"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

corey stoll

 

  • Ratched - sezon 1

    ratched s 1

    Ratched;
    - twórcy: Ryan Murphy, Evan Romansky;
    - Netflix, sezon 1, mini, 2020;
    - wybrana obsada: Sarah Paulson, Sharon Stone, Judy Davis, Cynthia Nixon, Amanda Plummer, Jon Jon Briones, Rosanna Arquette, Finn Wittrock, Charlie Carver, Corey Stoll;
    - kategoria: wydmuszka, dramat.

    Późne lata czterdzieste dwudziestego wieku. Ratched to pielęgniarka, która podstępem zdobywa pracę z znanym szpitalu psychiatrycznym. Początkowo nie znamy jej motywacji, ale dosyć szybko się okazuje, że celem jest próba uwolnienia brata, który do szpitala trafił na obserwację psychiatryczną. Jest odpowiedzialny za poczwórne zabójstwo i od opinii placówki zależy, czy spotka go kara ostateczna.
    Poszczególne epizody ukazują nam różne stopnie i metody manipulacji pomiędzy wszystkimi bohaterami serialu. Każdy ma swoje cele i nie do końca jasne motywy.

     

  • Pierwszy człowiek - 2018

    pierwszy czlowiek
    Pierwszy człowiek,
    (First Man) - 2018; 

    - reżyseria: Damien Chazelle;
    - scenariusz: Josh Singer;
    - wybrana obsada: Ryan Gosling, Claire Foy, Jason Clarke, Kyle Chandler, Corey Stoll;
    - gatunek: biograficzny, dramat.

    Damien Chazelle ma dopiero 33 lata, a ma już na swoim koncie Oscara i trzy bardzo dobre filmy. Zaczęło się do mocnego Whiplasha, później romantyczny La La Land, a teraz mocny Pierwszy Człowiek. Ten reżyser jeszcze zdrowo namiesza w przemyśle filmowym.
    Pierwszy człowiek to historia Neil'a Armstronga pierwszego człowieka, który postawił stopę na Księżycu. To nie tylko historia wyprawy Apollo 11, to przede wszystkim film dokumentujący skalę przygotowań do tak niezwykłej misji. Przygotowań, którym towarzyszył strach, niepewność, ale także wiara (i potrzeba), że można tego dokonać i że można to zrobić przed komunistami.
    Niesamowita presja zwycięstwa połączona z rodzinnymi tragediami oraz z protestami części społeczeństwa. Patrząc na te wydarzenia z perspektywy Chazelle'a zadawałem sobie pytanie jakim cudem ten projekt się powiódł? A może się nie powiódł - tylko Kubrick nakręcił świetny film?

     

  • Gold - 2016

    gold

    Gold - 2016;
    - reżyseria: Stephen Gaghan;
    - scenariusz: Patrick Massett, John Zinman;
    - wybrana obsada: Matthew McConaughey, Edgar Ramírez, Bryce Dallas Howard, Corey Stoll, Toby Kebbell;
    - gatunek: dramat

    Nie wszystko złoto co się świeci.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    Kenny (Matthew) prowadzi firmę, która zajmuje się poszukiwaniem złóż. Interes idzie fatalnie. Inwestycje są mocno chybione, inwestorów brak, a Kenny zanurzony w alkoholowym upojeniu cały czas marzy o odkryciu wielkich pokładów złota. Chce w końcu odnieść sukces. Ostatnie oszczędności i wartościowe rzeczy przeznacza na podróż do Indonezji - pracuje tam ciut ekscentryczny geolog (Edgar), którego chce namówić na wspólne poszukiwania złota.
    Można powiedzieć, że Gold jest bardzo podobny do Wilka z Wall Street. Widać podobne wahania kariery. Sinusoida od porażki po wielomilionowy sukces i tak kilkukrotnie. Jest w tym coś nieakceptowalnego. Olbrzymie majątki zdobyte na naiwności inwestujących oraz niedoskonałości systemów zawsze budzą mój niepokój. Może to dlatego, że widzę jak rośnie rozwarstwienie społeczne i jest pełne (wg prawa) przyzwolenie na wielkie przekręty. Kenny może i nie liczy się pieniędzmi, może chce budować tylko wielkość swojego nazwiska, ale robi to w sposób, który mocno przypomina mi zachowania maklerów giełdowych. Całkowite oderwanie od rzeczywistości i kompletny brak poszanowania ludzi, którzy w pewien sposób przyczynili się do sukcesu.

     

  • Śmietanka towarzyska - 2016

    smietanka towarzyska
    Śmietanka towarzyska,
    (Café Society) - 2016;
    - reżyseria: Woody Allen;
    - scenariusz: Woody Allen;
    - wybrana obsada: Steve Carell, Jesse Eisenberg, Blake Lively, Kristen Stewart, Corey Stoll;
    - gatunek: komedia.

    No i mamy kolejnego Allen'a na ekranie. Kolejna komedia, która dzieli widzów. Niektórzy chwalą, twierdząc, że to prawdziwy Allen, a inni mają sporo zastrzeżeń.
    Osobiście z Allen'em mam spory problem, są tytuły, które mi się podobają, ale większość jego dzieł jest dla mnie ciężkostrawna. Śmietanka towarzyska miała być filmem, który bez problemu zaliczę do tej pierwszej grupy. Akcja dzieje się w Ameryce w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Miejsce? Wspomniane Hollywood i gangsterski Nowy Jork. Dwa różne światy, ale jakże wiele cech wspólnych. W tych światach żyje ciut neurotyczny Bobby. Młody chłopak, który tak naprawdę nie wie kim chce być w życiu - łapie okazję rzucone przez rodzinę i dobrze odnajduje się w każdej roli. Cechą wyróżniającą Bobby'ego jest zdolność do kochania. Zero cynizmu, czyste, mocno naiwne uczucie.

     

  • Ant-Man - 2015

    plakat promujący
    Ant-Man -2015;
    - reżyseria: Peyton Reed;
    - scenariusz: Adam McKay, Paul Rudd, Edgar Wright, Joe Cornish;
    - wybrana obsada: Paul Rudd, Michael Douglas, Evangeline Lilly, Corey Stoll, Michael Peña;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Jeszcze rok temu bezkrytycznie podchodziłem do wszystkich produkcji sygnowanych przez Marvela. Nadal lubię te produkcje, ale coraz bardziej sceptycznie podchodzę do tych filmów. Avengersi nadal się jakoś bronią, ale pozostałe tytuły niezbyt trafiają w moje gusta. Do tej grupy zdecydowanie zalicza się Ant-Man. Zwiastuny zapowiadały całkiem zabawną bajeczkę, ale bez entuzjazmu podchodziłem do seansu - kolejny raz przeczucie mnie nie zmyliło. Historia złodzieja, który po zażyciu specjalnej mikstury i założeniu specjalnego kostiumu zmienia się w superbohatera wielkości mrówki nie ma w sobie nic co by mnie zainteresowało. Jest to bardziej materiał na kino familijne niż dobre science fiction. Główny bohater i antybohater nie przyciągają uwagi, są dramatycznie nijacy, ale na szczęście drugoplanowa rola Pena'y minimalnie ożywia akcję. Ant-Man'a obejrzałem w wersji z dubbingiem.. całe szczęście - przynajmniej było bardziej śmiesznie i interesująco. I tyle większych pozytywów. Mam wrażenie, że Marvel nie do końca miał pomysł na ten film, ale kalendarz premier trzeba było czymś wypełnić. Podejrzewam, że takich filmów będzie teraz coraz więcej.. takich wypełniaczy czasu, które długo w pamięci nie zostaną.

     

  • W dobrej wierze - 2014

    w dobrej wierzeW dobrej wierze (The Good Lie, reżyseria Philippe Falardeau, 2014)

    Znam w miarę historię współczesną świata.. ale nadal nie jestem w stanie zrozumieć wydarzeń, które cały czas się rozgrywają na czarnym lądzie. Ciągłe rewolty i wzajemne wyżynanie. Miliony uchodźców i brak nadziei na spokój.
    W dobrej wierze jest inspirowane prawdziwymi wydarzeniami i opowiada historię sudańskich dzieci, które trafiają do ośrodka dla uchodźców w Kenii, a następnie (po 13 latach) zyskują szansę życia w Ameryce. Nowy dom, nowe życie, nowe zasady. Wszystko jest bardziej skomplikowane, a niektóre zachodnie zachowania nie mają rozsądnego wytłumaczenia. Zderzenie światów. Próba nowego życia - ale także pamięć o tym co było.. o własnych korzeniach, rodzinie, ale także traumie wojennych wydarzeń.
    Film wywołuje prawdziwe emocje, ale przede wszystkim przypomniał mi na jakim świecie żyjemy. W świecie podzielonym, niesprawiedliwym, ale też zmieniającym się. Gdzie ludzka życzliwość potrafi przełamać wszelkie biurokratyczne bariery. Może czasem warto być dobrym człowiekiem... tak zwyczajnie.
    Wystąpili: Reese Witherspoon, Corey Stoll, Sarah Baker oraz Arnold Oceng.
    Oceniam na dziewięć.
    dziewięć

     

  • House of Cards - sezon 1

    house of cardsHouse of Cards (Beau Willimon, Netflix, Sezon 1, 2013)

    W końcu wrzuciłem na tapetę jeden z najbardziej popularnych współczesnych seriali. Pierwszy sezon House of Cards za mną i jestem troszkę rozczarowany. Jest genialny Kevin Spacey, zachwycająca Robin Wright, polityczne intrygi.. płynna granica pomiędzy władzą a mediami.. to wszystko mi się podoba i jest w tym serialu na bardzo dobrym poziomie, ale tych wszystkich zachwytów nad jego oryginalnością nie rozumiem. Jest sporo tytułów, które opowiadają o kulisach politycznego życia. Wystarczy przypomnieć polską Ekipę lub duński Borgen czy też miniserial Political Animals. Można powiedzieć, że ich główni bohaterowie nie są tak bezwzględni i skuteczni jak Underwood, ale o wiele lepiej ukazują mechanizmy działania władzy. Jeśli chodzi o bezwzględność to mogę polecić Boss'a - znakomity tytuł o chicagowskim burmistrzu. Wiele elementów znanych z House of Cards występuje już w tym tytule.
    Historia Underwooda przypadła mi do gustu i pewnie niedługo zaliczę drugi sezon.. ale nie dostrzegam w tym tytule tej świeżości o której wielu recenzentów pisze. Może drugi sezon bardziej mnie zachwyci. Może rozwinie skrzydła.. może mnie jeszcze zaskoczy?
    Oceniam na osiem

    osiem

    W drugim planie wystąpili: Kate Mara, Mahershala Ali, Michael Kelly, Corey Stoll.