"Cóż, nikt nie jest doskonały"
 Pół żartem, pół serio

Corey Feldman

 

  • Stań przy mnie - 1986

    stan przy mnie
    Stan przy mnie,
    (Stand by Me) - 1986;
    - reżyseria: Rob Reiner;
    - scenariusz: Raynold Gideon, Bruce A. Evans;
    - wybrana obsada: Wil Wheaton, River Phoenix, Corey Feldman, Jerry O'Connell;
    - gatunek: dramat, familijny.

    Ekranizacja opowiadania S. Kinga "Ciało".
    Małe miasteczko gdzieś w Stanach Zjednoczonych. Czwórka zaprzyjaźnionych dzieciaków udaje się w wycieczkę w poszukiwaniu ciała zaginionego chłopca z okolicy. Czasu nie jest wiele - ciała szuka też grupa nastolatków. Po co te poszukiwania? Dla sławy - w małym miasteczku nie ma większych pragnień. Chociaż z perspektywy czasu chłopcy wiedzą, że tak naprawdę nie liczył się cel wędrówki, ale przede wszystkim przygoda. Na prowincji niewiele było rozrywek dla dzieci. Ta monotonia sprzyjała do rozwijania wyobraźni i budowania przyjaźni. Wiele z nich przetrwało do późniejszych lat, ale trzeba mieć świadomość, że przyjaciele przychodzą i odchodzą. Nie da się kurczowo trzymać przeszłości. Należy doceniać to co było i otwierać się na nowe. I znów filozofuję - ostatnio mam do tego tendencje.

     

  • Prawo jazdy - 1988

    prawo jazdy
    Prawo jazdy,
    (License to Drive) - 1988;
    - reżyseria: Greg Beeman;
    - scenariusz: Neil Tolkin;
    - wybrana obsada: Heather Graham, Corey Feldman, Corey Haim;
    - gatunek: komedia, sensacyjny.

    Przeciętna produkcja z lat osiemdziesiątych gdzie główną rolę gra jeden z popularniejszych "dzieciaków" filmowych. Mowa oczywiście o C. Feldman'ie, który zabłysnął w kultowym już Goonies. Później zdarzyło mu się zagrać w kilku niezłych produkcjach, ale wielkiej kariery nie zrobił. Chyba istnieje jakaś klątwa na dzieciach aktorach.
    Czym jest prawo jazdy dla amerykańskiego nastolatka? Kawałkiem plastiku? Nie nie... to przepustka (w jego opinii) do lepszego świata. Koniec jeżdżenia szkolnym autobusem lub podwożenia przez rodziców. Prawo jazdy czyni Cię wolnym. Już żadna impreza Cię nie ominie, a na pewno ten dokument pozwoli Ci wyrwać najpiękniejszą dziewczynę w szkole (no bez przesady;p) o wdzięcznym imieniu Mercedes.