"Jest się bardziej autentycznym, im bardziej się przypomina to, o czym się marzyło."
Wszystko o mojej matce

Nowości na stronie

Na rauszu - 2020
Eric Powell - The Goon. Kolekcja tom 5
Lekcja marzeń - 2011
Dlaczego kobiety zabijają - sezon 2
Gnat #1: Dolina, czyli równonoc wiosenna
Bodyguard i żona zawodowca - 2021
Złota dama - 2015
Batman: Przeklęty
Kopalnie króla Salomona - 1985
Mayans M.C - sezon 3
Sandman. Tom 6. Refleksje i przypowieści
Przygoda na rybach - 1997
Nomadland - 2020
Trolle z Troy. Tom 2

danny boyle

  • Yesterday - 2019

    yesterday

     

    Yesterday - 2019;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Richard Curtis;
    - wybrana obsada: Himesh Patel, Lily James, Joel Fry, Ed Sheeran, Kate McKinnon;
    - kategoria: muzyczny, komedia.

    Jak zrobić film z piosenkami Beatlesów bez nich samych? Napisać historię na nowo i wyobrazić sobie świat bez ich twórczości. Scenarzysta poszedł trochę na łatwiznę bo zapomniał/pominął fakt, że ich twórczość to niezliczona wręcz ilość odwołań. Może po kolei.
    Malik marzy o wielkiej karierze, ale ani nie jest ładny, ani specjalnie zdolny.. pisze swoje piosenki, które tak naprawdę uwielbia tylko jego menadżerka. Innymi słowy facet nie ma nic co by sprawiło, że będzie kiedyś sławny. Wszystko się zmienia podczas jednego wypadku. Malik po światowej awarii zasilania zostaje potrącony przez autobus i budzi się w szpitalu. Chłopak jest mocno poobijany, ale nie tylko to się zmieniło. Malik budzi się w świecie, w którym nie było Beatlesów (i paru innych rzeczy), ale jakimś cudem ich piosenki nadal są w głowie chłopaka. Brzmi jak sen - idealne warunki by sprawdzić czy stare przeboje mogą współcześnie zdobyć sławę.

  • Slumdog. Milioner z ulicy - 2008

    slumdog milioner z ulicy

     

    Slumdog. Milioner z ulicy,
    (Slumdog Millionaire) - 2008;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Simon Beaufoy;
    - wybrana obsada: Dev Patel, Freida Pinto, Madhur Mittal, Anil Kapoor, Saurabh Shukla, Irrfan Khan;
    - kategoria: Oscar, dramat.

    Rzadko oglądam w telewizji filmy, o których tu nie pisałem. Przeważnie staram się fabuły oglądać bez reklam, bez zbędnego przedłużania. W minione święto miałem okazję obejrzeć Slumdog'a. Byłem przekonany, że kiedyś o tym filmie pisałem, ale chyba było to na moim poprzednim blogu. To się dobrze złożyło bo miałem okazję odświeżyć sobie ten tytuł.
    Jamal bierze udział w Indyjskiej wersji programu Milionerzy. Wychowany w slumsach chłopak bezbłędnie odpowiada na wszystkie pytania. Skąd półanalfabeta zna odpowiedzi na nietypowe i niełatwe pytania? Wątpliwości rozwiewa opowieść Jamala. Każde z pytań odnosiło się do jego trudnego życia. Odpowiedzi, utrwalone traumatycznymi przeżyciami, były zakorzenione głęboko w pamięci. Boyle pokazuje nam Indie pełne skrajności. Olbrzymia bieda przeplata się z bogactwem. Wykształcenie z analfabetyzmem, zło z umiarkowanym dobrem.

  • Steve Jobs - 2015

    steve jobs

    Steve Jobs - 2015;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Aaron Sorkin
    - wybrana obsada: Michael Fassbender, Kate Winslet, Seth Rogen, Jeff Daniels, Katherine Waterston;
    - gatunek: biograficzny.

    Miałem do wyprasowania stertę ubrań, a że golfów nie noszę to puściłem biografię Jobs'a.
    Steve od wielu lat przez wierne rzesze wyznawców jest uważany za wielkiego wizjonera i osobę, która zrewolucjonizowała rynek elektroniki użytkowej.
    Czy był wizjonerem? Śmiem wątpić. Wiele jego pomysłów było kompletnie nietrafionych, ale nie można mu odmówić wielkiego talentu marketingowego. Wiedział jak należy produkty sprzedawać i z wad uczynić wielkie zalety. Mam tu na myśli chociażby brak sprzętowej kompatybilności sprzętów Apple z urządzeniami innych producentów. To co przez wiele lat było wadą okazało się genialnym marketingowym posunięciem. Na przejściówkach, kabelkach Apple zarabia miliony, a kolejne nowe urządzenia są jeszcze bardziej hermetyczne niż poprzednie generacje. Poza tym łatwiej projektować system na kilka konfiguracji sprzętowych niż na wszystkie możliwe warianty.
    Wróćmy do samego Jobs'a - przecież to o nim jest ten film. Jobs był taki jak jego sprzęty. Kompletnie niekompatybilny z innymi ludźmi. Charakter Jobs'a widać również w budowie urządzeń Appla. Są to sprzęty, w których użytkownik jest mocno ograniczony, nie ma zbyt wielu ustawień, opcji konfiguracyjnych, możliwości upgrade'u czy też samodzielnej naprawy. Producent ma kontrolę nad wszystkim a użytkownik może ze sprzętu korzystać tylko tak, jak to producent sobie wymyślił. To Steve w czystej postaci. To był człowiek, który uwielbiał mieć kontrolę nad wszystkim. Z wiekiem to się u niego nasilało.

  • Płytki grób - 1994

    plytki grob
    Płytki grób,
    (Shallow Grave) - 1994;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: John Hodge;
    - wybrana obsada: Ewan McGregor, Christopher Eccleston, Kerry Fox, Peter Mullan;
    - gatunek: czarna komedia.

    Trójka współlokatorów ogłasza casting na nowego współlokatora. Wynajdują pokój mężczyźnie, który wydaje się być najbardziej odpowiednią osobą. Banał jakich wiele, ale pikanterii sprawie dodaje fakt, że facet wkrótce po przeprowadzce umiera. Przyjaciele obok zwłok znajdują walizkę z pieniędzmi. Teraz mają dylemat - zgłosić śmierć na policję czy też zgarnąć kasę i pozbyć się ciała.

    "- Boisz się!
    - Nie, ale jestem ciut przerażony"
    Łatwo się domyślić co wybierają oraz że martwy mężczyzna może mieć "przyjaciół". Zawsze jest tak, że walizki pieniędzy mają wielu właścicieli.
    Tam gdzie pojawiają się pieniądze kończy się przyjaźń.. czy i tym razem tak się stanie? Tego się dowiecie po filmie.

  • W stronę słońca - 2007

    Plakat promujący
    W stronę słońca (Sunshine) - 2007;
    - reżyseria: Danny Boyle;
    - scenariusz: Alex Garland;
    - wybrana obsada: Chris Evans, Cillian Murphy, Rose Byrne, Troy Garity, Mark Strong, Michelle Yeoh;
    - science-fiction.

    Gdyby tak nagle Słońce zaczęło się psuć.. i powoli przestawało świecić , wtedy Ziemi groziłaby katastrofa. Pewnie ludzkość próbowałaby wysłać misję ratunkową.. taka właśnie misja i okoliczności są podstawą do zainicjowania fabuły opisywanego filmu. I na wstępie mamy mamy wielką wtopę. Nawet jakby coś takiego miało miejsc (wygaszanie się Słońca) to kluczowym elementem jest czas trwania takiego zjawiska.. Przymykam oko na ten i inne absurdy.. skupmy się na fabule.. początkowo ładnie, w miarę spójnie, ale w drugiej połowie filmu pojawia się jakaś napromieniowana postać (czy coś w ten deseń), latająca kamera i rozmyty obraz - absolutny brak spójności wizualnej i nie tylko. W miarę spójna opowiastka o ratowaniu planety przeradza się w pseudofilozoficzny traktat o boskości.. a tego nie lubię. Początkowy dobry klimat, niezłe ujęcia i widoki schodzą na dalszy plan, podczas seansu zaczynała u mnie dominować irytacja.. Nie wątpię, że dla wielu ten film może być przełomowym dziełem, cudownym objawieniem, ale dla mnie jest produkcją średnio udaną.

  • 127 godzin - 2010

    127 godzin127 godzin
    (127 Hours, reżyseria Danny Boyle, 2010)

    Długo podchodziłem do tego filmu. Wiedziałem, że to ekranizacja autobiograficznej powieści.. ale temat jakoś do mnie nie trafiał.. Podczas prac nad "zabawką" tytuł ten coraz bardziej zaczął mnie kłóć po oczach.. sortowanie alfabetyczne filmów do obejrzenia ma swoje minusy ;)
    Fabularnie film nie jest zbyt rozbudowany.. biegnie koleś (James Franco), skacze po skałkach, a chwilę później ma wypadek, który skutkuje zaklinowaniem ręki w między skalnymi blokami. Reszta filmu to dramat uwięzionej osoby, która wie, że raczej nikt jej nie będzie szukał.. a przypadkowy turysta też nie pomoże. Nie dzieje się za wiele... i nie ukrywam, że momentami film nuży. Mocną stroną obrazu są piękne ujęcia, nawet te z dynamicznej kamery, rewelacyjne plenery oraz brutalna scena uwolnienia z pułapki.. cała reszta na kolana nie powala.
    Podczas seansu zastanawiała mnie jedna rzecz: pewna lekkomyślność, a może i głupota głównego bohatera.. - wypadki się zdarzają nawet w domu.. a co dopiero podczas uprawiania niebezpiecznego sportu.. "gdyby kózka nie skakała.... " - a skoro wypadki są nie jako stałym elementem sportów ekstremalnych to chyba podstawowym zachowaniem powinno być informowanie otoczenia o tym gdzie się jest..
    Traktuję ten film na zasadzie: ku przestrodze. Oceniam na słabe siedem.

  • Trans 2013


    transTrans
    (Trance, reżyseria Danny Boyle, 2013)

    Pracownik domu aukcyjnego (James McAvoy) podczas napadu zabiera najcenniejszy obraz i go chowa. Niestety, w skutek nieszczęśliwego wypadku, zapomina gdzie ukrył dzieło sztuki. Czyżbym jedyną metodą na odzyskanie pamięci będzie hipnoza?
    Film Boyla jest reklamowany jako złożony, wyrafinowany thriller. Gdzieś czytałem, że jest podobny do Incepcji. Trans jest filmem średnio udanym. Nie wiem czy to z powodu słabej gry aktorskiej, czy raczej nieopanowaniu przez reżysera fabuły. Po pewnym czasie zaczął mnie nużyć i drażnić. Kolejne wątki i doświadczenia bohaterów zacząłem odbierać jako niepotrzebne udziwnienia i zbędne komplikowanie fabuły.. Taka sztuka dla sztuki. W Incepcji tego nie czułem
    W pozostałych rolach - Vincent Cassel,  Rosario Dawson.

  • 28 dni później

    28 dni pozniejWczoraj przyszła ochota na jakiś horrorek, ale taki nie za ciężki. Obejrzeliśmy 28 dni później (reż. D. Boyle 2002). Przypadkowo zostaje uwolniony wirus, który powoduje, iż ludzie wariują i zabijają innych. Celem bohaterów jest przetrwanie.  Motyw wielokrotnie przerabiany w kinie.. ale nadal potrafi zaintrygować. Mocnymi stronami filmu są piękne widoki brytyjskiego krajobrazu oraz muzyka. Główną rolę gra  Cillian Murphy, którego ostatnio często w filmach spotykamy. Lubię filmy postapokaliptyczne. Widok martwych (pustych) ulic wielkich miast przeraża mnie. Zastanawiam się: ile potrzeba czasu, by wyludnione miasto na nowo zarosło i powróciło do natury.

    Ocena : bardzo mocna siódemka.

     

     

     

Back to top