyjne efekty specjalne, postaci zapowiadają znakomite kino rozrywkowe.. nic tylko przygotować coś do przekąszenia i oglądać..  po dwudziestu minutach euforia mi minęła.. zacząłem się zastanawiać czy przypadkiem nie oglądam Piratów z Karaibów 5? Sprawdzam nazwę filmu i niby nie.. tylko dlaczego wszystko temu przeczy.. Johnny Depp znów prezentuje nam Jacka Sparrowa.. rozumiem że Piraci byli wielkim sukcesem kasowym, ale nie można cały czas oglądać tego samego..
    Jeździec znikąd, pomijając wtórność, jest przede wszystkim chaotyczny - posiada zbyt wiele wątków, skrótów fabularnych oraz elementów, które nic do fabuły nie wnoszą.. np króliki. Jak to mawiają: co za dużo to niezdrowo.. ta maksyma idealnie pasuje do końcowych scen tego filmu.. ileż może być ujęć na dachu pociągu? Oj sorki -  pociągów. Do znudzenia. Elementy, które zachwycały na początku filmu, są z uporem maniaka powtarzane w scenach finałowych... piękne efekty specjalne zaczynają nudzić..  szkoda, bo to był największy atut filmu.
    Aktorsko nie jest źle, ale nikt mnie w tej produkcji nie zachwycił.. chociaż przyznaję, że kreacja  Williama Fichtnera była interesująca..
    Ten film powinien być conajmniej o pół godziny krótszy. .

     

  • Auta 2

    auta 2Auta 2 (2011)

    Trochę nie rozumiem całego tego szumu wokół tej animacji. Pierwsza część miała bardzo dobrą fabułę, natomiast dwójka wydaje się dużo słabsza. Zdecydowanie nastawiona na młodszego widza. Postanowiono urozmaicić fabułę wciągając nowych bohaterów i wątek szpiegowski. Nie zachwyciło mnie to. Owszem  nieźle się ogląda, ale mimo wszystko preferuję część pierwszą.

    Oceniam na siedem.

    7

    Jeśli lubicie takie klimaty, to niedługo do kin zawita nowa produkcja Disneya - Samoloty. Zwiastun obejrzycie na hollywood-news.pl

     

  • Hit czy kit w 3D?

    Niedługo do kin zawita John Carter.

    Najnowsza produkcja Disney'a kosztowała 250 milionów dolarów.

    Czy to będzie pierwsza, widowiskowa klapa 3D, a może film, który zarobi ponad miliard ?

     

    Zobaczymy już niedługo

     

  • Piraci 4

    piraci z karaibow na nieznanych wodachPiraci z Karaibów Na Nieznanych Wodach (reż. Rob Marshall, 2011) to już czwarta odsłona przygód pirata Jacka Sparrowa. Co to za pirat, który nawet własnego okrętu nie ma?
    Film nie trzyma poziomu pozostałych części. Fabuła wydaje się trochę przypadkowa i chaotyczna niczym sam Jack Sparrow. Nie ma już powiewu świeżości i wolności.
    Nadal nieźle się to ogląda, ale już bez zachwytu.
    Johnnego wciąż bawi rola pirata i świetnie się w niej spisuje. Podobnie zresztą jak Geoffrey Rush jako Barbarossa.
    W ogóle nie przypadła mi do gustu postać Angeliki, którą grała Penelope Cruz. Aktorka w tym filmie wypadła jakoś blado i nieprzekonywująco.
    O wiele bardziej do piratów pasowała Keira Knightley (Elizabeth).
    Humoru w filmie też jakby mniej.. to wszystko powoduje, że nie mam przekonania do tej produkcji.
    Na Nieznanych Wodach można obejrzeć i nawet nieźle się bawić, ale to już nie jest to ;) Mam nadzieję, że przy kolejna odsłona będzie bardziej dopracowana.
    Oceniam na siódemkę.

     

  • Kacze Opowieści

    Jeśli mnie kiedyś zapytacie jaka jest najlepsza bajka dla dzieci to bez wahania odpowiem Kacze Opowieści. Jak byłem mały to ją uwielbiałem, z tego co pamiętam to była puszczana na tvp w soboty. Niestety nasza Narodowa Stacja puszczała odcinki w przypadkowej kolejności. Obecnie dzieciaki mogą ją obejrzeć na polsacie w niedzielne poranki. Swoją drogą tvp1 zlikwidowała Teleranek, bo był niedochodowy i miał słabą oglądalność, a konkurencyjna stacja  zaczyna w tym czasie emisje bajek typu Kacze Opowieści, czy też Gumisie.