"Mam krwiaka. - Żeby mieć krwiaka to trzeba mieć mózg"
Przychodzi facet do lekarza

Nowości na stronie

Toń
Dom - Paco Roca
Bosch - sezon 7
Ciemna strona - Tarryn Fisher
Wiedźmin (tom 5): Zatarte wspomnienia
Wyspa Harpera
Ghost Money
Zakonnica w przebraniu w Rozrywce
Świat równoległy - Tomek Michniewicz
Reszta świata, Tom 4: Piekło
Negalyod - Vincent Perriot
Reporter - 1992
DMZ- Strefa Zdemilitaryzowana - Tom 3
Prawo krwi - 1989

Clive Owen

  • The Knick - sezon 1 oraz 2

    the knick plakat

    The Knick,
    - twórcy: Jack Amiel, Michael Begler, Steven Sodenbergh;
    - Cinemax, 2014, 2015;
    - sezon 1 oraz 2;
    - wybrana obsada: Clive Owen, André Holland, Jeremy Bobb, Juliet Rylance, Eve Hewson, Michael Angarano, Chris Sullivan, Cara Seymour, Eric Johnson;
    - gatunek: dramat.

    Nowy Jork, początek XX wieku. Miasto przeżywa prawdziwą rewolucję, przybywają setki tysięcy imigrantów, nasila się problem rasowy, pojawia się elektryczność, a w medycynie dochodzi do wielkich odkryć. Prywatny szpital jest miejscem, w którym te wszystkie wątki się kumulują. Szefem chirurgii jest kontrowersyjny dr Thackery, który nie boi się opracowywania nowych procedur leczenia. Trochę przypomina dra House'a, jest cyniczny, pewny siebie no i także jest uzależniony. Kokaina jest jego paliwem. Na szczęście uzależnienie od kokainy można leczyć zażywając heroinę.

  • Valerian i Miasto Tysiąca Planet - 2017

    valerian

    Valerian i Miasto Tysiąca Planet,
    (Valerian and the City of a Thousand Planets) - 2017;
    - reżyseria: Luc Besson;
    - scenariusz: Luc Besson;
    - wybrana obsada: Dane DeHaan, Cara Delevingne, Clive Owen, Rihanna, Ethan Hawke, Herbie Hancock, Sam Spruell;
    - gatunek: akcja, science fiction, przygodowy.

    Z olbrzymią rezerwą podchodziłem do tego filmu. Besson ma świetne pomysły, ale często wykonanie daje wiele do życzenia. Obawiałem się, że Valerian będzie kolejnym filmem, w którym nie ma pomysłu na rozwinięcie fabuły. Na szczęście pod tym względem film nie rozczarowuje. Nie znaczy to jednak, że scenariusz jest dobry.
    Przyszłość, Valerian oraz Laureline są kosmicznymi agentami, którzy mają bronić pokoju pomiędzy tysiącami cywilizacji. Kolejna misja odsłania jednak nieprawidłowości w strukturach, które mają bronić pokoju. Wojskowi lubią mieć swoje tajemnice i nie zawahają się użyć wszystkich środków ich haniebne czyny nigdy nie ujrzały światła dziennego. Ludzkość od tysięcy lat próbuje tuszować zbrodnie. Prawda często wygrywa, ale nie przywróci ona życia tym co zginęli. Idealiści, Besson również, wierzą, że prawda uszlachetnia i pozwala zapomnieć o krzywdach. Świat nie jest aż tak piękny.

  • Ludzkie dzieci - 2006

    ludzkie dzieci
    Ludzkie dzieci
    ,
    (Children of Men) - 2006;
    - reżyseria: Alfonso Cuarón;
    - scenariusz: Paul Chart, Mark Fergus, Alfonso Cuarón, Timothy J. Sexton, David Arata, Hawk Ostby;
    - wybrana obsada: Clive Owen, Julianne Moore, Michael Caine, Chiwetel Ejiofor, Clare-Hope Ashitey, Charlie Hunnam;
    - gatunek: science-fiction, dramat.

    Widziałem ten tytuł zaraz po premierze, zrobił na mnie dobre wrażenie, ale więcej do niego nie wracałem. Postanowiłem sobie odświeżyć ten film.
    Wyobraźcie sobie, że nagle bez podania przyczyny ludzie nie mogą mieć dzieci.. co to zmienia? Z perspektywy jednej pary, która nie chce mieć potomstwa, nie dzieje się żaden dramat. Z punktu widzenia gatunku bezpłodność jest wielkim problemem. Oznacza to, że za około sto lat nie będzie już społeczeństwa. Po co muzea, inwestycje, pokój. Świat i tak się kończy. Pustoszeją szkoły, parki, na ulicach robi się niebezpiecznie. Ludzie emigrują, celem nie jest lepsze jutro, ale ucieczka od wojen i przemocy teraz. Świat powoli pogrąża się w chaosie i nie dającym się ukryć smutku.

  • Plan doskonały - 2006

    plan doskonalyPlan doskonały
    (Inside Man, reżyseria Spike Lee, 2006)
    Mam wielką słabość do filmów o napadach na bank i pokrewnych. Kręci mnie planowanie skoku, dopracowywanie każdego szczegółu, a w efekcie końcowym udana akcja z całkiem innym rozwiązaniem niż to, którego się spodziewaliśmy. Takie kino zawsze chętnie obejrzę.
    Plan doskonały jest właśnie takim filmem Grupa napastników wkracza do banku i barykaduje się z zakładnikami. Czy detektywowi Frazierowi (Denzel Washington) uda się bezpiecznie wyprowadzić zakładników? Czy w napadzie chodzi tylko o kasę? Tego Wam nie powiem.. obejrzyjcie sami. Film jest zrealizowany na wysokim poziomie. Sprawna (ale bez szału) gra aktorska idealnie łączy się z sprytnym scenariuszem. Takie filmy nie zapisują się w historii kina niczym szczególnym, nie są innowacyjne, ani oryginalne, ale oferują znakomitą rozrywkę.
    Oceniam na dziewięć. Polecam!

  • Sin City Miasto Grzechu 2005

    sin citySin City Miasto Grzechu
    (Sin City, reżyseria Robert Rodriguez, Frank Miller, Quentin Tarantino, 2005)

    Zostajemy w komiksowym klimacie. Nadrabianie zaległości w tej materii też idzie dobrze. Systematycznie i do przodu.
    Sin City to gwiazdorska obsada (Bruce Willis, Mickey Rourke,  Clive Owen,  Benicio Del Toro, Elijah Wood,  Jessica Alba) w filmie, który niesamowicie nawiązuje do filmów amerykańskich filmów Noir. Bohaterowie są naznaczeni i można powiedzieć "przeklęci". Mogą zachowywać się wg określonych wzorców, ale i tak nie unikną katastrofy.
    Sin City to niezależne historie, które łączy wspólny bohater i miasto grzechu. Historie, które spinają ostatnie sceny filmu.
    Film wciągający i dający dobrą rozrywkę. ZZdecydowanie warto, a dla fanów komiksu to pozycja obowiązkowa.
    Oceniam na osiem.

  • Elita Zabójców

    elita zabojcowŚwięta, święta i jak zwykle nic godnego w telewizji nie ma. Jest za to czas, by napisać zaległe notki.
    Do filmów, o których zapomniałem napisać należy Elita Zabójców (reż. Gary McKendry, 2011). Tytuł charakteryzyje niezła obsada (Statham, De Niro, Owen, Purcell) i tylko na to warto zwrócić uwagę.
    Elita Zabójców to zwyczajne kino akcji, które nie próbuje udawać, że jest czymś innym.

    Fabuła jest tylko pretekstem do kilku wybuchów i efektownych scen walki.
    Wykonanie jest na niezłym poziomie.

    Oglądało się całkiem przyjemnie, ale nie oszukujmy się - reczej jest to jednorazowy seans.
    Oceniam na siedem

Back to top