"Jesteś tym, co kochasz, a nie tym, co inni kochają w Tobie"
Adaptacja

creighton rothenberger

  • Londyn w ogniu - 2016

    plakat promujący
    Londyn w ogniu,
    (London Has Fallen) - 2016,
    - reżyseria: Babak Najafi;
    - scenariusz: Katrin Benedikt, Creighton Rothenberger, Christian Gudegast, Chad St. John;
    - wybrana obsada: Gerard Butler, Aaron Eckhart, Morgan Freeman, Angela Bassett, Jackie Earle Haley,
    - gatunek: akcja.

    Niech no sobie przypomnę o czym był ten film.Jakiś agent ochrony prezydenta, miasto (chyba Londyn) i mnóstwo terrorystów w centrum europejskiej stolicy. To jeden z tych filmów, w których nikt nie próbuje się wysilić aby nadać choć cień prawdopodobieństwa fabuły. Zresztą zadowolony widz zaraz po seansie zacznie zapominać o czym był właśnie obejrzany film. Zapomni, ale i tak nie będzie żałować seansu. Przynajmniej ja nie żałuję. Wybrałem się na kino akcji i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Mnóstwo nieprawdopodobnej rozwałki, zakrwawionych ubrań i potu. Wszystko rodem z filmów akcji z lat osiemdziesiątych. Wielu powie, że to kino klasy b - nie będę się sprzeczał w tej materii, ale mam sentyment do takich pozycji. Butler co prawda nie ma charyzmy jak Stallone, Statham czy też Willis, ale coraz bardziej go lubię w takich pozycjach.

  • Olimp w ogniu 2013


    olimp w ogniuOlimp w Ogniu
    (Olympus Has Fallen, reżyseria Antoine Fuqua 2013).

    ... a głupie to.. że normalnie brak słów. Atak (udany) terrorystów na Biały Dom. Fabuła głupiutka , przewidywalna i dziurawa jak polskie drogi. Całe szczęście w takim filmie nie ona jest najważniejsza. Liczy się akcja, której tutaj nie brakuje. Są wybuchy, strzelaniny i mnóstwo trupów.
    Oglądając Olimp w ogniu miałem wrażenie że oglądam Szklaną Pułapkę. Dokładnie taki sam schemat, który wielokrotnie był wykorzystywany przez kino sensacyjne. Obiekt - napad - terroryści - bezsilna policja - i jeden przypadkowy bohater (były policjant albo agent). Nic odkrywczego, ale trzeba przyznać, że lubię takie kino.
    W Olimpie główną rolę zagrał  Gerard Butler i trzeba przyznać, że źle mu to nie wyszło, ale błyskotliwości Willisa niestety nie było... szkoda..
    W drugim planie wystąpili:  Aaron Eckhart oraz  Morgan Freeman.

    Jeśli macie ochotę na lekkie, ogłupiające kino, a komedie romantyczne wolicie omijać szerokim łukiem, to polecam. Coś dla fanów kina lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Back to top