"Atrapy rozmów prowadzone palcem po ekranie"
Horyzont - Jakub Małecki

Nowości na stronie

4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni - 2007
Ziemia swoich synów
Wielka woda - mini
Zasada Trójek - Tomasz Spell
Okko - 4 - Cykl Ognia
Y - Ostatni z mężczyzn: Tom 5
Bez Twarzy - Kas, Dubois
After Life - sezon 2
Hugo (wydanie zbiorcze)
Krew na betonie - 2018
U-571 - 2000
Obywatel Welles - 1999
Żegnaj Laleczko - 1975
Free Guy - 2021

Cinema City Unlimited

  • Liga Sprawiedliwości - 2017

    liga sprawiedliwosci

    Liga Sprawiedliwości,
    (Justice League) - 2017;
    - reżyseria: Zack Snyder;
    - scenariusz: Chris Terrio, Joss Whedon;
    - wybrana obsada: Ben Affleck, Henry Cavill, Amy Adams, Gal Gadot, Ezra Miller, Jason Momoa, Ray Fisher, Jeremy Irons, J.K. Simmons, Connie Nielsen, Diane Lane;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Jestem fanem uniwersum DC. Uwielbiam Cavill'a jako Superman'a, doceniam Affleck'a w roli Nietoperza no i jestem zauroczony świetną Gadot w roli Wonder Woman. Poprzednie tytuły z tego uniwersum były mocno krytykowane przez recenzentów, ale ja i tak je ceniłem i wysoko oceniałem. Ten świat miał w sobie coś, co mi się podoba i przyciąga moją uwagę. Może to chodzi o dziecięcy sentyment. Znałem od małego Batmana i Supermana, a o Kapitanie Ameryce nic nie słyszałem. Może to sprawia, że filmy DC mają zawyżone noty.
    Wokół Ligi Sprawiedliwości już od miesięcy był zły klimat. Zmiana reżysera tylko udowodniła, że tak naprawdę wytwórnia nie do końca ma pomysł na ten film. Założenie było proste. Zrobić film, w którym wielu superbohaterów będzie walczyć z nowym zagrożeniem. Film, który, podobnie jak Avengers, będzie otwarciem na kolejne filmy uniwersum. Założenie trafne, ale chyba zbyt ambitne. Podobnie było z Mumią, która miała być podwalinami Dark Universe. Mumia jako film się zdecydowanie broni, ale Liga Sprawiedliwości ma z tym problem.

  • Listy do M. 3 - 2017

    listy do m 3
    Listy do M. 3
    - 2017;
    - reżyseria: Tomasz Konecki;
    - scenariusz: Marcin Baczyński, Mariusz Kuczewski;
    - wybrana obsada: Tomasz Karolak, Agnieszka Dygant, Piotr Adamczyk, Magdalena Różczka, Borys Szyc, Izabela Kuna, Wojciech Malajkat, Mateusz Winek, Weronika Wachowska, Katarzyna Zawadzka, Stanisława Celińska, Filip Pławiak, Andrzej Grabowski, Zbigniew Zamachowski, Bartosz Obuchowicz, Danuta Stenka, Hanna Śleszyńska, Grażyna Szapołowska, Krzysztof Kowalewski, Kamila Kamińska;
    - gatunek: komedia romantyczna, familijny.

    Nie poszedłem na mega kasowy Botoks to musiałem iść na Listy do M. 3, które mają bardzo dobre otwarcie w kinach. Seans mnie nie rozczarował - jak się nie ma wysokich oczekiwań to trudno być zawiedzionym. Spodziewałem się popłuczyn po pierwszej części i dokładnie coś takiego dostałem, ale przy okazji momentami było całkiem śmiesznie. To tak samo jak Kevin sam w domu 2 czy 3. Niby wiemy jaka będzie fabuła, jakie wykorzystane motywy, a i tak miliony ludzi co roku podczas świąt to ogląda.
    Listy do M. 3 to kolejna wariacja na temat czasu świątecznego, w którym wszyscy bohaterowie słuchają radia Zet i marzą o wspaniałym rodzinnym czasie. Jeszcze trochę cukru pudru w postaci odnalezionej miłości i mamy produkt, który przez lata będzie można puszczać w polskich telewizorach. Czy to coś złego? Absolutnie nie - nikt nie udaje, że mamy do czynienia z filmem ambitnym, czy też z super ciekawą historią - dostaliśmy produkt filmowy, który idealnie wpisuje się w popkulturowy obraz Świąt Bożego Narodzenia, w którym wszystko jest przesłodzone a i cuda czasem się zdarzają. O wiele bardziej bliższy jest mi klimat Cichej Nocy.

  • Logan: Wolverine - 2017

    logan

    Logan: Wolverine,
    (Logan) - 2017; 
    - reżyseria: James Mangold;
    - scenariusz: Michael Green, Scott Frank, James Mangold;
    - wybrana obsada: Hugh Jackman, Patrick Stewart, Dafne Keen, Boyd Holbrook, Stephen Merchant, Richard E. Grant; 
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    W końcu seria o X-Men'ach doczekała się filmu dla dorosłych widzów. Akcja Logana toczy się w niedalekiej przyszłości. Większość mutantów wyginęła. Wolverine ukrył Xaviera i pracuje jako kierowca.  Marzy o ostatecznej ucieczce, jeszcze w nim się tli gniew, ale moce powoli zanikają - zaczyna marzyć o śmierci. Wszystko się odmienia gdy musi się zaopiekować dziewczynką, która posiada takie same moce jak on. Laura i inne dzieci (nowe mutanty) została stworzona przez ludzi, miała stać się niebezpieczną bronią, ale eksperyment został zamknięty, a jego wytwory miały zostać zneutralizowane. Logan i  Laura uciekają przed armią wynajętych zbirów, ale kolejne potyczki coraz bardziej osłabiają Wolverina. 

    Po sukcesie Deadpool'a Marvel dostrzegł potencjał kategorii "R".  Universum Marvel'a przestało być produktem tylko dla nastolatków, widz oczekujący większej ilości akcji, krwi i przemocy powinien być w pełni zadowolony. Logan nie jest niewinną bajeczką o mutantach. To opowieść o walce dobra ze złem pełna dwuznaczności, przemocy i olbrzymiej ilości wspomnianej krwi. Koniec z romantyczną wizją - to nawet zostało powiedziane wprost - bohaterowie z komiksu to bajeczka - życie jest dużo bardziej skomplikowane.

  • Londyn w ogniu - 2016

    plakat promujący
    Londyn w ogniu,
    (London Has Fallen) - 2016,
    - reżyseria: Babak Najafi;
    - scenariusz: Katrin Benedikt, Creighton Rothenberger, Christian Gudegast, Chad St. John;
    - wybrana obsada: Gerard Butler, Aaron Eckhart, Morgan Freeman, Angela Bassett, Jackie Earle Haley,
    - gatunek: akcja.

    Niech no sobie przypomnę o czym był ten film.Jakiś agent ochrony prezydenta, miasto (chyba Londyn) i mnóstwo terrorystów w centrum europejskiej stolicy. To jeden z tych filmów, w których nikt nie próbuje się wysilić aby nadać choć cień prawdopodobieństwa fabuły. Zresztą zadowolony widz zaraz po seansie zacznie zapominać o czym był właśnie obejrzany film. Zapomni, ale i tak nie będzie żałować seansu. Przynajmniej ja nie żałuję. Wybrałem się na kino akcji i dostałem dokładnie to, czego oczekiwałem. Mnóstwo nieprawdopodobnej rozwałki, zakrwawionych ubrań i potu. Wszystko rodem z filmów akcji z lat osiemdziesiątych. Wielu powie, że to kino klasy b - nie będę się sprzeczał w tej materii, ale mam sentyment do takich pozycji. Butler co prawda nie ma charyzmy jak Stallone, Statham czy też Willis, ale coraz bardziej go lubię w takich pozycjach.

  • Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie - 2016

    lotr 1

    Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie,
    (Rogue One: A Star Wars Story) - 2016;
    - reżyseria: Gareth Edwards;
    - scenariusz: Chris Weitz, Tony Gilroy;
    - wybrana obsada: Felicity Jones, Diego Luna, Alan Tudyk, Donnie Yen, Wen Jiang, Ben Mendelsohn, Forest Whitaker, Riz Ahmed, Mads Mikkelsen, Jimmy Smits;
    - gatunek: przygodowy, science-fiction.

    Rok 2016 jest dla mnie mocno pod znakiem Gwiezdnych Wojen, dlatego też bardzo zależało mi by obejrzeć Łotra 1 jeszcze przed świętami. Zwiastun przypadł mi do gustu,a pierwsze, przedpremierowe recenzje jeszcze pozytywniej nastawiły do tytułu.
    Akcja Łotra 1 jest luźno powiązana z główną sagą. Osią fabuły jest Jyn Erso, która jest córką jednego z głównych projektantów Gwiazdy Śmierci. Nie interesują ją sprawy polityczne. Nie zamierza brać udziału w wojnie - liczy się tylko chwilowe przeżycie. Wojna jednak upomina się o Jyn. Dziewczyna może być jedyną szansą na dotarcie do ojca, który podobno w Gwieździe Śmierci umieścił wadę, która pozwoli stosunkowo łatwo zniszczyć niebezpieczną broń. Doskonale wiemy, że plany Gwiazdy rebeliantom udaje się zdobyć (z poprzednich epizodów), ale nie mamy pojęcia ile osób i żyć było zaangażowanych w walkę.
    Scenarzyści Łotra 1 nie mieli łatwego zadania, sprawa jest bardzo podobna jak w Zemście Sithów. Trudno opowiadać historię, skoro wszyscy znają jej zakończenie. Dlaczego mamy to oglądać skoro wiemy jak to się skończy?

  • Madame - 2017

    madame

    Madame - 2017;
    - reżyseria: Amanda Sthers;
    - scenariusz: Amanda Sthers;
    - wybrana obsada: Toni Collette, Harvey Keitel, Rossy de Palma, Michael Smiley, Tom Hughes, Violaine Gillibert, Joséphine de La Baume;
    - gatunek: dramat, komedia.

    Jak to w komediach francuskich bywa, wszystko zaczyna się niewinnie. Uroczy, zamożny dom i kolacja dla dwunastu znamienitych gości. Wtem nieoczekiwanie zjawia się syn gospodarza. Bezrobotny pisarz, alkoholik, ale ponoć ma też jakieś wady. Kolacja na trzynaście osób przyniesie pecha dlatego też gospodyni wpada na szatański pomysł - przy stole usiądzie też jedna ze służących. Maria nadaje się idealnie, ma tylko siedzieć cicho, niewiele jeść i uważać z alkoholem. Plan doskonały. Nawet za bardzo - nikt przecież nie mógł przewidzieć, że jeden z gości się w niej zakocha.

  • Mamma Mia: Here We Go Again! - 2018

    mamma mia 2

    Mamma Mia: Here We Go Again! - 2018;
    - reżyseria: Ol Parker;
    - scenariusz: Ol Parker;
    - wybrana obsada: Meryl Streep, Pierce Brosnan, Colin Firth, Stellan Skarsgård, Julie Walters, Dominic Cooper, Amanda Seyfried, Christine Baranski, Andy Garcia, Cher, Lily James;
    - gatunek: musical, komedia.

    Kolejna pozycja, która została obejrzana w kinie, a niekoniecznie się na to wybierałem. Po dziesięciu minutach seansu każdy kawałek mojego ciała krzyczał.. za jakie grzechy, ja chcę wyjść! Przeszkadzała mi obsada, stylizacje i słabe dialogi. Na szczęście z czasem coraz bardziej dawałem się porwać klimatowi tej produkcji. Nie fabule - ta do końca była słabiutka, ale właśnie klimatowi. Mamma Mia 2 ma niepowtarzalny urok, który zaraża pozytywnym nastrojem.
    Fabuła skupia się wokół dwóch równolegle prowadzonych wątków, które splatają się w finałowej scenie. Pierwszym z nich jest młodość Donny, która po zakończeniu szkoły wyrusza w świat i poznaje trzech przystojnych mężczyzn. W roli młodej Donny wystąpiła Lily James. Dziewczyna średnio śpiewała, ale miała zaraźliwy uśmiech.

  • Manu. Bądź sobą! - 2019

    manu

     

    Manu bądź sobą,
    (Manou - flieg' flink!) - 2019;
    - reżyseria: Christian Haas;
    - scenariusz: Andrea Block, Axel Melzener;
    - gatunek: animacja, familijny, przygodowy.

    Zwiastun tej animacji całkowicie mnie nie przekonywał do seansu, ale wysokie noty na portalach filmowych sprawiły, że chętnie udałem się do kina. W końcu dawno nie widziałem dobrej animacji.
    Manu, pisklę wychowane przez mewy podczas dorastania odkrywa, że nie nie jest prawdziwą mewą.. jest jerzykiem, który został wychowany przez przybranych rodziców. Jerzyki i mewy znacznie się różnią. Inaczej latają, pływają, inaczej żyją. Różni je niemal wszystko, a na dodatek mewy i jerzyki wzajemnie się nie znoszą. Międzygatunkowe animozje sprawiają, że Manu ma zostaje wygnany ze stada i odnajduje szczęście u jerzyków. Tęsknota za dawną rodziną jednak pozostaje.

  • Mechanik: Konfrontacja - 2016

    mechanik konfrontacja
    Mechanik: Konfrontacja,
    (Mechanic: Resurrection) - 2016;
    - reżyseria: Dennis Gansel;
    - scenariusz: Tony Mosher, Philip Shelby, Rachel Long, Brian Pittman;
    - wybrana obsada: Jason Statham, Jessica Alba, Tommy Lee Jones, Michelle Yeoh, Sam Hazeldine;
    - gatunek: akcja, kryminał, thriller.

    Kolejne wakacyjne rozczarowanie. Trzeba przyznać, że w tym roku letnie premiery są wyjątkowo nieudane. Większość tytułów to niezbyt udane kontynuacje znanych serii. W kinie brak powiewu świeżości i oryginalności. Po nowym Mechaniku nie spodziewałem się wiele, ale miałem nadzieję, że to będzie dobrze nakręcone kino akcji. Fabuła nie musiała być zbyt oryginalna, ale to co nam zaserwowali scenarzyści to kompletne nieporozumienie.

  • Mission: Impossible - Fallout - 2018

    mission impossible fallout

    Mission: Impossible - Fallout - 2018; 
    - reżyseria: Christopher McQuarrie;

    - scenariusz: Christopher McQuarrie;
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Henry Cavill, Ving Rhames, Simon Pegg, Rebecca Ferguson, Sean Harris, Vanessa Kirby, Angela Bassett, Michelle Monaghan, Alec Baldwin;
    - gatunek: sensacyjny, akcja.

    O tym filmie było głośno jeszcze przed premierą. A to wszystko za sprawą 'incydentu', który miał miejsce podczas kręcenia filmu. Tom Cruise skacząc pomiędzy budynkami uszkodził sobie nogę. Jeden 'incydent', a ile informacji. Będą sceny akcji kręcone w realu, a nie rysowane na komputerach, a poza tym Tom nadal lubi wyręczać kaskaderów. Piękna zapowiedź filmu.
    Przypadkiem poszedłem na ten film na salę IMAX, nie ma 3D, ale wielki ekran przecież nie zaszkodzi. To co zobaczyłem totalnie wgniotło mnie w fotel. Powiedzmy otwarcie, że tak sprawnie zrealizowanego filmu sensacyjnego dawno nie widziałem.
    Wejściem w fabułę jest kolejna misja agenta Hunt'a. Tym razem ma zapobiec katastrofie i odzyskać trzy ładunki plutonu. Jeśli ich nie odnajdzie to powstaną trzy bomby, które całkowicie zmienią ład tego świata. Ethan oczywiście misję przyjmuje i oczywiście znów sprawy się komplikują. Agencja ma kreta, a jedynym podejrzanym jest... Hunt - to przecież oczywiste. Fabuła jest świetnie rozpisana, mamy sporo zwrotów akcji, olbrzymią ilość scen akcji i kilka ciekawie zarysowanych postaci. Fabuła jest celowo komplikowana, ale w żadnym momencie nie traci swojej klarowności. Nie ma sytuacji, w której widz mówi: hola hola, a ten to co tu robi? Za to należy się plus.

  • Mój przyjaciel smok - 2016

    moj przyjaciel smok
    Mój przyjaciel smok,
    (Pete's Dragon) - 2016;
    - reżyseria: David Lowery;
    - scenariusz: Toby Halbrooks, David Lowery;
    - wybrana obsada: Bryce Dallas Howard, Robert Redford, Oakes Fegley, Oona Laurence, Wes Bentley, Karl Urban;
    - gatunek: familijny, przygodowy.

    Coś o smokach.
    Pete ma pięć lat i właśnie jedzie z rodzicami na swoją pierwszą wycieczkę do lasu. Nie dojeżdżają do celu. Samochód ma wypadek, a mały Pete musi sam przetrwać w lesie. Sześć lat później zostaje odnaleziony przez przypadkowych ludzi. Jak on przetrwał tyle lat sam? Taka tajemnica rodzi się po obejrzeniu zwiastuna. Podczas seansu odpowiedź dostajemy od razu na tacy.. i w tym momencie poczułem się oszukany. Przecież miała to być całkiem inna historia? Zwiastun kłamał... Pete trafia do miasta, a jego opowieści o tajemniczym opiekunie sprawiają, że wielu pragnie smoka zobaczyć na własne oczy... zobaczyć, złapać i uwięzić. Ludzie już tak mają.. wszystko co ciekawe by zamykali w klatkach.
    Mój przyjaciel smok to nie opowieść o poszukiwaniu smoka - to historia o tym, że przyroda nadal skrywa swoje tajemnice i że ich piękno polega na tym, że są dziewicze i nie zepsute przez człowieka. Seans ma mocno proekologiczny wydźwięk.

  • Morderstwo w Orient Expressie - 2017

    morderstwo w orient expressie
    Morderstwo w Orient Expressie
    ,
    (Murder on the Orient Express) - 2017;
    - reżyseria: Kenneth Branagh;
    - scenariusz: Michael Green;
    - wybrana obsada: Kenneth Branagh, Penélope Cruz, Willem Dafoe, Judi Dench, Johnny Depp, Josh Gad, Leslie Odom Jr., Michelle Pfeiffer, Olivia Colman, Daisy Ridley;
    - gatunek: kryminał.

    Remake kultowego filmu Lumeta z 1974 roku. Nie mam nic przeciwko wszelakim ramake'om byle tylko był spełniony jeden z dwóch podstawowych warunków. Pierwszy z nich to upływ czasu, a co z tym związane dostęp do nowych technologii. Drugim możliwym warunkiem jest świeży pomysł na tytuł. Film Branatha niestety nie spełnia żadnego z wyżej wymienionych warunków, a to sprawia, że jest filmem niepotrzebnym. Dlaczego więc powstał? O historii nie będę za wiele pisał - jestem przekonany, że każdy zna tą najsłynniejszą sprawę Herculesa Poirot. Dla przypomnienia tylko wspomnę, że podczas podróży luksusowym pociągiem dochodzi do brutalnego morderstwa. Wąskie grono podejrzanych oraz słynny detektyw wśród pasażerów.

  • Mumia - 2017

    mumia 2017

    Mumia,
    (The Mummy) - 2017; 
    - reżyseria: Alex Kurtzman; 
    - scenariusz: Christopher McQuarrie, David Koepp, Dylan Kussman; 
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Russell Crowe, Annabelle Wallis, Sofia Boutella, Jake Johnson; 
    - gatunek: fantasy, przygodowy. 


    Pierwszy film z serii Dark Universe, która wydaje się być strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o tworzenie nowego uniwersum. Jeśli seria chwyci to na ekranach zobaczymy całkiem nowe oblicza znanych, czarnych charakterów doskonale znanych chociażby z filmów z lat czterdziestych a należących do portfolio Universal Pictures. Osobiście mocno kibicuje temu projektowi.
    Sama Mumia zachęciła mnie świetnymi trailerami i opiniami w internecie. Zero pozytywnych recenzji znacząco podnosi prawdopodobieństwo, że film mi się spodoba. Mam przekorną naturę i lubię lekkie kino rozrywkowe. Nowa Mumia to umiejętne połączenie przygody, komedii, ale także horroru. Połączenie niebezpiecznie ryzykowne, ale na seansie dobrze się bawiłem.

  • Na granicy - 2016

    plakat promujący
    Na granicy - 2016;
    - reżyseria: Wojciech Kasperski;
    - scenariusz: Wojciech Kasperski;
    - wybrana obsada: Marcin Dorociński, Andrzej Chyra, Andrzej Grabowski, Bartosz Bielenia, Kuba Henriksen;
    - gatunek: thriller.

    Ostatnio regularnie chodzę do kina, niemal przed każdym seansem jest puszczany zwiastun Na granicy, który niesamowicie przypadł mi do gustu. Trzeba było sprawdzić na dużym ekranie co to za dzieło wyszło.
    Kolejny raz mam mieszane (nawet bardzo uczucia). Przede wszystkim Na granicy ma dwa elementy, które mnie niesamowicie drażniły. Udźwiękowienie i praca kamery - to już jaka plaga w nowych filmach. Dialogi ledwo słyszalne, a obraz niemiłosiernie momentami drga. W tym filmie aż prosiło się zastosowanie bardzo wolnej pracy kamery, długie najazdy, ujęcia z daleka. Idealnie by to współgrało z dramatem, który rozgrywa się w bezludnych terenach w małej chatce. Nie wiem dlaczego, ale początek filmu przywołał mi obrazy z Misery. Nie wykorzystano też w pełni potencjału miejsca akcji.. byłe więzienie na pustkowiu - idealny temat.

  • Narodziny gwiazdy - 2018

    narodziny gwiazdy

    Narodziny gwiazdy,
    (A Star Is Born) - 2018;
    - rezyseria: Bradley Cooper
    - scenariusz: Will Fetters, Bradley Cooper;
    - wybrana obsada: Bradley Cooper, Lady Gaga, Sam Elliott, Rafi Gavron, Alec Baldwin;
    - gatunek: dramat, muzyczny.

    Gdy przeczytałem, że główną rolę w tym filmie gra Lady Gaga to byłem przekonany, że za żadne skarby nie pójdę na to do kina. Później przeczytałem sporo dobry recenzji i postanowiłem dać szansę. Bohemian Rhapsody przypomniało mi, że cholernie lubię kino muzyczne i nie mogę obojętnie przejść obok Narodzin gwiazdy obojętnie. No to poszedłem i seansu absolutnie nie żałuję.
    Jack jest gwiazdą country, która nadal intensywnie koncertuje, ale doskonale wiemy, że najlepsze lata ma już dawno za sobą. Jack przypadkiem spotyka Ally, dziewczynę o świetnym głosie, która marzy o wielkiej karierze, ale nie ma odwagi by cokolwiek zmienić w swoim życiu. Jack postanawia pomóc dziewczynie. Oczywiście mamy wielki sukces oraz płomienny romans. Tego się spodziewaliśmy, ale Bradley oferuje nam sporo więcej. W filmie widzimy jak wygląda zaplecze show biznesu, że wielkie wytwórnie bezrefleksyjnie kształtują nadchodzące gwiazdy, a osoby niepokorne nie mają szans na zaistnieje. Do tego dochodzi praca poza domem oraz wielkie imprezy, gdzie alkohol i narkotyki są na porządku dziennym. Gorzki smak sławy jest łagodzony koncertami dla tysięcy fanów.

  • Nice Guys. Równi goście - 2016

    nice guys
    Nice Guys. Równi goście,
    (The Nice Guys) - 2016;
    - reżyseria: Shane Black;
    - scenariusz: Shane Black, Anthony Bagarozzi;
    - wybrana obsada: Russell Crowe, Ryan Gosling, Angourie Rice, Matt Bomer, Margaret Qualley, Yaya DaCosta, Kim Basinger;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Wow, co za niespodzianka. Jak przeczytałem pierwsze informacje o tym filmie to spodziewałem się kolejnej przegadanej komedii kryminalnej. Filmu, który owszem bawi, ale jest przyciężkawy w odbiorze. Na szczęście Shane Black, który pisał scenariusze do takich filmów jak Bohater ostatniej akcji, Ostatni skaut, czy też Zabójcza broń doskonale wie gdzie leży granica pomiędzy lekkim filmem dla każdego odbiorcy a pozycją, która może ma genialne dialogi, ale dla większości widzów jest nudna. Nice Guys (po kiego ten polski podtytuł) nie nudzą ani przez chwilę. Jest mnóstwo świetnego humoru, nieprawdopodobnych zwrotów akcji oraz świetne wymyślone postacie. Normalnie jakbym oglądał kino lat dziewięćdziesiątych. Przyznaję, że ciężko było mi sobie wyobrazić Crowe'a w roli komediowej, ale facet wypadł całkiem dobrze - nie jest to już postura znana z Gladiatora, momentami bardziej misia, ale przecież wieku nie będziemy wypominać. Powiedzmy sobie szczerze - duet Crowe i Gosling mocno mi przypomina Spencer'a i Hill'a, tylko odgłosów uderzeń mi brakowało ;p. Słów kilka o fabule.

  • Nienawistna ósemka - 2015

    plakat promujący
    Nienawistna ósemka,
    (The Hateful Eight) - 2015;
    - reżyseria: Quentin Tarantino;
    - scenariusz: Quentin Tarantino;
    - muzyka: Ennio Morricone;
    - wybrana obsada: Samuel L. Jackson, Kurt Russell, Jennifer Jason Leigh, Walton Goggins, Demián Bichir, Tim Roth, Michael Madsen, James Parks, Channing Tatum;
    - gatunek: western.

    To był jeden z tych najbardziej wyczekiwanych filmów w 2016 roku. Fenomenalne Django postawiło poprzeczkę mega wysoko, ale czułem, że kolejny film Tarantino może być dużo lepszy.. plakaty, zwiastuny i dobór aktorski zapowiadały niesamowite kino.. Quentin wiele obiecał, ale nie wszystkie obietnice udało mu się spełnić.
    Filmy Tarantino trudno wrzucić w ramy gatunków filmowych, ale umówmy się, że z tym filmem nie ma tego problemu. Western, a raczej antywestern dosyć wiernie oddają tematykę i stylistykę filmu. Klimatem i narracją Nienawistna ósemka mocno przypomina wspomniane Django. Nie traktuję tego jako wielkiej wady, ale kiedyś mocną stroną filmów reżysera był fakt, że się mocno od siebie różniły. Podobieństwa dwóch ostatnich dają pewne uczucie rozczarowania.
    Kolejnym wyróżnikiem filmów Quentina wydaje się być starannie dobrany soundtrack, na tej płaszczyźnie omawiany film również wypada blado. Jest kilka interesujących motywów, ale soundtrack na kolana nie powala. Morricone też nie pokazał w pełni swojego talentu. Niby jest oscarowa nominacja, ale ścieżka dźwiękowa do mnie nie trafiła.
    Rozczarowuje też wątek fabularny. Bardzo długie wejście w akcję, kreowanie świata, obiecywanie, że będzie pewien gwałtowny, nieoczekiwany zwrot, a później wyłożenie kart na stół. Układ kart wskazuje na ewidentny scenariuszowy blef.
    To były słabe strony filmu, ale są też atuty. Nienawistna ósemka to przede wszystkim genialne aktorstwo. Nie chodzi tylko o Samuela, błyszczy cały drugi plan. Zwłaszcza Russell, Leigh oraz Goggins. Postacie są bardzo wyraziste, barwne i przekonujące. Quentin pisząc poszczególne postacie i dialogi wykonał kawał świetnej roboty.

  • Niewinne - 2016

    plakat promujący Niewinne,
    (Les Innocentes) - 2016;
    - reżyseria: Anne Fontaine;
    - scenariusz: Sabrina B. Karine, Pascal Bonitzer, Anne Fontaine, Alice Vial;
    - wybrana obsada: Lou de Laâge, Agata Buzek, Agata Kulesza, Vincent Macaigne, Joanna Kulig, Katarzyna Dąbrowska, Anna Próchniak;
    - gatunek: na faktach, dramat.

    Nie miałem w planach tego filmu, ale niektóre polskie komentarze sprawiły, że mnie zaintrygował. Wybaczcie, ale jak czytam, że jakaś produkcja ma antypolski i antykościelny charakter chociaż jeszcze nie weszła na ekrany to się robię mocno zaintrygowany. Ta przekorność natury.
    Niewinne to historia inspirowana prawdziwymi zdarzeniami. Koniec 1945 roku, gdzieś w Polsce - wojna dobiegła końca, ale do pokoju jeszcze daleko. Młoda francuska lekarka zostaje po kryjomu wezwana do zakonu gdzie ma pomóc jednej z sióstr. Na miejscu dowiaduje się, że chodzi o poród i że ciężarnych zakonnic jest dużo więcej. Kilka miesięcy wcześniej byli tu radzieccy żołnierze, którzy potraktowali zakon jak łup wojenny. Dramatyczne wydarzenia mają swoje nieuchronne konsekwencje, które nie mogą zostać ujawnione.
    Po seansie próbuję się doszukiwać antypolskiego wydźwięku. Owszem jeden z lekarzy mówi, że nie lubi Polaków, ale to nie przeszkadza mu udzielania pomocy. Nie ważne czy Polak, czy żyd, czy wierzący, czy komunista - wszyscy jesteśmy ludźmi, którzy zmagają się z traumatycznymi przeżyciami.. Czy to jest antypolskie? No chyba, że trzymamy się tezy, że świat jest czarno-biały i Polacy są zbawicielem narodów - jeśli w to wierzycie to film Wam się nie spodoba.

  • Nowy początek - 2016

    nowy poczatek

    Nowy początek,
    (Arrival) - 2016;
    - reżyseria: Denis Villeneuve;
    - scenariusz: Eric Heisserer;
    - wybrana obsada: Amy Adams, Jeremy Renner, Forest Whitaker, Michael Stuhlbarg;
    - gatunek: dramat. science-fiction.

    Na Ziemię przybywają obcy z Kosmosu. Dwanaście dużych statków lewituje tuż nad ziemią w dwunastu lokalizacjach. Obcy co kilkanaście godzin pozwalają ludziom wejść na pokład. Nie wiadomo jakie mają intencje, pierwsze kontakty są bezowocne - musimy wzajemnie się nauczyć języków. Nazywać rzeczy proste, a następnie próbować konstruować trudniejsze zdania, w tym to najważniejsze: Po co przylecieliście? Nauka nowego języka jest czasochłonna, a wielu wojskowych i polityków wolałoby najpierw pokazać swoją siłę, a później próbować rozmawiać. Każde z państw, które jest "gospodarzem" wizyty obcych ma swoje cele i inaczej zamierza traktować "przybyszy".

  • Ocean's 8 - 2018

    oceans 8

    Ocean's 8 - 2018;
    - reżyseria: Gary Ross;
    - scenariusz: Olivia Milch, Gary Ross; 
    - wybrana obsada: Sandra Bullock, Cate Blanchett. Anne Hathaway, Mindy Kaling, Rihanna, Sarah Paulson, Helena Bonham Carter;
    - gatunek: komedia kryminalna.

    Ocean's 8 to kolejna część serii Ocean's. Jednak z poprzednimi filmami niewiele łączy. Jest jawne nawiązanie do cyklu, ale poziom i na tym się kończy. Jeśli liczycie na podobny poziom fabuły, dialogów to się mocno rozczarujecie. Jak na Ocean's przystało mamy do czynienia z długimi przygotowywaniami do wielkiego skoku. W ósemce te przygotowania są mocno naciągane a sam skok nie ma polotu i ostrej zmiany akcji. Z ekranu wieje nudą. Jeszcze gorzej wygląda kwestia dialogów i obsady aktorskiej. Główną bohaterkę gra Sandra Bullock - aktorka ewidentnie nie podołała zadaniu. Jest postać była płaska, a wypowiadane kwestie mocno naciągane. Porównajcie sobie Bullock z Clooney'em - i zrozumiecie o co mi chodzi. Nie lepiej jest w drugim planie, nawet Helenka niewiele tu pomogła - pomyślcie jak to świadczy o filmie?

Back to top