"- ma pan problem z kobietami
- nie mam problemu z kobietami, one mnie tylko przerażają"
Przepis na miłość

Nowości na stronie

Wrzaskun, tom 1. Piękna i brzydal
Chip i Dale: Brygada RR - 2022
Ambulans - 2022
Metronom. Wydanie zbiorcze
Batman Noir - Długie Halloween
Miki i kraina Pradawnych
Pięć tysięcy kilometrów na sekundę
Head Lopper & Wyspa albo Plaga Bestii
Piękna ciemność
Poranek ściętych głów #2
100 Naboi: Brat Lono
Bękart - Max de Radiguès
Skarb Mikołajka - 2021
Lśniące dziewczyny - miniserial

Cinema City Unlimited

  • 303. Bitwa o Anglię - 2018

    303 bitwa o anglie

    303. Bitwa o Anglię,
    (Hurricane: Squadron 303) - 2018;
    - reżyseria: David Blair;
    - scenariusz: Alastair Galbraith, Robert Ryan;
    - wybrana obsada: Iwan Rheon, Milo Gibson, Stefanie Martini, Marcin Dorociński, Kryštof Hádek, Radosław Kaim, Sławomir Doliniec;
    - gatunek: na faktach, dramat, wojenny.

    Jakie to typowo polskie. Przez lata film o Dywizjonie 303 nie mógł powstać. Były problemy z pieniędzmi, ze scenariuszami z obsadą. I w końcu się udało. Powstały dwa filmy jednocześnie, których daty premiery dzielą zaledwie dwa tygodnie. Kompletnie niezależne a jeden z nich reklamuje się hasłem "nie pomyl filmu". Nie wnikam kto komu robi na złość, kto 'miał większe prawo' do sierpniowego terminu premiery - z zewnątrz wygląda to dosyć klarownie. Wolimy dzielić niż łączyć.

    Na pierwszy ogień do kin trafiła niskobudżetowa produkcja 303. Bitwa o Anglię. Produkcja brytyjsko-polska, w której główne role trafiły do Brytyjczyków. Aktorsko wypadło to całkiem przyzwoicie, ale mnie osobiście mocno drażnił polski dubbing.
    Historia? Tu nie ma wielkich zaskoczeń. Tworzenie się polskiego dywizjonu, który był jednym z bardziej walecznych podczas walk o Anglię. W tle mamy wpleciony wątek miłosny oraz pewną smutną prawdę historyczną, że polscy lotnicy po zakończeniu walk nie zostali należycie docenieni. Fabuła delikatnie opiera się o motyw roli kobiet w wojsku. Temat jest ledwo co 'liźnięty' a szkoda - był w nim niezły potencjał.

  • 7 uczuć - 2018

    7 uczuc

    7 uczuć - 2018;
    - reżyseria: Marek Koterski;
    - scenariusz: Marek Koterski;
    - wybrana obsada: Michał Koterski, Marcin Dorociński, Katarzyna Figura, Małgorzata Bogdańska, Gabriela Muskała, Maria Ciunelis, Andrzej Mastalerz, Tomasz Karolak, Andrzej Chyra, Robert Więckiewicz, Cezary Pazura, Ilona Ostrowska, Sonia Bohosiewicz, Maja Ostaszewska, Adam Woronowicz, Joanna Kulig, Magdalena Berus, Magdalena Cielecka, Łukasz Simlat, Krystyna Czubówna;
    - gatunek: dramat, komedia (trochę).

    Marek po siedmiu latach wraca z Adasiem Miauczyńskim, a w zasadzie z Adamem. Adamowi znów posypało się życie, po raz kolejny raz okazuje się, że jest w pełni niedostosowany do otaczającego świata. Próbuje szukać pomocy u specjalistki, która namawia go by próbował sobie przypomnieć sceny z dzieciństwa (ponoć pamiętamy tylko 400 godzin z 5000 dni) i tak Adam zamienia się w Adasia i wraca do lat minionych. Większość filmu stanowią retrospekcje z dzieciństwa. Koterski w tym miejscu zastosował bardzo odważny zabieg. Wspomnienia odgrywają dorośli aktorzy, nie ma udziału dzieci. Początkowo budzi to falę śmiechu, ale zabieg ten miał na celu podniesienie stopnia dramaturgii. Dorośli aktorzy w dziecięcych rolach wyglądają jak karykatury i ich działania są zbyt ekspresyjne. I właśnie o to Koterskiemu chodziło. Pokazanie jak dorośli odbierają zachowania dzieci - jak je interpretują.
    W retrospekcjach dowiadujemy się, że szkoła, dom, przyjaźnie i obowiązki to dla Adasia, ale nie tylko dla niego, seria bolesnych i traumatycznych przeżyć. Dzieciństwo, a raczej jego brak u Koterskiego jest źródłem niedostosowania do dorosłego życia. Dzieci traktowane jak dorośli, ale bez poszanowania osobowości nigdy nie zostały nauczone jak mają sobie radzić z uczuciami. Znają dopływy Nilu i mnóstwo innych faktów, ale emocjonalnie są coraz większymi sierotami. Odpowiedzialność za to nie ponosi tylko szkoła, ale także rodzice i społeczeństwo. Dziecko ma wykonywać polecenia i nie być jeszcze większym obciążeniem.

  • Ad astra - 2019

    ad astra

    Ad astra - 2019;
    - reżyseria: James Gray;
    - scenariusz: James Gray, Ethan Gross; 
    - wybrana obsada: Brad Pitt, Tommy Lee Jones, Ruth Negga, Donald Sutherland, Liv Tyler;
    - kategoria: unlimited, science fiction, thriller.

    Niedaleka przyszłość. Na Ziemię docierają impulsy, które uszkadzają ziemskie instalacje elektryczne. Wszystko wskazuje na to, że ich źródłem jest misja, która dotarła w ramach Projektu Lima w okolice Neptuna. Misją dowodził H. Clifford McBride - bohater, który poświęcając rodzinę wyruszył na wyprawę bez powrotu. Teraz Roy McBride wyrusza śladami ojca by sprawdzić co tak naprawdę wydarzyło się w ramach Projektu Lima.

    Próbuje poznać prawdę o swoim ojcu, ale długa podróż jest też świetną okazją do poznania siebie.

     

  • Agent i pół - 2016

    agent i pol
    Agent i pół,
    (Central Intelligence) - 2016;
    - reżyseria: Rawson Marshall Thurber;
    - scenariusz: Ike Barinholtz, David Stassen, Rawson Marshall Thurber;
    - wybrana obsada: Dwayne Johnson, Kevin Hart, Amy Ryan, Danielle Nicolet, Jason Bateman, Melissa McCarthy;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Też macie wrażenie, że zaraz Wam z lodówki wyskoczy R. Lewandowski? Gdziekolwiek się nie obejrzę to są reklamy z jego udziałem. Do obrzydzenia.
    W kinie podobne zdanie mogę powiedzieć o Dwayne Johnson'ie. Gdzie się nie obejrzę tam The Rock. Lubię faceta, ale jest już go trochę za dużo. Poza tym trzeba jasno powiedzieć, że Dwayne nie jest zbyt utalentowanym aktorem. Zdarzają mu się dobre momenty, ale głównie się sprawdza w filmach akcji. Trochę mnie zaskoczył jego udział w komedii, ale skoro Arnold mógł być w ciąży to kto Johnson'owi zabroni?

    Calvin ma nudne życie księgowego. Ma pretensje do samego siebie, że jego życie się nie potoczyło inaczej. W liceum przecież był najbardziej utalentowanym uczniem. Dwadzieścia lat po zakończeniu szkoły największa szkolna oferma proponuje mu wyjście na drinka (w Polsce mówi się na piwo). Okazuje się, że troszkę przypakował i jest teraz agentem CIA, który przez pomyłkę jest ścigany przez swoją agencję.
    Mamy tu ograny schemat znany od wielu lat. Duet skrajnie różnych osób, który walczy z niebezpiecznymi wrogami. Motyw znany i przeważnie gwarantujący sukces na ekranie. Tym razem jednak się nie udało. Dwayne ma średni talent komediowy, ale w tym filmie wypadł o niebo lepiej od Kevin'a Hart'a - dawno mnie nikt tak na ekranie nie irytował. Piski, wrzaski i niby śmieszne dialogi - zdecydowanie mnie to nie bierze.

  • Aladyn - 2019

    aladyn

    Aladyn,
    (Aladdin) - 2019;
    - reżyseria: Guy Ritchie;
    - scenariusz: Guy Ritchie, John August;
    - wybrana obsada: Will Smith, Mena Massoud, Naomi Scott, Marwan Kenzari, Navid Negahban, Nasim Pedrad, Billy Magnussen;
    - gatunek: przygodowy, musical, baśń.

    Aladyn to spore zaskoczenie w kinach. Disney niezbyt przyłożył się do promocji czując, że być może ten film może okazać się klapą artystyczną i dochodową. Rzeczywistość nieźle zaskoczyła. Aladyn okazał się bezkonkurencyjny i całkowicie zdominował amerykański box office. Jest to rekordowe otwarcie w historii filmów Guy'a Ritchie'go. Ponadto film zbiera też pozytywne recenzje krytyków. Czy naprawdę warto obejrzeć ten film? W mojej ocenie zdecydowanie tak. Fabularnie Aladyn nas specjalnie nie zaskoczy. Miejski złodziejaszek poznaje piękną księżniczkę i marzy o tym by móc ją poślubić. Może zdobyta (nieco przypadkiem) lampa z Dżinem pozwoli spełnić skryte marzenie? Następuje tu ładna przemiana bohatera, który będąc odrzutkiem społecznym przeistacza się w księcia, a następnie powraca do korzeni i walcząc z zakusami władzy zaczyna wierzyć w siebie. Jest to przewidywalna i całkiem wierna z oryginałem przemiana bohatera. O wiele bardziej zmodyfikowana jest postać księżniczki Dżasminy. Kobieta trzymana niemal w niewoli przez nadopiekuńczego ojca otrzymuje świetne, wykształcenie, ale to nie ma znaczenia bo jej rola ma się ograniczyć do uległej żony nowego sułtana. Dżasmina nie chce zgodzić się na taki bieg rzeczy o coraz odważniej walczy o zmianę sposobu myślenia. To kolejna disneyowska księżniczka, która przestaje być przedmiotem męskich decyzji. Brawo!

  • Alicja po drugiej stronie lustra - 2016

    alicja po drugiej stronie lustra
    Alicja po drugiej stronie lustra,
    (Alice Through the Looking Glass) - 2016;
    - reżyseria: James Bobin;
    - scenariusz: Linda Woolverton;
    - producent: Tim Burton;
    - wybrana obsada: Johnny Depp, Mia Wasikowska, Helena Bonham Carter, Anne Hathaway, Sacha Baron Cohen, Andrew Scott, Richard Armitage;
    - gatunek: familijny, fantasy, przygodowy.

    Ostatnio sporo chodzę do kina, a co za tym idzie oglądam całe mnóstwo zwiastunów filmowych. Mają różny poziom, w sumie niewiele z nich potrafi mnie przekonać do obejrzenia filmu. Zwiastun Alicji w pełni mnie zauroczył - postanowiłem nie czekać na towarzystwo i szybko udać się na seans.
    Alicja znów udaje się na drugą stronę lustra. Jest starsza, bardziej doświadczona, ale też świat Krainy Czarów mocno się zmienił. Czas zrobił swoje. Wszyscy dojrzeli a kapelusznik popadł w depresję. Jest przekonany, że jego zaginiona rodzina żyje, ale nikt nie chce mu uwierzyć - przecież wszyscy widzieli jak została zaatakowana przez potwora. Alicja za wszelką cenę chce uratować przyjaciela i w tym celu udaje się do Czasu (osoba) by prosić go o możliwość podróży w przeszłość. Czas oczywiście odmawia bo to niebezpieczne i tak dalej, ale to przecież nie powstrzyma Alicji prawda?

  • Amok - 2017

    amok

    Amok - 2017;
    - reżyseria: Katarzyna Adamik;
    - scenariusz: Richard Karpala;
    - wybrana obsada: Mateusz Kościukiewicz, Łukasz Simlat, Zofia Wichłacz, Zbigniew Stryj, Jan Peszek;
    - gatunek: kryminał.

    Historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami.
    W rzece jest znalezione ciało mężczyzny. Pomimo wielu wysiłków przez lata nie udaje się znaleźć sprawcy morderstwa. Przełomem w śledztwie jest anonimowy telefon, w którym rozmówca sugeruje, że sprawcą jest pisarz, który wszystko opisał w niezbyt popularnej książce Amok. Dochodzenie przejmuje inspektor Sokolski, który za wszelką cenę chce zamknąć sprawę. Amok niespecjalnie mi przypadł do gustu. Twórcy mieli genialny materiał w postaci prawdziwej historii, ale kompletnie nie udało się tego przełożyć na język filmu. Amok nie sprawdza się jako kryminał. Gdzieś mamy walkę pomiędzy psychopatycznym pisarzem, a inspektorem, który ma wiele osobistych problemów i jest niewątpliwie ciekawe, ale mocno przerysowane. W tym pojedynku dwóch osobowości gdzieś gubi się istota śledztwa. W finałowych scenach dowiadujemy się, że Bala (autor Amoku) jest skazany, ale niestety nie wynika to z rozwoju fabuły. Tak jakby w pewnym momencie scenarzysta odpuścił wątek kryminalny niepotrzebnie skupiając się na wyobrażeniach obu bohaterów.

  • Ant-Man i Osa - 2018

    ant man i osa

    Ant-Man i Osa,
    (Ant-Man and the Wasp) - 2018;
    - reżyseria: Peyton Reed;
    - scenariusz: Andrew Barrer, Gabriel Ferrari;
    - wybrana obsada: Paul Rudd, Evangeline Lilly, Michael Peña, Walton Goggins, Bobby Cannavale, David Dastmalchian, Hannah John-Kamen, Michelle Pfeiffer, Laurence Fishburne, Michael Douglas;
    - gatunek: akcja, science fiction.

    Tak próbuję zacząć ten tekst i sobie pomyślałem, że może zacznę od fabuły. I wiecie co? Mam z tym problem. Fabuła w tym filmie jest tak słaba i ma tak drugorzędne znaczenie, że trudno na niej się skupić. Ant-Man, złodziejaszek, który przypadkiem został Ant-Manem ma zasądzony areszt domowy. Każde jego naruszenie oznacza 20-letnią odsiadkę. Grzecznie siedzi w domu, aż do pewnego snu, w którym pojawia mu się Jane Van Dyne, która kilkadziesiąt lat wcześniej została uwięziona w kwantowym wymiarze. Zmniejszanie ma swoje granice. Sen sprawia, że Ant-Man zostaje wciągnięty w dynamiczną akcję, której celem jest odszukanie Jane. Mamy zmniejszanie, zwiększanie, wyścigi, kolejne zmiany wielkości, poszukiwania laboratorium, które jest zmniejszone do wymiarów walizki, i kolejne zwiększanie i zmniejszanie, w tle mocne pościgi FBI i cała masa humoru, który jakoś próbuje ratować ten film.

  • Aquaman - 2018

    aquaman

    Aquaman - 2018;
    - reżyseria: James Wan;
    - scenariusz: Will Beall, David Leslie Johnson-McGoldrick
    - wybrana obsada: Jason Momoa, Amber Heard, Willem Dafoe, Patrick Wilson, Nicole Kidman, Dolph Lundgren, Yahya Abdul-Mateen II, Temuera Morrison.
    - gatunek: przygodowy, akcja, science-fiction.

    Film, który według wielu miał uratować uniwersum DC. Ponoć poprzednie to były gnioty... cóż - mam inne zdanie, co nie zmienia faktu, że na ten film czekałem. No i stało się - poszedłem na Aquaman'a do katowickiego IMAX, na wersję 3D. To nie było planowane, ale była to dobra decyzja.
    Nie wiem jakimi dziwnymi środkami wspierali się twórcy tego filmu, ale mam wrażenie że mocno przeholowali i powstał szalony film. To zdecydowanie na plus - piszę to by nie było żadnych wątpliwości.
    Arthur jest synem rybaka i królowej Atlantydy. Matka zaginęła wiele lat temu, a Arthur wyrósł na dużego opijusa, który czasem lubi kogoś uratować w morskich głębinach. Jest osobą, która łączy dwa światy - to co na powierzchni i to co głęboko pod wodą. Jest też człowiekiem unikającym wszelakiej odpowiedzialności - lubi dobrze się zabawić - a to oznacza bójki i morze wypitego piwa. Wygodne życie, które zostaje zakłócone przez zbliżającą się wojnę. Arthur musi zdobyć tron Atlantydy - tylko w ten sposób powstrzyma swojego przyrodniego brata przed zaatakowaniem ludzi. Zanim jednak stanie do walki o tron musi odszukać złoty Trójząb, a to oznacza długą podróż po nieznanych krainach.
    Po tym szczątkowym opisie fabuły od razu widać, że mamy do czynienia z kinem przygodowym. Mamy walkę o tron, zemstę, różne światy, zagadkę, zaginiony artefakt, potężną dawkę humoru i mnóstwo dynamicznej akcji. Tej akcji może jest nawet ciut za dużo. Film trwa blisko dwie i pół godziny a tempo akcji cały czas jest podkręcane. Nie żebym narzekał, ale może trzeba było daj więcej miejsca na rozbudowę postaci?

  • Assassin's Creed - 2016

    assasins creed

    Assassin's Creed - 2016;
    - reżyseria: Justin Kurzel;
    - scenariusz: Michael Lesslie, Bill Collage, Adam Cooper;
    - wybrana obsada: Michael Fassbender, Marion Cotillard, Jeremy Irons, Brendan Gleeson, Charlotte Rampling, Michael Kenneth Williams, Denis Ménochet, Ariane Labed;
    - gatunek: przygodowy.

    No to kolejna pozycja w kinie zaliczona. Wybór tym razem nie był zbyt udany. Wysokobudżetowa ekranizacja bardzo znanej gry (nie grałem) mogła być wielkim hitem kasowym.. obawiam się, że pomimo fajnej obsady film nie spełnia oczekiwań widzów i graczy. Producenci kolejny raz zaserwowali nam produkt, który poza niezłym opakowaniem (promocja) nie ma w sobie nic co przyciąga uwagę widzów.
    Historia - trwająca wiele stuleci walka pomiędzy Asasynami a Zakonem Templariuszy ukazana z perspektywy przypadkowej osoby, która zostaje porwana bo ma w swoim DNA wspomnienia swoich przodków.. dosłownie. Na ekranie nie wygląda to zbyt przekonująco. Cal (o nim mowa) za pomocą specjalnej maszyny ma przeżywać wspomnienia swojego prapraprapra-(i jeszcze trochę pra)-dziadka i dzięki temu Templariusze odkryją gdzie ten przodek (oszczędzę Wam kolejnego pra) ukrył magiczny artefakt, w którym zakodowana jest ludzka wolna wola.

     

  • Asteriks i Obeliks. Tajemnica magicznego wywaru - 2018

    asteriks i obeliks tajemnica magicznego wywaru

    Asteriks i Obeliks. Tajemnica magicznego wywaru,
    (Astérix - Le Secret de la potion magique) - 2018;
    - reżyseria: Louis Clichy, Alexandre Astier; 
    - scenariusz: Alexandre Astier; 
    - gatunek: animacja, familijny, komedia,

    Samotna wioska Galów jest atakowana przez wojska Cezara... no może nie będę pisał o wszystkich okolicznościach życia Galów - to akurat każdy powinien znać. Skupię się zatem tylko na fabule najnowszej części przygód Asteriksa, Obeliksa i Panoramiksa. Ten ostatni jest głównym bohaterem najnowszej animacji. Druid ma swoje lata i po wypadku w lesie dochodzi do wniosku, że potrzebuje następcy. Nie może wybrać nikogo w wiosce więc wyrusza (oczywiście nie sam) w poszukiwawczą podróż. Jest wielu kandydatów, ale czy są godny by powierzyć im tajemnicę magicznego wywaru?
    Wieści o poszukiwaniach szybko trafiają do druida, który przeszedł na ciemną stronę mocy - spróbuje on ostatecznie pokonać Panoramiksa i zdobyć przepis.

  • Auta 3 - 2017

    auta 3

    Auta 3,
    (Cars 3) - 2017;
    - reżyseria: Brian Fee;
    - scenariusz: Kiel Murray, Bob Peterson, Mike Rich;
    - gatunek: familijny, animacja, komedia.

    No i się doczekaliśmy trzeciej odsłony przygód McQueen'a. Jest w wielkiej formie, wygrywa wyścigi, ale powoli zaczyna napływać nowa seria nowoczesnych aut, które są o wiele szybsze. Zygzak czuje wielką presję przegranej i robi wszystko by wygrać. Kończy się to poważnym wypadkiem. Czy uda mu się wrócić na tor? Czy nadal będzie wygrywać? A może odejdzie na zasłużoną rajdową emeryturę? Odpowiedź nie jest oczywista, a scenarzyści umiejętnie pokazują nam emocje targające czerwoną rajdówką.

  • Ave, Cezar! - 2016

    plakat promujący
    Ave, Cezar!;
    (Hail, Caesar!) - 2016;
    - reżyseria: Joel Coen, Ethan Coen;
    - scenariusz: Joel Coen, Ethan Coen;
    - wybrana obsada: Josh Brolin, George Clooney, Alden Ehrenreich, Ralph Fiennes, Scarlett Johansson, Tilda Swinton, Channing Tatum, Jonah Hill;
    - gatunek: komedia, dramat.

    Nie jestem wielkim fanem twórczości braci Coen. Mam wrażenie, że często ich filmy są mocno przekombinowane, a fabuły niezbyt pociągające. Nie inne wrażenie mam po seansie Ave, Cezar!. Główny wątek fabularny mógłby dla mnie nie istnieć - był to tylko pretekst (może niezbyt dopracowany) do pokazania fascynującego świata Hollywood lat pięćdziesiątych. Olbrzymie hale produkcyjne, filmy produkowane niemal taśmowo - nie bez powodu mówimy o Fabryce Snów. Były też gwiazdy, które wierzyły w swoją wielkość, ale tak naprawdę były pełną własnością wytwórni filmowych. To one decydowały czy ktoś będzie popularny, jaki będzie miał wizerunek oraz jak często będzie występować na ekranie. Władza wytwórni nie ograniczała się tylko do kwestii zawodowych - w pełni panowali również nad życiem prywatnym swoich podopiecznych. W latach pięćdziesiątych ten system już zaczynał się kruszyć, ale nadal był wyczuwalny.
    W tamtym latach trwała też bezpardonowa wojna pomiędzy prawymi obywatelami, a komunistami, tymi prawdziwymi, ale także wymyślonymi przez system. Był to też czas obowiązywania Kodeksu Hays'a, który mocno wpływał na to jakie filmy są produkowane. Nie zapominajmy też, że w tamtych latach filmy były jasno podzielone na gatunki, które rzadko się przeplatały. Widz oglądając Ave, Cezar! z jednej strony dowie się jak będzie jak wyglądał świat Hollywood kilkadziesiąt lat temu, ale także będzie miał możliwość doszukiwania się mnóstwa odwołań do historii kinematografii. Bracia Coen musieli mieć sporo frajdy pisząc scenariusz, szkoda tylko, że nie dopracowali warstwy fabularnej. Sprytnie wpleciono też wątek scenarzystów w Hollywood, nadal walczą o docenienie w branży filmowej.

  • Avengers: Koniec gry - 2019

    avengers koniec gry

     

    Avengers: Koniec gry,
    (Avengers: Endgame) - 2019;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Evans, Mark Ruffalo, Chris Hemsworth, Scarlett Johansson, Jeremy Renner, Don Cheadle, Paul Rudd, Brie Larson, Karen Gillan, Bradley Cooper, Josh Brolin, Chadwick Boseman, Tom Holland, Tom Hiddleston, Tilda Swinton, Gwyneth Paltrow, Michelle Pfeiffer, Anthony Mackie (i tak pewnie wymieniłem tylko połowę);
    - gatunek: akcja, science fiction.

    W końcu dotarł na ekrany. Film, który ma zakończyć pewną fazę filmów Marvel'a. Przed twórcami stało bardzo trudne zadanie. Z jednej strony musieli pożegnać starych (nieco wysłużonych) bohaterów, wprowadzić świeżą krew, a dodatkowo przeprowadzić całą akcję w nienagannej fabule. Wysoko postawiona poprzeczka okazała się być stanowczo za nisko dla braci Russo. Idąc na seans spodziewałem się wysokiej realizacji i niezłego scenariusza, ale nie sądziłem, że dostanę tak dopracowaną historię, w której najbardziej znani bohaterowie (Iron Man, Thor, Hulk, Kapitan Ameryka) zostali okraszeni znaczną dawką dobrego humoru. Kto to się spodziewał, że Banner okiełzna Hulka, a Thor się roztyje (w końcu coś mnie z nim łączy)? Avengers: Wojna bez granic zakończył się wielką porażką Avengersów. Thanos zgładził połowę życia we wszechświecie - taka gwałtowna redukcja miała sprawić, że 'życie' nabierze nowej, lepszej jakości. Po dotkliwej klęsce i utracie przyjaciół trzeba odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Niektórzy sobie nieźle radzą, ale większość naszych bohaterów nie może pogodzić się ze stratą. A może jest szansa by to wszystko cofnąć? Zebrać kamienie mocy przed Thanosem? I więcej fabuły nie zdradzę. No poza tym, że nie warto czekać po napisach. Wyjątkowo nie ma sceny końcowej.

  • Avengers: Wojna bez granic - 2018

    avengers wojna bez granic

    Avengers: Wojna bez granic,
    (Avengers: Infinity War) - 2018;
    - reżyseria: Anthony Russo, Joe Russo;
    - scenariusz: Christopher Markus, Stephen McFeely;
    - wybrana obsada: Robert Downey Jr., Chris Hemsworth, Mark Ruffalo, Chris Evans, Scarlett Johansson, Benedict Cumberbatch, Chris Pratt, Josh Brolin, Don Cheadle, Tom Holland, Chadwick Boseman, Sebastian Stan, Zoe Saldana, Tom Hiddleston, Elizabeth Olsen, Paul Bettany, Anthony Mackie, Idris Elba, Peter Dinklage, Gwyneth Paltrow;
    - gatunek: science fiction, akcja.

    Wielka machina promocyjna Marvel'a ruszyła. Na każdym kroku zwiastuny, plakaty, wywiady - wszędzie materiały związane z Avengers. Do tego dochodzi paleta gwiazd, które znamy z poprzednich marvelowskich produkcji. W mojej skromnej ocenie liczba gwiazd w tym filmie stanowczo jest zbyt duża. Wprowadzają niepotrzebny zamęt, który odciąga uwagę od fabuły. Postaci Marvela jest za wiele.
    Akcja Wojny bez granic zaczyna się bardzo dynamicznie. Od razu poznajemy Thanosa - czarny charakter, który zbiera kryształy nieskończoności i zamierza narzucić światu swoją wolę. Za jego brutalnością i bezwzględnością kryje się chęć uratowania świata. Świata, ale istnień już niekoniecznie. Życia jest za wiele i należy je drastycznie zredukować - dzięki redukcji jakość życia tych co przeżyli znacząco się poprawi.
    Szaleństwo? Z humanitarnego punktu widzenia - tak, ale może w tym szaleństwie jest metoda?

  • Baby Driver - 2017

    baby driver

    Baby Driver - 2017;
    - reżyseria: Edgar Wright;
    - scenariusz: Edgar Wright;
    - wybrana obsada: Ansel Elgort, Kevin Spacey, Lily James, Jon Bernthal, Eiza González, Jon Hamm, Jamie Foxx;
    - gatunek: komedia, akcja.

    Baby poznajemy podczas rabunkowego skoku. Jest młodym, utalentowanym kierowcą, który zawsze potrafi uciec. Wyróżnia się tym, że niewiele mówi i cały czas ma słuchawki na uszach. Typowy odludek. Po kilku minutach dowiadujemy się, że bierze udział w napadach bo spłaca faceta, którego próbował kiedyś okraść. Każda udana ucieczka z napadu przybliża go do wolności i uczciwego życia. Przynajmniej tak mu się wydaje. Początek filmu zapowiada dobre kino akcji, w którym mamy kilkoro wyrazistych bohaterów oraz wyrazisty soundtrack, który jest paliwem napędzającym film. Niestety nie można tego powiedzieć o fabule. Początek całkiem dynamiczny, ale im dalej w las tym więcej niezrozumiałych rozwiązań scenariuszowych. Już pomijam, że kino akcji zamienia się w historię pewnej miłości, ale całkowicie nie rozumiem niektórych rozwiązań fabularnych. Dlaczego tak szybko wycofano postać Bernthal'a? Motywacje bohaterów też nie są do końca przemyślane. Zwłaszcza głównego bohatera. Niby niewinny dzieciak, ale jednak z kryminalną przeszłością. Brakowało mi w tym spójności. Zresztą to się nie tyczy tylko głównego bohatera, ale także drugiego planu. Motywacje i historie bohaterów są wielką niewiadomą. Mam nieodparte wrażenie, że obecnie coraz więcej filmów słabą historię przykrywa nawiązaniem do kultowych elementów popkultury - zwłaszcza muzyki.

  • Barry Seal: Król przemytu - 2017

    barry seal

    Barry Seal: Król przemytu,
    (American Made) - 2017;
    - reżyseria: Doug Liman;
    - scenariusz: Gary Spinelli;
    - wybrana obsada: Tom Cruise, Domhnall Gleeson, Sarah Wright, E. Roger Mitchell, Alejandro Edda, Benito Martinez;
    - gatunek: dramat, polityczny.

    Potwierdza się reguła, że najlepsze scenariusze pisze życie. Potem trzeba sobie troszkę podkolorować, dodać smaczków i mamy historię, której nikt by nie wymyślił.
    Koniec lat siedemdziesiątych, Ameryka. Barry jest utalentowanym, aczkolwiek trochę znudzonym pilotem, który dostaje nietypową propozycję od CIA. Ma dla nich latać i fotografować wybrane cele w Kolumbii. Lubiący ryzyko Barry bez wahania się zgadza. Zgadza się również mocniej wykorzystać kursy i przewozi do USA kokainę od kolumbijskiego kartelu. Podwójna praca jest dopiero początkiem szalonych przygód utalentowanego pilota.

  • Batman v Superman: Świt sprawiedliwości - 2016

    batman v superman swit sprawiedliwosci
    Batman v Superman: Świt sprawiedliwości,
    (Batman v Superman: Dawn of Justice) - 2016;
    - reżyseria: Zack Snyder;
    - scenariusz: Chris Terrio, David S. Goyer;
    - wybrana obsada: Ben Affleck, Henry Cavill, Amy Adams, Jesse Eisenberg, Diane Lane, Laurence Fishburne, Jeremy Irons, Holly Hunter, Callan Mulvey, Kevin Costner, Gal Gadot;
    - gatunek: akcja, science-fiction.

    W piątek była premiera jednego z najbardziej wyczekiwany filmów 2016 roku. Nadzieje i wątpliwości związane z tą produkcją były olbrzymie. Przede wszystkim problem pojawił się po ogłoszeniu, że Ben Affleck zostanie nowym Batmanem. Niewielu sądziło, że ten aktor może dorównać poprzedniemu odtwórcy (Bale) gadżetowego bohatera. Pierwsze zdjęcia sugerowały jednak, że wybór jest jak najbardziej trafiony, a po seansie mogę powiedzieć, że nie wyobrażam sobie, żeby nowego Batmana zagrał ktoś inny.
    Ben Affleck wypadł niesamowicie dobrze. Był wyrazisty zarówno jako Bruce Wayne, ale także jako Batman. Obie postacie miały swoje indywidualne życie i jedna nad drugą nie jest w stanie górować. Nowy Batman jest dużo bardziej niepokojący niż w poprzednich filmach. Pierwszy raz tak naprawdę pokazano, że Batman jest bohaterem na granicy mroku. Jest brutalny, agresywny, nie waha się używać broni i zabijać. Czasem odczuwamy wrażenie, że to przemoc sprawia mu przyjemność. Niesamowita metamorfoza, która mi w pełni przypadła do gustu. Mam nadzieję, że kolejne filmy o nim będą miały kategorię wiekową R.

  • Bez litości 2 - 2018

    bez litosci 2

    Bez litości 2,
    (The Equalizer 2) - 2018;
    - reżyseria: Antoine Fuqua;
    - scenariusz: Richard Wenk;
    - wybrana obsada: Denzel Washington, Pedro Pascal, Ashton Sanders, Orson Bean, Bill Pullman, Melissa Leo;
    - gatunek: thriller, akcja.

    Denzel słynie z tego, że nie zgadza się grać w kontynuacjach, tak dobiera repertuar by nie było to konieczne. Tak było do czasu Bez litości 2. Ciekaw jestem czym Fuqua przekonał Denzel'a do zmiany nastawienia?
    Robert McCall to były agent służb specjalnych, który całkowicie zerwał z przeszłością (oficjalnie umarł) i pracuje jako kierowca. Monotonne, aczkolwiek uczciwe życie przerywają mu prywatne misje, których celem jest pomoc przypadkowo poznanym ludziom. Podczas jednej z takich misji poznajemy McCall'a w Bez litości 2. Turcja, pociąg i szybkie odzyskanie porwanej dziewczynki. Ta trochę bondowska scenka szybko informuje nas, że będziemy mieli z brutalnym kinem akcji. To dobrze, osoby, które nie lubią przemocy na ekranie mogą jeszcze wyjść.

  • BFG: Bardzo Fajny Gigant - 2016

    bfg
    BFG: Bardzo Fajny Gigant,
    (The BFG) - 2016;
    - reżyseria: Steven Spielberg;
    - scenariusz: Melissa Mathison;
    - wybrana obsada: Mark Rylance, Ruby Barnhill, Penelope Wilton, Rebecca Hall;
    - gatunek: familijny, fantasy.

    Lubię Spielberga. Większość jego filmów mi się podoba, reżyser doskonale wie jak uwieść widza i sprawić by po seansie wyszedł z burzą emocji. Nazwisko reżysera wystarczyło bym poszedł na BFG do kina. Po seansie mam wrażenie, że to nie Steven robił ten film.. że firmuje nazwiskiem, ale nawet nie obejrzał tej produkcji do końca.
    BFG to zdecydowanie najsłabszy film Spielberga jaki widziałem. Rozczarowanie na pełnej linii. Film jest ekranizacją powieści Roalda Dahla (Wielkomilud), która cieszy się sporym uznaniem wśród czytelników, ale doskonale wiemy, że to czasem za mało do stworzenia udanego filmu. Kino rządzi się całkiem innymi prawami niż literatura. W ekranizacji BFG chyba brakło pomysłu dla kogo ma być zrobiony ten tytuł. Dorośli kompletnie się nudzili, a i dzieci nie bawiły się zbyt dobrze.

Back to top