"Każdy umiera, ale nie każdy tak naprawdę żyje"
Braveheart

Daniel Auteuil

  • Poznajmy się jeszcze raz - 2019

    poznajmy sie jeszcze raz

    Poznajmy się jeszcze raz,
    (La belle époque) - 2019;
    - reżyseria: Nicolas Bedos;
    - scenariusz: Nicolas Bedos;
    - wybrana obsada: Daniel Auteuil, Guillaume Canet, Doria Tillier, Fanny Ardant, Pierre Arditi;
    - kategoria: francuskie, Pathe, komedia, dramat.

    Victor nie rozumie współczesnego świata. Stroni od telefonów komórkowych, internetu, socjal media. Odrzuca to wszystko twierdząc, że w życiu istotne są rzeczy prawdziwe, namacalne, realne. Jego nieufność potęguje fakt, iż w gazecie stracił pracę rysownika. Zmienia się formuła i tytuł będzie ukazywał się tylko elektronicznie, a tam brak miejsca na rysunki.
    Jego żona uważa, że Victor dziwaczeje i mentalnie jest już w grobie. Kobieta chce mocniej żyć i dlatego porzuca męża dla kochanka, który bardziej odnajduje się we współczesności.

  • Ukryte - 2005

    ukryteUkryte
    (Caché, reżyseria Michael Haneke, 2005)

    Po seansie miałem nieodpartą ochotę powiedzieć.. jak to zachwyca skoro nie zachwyca?

    George (Daniel Auteuil) oraz Anne (Juliette Binoche) są małżeństwem, które prowadzi udane życie. Mieszkają w dobrej okolicy, mają niezłą pracę, przyjaciół.. typowi przedstawicieli klasy średniej. Porządek zostaje załamany przez anonimowe przesyłki, które zawierają taśmy wideo. Na taśmach są wielogodzinne nagrania ich domu.. a to jest dowód na to, że ktoś ich obserwuje. Atmosfera staje się coraz bardziej gęsta i nieprzyjemna.
    Doceniam w filmie pomysł, świetne aktorstwo, poruszenie kwestii mniejszości etnicznych, rozwarstwienia społecznego. Podziwiam pokazanie niewidzialnej granicy między tymi prawdziwymi francuzami a całą resztą. Niestety całkiem nie przemawia do mnie formuła filmu.. Stylistyka jest przekombinowana. Można by się w ujęciach doszukiwać nawiązań do historii francuskiej kinematografii, ale tego nie kupuję.
    Może jeszcze wrócę do filmu.. może trafi na lepszy czas.. ale teraz oceniam na sześć.

  • Męskie sekrety - 2003

    meskie sekretyMęskie sekrety
    (Après vous..., reżyseria Pierre Salvadori, 2003)
    Nazbierało się kilka filmów, o których chcę napisać kilka słów.. trzeba być konsekwentnym .. przynajmniej zachować pozory..
    Antoine (Daniel Auteuil) ratuje życie Louis'owi (Jose Garcia), który próbuje popełnić samobójstwo. Ratując życie czuje się w pewien sposób odpowiedzialny za nowego kolegę... za wszelką cenę stara się mu udowodnić, że życie ma sens i że warto podjąć trud walki o swoje.... w tym wypadku o serce pięknej Blanche (Sandrine Kiberlain), sytuacji nie ułatwia fakt, że dziewczyna planuje ślub...
    Męskie sekrety to komedia romantyczna, która często ma lekko gorzki smak.. ale śmiało można obejrzeć.. rzadko żałuję czasu poświęconego na francuskie filmy.
    Oceniam na siedem

  • Czyja to kochanka? - 2006

    czyja to kochankaCzyja to kochanka?
    (La Doublure, reżyseria Francis Veber, 2006)

    Komedia romantyczna w francuskim wydaniu. Żonaty milioner (Daniel Auteuil) Pierre zostaje nakryty przez paparazzich z piękną modelką (Alice Taglioni). Jeśli żona dowie się o romansie to bogaczowi odbierze cały majątek. Pierre postanawia wmówić małżonce, że modelka nie z nim ma romans, a z ciamajdowatym parkingowym (Gad Elmaleh). płaci chłopakowi, by ten uwiarygodnił jego historię. Czyja to kochanka nie jest ambitną pozycją. Nie jest też najlepszym filmem Vebera, ale całkiem przyjemnie się ogląda.. co zresztą potwierdzają wyniki box office - film miał całkiem sporą oglądalność.
    Jak to bywa w francuskich komediach znów się oberwało współczesnym trendom społecznym. Tym razem na tapetę trafił świat bogaczy i mody.
    Film ma całkiem fajną obsadę - poza wymienionymi zagrali jeszcze: Virginie Ledoyen, Michel Aumont oraz Dany Boon - ale zabrakło w nim ostrego pazura... szkoda bo nota mogła być wyższa. Daję mocne siedem.

  • Jeden odchodzi, drugi zostaje 2005

    jeden odchodzi drugi zostajeJeden odchodzi, drugi zostaje

    (L'Un reste, reżyseria Claude Berri, 2005)

    Francuskie kino jest bardzo specyficzne. Podejmuje trudne tematy, które dotyczą współczesnych Francuzów (nie tylko), w sposób prosty i ujmujący. Zwyczajnie opowiada, bez  oceniania, bez wartościowania.. bez zbędnego moralizowania. Ot.. życie takie jest.
    Tym razem na tapetę poszła kwestia zdrady, rozwodów, prawa do szczęścia. Reżyser zdaje się mówić.. wiem, że jest przysięga małżeńska, ale ludzie się zmieniają.. i trwanie  w małżeństwie na siłę może przynieść więcej złego niż dobrego.. unieszczęśliwi wszystkich warto szukać szczęścia. Nie jest to prosta gloryfikacja niewierności, a bardziej zwrócenie uwagi, że warto dążyć do szczęścia.. poszukiwanie swojego miejsca na ziemi.. osób, które nas rozumieją.. z którymi chcemy dzielić swoje radości i smutki. Jest to też historia o tym, że czasem nie wiemy czego chcemy, błądzimy.. dopiero wielki kopniak w tyłek uprzytamnia nam, że tak naprawdę mamy wszystko by być szczęśliwym..
    dwie historie, dwa scenariusze, różni ludzie i dwa całkiem odmienne zakończenia.
    Dobry film, który pokazuje, że w życie to przede wszystkim skomplikowane relacje.. Oceniam na bardzo mocne siedem. Polecam.

  • 36 - 2004

    3636
    (36 Quai des Orf?vres, reżyseria Olivier Marchal, 2004).
    Dobry francuski film kryminalny. Zaczyna się niewinnie, zwykła rywalizacja między dwoma gliniarzami (Daniel Auteuil, Gerard Depardieu), która przeradza się w wojnę. Rzecz o wyborach, przypadku, losie, ale przede wszystkim o lojalności. Wobec ludzi, policyjnej oznaki, a także - sumienia. Dużo zwrotów akcji połączonych z kilkoma różnymi wątkami, które w pewien przypadkowy sposób się łączą. Świetna gra aktorska oraz klimat podnoszą ocenę.
    Polecam i oceniam na dziewięć.

    9

    Wam też Gepardieu przypomina Nolte'go?

Back to top